Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zabezpieczenie przed kradzieżą prądu - jak?

Macbak 20 Gru 2009 21:10 22086 38
  • #1 20 Gru 2009 21:10
    Macbak
    Poziom 10  

    Proszę o odpowiedż: czy wyłącznik różnpr.2-biegun.P302, zamontowany przy bezpiecznikach w mieszkaniu w bloku [WLZ częściowo w mieszkaniu, częściowo na klatce schodowej, licznik na klatce schod.] chroni przed kradzieżą prądu? Jeśli nie,to co daje stuprocentową ochronę przed kradzieżą prądu przez sąsiadów?

    1 29
  • #2 20 Gru 2009 21:25
    shulc
    Poziom 22  

    Macbak napisał:
    proszę o odpowiedż:czy wyłącznik różnpr.2-biegun.P302, zamontowany przy bezpiecznikach w mieszkaniu w bloku [WLZ częściowo w mieszkaniu, częściowo na klatce schodowej, licznik na klatce schod.] chroni przed kradzieżą prądu? Jeśli nie,to co daje stuprocentową ochronę przed kradzieżą prądu przez sąsiadów?


    Nie.
    Wyłącznik różnicowo prądowy jest stosowany jako ochrona dodatkowa, a jego zadaniem jest "samoczynne wyłączenie zasilania" przy bezpośrednim zwarciu np. faza-obudowa. Więcej masznp. tu
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wy%C5%82%C4%85cznik_r%C3%B3%C5%BCnicowopr%C4%85dowy
    pozdrawiam

    0
  • #3 20 Gru 2009 21:57
    Macbak
    Poziom 10  

    jak uchronić się przed kradzieżą prądu przez sąsiadów w bloku?Co zamontować?

    4
  • #4 20 Gru 2009 22:00
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    Nigdy nie spotkałem aby ktoś podłączył się do "licznika" sąsiada. Przecież to nonsens.
    Raz, że bardzo trudno podłączyć się do tej linii aby było to niewidoczne a dwa, bardzo łatwo takie lewe podłączenie za pomiarem zlokalizować. Nikt nie będzie kradł po to, żeby za chwile został złapany na gorącym uczynku. Przecież są na to łatwiejsze sposoby a zarazem trudne do zlokalizowania. Z przyczyn wiadomych nie będę ich opisywał.

    Natomiast bardzo często podczas wykonywania pomiarów w mieszkaniach słyszę od starszych osób, że sąsiad podłącza się do ich licznika i kradnie prąd ;)

    0
  • #5 20 Gru 2009 23:21
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Pod twoje mieszkanie raczej nikt się nie podłączy. ;)
    Głównie jest kradziony prąd z obwodów administracyjnych, najczęściej "lewe" gniazdka w piwnicach.
    Najlepszym sposobem jest zmiana parametrów napięcia i pradów - np. przejście na 24V i żarówki na takie napięcie (mają jednak krótszą żywotność od tych na 230V). Wymaga to jednak zakupu transformatora wystarczajacej mocy, co w bloku może być dość kosztowne.
    Inna opcja, to wyprostować prąd, przez założenie diody przy bezpiecznikach. Żarówki tego nie odczują zbytnio (za to ze świetlówkami się pożegnacie), zaś każdy podłączony "na lewo" sprzęt po prostu się popsuje.

    1
  • #6 20 Gru 2009 23:51
    tyht
    Poziom 11  

    Witam.Nie wiem jak obecnie są wykonywane instalacje w mieszkaniach w bloku,ale dawniej przewody np.do żyrandola były prowadzone nad stropem to znaczy u sąsiada wyżej pod parkietem i wtedy teoretycznie była możliwość podłączenia się ,z tym że prąd w ww.przewodach był po włączeniu żyrandola.Ażeby sprawdzić czy ktoś się nie podłączył trzeba wyłączyć wszystkie urządzenia mieszkaniu i sprawdzać czy nie kręci się licznik.Trzeba robić to wyrywkowo o różnych porach nawet i w nocy.Czasem jeżeli licznik jest niesprawny można to w ten sposób sprawdzić.Pozdrawiam.

    0
  • #7 21 Gru 2009 00:01
    Macbak
    Poziom 10  

    dziękuję za rady.Czy mogę prosić o szczegółowe informacje na temat tej diody?Podejrzewam ,że prąd może być kradziony nie z licznika, lecz z instalacji w mieszkaniu, bądż z bezpieczników.I jeszcze jedno: czy podłączenie się sąsiada do bezpiecznika przed moim licznikiem ma jakikolwiek wpływ na mój licznik ,moją instalację lub moje rachunki za prąd? pozdrawiam.

