Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mitronik
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

mała elektrownia wiatrowa na dachu budynku

lugos5 01 Lut 2015 12:02 21397 35
  • #31 01 Lut 2015 12:02
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Nosam napisał:
    ... zestawienie 10 różnych turbin wiatrowych ...
    W tabeli są prędkości wiatru od 9m/sek do 12,5m/sek.
    Aby mieć porównanie dla TAKICH SAMYCH warunków, należało by przeliczyć wydajności dla tej samej prędkości wiatru (moc zależy w 3 potędze od prędkości wiatru!).
    Ta pierwsza wartość daje wynik o 27% niższy, niż "standardowe" 10m/sek, a ta druga daje wynik prawie 2 razy wyższy.
    Dla obliczeń szacunkowych dla HAWT można z niewielkim błędem przyjąć dla wartość 150w/m2.

  • Mitronik
  • #32 01 Lut 2015 15:15
    Nosam
    Poziom 8  

    Zaprzęgając matematykę i prawa fizyki do dalszego gaszenia zapału do energetyki wiatrowej otrzymujemy:

    mała elektrownia wiatrowa na dachu budynku


    Wówczas wydajności zaczynają się od smętnych 92 W/m2 do niewiele lepszych 212 W/m2. (dwie skrajne wartości 243 i 255 W/m2 pominąłem, jako zbyt odległe od średniej.)

    Hmm... - Czy są jeszcze jakieś pomysły na obniżenie tych wartości?

  • Mitronik
  • #33 01 Lut 2015 17:46
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Nosam napisał:
    Czy są jeszcze jakieś pomysły na obniżenie tych wartości?
    Oczywiście, że TAK.
    Należy pamiętać o tym, że te moce są dostępne tylko wtedy, gdy wieje wiatr o odpowiedniej prędkości (10m/sek). Takich wiatrów w Polsce mamy średnio ok. 100 godzin w roku. Najczęstsze wiatry dla większości obszaru Polski to ok. 3,5m/sek, ich moc jest równa tylko ok. 4% tych z 10m/sek.
    Źródła amerykańskie podają, że średnie wykorzystanie turbin wiatrowych wynosi ok. 5% zainstalowanej mocy - a chodzi tu o duże (i wysokie) turbiny, dla których wykorzystano całą dostępną sztukę inżynierską, a nie tylko znalezione na szrocie przypadkowe materiały.
    Należy też pamiętać o tym, że wykorzystanie "przemysłowe" wiatru dotyczy wysokości nad gruntem ok. 100m, a nie 10m - jak w konstrukcjach amatorskich.

    Za czasów Mao-Tse-Tunga ogłoszono w Chinach ideę "wielkiego skoku" - masowego rozwoju małego hutnictwa, coś na kształt "dymarek". Produktem miało być żelazo - niestety, o przypadkowym składzie i własnościach technicznych, na dodatek produkowane z koszmarnym zużyciem paliwa i zanieczyszczeniem środowiska. To bardzo przypomina nasz ruch amatorów prądu z wiatraków - prąd ani nie ma stabilnych parametrów, ani nie jest produkowany w żądanym czasie ...
    Ewentualne "wzbogacenie" elektrowni wiatrowej o baterię akumulatorów to katastrofa ekonomiczna - przechowanie w akumulatorze 1kWh "darmowej" energii kosztuje kilka razy więcej, niż zakup 1kWh ze "zwykłej" elektrowni.

    A to warto poczytać: http://ziemia.pttk.pl/Ziemia/Czlowiek_1981_004.pdf .

  • #34 01 Lut 2015 18:25
    Nosam
    Poziom 8  

    Co do artykułu - nie kwestionuję jego ówczesnej rzetelności, aczkolwiek zastanawiam nie, czy jest on jeszcze aktualny po 34 latach?

    Od tego czasu wzrosła nam średnia globalna temperatura o 0,6...0,8C z konsekwencją wtłoczenia znacznych ilości energii do atmosfery ziemskiej, od tego czasu wyschło nam Morze Aralskie (tak, teraz już jezioro), przestały padać solidne śniegi w zimie i pewnie kilka innych czynników widocznych zmian także uda się potwierdzić (choćby mooocno nietrafione reklamy paliwa diesel do -32C ;-)

    Może jednak nastąpi w najbliższym czasie przecięcie krzywej średniej prędkości wiatru i krzywej kosztu/wydajności przydomowych wiatraków?

    Co do wykorzystania wiedzy inżynierskiej - Skoro większość wiatrów ma niską prędkość, to dlaczego nie powstały rozwiązania turbin wiatrowych ze zmienną długością łopat? Czy w grę wchodzą tylko trudności mechaniczno-konstrukcyjne?

    Wyobrażałbym sobie ich wykonanie w postaci teleskopowej, z wydłużającym się o 30-40% końcowym segmentem w czasie słabych wiatrów i chowającym się w miarę nabierania prędkości przez turbinę. Wówczas przy małych wiatrach mamy dwukrotnie większą turbinę.

    Przypominam sobie konstrukcje żurawi samochodowych bądź ogólnie siłowników teleskopowych, gdzie realne trudności udało się przezwyciężyć, otrzymując sprawnie działające konstrukcje.

  • #35 01 Lut 2015 19:58
    kotuniunia
    Poziom 29  

    Sprawność turbiny wiatrowej to max 35% ,zaś prądnicy 50% .Sprawność całości ok. 15%. W praktyce sprawność 10%. I tak przy twoich 1600W wychodzi 160W. Trzeba się cieszyć że ci się kręci i że masz chęci- na to patrzeć. Mam chyba z 5-ty wiatrak wykonany amatorsko(szukaj na el....e jak chcesz) i ten ostatni przynajmniej mnie nie wkurza ,a osiągi jw. Pozdrawiam!

  • #36 15 Lut 2015 23:24
    Nosam
    Poziom 8  

    Chciałbym jeszcze dostać odpowiedź na pytanie - czym w zasadzie jest moc elektrowni wiatrowej?

    Jeżeli założymy, że jest to moc użyteczna na jej zaciskach przy współpracy z regulatorem MPPT, wówczas regulator tak dobiera punkt pracy (prąd/napięcie), żeby uzyskać największa możliwą moc w danych warunkach.

    Przekazywanie do odbiornika mocy maksymalnej następuje przy impedancji odbiornika równej impedancji źródła. Oznacza to, że w odbiorniku wydzieli się tle samo mocy, co w źródle!

    Czy to znaczy, że elektrownia wiatrowa o mocy użytecznej =1kW, tak naprawdę ma prądnicę o mocy =2kW, w której będzie tracony ów kilowat w trakcie dopasowania energetycznego?

    Zatem sam silnik wiatrowy (śmigło) musi dostarczyć około 3kW przy założeniu 67% sprawności elektromechanicznej?