Proszę o podpowiedz
Klient skarżył się na spadającą moc silnika , najpierw silnik nie osiągał 3 tys obr. lecz z uruchomieniem nie było problemów. Teraz jednak silnik nie odpala. Przy pierwszej próbie tak jakby chciał złapać lecz im dłużej się kręci to coraz słabsze efekty.
Akumulator ok
Ciśnienie paliwa ok3 bar.
Wtryskiwacze podają paliwko (Użyty nawet samostart bez efektu)
Iskra podaje
Przerwa miedzy kołem a czujnikiem halla ok
Ciśnienie sprężania od 9-12 at.
świece po próbie odpalenia nie są mokre ledwo widać że paliwo poszło jakby przewietrzone
rozrząd sprawdzony zgadza się kliny na kołach ok
Zdejmowana głowica silnika
regulowany luz na popychaczach 0,9 na pustych olej z nich spuszczany.
Wszytko niby ok ale na moje oko silnik kręci jakby fazy były powalone lecz są dobre.
czy możliwe jest pękniecie lub skręcenie wałka rozrządu. Już podczas kręcenia rozrusznikiem jest ciśnienie w odmie aż syczy . Panowie proszę o podpowiedz bo utopie go w Wiśle
i świąt nie doczeka
Klient skarżył się na spadającą moc silnika , najpierw silnik nie osiągał 3 tys obr. lecz z uruchomieniem nie było problemów. Teraz jednak silnik nie odpala. Przy pierwszej próbie tak jakby chciał złapać lecz im dłużej się kręci to coraz słabsze efekty.
Akumulator ok
Ciśnienie paliwa ok3 bar.
Wtryskiwacze podają paliwko (Użyty nawet samostart bez efektu)
Iskra podaje
Przerwa miedzy kołem a czujnikiem halla ok
Ciśnienie sprężania od 9-12 at.
świece po próbie odpalenia nie są mokre ledwo widać że paliwo poszło jakby przewietrzone
rozrząd sprawdzony zgadza się kliny na kołach ok
Zdejmowana głowica silnika
regulowany luz na popychaczach 0,9 na pustych olej z nich spuszczany.
Wszytko niby ok ale na moje oko silnik kręci jakby fazy były powalone lecz są dobre.
czy możliwe jest pękniecie lub skręcenie wałka rozrządu. Już podczas kręcenia rozrusznikiem jest ciśnienie w odmie aż syczy . Panowie proszę o podpowiedz bo utopie go w Wiśle