    0
  • #8 21 Gru 2009 00:23
    tyht
    Poziom 11  

    Witam.Podłączenie przed licznikiem nie wpływa na na wskazania licznika ale to byłaby kradzież na konto ZE.W uzasadnionym podejrzeniu należało by to zgłosić do ZE.Odnośnie rady Madrika za duża inwestycja i nieopłacalna.Pozdrawiam.

    0
  • #9 21 Gru 2009 10:58
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 21 Gru 2009 12:32
    Mariuszczs
    Poziom 19  

    Znam osobiście przypadek kiedy to sąsiad sąsiadowi kradł prąd.
    Mój wujek się kiedyś się skapnoł że mu chodzi licznik jak nic nie ma włączone. Za bardzo nie wiedział dlaczego wiec wykręcał często bepieczniki jak wychodził z domu. A tu pewnego razu przychodzi sąsiad i zagaduje żeby wkręcił bezpieczniki :) . No i się wydało że w ścianie działowej było połączenie.

    0
  • #11 21 Gru 2009 13:27
    Madrik
    Moderator Robotyka

    tyht napisał:
    Witam.Podłączenie przed licznikiem nie wpływa na na wskazania licznika ale to byłaby kradzież na konto ZE.W uzasadnionym podejrzeniu należało by to zgłosić do ZE.Odnośnie rady Madrika za duża inwestycja i nieopłacalna.Pozdrawiam.


    A ile kosztuje dioda? ;) Sam pisałem, że przeróbka na 24V, to raczej rozwiązanie dla desperatów. Najlepiej się sprzawdza przy notorycznych kradzieżach żarówek.
    Ale dioda przy bezpieczniku sprawi, że instalacja nadaje się do oświetlenia żarowego, ale dla innych urzadzeń, jest niezdrowa. Jak się sąsiadowi spali lodóweczka z parę tysięcy, to oduczy się kraść.

    Natomiast zarzut "sąsiad mi prąd kradnie" to ulubiona wymówka osób, płacących duże rachunki. Ja bym zaczął od bilansu energetycznego we własnym mieszkaniu.
    Pozbyć się czajnika elektrycznego i używać gazowego (jeśli jest taka możliwość). Ile mamy sprzetów typu Komputer, telewizor inne RTV - i jak często pracują (godzin na dobę). Popatrzeć na tabliczki znamionowe - szczególnie udanym złodziejem są popularne obecnie telewizory LCD. Te "ekonomiczne" deski żrą obecnie więcej prądu od starego "Rubina" na rozruchu. Sam się niedawno na to nabrałem, kiedy się okazało, że nowiutki, energooszczedny Telewizorek żre dwa razy tyle prądu, co poprzedni CRT.
    Jakie mamy oświetlenie w mieszkaniu i jak czesto pracuje - Szczególnie podejrzane są duże żarówki.
    W jakiej kondycji jest pralka i lodówka. Czy lodówka nie włacza się za często? Jak czesto robisz pranie.

    Mamy zimę, mnóstwo ludzi się "dogrzewa" żeby mniej płacić za pobraną energię z CO.
    A grzejniczki ciągną kilowaty aż miło.

    Komputer też sporo ciągnie, a często pracuje całymi godzinami!

    W ciuągu ostatnich 20-tu lat, liczba urządzeń w przeciętnym gospodarstwie domowym wzrosła kilkukrotnie. W latach 80-tych, normą było średnie obciążenie mieszkania na poziomie 1,5kW. Dziś, głupi czajnik żre więcej i nierzadko, średnie obciążenie sięga 10-15kW. A za to trzeba płacić.

    Wygoda, lans, szpan itd, a potem "sąsiad mi prąd kradnie".
    Kradzież prądu z twoich, domowych bezpieczników jest bardzo trudna do zrealizowania. Wymaga przede wszystkim prac budowlanych, by dostać się do przewodów. A w blokach króluje betonik. Przewody są prowadzone wewnątrz specjalnie wykonanych kanałów, a skrzynki bezpiecznikowe, są przeważnie mocowane na ścianie wspólnej z korytarzem, bo tak było wygodniej je zasilić ekipie elektryfikującej blok (krótsze WLZ-ty, mniej roboty).

