logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Skoda Felicia 1.3 (1997) - nie odpala

ghwerig84 16 Gru 2009 15:59 6344 7
REKLAMA
  • #1 7397076
    ghwerig84
    Poziom 10  
    Mam problem, wczoraj rano pojechałem do pracy, wszystko zdawało się być z samochodem w porządku. Jednak kiedy chciałem wrócić do domu, okazało się że samochód odmówił współpracy. po przekręceniu kluczyka w stacyjce poza jakimś pyknięciem i wygaszeniem podświetlania kontrolek nic się dzieje, silnik nawet nie próbuje "rzęzić". Poza tym światła działają, centralny działa wycieraczki chodzą. Z góry dziękuje za jakieś sugestie.
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 7397105
    Ture11
    Poziom 39  
    Zdążyłeś już coś sprawdzić? W takiej sytuacji warto sprawdzić oczywiście bezpieczniki, to pyknięcie to może być sterowanie pompą paliwa, tylko czy przed pyknięciem pojawia się jakieś jakby wycie?
    Ogólnie musisz posprawdzać podstawy takie jak właśnie bezpieczniki, napięcia, czy akumulator jest sprawny, czy klemy dobrze kontaktują, itp, itp, itp...
    W samochodzie jest imobiliser? Jak się zachowuje, jeżeli jest?

    Dodano po 46 [sekundy]:

    Zostałem uprzedzony :-)

    Dodano po 14 [sekundy]:

    Pozdrawiam :-)
  • REKLAMA
  • #5 7397150
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #6 7397280
    ghwerig84
    Poziom 10  
    no to tak, moje pojecie jest marne. przed pyknięciem nie wyje, jedyny dźwięk to jest to pykniecie. ogólnie "niby" ładowałem akumulator, ale amperomierz na prostowniku nic nie pokazywał. Jak podłączyłem miernik do akumulatora to pokazał 12.12 V. Z tego co wiem nie ma immobilizera. Jak zadzwoniłem do sklepu zapytać się o ceny rozrusznika to zasugerowano mi też, że to może być wina "kostki stacyjki". Dzięki za pomoc.
  • Pomocny post
    #7 7397526
    Ture11
    Poziom 39  
    ghwerig84 napisał:
    zasugerowano mi też, że to może być wina "kostki stacyjki". Dzięki za pomoc.

    No cóż, nie będę kłamał - to może być wina wszystkiego... :-) / :-(
    Jeżeli nic nawet nie wyje, to znaczy, że zasilania nie ma także sterownik silnika.... No chyba, że ta Felicja jest na gaźniku, ale coś w to wątpie... Jeżeli jest taka usterka, to musi być coś w obwodach głównych - albo stacyjka, albo coś przy akumulatorze...

    Wycieraczki chodzą... Ale po przekręceniu stacyjki czy w ogóle? (nie wiem, jak to jest w Skodach :-()

    Nie za bardzo rozumiem termin "wygaszenie podświetlania kontrolek".. Może dlatego, że nigdy nie miałem styczności ze skodami... W miarę możliwości proszę wybaczyć moją niewiedzę.. :-).
    A jak się zachowują światła po przekręceniu kluczyka? Tzn rozumiem, że światła można włączyć i przy wyłączonej stacyjce? Jeżeli tak, to przygasaja po załączeniu kluczykiem?

    Dodano po 2 [minuty]:

    p.s.
    Coś mi się ten akumulator nie podoba - nic nie pobierał? Albo na maxa naładowany, co raczej nie możliwe przy takim mrozie, albo uszkodzony, ale zawsze coś tam powinien pobierać...
    Czy zapalają się jakieś kontrolki? I czy ta awaria pojawiła się od razu po wejściu, czy może po przekręceniu kluczyka cos tam mignęło, pisnęło, pyknęło? Może być brak masy- chyba częsta awaria w samochodach...

    Dodano po 1 [minuty]:

    Jeszcze - ile samochód stał? Parę godzin, czy parę minut?
  • #8 7397622
    eltron
    Poziom 25  
    Kurde, ile tu pesymistycznych scenariuszy, a uszkodzona cewka rozrusznika, albo krótkie szczotki się zawieszają.
REKLAMA