Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Akumulator - naładowany czy nie?

luckyboy 18 Dec 2009 13:06 8645 12
Tespol
  • #1
    luckyboy
    Level 11  
    Witam.

    Mam półroczny akumulator 74Ah, 680A: napięcie na klemach zawsze wynosi 12,7V, czyli świadczy, ze akumulator jest naładowany w 100%- zgodnie z tym co wyczytałem na forum.

    Jednak, gdy robilem pomiary aparaturą u kolegi w sklepie z akku, sprzęt pomiarowy pokazuje, że akku jest naładowany w 80% (wszelakie testery), a sprawność rozruchowa liczona jest na 550A - nie rozumiem dlaczego tak mało?
    Czy może być tak, że nalepka wskazuje 680A, ale konstrukcja akku pozwala osiągnąć powiedzmy 100A mniej?

    Dziś rano długo kręciłem rozrusznikiem (czyli pobrałem dużo prądu). Pojeździłem trochę i po paru godzinach postoju napięcie w nim wynosi 12,7V.
    Czy to oznacza, że jest full naładowany i rano będzie kręcił jak wariat?:)

    Czy przy braniu pod uwagę stopnia naładowania akku wystarczy brać pod uwagę jego stan napięcia?

    Pytam, gdyż są mrozy i nie chciałbym zastać z rana niedoładowanego akku.
  • Tespol
  • Tespol
  • #4
    vper
    Level 15  
    Witam,

    1. Zazwyczaj kilka procent akumulatorów opuszczających fabrykę posiada parametry różniące się nieznacznie od podanych na etykiecie. Być może trafił Ci się taki egzemplarz.

    2. Moc rozruchowa akumulatora przy zerowej temperaturze obniża się o 20, przy minus 10 stopniach już o 30 proc., a mróz dwudziestostopniowy zabiera grubo ponad połowę prądu. Czy było to uwzględniane w trakcie pomiaru ?

    3. Nie piszesz czy pomiar robiony był bezpośrednio po naładowaniu, czy w trakcie normalnej eksploatacji (np. wyjąłeś akumulator z samochodu i zaniosłeś na pomiar). Jeśli tak było to zważywszy że akumulator ma już pół roku, otrzymaliście wskazanie moim zdaniem nie budzące zastrzeżeń.

    4. No i oczywiście zakładam, że porównujesz wynik oraz dane akumulatora wg tej samej normy.

    Pozdrawiam
    vper
  • #5
    luckyboy
    Level 11  
    vper wrote:
    Witam,

    1. Zazwyczaj kilka procent akumulatorów opuszczających fabrykę posiada parametry różniące się nieznacznie od podanych na etykiecie. Być może trafił Ci się taki egzemplarz.

    2. Moc rozruchowa akumulatora przy zerowej temperaturze obniża się o 20, przy minus 10 stopniach już o 30 proc., a mróz dwudziestostopniowy zabiera grubo ponad połowę prądu. Czy było to uwzględniane w trakcie pomiaru ?

    3. Nie piszesz czy pomiar robiony był bezpośrednio po naładowaniu, czy w trakcie normalnej eksploatacji (np. wyjąłeś akumulator z samochodu i zaniosłeś na pomiar). Jeśli tak było to zważywszy że akumulator ma już pół roku, otrzymaliście wskazanie moim zdaniem nie budzące zastrzeżeń.

    4. No i oczywiście zakładam, że porównujesz wynik oraz dane akumulatora wg tej samej normy.

    Pozdrawiam
    vper


    Dzieki bardzo za odpowiedz:)

    Ostatnio gdy byly przymrozki musialem doladowac w domu akku prostownikiem. Ladowalem malym pradem prawie dobe (z 12,3V do 12,95V). W akku wstapilo nowe zycie, rozrusznik kreci o wiele szybciej, wiec moj diesel odpala teraz od "strzalu". Zapewne krotkie odcinki powoduja ze akku nie jest naladowany na 100%, chociaz jak mierze jego napiecie na klemach po dluzszym postoju, to mam 12,7-12,8V czyli powinien byc naladowany na 100%?? Po ladowaniu prostownikiem czuc teraz w nim moc dopiero. Czy napiecie powyzej 12,6V zawsze zapewnia stopien naladowania 100%?? Nasuwa mi sie smieszne pytanie "ile jest pradu w pradzie"?:)
  • #6
    Andrzej7870
    Level 14  
    Poziom napięcia ma mało wspólnego z poziomem naładowania- tu jest ważny prąd! Napięcie pow. 12V będzie nawet przy 50% sprawności akumulatora!!!!
  • #7
    niutat
    Level 36  
    Andrzej7870 wrote:
    Poziom napięcia ma mało wspólnego z poziomem naładowania- tu jest ważny prąd! Napięcie pow. 12V będzie nawet przy 50% sprawności akumulatora!!!!

    Niestety tu się mylisz szanowny kolego, napięcie w akumulatorach kwasowych jest ściśle powiązane ze stopniem ich naładowania niezależne czy to będzie akumulator o pojemności 6 czy 600Ah. Prąd ładowania czy rozładowania akumulatora jest zależny od jego pojemności i temperatury w jakiej pracuje.
    Pozdrawiam i wesołych :wink:
  • #8
    bonek
    Level 13  
    Witam
    A co Panowie powiecie na to:
    Aku nowe -2tygodnie Centra standard 40ah
    sobota -rano padł(-16stopni)-ładowanie 6h końcowe napięcie z zasilacza (sta bilizowanego nie prostownika)16,7V końcowy prąd 1A
    poniedziałek rano (minus 21stopni) -padł nawet nie zakręcił.