    W praktyce, taka kradzież jest mało prawdopodobna. I łatwa do wykrycia. Wystarczy, że sąsiad wyłączy wszystkie urządzenia, i sprawdzi swój licznik. Jak się kręci, wzywamy ekipę.

    Dużo częściej dochodzi do kradzieży z tzw. obwodów administracyjnych, co jest dużo bardziej bezpieczne dla złodzieja, bo trudniej to wykryć, a rachunek za administrację (piwnice, klatki schodowe itp) jest dzielony na wszystkie lokale, więc obciążenia są nieznaczne i mało kto się tym intersuje, że zapłacił 5zł więcej niż miesiąc temu.

    I jeszcze jedno, ale odpowiedz szczerze - Czy używałeś magnesów Nedymowych do spowolnienia licznika? Nie koniecznie ostanio, ale kiedykolwiek, choćby na próbę?
    Nikt cię za to nie będzie tutaj ścigał i donosił.
    Ale takie magnesy powodują uszkodzenie licznika w ten sposób, że licznik przyśpiesza.
    ZE kocha takie sytuacje, bo bardzo łatwo może to udowodnić, że była taka próba. A wtedy nakłada karę. Robią tak zwykle przy zgłoszeniu, że licznik źle nalicza. ;)
    A ci, którzy boją się zgłosić ten fakt, muszą potem długo, długo bulić nadprogramowe grosiki. ;)

    0
  • #12 21 Gru 2009 16:21
    michcio
    Specjalista elektryk

    Ja bym się z czajnika elektrycznego na gazowy nie przesiadał, bo ten elektryczny kosztuje w eksploatacji mniej niż gazowy :)

