witam . wersja 1 wzmacniacz świateł należy wpiąć w wiązke przy reflektorze od strony akumulatora żeby droga była jak najkrótsza . Wersja 2 jest ulepszona pozdrawiam
wersja 1 bo 2 nie widze:
zadna z tym rewelacja pozatym jak ktos nie wie oco chodzi i zastosuje cienkie kable to i tak nie uzyska lepszego efektu
i jeszcze sprawa podlaczenia przekaznika - czy to jest celowe zeby przy wlaczonych krotkich swiatlach zasilanie przekaznika szlo przez zarowke od swiatel dlugich co przy malekj opornosci cewki spowoduje lekkie swiecenie tego wlokna zarowki ?? Moze chciales zrobic dwa ulepszenia w jednym?? Wg mnie te ulepszenie jest pomyslane i wykonane do dupy
mam wrazenie ze sobie zarty robisz. To drugie rozwiazanie jest jeszcze bardziej bez sensu niz pierwsze.
adass: jak cos robisz to najpierw sie dowiedz jak to ma byc zrobione, bo narysowac schemat i zrobic urzadzenie ktore dziala ale est zrobione w bezsensowny sposob to wiele osob potrafi
Panowie wy chyba sobie jaja robicie ja mam poloneza a jak wiadomo polskie samochody nie grzeszą dobrymi światłami zastosowąłem tylko przekaźnik i jak nakrótsze kable o większym przekroju niż orginalne i to w zupełności wystarczyło. Na początku kombinowąłem z żarówkami zakładałem jakieś żarówki o kosmicznej mocy no 100/130 W i gówno pomagąło teraz mam 60/65 W i mi w zupełności wystrczy.
przyznaje podłączenie przekaznika jest nie typowe i celowe, przekaznik trzyma tylko kiedy są włączone krótkie światła i wyruwnuje spadek napięcia na poszczególnych połączeniach instalacji auta a przy zmianie na długie puszcza np: w maluchu jest to różnica ok 2volt spadku (zależy od stanu instalacji ).Układ pracuje równolegle z oryginalną instalacją i cały w tym trik. umnie to działa. pozdrawiam
Radzilbym zaczac od najprostrzej rzeczy, czyli sprawdzenia polaczenia masy i stanu zlacz konektorowych. One w maluchu czesto pokrywaja sie nalotem i pozniej swiatla swieca jak kaganki.