mam seata toledo (ten stary, rok 1991) standardowo w w desce mam coś, co przypomina głośnik o średnicy chyba 10cm, w drzwiach mam 13 (ale być moze wejdzie coś wiecej). Tapicerka na drwiach jest tak skonstruowana, ze ma "pojemnik" na głośnik tak pewnie ze 3 litry, no i z tyłu obok półki mam jakieś pierdki 10x16cm. Wszystkie są szerokopasmowe i brzmią krótko mówiąc fatalnie. Radio mam Grundiga kasetoweg, też żadna rewelacja, ale nie słucham głośno. Chodzi tylko o to, że bardzo mało czytelne sa wysokie tony, a bas to własciwie tylko pierdy wydobywajace się z tylnych głośników. Jak podkrece dół, to pierdzą, stuakają i robią wszystko, tylko nie to co potrzeba, jak skręce, to mam sam środek. Jak moge jak najtańszym kosztem poprawić sobie jakość dzwięku? Mogą być alphardy, tylko które modele wybrać. Praktycznie na bieżaco mogę mierzyć i udzielać odpowiedzi, czy sie zmieści czy nie
suba nie planuje, dodatkowego wzmacniacza tez nie. interesuje mnie tylko poszerzenie pasma. Zreszta stare głośniki już też powoli dochodzą do kresu swojego zycia (pianka kruszeje).