    0
  • #13 26 Gru 2009 18:40
    Macbak
    Poziom 10  

    Witam i przesyłam serdrczne życzenia z okazji Świąt i Nowego Roku .Muszę wyjaśnić pewne kwestie do końca , wtedy będziecie mogli mi pomóc . Mam na imię Beata , a z tego komputera korzystam grzecznościowo . Na wiosnę zamieniłam mieszkanie z pewną starszą kobietą.W mieszkaniu nie było internetu , nie były podłączone wszystkie żarówki [energooszczędne] ,nie robiłam prania , trwał remont:malowanie , montaż mebli . Po ponad dwóch tygodniach okazało się , że moje dobowe zużycie prądu wynosi ponad 10kW. To mieszkanie ma 3 pokoje , łazienkę i WC oddzielnie ,tamto 2 pokoje , łazienka i WC wspólne , ale : tam miałam piekarnik elektryczny , tu gazowy ,tam kilka żarówek zwykłych , tu tylko energooszcz. Gaz mam na ryczałt , nie mam mikrofalówki , grzejników , czajnika elektrycz. Ale syn kupił telewizor plazmowy i uznałam , że to przyczyna dużego zużycia . W międzyczasie moje zużycie prądu wzrosło 10-ok.13kW na dobę . Zaczęłam oszczędzać , ale zużycie rosło [raz nawet 15kW na dobę-policzyłam , nie mogłam tyle zużyć].Kupiłam w sklepie ze sprzętem elektr. mierniki prądu , wszystko podłączyłam przydłużaczem przez miernik i miernik wykazywał zużycie mniejsze o 3-5kW na dobę.Wyminiłam licznik-nie pomogło , wymieniłam WLZ -trochę pomogło [teraz mam 8,5-10,5kW na dobę ,choć miernik pokazuje 1,5-2kW mniej ,biorę też pod uwagę oświetlenie].Wymieniłam w mieszkaniu instalację.Nie pomogło .Jeden z elektryków zamontował mi wyłącznik , o którym pisałam -miał chronić przed przepięciem , ale nie wyłączył prądu nawet, gdy na moich oczach spaliła się suszarka do włosów .Od kiedy tu mieszkam musiałam dać do naprawy telewizor ,laptop , wymienić programator w pralce [nowy też zaczyna szwankować] , zaczyna psuć się drugi telewizor , nie licząc spalonej ładowarki do telefonu ,suszarki i prostownicy do włosów .Nie znam się na prądzie nigdy nie stosowałam żadnych magnesów ,nie mam nawet dobrego elektryka , który przyłożyłby się uczciwie do roboty i uwolnił mnie od tego gówna [przepraszam] . Wydałam już mnóstwo pieniędzy [jak na moje możliwości ] siedzę w długach...i nic. A teraz najważniejsze : mieszkam w bloku ,który ma administratora . Niektórzy elektrycy [ zwłaszcza jeden ] , hydraulicy itp. to bardzo dobrzy znajomi sąsiada -pomagają mu kiedy tego facet potrzebuje np. ma ogrzewacze wody [choć mamy ccw ] ,płaci mało za ciepłą wodę , centralne ogrzewanie , prąd .Zwłaszcza , gdy jeden z elektryków ma dyżur ,sąsiad głośno przepina druty ,stuka przy skrzynce z bezpiecznikami , przeciąga przewody w mieszkaniu .Czasem wyłącza mi prąd , potem mój licznik kręci się choć wszystko mam wyłączone .Ale może mnie okradać tylko wtedy , gdy mam włączone bezpieczniki w domu [obojętnie który bezpiecznik właczę- on ma mój prąd] . Niemożliwe? ! Otóż możliwe , trochę tu mieszkam ,więc widzę i słyszę .Jeżeli nie włączam bezpieczników do popołudnia , to u sąsiadów jest cisza , po włączeniu bezpieczników słychać stukot przy skrzynce z bezpiecznikami sąsiada , w łazience , WC i w kuchni ,a potem mój licznik wykazuje dużo więcej niż miernik . Nawet w święta nie odpuszcza . Kradnie wieczorem , w nocy ,szczególnie od piątku do niedzieli .Wraz z zaprzyjażnioną rodziną też tu mieszkającą przepinają coś w piwnicy , skrzynce głównej przy wejściu i grzebią przy domofonach . Nikt się tym nie interesuje- pracownicy ZE twierdzą , że jeśli sąsiad jest przepięty przed moim licznikiem , to kradnie im [pewnie mu wolno , bo mają to w nosie] , zaś elektrycy z administracji -wiadomo dlaczego-nie reagują , chociaż pod listwą , na której wisi licznik mój , innej sąsiadki i administracyjny , dzieje się "cyrk".Nie mówcie mi , że Policja może pomóc -musi być z nimi elektryk z uprawnieniami , którego mam zorganizować w momencie kradzieży [żaden nie chce się w to angażować-boi się zemsty] ,no i trzeba zawiadomić administrację tj.elektryków mających pod opieką trefną instalację -wracamy więc do punktu wyjścia .Znowu powiecie :niemożliwe! Możliwe-wystarczy u mnie być i się przekonać .No i na koniec dodam , że elektrycy z administracji , wymieniając mi WLZ [stary szedł przez piwnicę i znikał w ścianie ]spięli stary z nowym w liczniku .Dopiero pracownik ZE odłączył stary WLZ , zaś w mieszkaniu miałam od bezpieczników puszczony w górę drucik prądowy .Co tu jeszcze mam "napultane" -tego nie wiem , bo jak wspomniałam , nie znam się na prądzie , nie mam już pieniędzy dla kolejnych elektryków i nadal nie mam spokoju . Nową instalację mam pociągniętą w listwach po wierzchu ściany , ale myślę , że trzeba ją całą przejrzeć -sama nie umiem ,a nie wiem komu mogę zaufać , żeby się kolejny raz nie naciąć . Na co zwrócić uwagę , jak się obronić ? I jeszcze to : w łazience i WC jest podwójny sufit i halogeny [220] .Jeżeli możecie mi coś podpowiedzieć , to z góry bardzo dziękuję , ale piszcie w prosty sposób , tak , żebym zrozumiała [nie znam fachowych określeń z zakresu "elektryki"] . Pozdrawiam.

    0
  • #14 26 Gru 2009 19:07
    kortyleski
    Poziom 41  

    Rozumiem że skrzynkę rozdzielczą masz w domu? Czy też na klatce jak licznik? Wykręć/wyłacz bezpieczniki zalicznikowe i zobacz czy licznik ci się kręci.
    Po kolejne - ile masz obwodów w rozdzielni? Załączając po jednym na znanym obciążeniu możesz dojśc na którym prąd gdzieś ucieka. Ano teraz doczytałem że w domu masz zabezpieczenia... Więc mierzyć i szukać, niemożliwe jest żeby sąsiad prąd miał z każdego obwodu w Twoim domu.
    No i rzecz ważna na później - ile masz faz, jedną czy trzy?

