ghwerig84 napisał: zasugerowano mi też, że to może być wina "kostki stacyjki". Dzięki za pomoc.
No cóż, nie będę kłamał - to może być wina wszystkiego...

/
Jeżeli nic nawet nie wyje, to znaczy, że zasilania nie ma także sterownik silnika.... No chyba, że ta Felicja jest na gaźniku, ale coś w to wątpie... Jeżeli jest taka usterka, to musi być coś w obwodach głównych - albo stacyjka, albo coś przy akumulatorze...
Wycieraczki chodzą... Ale po przekręceniu stacyjki czy w ogóle? (nie wiem, jak to jest w Skodach

)
Nie za bardzo rozumiem termin "wygaszenie podświetlania kontrolek".. Może dlatego, że nigdy nie miałem styczności ze skodami... W miarę możliwości proszę wybaczyć moją niewiedzę..

.
A jak się zachowują światła po przekręceniu kluczyka? Tzn rozumiem, że światła można włączyć i przy wyłączonej stacyjce? Jeżeli tak, to przygasaja po załączeniu kluczykiem?
Dodano po 2 [minuty]: p.s.
Coś mi się ten akumulator nie podoba - nic nie pobierał? Albo na maxa naładowany, co raczej nie możliwe przy takim mrozie, albo uszkodzony, ale zawsze coś tam powinien pobierać...
Czy zapalają się jakieś kontrolki? I czy ta awaria pojawiła się od razu po wejściu, czy może po przekręceniu kluczyka cos tam mignęło, pisnęło, pyknęło? Może być brak masy- chyba częsta awaria w samochodach...
Dodano po 1 [minuty]: Jeszcze - ile samochód stał? Parę godzin, czy parę minut?