Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Notebook MSI - zapach spalenizny po podł. pod gniazdko

14 Gru 2009 20:34 4758 5
  • Poziom 2  
    Witam. Jeśli był już ten temat, proszę mi wybaczyć i ewentualnie pokierować dalej, ale choć szukałem, nie mogłem znaleźć podobnego przypadku. Sprawa jest następująca: przez długi czas miałem notebook podłączony do gniazdka bez uziemienia (gdyż gram imprezy, a zakłócenia z ładowarki impulsowej są nie do zniesienia na sprzęcie estradowym) i pewnego dnia zwyczajnie się wyłączył, po czym zacząłem czuć charakterystyczny zapach czegoś spalonego. Następnie poczekałem i włączyłem na samej baterii - działał. Gdy podłączyłem zasilanie do gniazdka w laptopie problem się powtórzył (oczywiście już do gniazdka z uziemieniem). Dodam, że po podłączeniu z baterią w środku zanim się wyłączył, zaczął strasznie szaleć (ekran ciemniał i się rozjaśniał, ikonka z baterią coś mrugała, ale nie pokazał się kabel). Kolejnym krokiem było podłączenie laptopa do gniazdka z uziemieniem już bez baterii - tym razem wszystko normalnie działa, a ikonka, jak powinna, pokazuje wtyczkę, bez baterii (dlatego właśnie siedzę w łazience i to piszę). Zastanawia mnie kilka spraw - co jest winne i jak temu zaradzić (skoro sama bateria działa, samo gniazdko działa, ale razem coś się jakby pali), poza tym co ma do tego uziemienie, jeśli cokolwiek i czy bez baterii mogę go już podłączyć bez uziemienia bez obaw? Poza tym obawiam się czy na pewno już (bez baterii) będzie działał dłużej.. Bo ciągle coś mi tu śmierdzi. Podejrzewam uziemienie w gniazdku, bo jak ładowarka była podłączona bez niego to dioda mrugała, a z nim już nie mruga (ale laptop ciągle ranny po tamtym..). Dodam, że jest to laptop MSI z ładowarką impulsową, ale to ma chyba najmniejsze znaczenie.. Z góry dzięki za odpowiedź i sorry, jeśli się powtórzyłem.. Pozdrawiam!

    PS Dodam jeszcze, że właśnie w jednym z pomieszczeń zauważyłem jakąś straszną tragedię z prądem - mianowicie jedna z żarówek strasznie mruga i gniazdka dają jakieś dziwne napięcie - możliwe, że problem z laptopem mam przez to, że elektrownia puściła jakiś lewy prąd? Jeśli laptop sam się wyłączał to możliwe, że się "sam" wyleczy jak podłączę go do normalnego gniazdka? Dużo pytań - wiem, ale mam nadzieję, że to pomoże w odpowiedzi. Pozdrawiam raz jeszcze.

    Aktualizuję pytanie - minęła godzina, notebook wykrywa już i wtyczkę i baterię (działa), ale bateria się nie ładuje (wskaźnik ciągle jest na 2% i nie chce iść w górę). Jakie wnioski? I opowiedzcie jak możecie o tym uziemieniu w związku z tym (czy miało wpływ i jaki).
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    upalone wyprowadzenie gniazda zasilania lub zimny lut na płycie . Napraw jak najszybciej bo może się skończyć takim upaleniem płyty że będzie do wymiany . Zaslilanie z uziemieniem lub bez nie ma na to wpływu to jest uszkodzenie mechaniczne .
  • Poziom 2  
    A jest to możliwe, że z jakichś niewyjaśnionych przyczyn spaliła się po prostu elektronika w baterii albo dojście do niej? Bo właśnie piszę z tego komputera i w zasadzie to działać działa tylko z baterią jakiś problem w końcu. Jeśli to płyta albo gniazdo to nieciekawie i będzie dużo naprawiania :(, ale to jest właśnie elektronika. Zastanawia mnie tylko czemu tak po prostu coś się zaczęło palić podczas normalnej pracy. Ale dzięki wielkie za podpowiedź w każdym razie :).
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    nie ma dobrego kontaktu więc się grzeje i śmierdzi . jak brak kontaktu to i prąd mniejszy i może nie ładować bakterii ew już upaliło się połączenie do modułu ładowania . Przerabiałem to wielokrotnie . podstawowa zasada jak coś śmierdzi spalenizną to raczej się nie regeneruje .
  • Poziom 2  
    Ok i wydaje mi się, że to właśnie to - czyli spalony moduł ładowania. Bo teraz już nic nie śmierdzi i działa normalnie poza ładowaniem baterii. Ciągle zastanawiają mnie tylko przyczyna i ewentualne następstwa dalszej pracy na tym notebooku. Ale przede wszystkim przyczyna. GX-710, więc stary nie jest.
  • Poziom 2  
    Odpowiadam po latach gwoli rozwiania wątpliwości :D. Laptop spalił się w piździec w marcu 2010, nigdy więcej MSI. Gniazdo zasilania miało jakieś przepięcie czy coś z tego co mi powiedzieli w serwisie, stare dzieje. Można zamknąć temat :).