    0
  • #15 26 Gru 2009 19:43
    Macbak
    Poziom 10  

    Jeżeli wyłączę bezpieczniki w domu , to licznik nie kręci się-to już sprawdziłam i to jest moja jedyna obrona . Jeżeli przytrzymam ich długo [np.do 15.00 czy 16.00] na wyłączonych bezpiecznikach w domu ,to wtedy przepinają się na swój prąd .Stukają głośno przy swoich bezpiecznikach , potem druga sąsiadka [albo któreś z nich ] schodzą do piwnicy , a póżniej słyszę pstryknięcie [chyba automatyczne bezpieczniki]u sąsiadów[mieszkają nade mną] i słyszę , że u nich jest włączony telewizor \ radio .Robi się głośno[gdy kradną siedzą cicho , chyba , że wyłączę bezpieczniki-wtedy historia się powtarza].W skrzynce mam 5 bezpieczników-takie "języczki" , które podnoszę , żeby włączyć.Prowdopodobnie jest to licznik jednofazowy , ale podpowiedz mi , gdzie mam to sprawdzić i jak to zaraz odpowiem .

    0
  • #16 26 Gru 2009 20:17
    edekk
    Poziom 26  

    Jeżeli z których sąsiadów ma podłączone oświetlenie lub coś innego do Twojego obwodu to proponuję wieczorem wyjść na dwór i telefonicznie z drugą osobą która stoi przy bezpiecznikach obserwować co sie dzieje w oknach sąsiadów gdy wyłańcz bezpieczniki np.gaśnięcie światła lub telewizora.Wtedy będziesz wiedziała kto się do Ciebie przyłączył.
    Najlepszą metodą to jest wymiana instalacji od samego licznika ,to wtedy unikniesz tej kradzierzy , ale to troszke kosztuje .Jeżeli masz jakiegoś znajomego elektryka to niech wstawi w bezpiecznik diodę prostowniczą i troszke popali urządzenia u tych "lewusów" , ale ty też musisz wyłaczyć na ten czas swoje urządzenia oprócz zwykłych żarówek.Sposobów na takie chamskie podłańczanie jest wiele , ale to zależy od osoby która chce troszkę nabroić tym co się podłączyli.Tak na marginesie to u siebie wytępiłem poprzez podwyższenie napięcia w swojej starej instalacji (śmiać mi się chciało jak sąsiedzi wynosili swoje lodówki i telewizory na śmieci) podpiołem trafo które dawało ~290 V 2kW na wyjściu .Teraz mam nową instalację i wszystko jest OK .Na klatce do oświetlenia wstawiłem bezpieczniki S B2A .Miałe doczepić trafo na 24V ale już nie było takiej poterzby.

    0
  • #17 29 Gru 2009 23:21
    Macbak
    Poziom 10  

    Czy można zastosować diodę przy bezpieczniku , do którego podłączone są halogeny na 220V [5 halogenów w łazience , 3 w WC] ?

    0
  • #18 30 Gru 2009 00:00
    Joker.
    Poziom 30  

    Macbak napisał:
    Czy można zastosować diodę przy bezpieczniku , do którego podłączone są halogeny na 220V [5 halogenów w łazience , 3 w WC] ?


    Można, ale trzeba być na 100% pewnym że to zabezpieczenie wyłącza tylko halogeny na 230V bo sprzęt RTV/AGD zasilony przez taką diodę prostowniczą będzie nadawał się do naprawy.

    1
  • #19 30 Gru 2009 00:22
    Macbak
    Poziom 10  

    Dziękuję za odpowiedż . A czy można zastosować taką diodę przy bezpieczniku dającym prąd żarówkom energooszczędnym [np.9W , 18W]? Pozdrawiam.

    0
  • #20 30 Gru 2009 08:01
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Nie bardzo. Te żaróweczki mają w środku układy elektroniczne. Istnieje spora szansa na ich uszkodzenie lub znaczne skrócenie żywotności.

    0
  • #21 30 Gru 2009 23:14
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #22 30 Gru 2009 23:23
    kortyleski
    Poziom 41  

    Skoro napisałaś że instalację masz w listwach po scianach to wystarczy pościągać osłony listew i popatrzeć gdzie jest "gałązka" - kabel który nie kończy sie u Ciebie tylko lizie gdzieś w ścianę bez celu. Wyciąć gałązke i międzyfazowym chama... Albo diodą.

    0
  • #23 31 Gru 2009 00:09
    shulc
    Poziom 22  

    Bronek22 napisał:
    Macbak napisał:
    Czy można zastosować diodę przy bezpieczniku , do którego podłączone są halogeny na 220V [5 halogenów w łazience , 3 w WC] ?