    Zastanawiam się, czy aby nie jest kopnięty akku.
  • #9
    Stary1952
    Level 32  
    bonek wrote:
    ładowanie 6h końcowe napięcie z zasilacza (sta bilizowanego nie prostownika)16,7V końcowy prąd 1A
    poniedziałek rano (minus 21stopni) -padł nawet nie zakręcił.

    Zastanawiam się, czy aby nie jest kopnięty akku.

    Witam .
    Za wysokie napięcie ładowania , z zasilacza stabilizowanego max. 14.5V . :!:
    Całkiem możliwe , że akumulator " podziękował " . :cry:
    Akumulatory Centra Standard nie cieszą się sławą .
  • #10
    bonek
    Level 13  
    Przy 14,4V na początku ładowania pobrał niecałe 0,5 A
    6A wziął dopiero przy 15,6V
    Zastanawiam się czy bawic się z nim i go sprawdzać, czy od razu oddać -jest przecież na gwarancji.
    Z drugiej strony z fabrycznych prostowników wychodzi napiecie szczytowe ok 17V,
    więc czy 14,5V stabilizowanego to nie za mało?
  • #11
    Stary1952
    Level 32  
    bonek wrote:
    Przy 14,4V na początku ładowania pobrał niecałe 0,5 A
    więc czy 14,5V stabilizowanego to nie za mało?

    Jest coś nie tak z tym akumulatorem .
    Alternator samochodowy daje max. 14.5V , i podczas normalnej eksploatacji samochodu nie ma potrzeby doładowywania akumulatora . :?:
    Pozdrawiam .
  • #12
    bonek
    Level 13  
    Przy 14,4V na początku ładowania pobrał niecałe 0,5 A
    6A wziął dopiero przy 15,6V
    Zastanawiam się czy bawic się z nim i go sprawdzać, czy od razu oddać -jest przecież na gwarancji.
    Z drugiej strony z fabrycznych prostowników wychodzi napiecie szczytowe ok 17V,
    więc czy 14,5V stabilizowanego to nie za mało?
  • #13
    mariansq
    Level 15  
    Tak tylko ze "fabryczne" prostowniki (tanie,ogólnodostepne) nie sa stabilizowane i pod obciążeniem napiecie "opadnie". W przypadku stabilizowanego zasilacza jak ustawisz 14,4 to bedziesz miał zawsze na zaciskach takie napiecie (pod warunkiem ze prądowo wyrobi -zakładamy ze tak).

    Mam zasilacz stabilizowany z regulowanym ograniczeniem pradu i jesli ustawie 14,4 V i np 5A jako graniczny prąd max, to niezaleznie czy płynie 5A czy 1A to napiecie jest 14,4V (wewnetrzne układy stabilizuja napiecie). W przypadku fabrycznych w srodku masz tylko transformatorek i mostek Greza z moduł lub z diod , widywałem nawet jednopołówkowe:) Na prady podawane przez te prostowniki to tez trzeba przymrużyć oko:) mowa tu o tych tanich, prostych (piszą 6 A a tu lipa - moze i płynie ale wtedy tak napiecie siada że mozna ładowac ale 9 V aku:) No cóz .

    Apropo tego czy 14,4V (14,5V) ze stabilizowanego zasilacza to nie za mało - otóż nie jest za mało ale tyle ile potrzeba, bo to jest źródło stałego napiecia i prądu (ewentualne tetnienia). Na chłopski rozum ładowanie trwa "w całym okresie" bo prad i napiecie są stałe, a wartosć napiecia z zasilacza jest wieksza od napiecia panujacego na akumulatorze co powoduje przepływ prądu a tym samym energii w czasie do akumulatora. W przypadku prostowników niestabilizowanych wyposazonych jedynie w mostek Greza lub diody prostujace na wyjsciu masz napiecie pulsujace i prad pulsujacy i ładowanie odbywa sie tylko w części okresu, w tych odcinkach czasu kiedy chwilowa wartosc napiecia (w każdej z "połówek sinusa" za mostkiem prostujacym) prostownika przekroczy wartość napiecia panujacej na zaciskach akumulatora (i tylko wtedy jest mozliwy przepływ prądu do akumulatora) czyli ładowanie odbywa sie jak gdyby nie w całum okresie tylko w jego cześci - ładowanie pradem pulsujacym. Zakładajac , że mamy takie samo napiecie na wyjsciu zasilacza stabilizowanego i bez stabilizacju (14,4V) to skuteczniejszy bedzie zasilacz stabilizowany, poniewaz ładuje w całym okresie pradu natomiast zasilacz bez stabilizacji bedzie miał znacznie mniejsza wartośc skuteczną pradu przy tym samym napieciu (tylko fragment sinusoidy pradu bierze udział w ładowaniu akumulatora).
    Zasilacze bez stabilizacji maja wieksze napiecia na wyjsciu by zapewnic "szerszą sinusoidę -wieksza wartośc skuteczna pradu ładujacego i napiecia" i pokryć spadek napiecia na zasilaczu - napiecie pod obciażeniem nizsze od napiecia w stanie jałowym. W efekcie skuteczna wartosc napiecia i pradu powinna byc zblizona do odpowiedniej wartości napięcia i prądu zasilacza ze stabilizacja.
    Nie pamietam który z Naszych kolegów to tłumaczył i gdzie ale wystarczy poszukać i sie znajdzie.
    Jesli coś źle wytłumaczyłem to poprawcie mnie. Starałem sie na chłopski rozum.
    Pozdrawiam