Witam mam astre j.w i wczoraj po zrobieniu okolo 500 km zgasilem samochod i juz nie zapalil, dodam ze 10 minut wczesniej zatrzymywalem sie 2 razy i gasilem i odpalal bez zazutu. Wyglada to tak ze jak probuje odpalic kreci ale bardzo slabo moze 2 razy i juz przestaje krecic.Myslalem ze to akumulator, odpalalem przez kable i nic. Kupilem dzisiaj nowy akumulator podlanczam i to samo sie dzieje. Gdy sciagnalem pasek z alternatora to odpalil bez zarzutu go ponowilem probe tez juz bylo to samo. Nie mam pojecia co to moze byc... cos chyba duzy opor daje i akumulator nie ma sily odpalic...Pomozcie