Witam:)
Problem jak w temacie. Wczoraj moje auto odmówiło posłuszeństwa, sądzę, że to wina akumulatora gdyż od dawna upominał się o doładowanie a poza tym trochę zmarzł - jest dziś -18 stopni. Rozrusznik się nie "kręcił", auto stalo dwa dni bez używania. Prosze o pomoc gdyż jestem w tym temacie kompletnie zielona. Wiem tylko że do doładowania akumulatora potrzebny jest prostownik. Czy można takowy gdzieś zdobyć, pożyczyc czy raczej trzeba zakupić? Ile czasu trwa ładowanie, jak powinno sie taki akumulator naładować?
Z góry dziękuje za wszystkie podpowiedzi:)
Problem jak w temacie. Wczoraj moje auto odmówiło posłuszeństwa, sądzę, że to wina akumulatora gdyż od dawna upominał się o doładowanie a poza tym trochę zmarzł - jest dziś -18 stopni. Rozrusznik się nie "kręcił", auto stalo dwa dni bez używania. Prosze o pomoc gdyż jestem w tym temacie kompletnie zielona. Wiem tylko że do doładowania akumulatora potrzebny jest prostownik. Czy można takowy gdzieś zdobyć, pożyczyc czy raczej trzeba zakupić? Ile czasu trwa ładowanie, jak powinno sie taki akumulator naładować?
Z góry dziękuje za wszystkie podpowiedzi:)