    Złodziej nie uruchomi lodówki ani odkurzcza. Ale ty też nie nic nie uruchomisz. Opcja z diodą nie ma sensu nawet przy żarowkach. Bo żarowki dobrze odczują diodę i światło jest byle jakie, na dodatek trochę migocze. To nadaje sie tylko do żarówek na klatce schodowej, ale nie do mieszkania.
    Taka opcja jest możliwa na trochę, aby im spalić lodówkę. Bo jak dioda jest włączona, to twoja instalacja musi być wyłączona. Czyli prowadzi to do nikąd.
    Jedyna możliwość zabezpieczenia, to znalezienie miejsca odgałęzienia w mieszkaniu i odcięcie złodzieja. Przypuszczam, że linie do mieszkania ZE zrobił uczciwie.
    Bronek

    0
  • #24 31 Gru 2009 01:24
    humungus
    Poziom 15  

    Witam.
    Czy szanowne forum zwróciło uwagę (nie czepiam się) na to że owa "diodka" może nie wystarczyć. Jako elektronik serwisant i elektryk (nie z zawodu) przypomnę że na dzień dzisiejszy większość urządzeń elektronicznych ma na wejściu zasilania mostek prostowniczy. Wiadomo złożony z 4 diod.Urządzenia indukcyjne agregaty, transformatory, na tą diodkę zareagują. Poszkodowana wspomniała że spaliła jej się ładowarka, telewizor, laptop i drugi telewizor a właśnie te urządzenia (zwłaszcza ładowarka) działają na napięcie od 110 do 240V. Na swojej skórze tego doświadczyłem kiedy to podczas burzy, wiatr urwał linki od zasilania i w sieci było 110V. Żarówki przygasły a telewizor, magnetowid, satka i komp pracowały bez problemu. Jedyne co wariowało to wieża, ma zasilanie transformatorowe i trafo nie dało rady (upaliło mi procka w wieży, koszt na tamte czasy niemały). Zwrócę też uwagę na to że sąsiad poszkodowanej może mieć mieszkanie na innej fazie i przy swoich kombinacjach na chybił trafił częstuje poszkodowaną międzyfazowym, stąd mogą być takie uszkodzenia sprzętu u poszkodowanej.
    Jak dla mnie to sprawdzenie instalacji i odnalezienie lewego podpięcia, a potem można pobawić się z sąsiadem w działa nie działa. Tylko proszę pamiętać WSZELKA ZABAWA Z PRĄDEM JEST BARDZO NIEBEZPIECZNA i tylko odpowiednio przeszkolone osoby powinny się tym zająć. Jak ma pani znajomego elektryka to niech on się tym zajmie.

    0
  • #25 31 Gru 2009 08:07
    retrofood
    Moderator

    kortyleski napisał:
    Skoro napisałaś że instalację masz w listwach po scianach to wystarczy pościągać osłony listew i popatrzeć gdzie jest "gałązka" - kabel który nie kończy sie u Ciebie tylko lizie gdzieś w ścianę bez celu. Wyciąć gałązke i międzyfazowym chama... Albo diodą.


    A potem co? Garnitur i do prokuratora?

    0
  • #26 31 Gru 2009 09:23
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #27 31 Gru 2009 12:28
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Jedyna rada, to złapać sąsiada na gorącym uczynku. Nagrać mikro kamerą jego machinacje przy skrzynkach elektrycznych i niestety, dostarczyć to na policję.
    Ponieważ okrada ciebie bezpośrednio. Gdyby kradł z WLZ-tu, wtedy ZE by się martwił.
    Potem wystąpić z powództwem o odszkodowanie za nadmierne opłaty (trzymać rachunki) + straty moralne i materialne (znaleźć fachowca z serwisu, który potwierdzi, że uszkodzenia sprzetu były wynikiem złych parametrów zasilania, ZE zaś wyrwać opinię, że energia dostarczona przez nich była w normie (takie coś to powinni dać ze śpiewem na ustach). Jak zapłaci kilka razy tyle co ukradł, to może przestanie mu się to opłacać.

    0
  • #28 31 Gru 2009 18:11
    artudud
    Poziom 13  

    Macbak może podaj swoją lokalizację, być może któryś z kolegów mieszka w pobliżu i mógłby Ci pomóc, jeżeli to okolice Nowej Soli to chętnie służę pomocą lokalizacja takiego złodziejaszka jest bardzo prosta, no i jest jeszcze jedna możliwość której jakoś nikt nie zasugerował. Z prądem jak z wodą jeżeli powstaje nieszczelność to zawartość nam ucieka, miałem podobny przypadek właściciel mieszkania sądził że go ktoś okrada z prądu a tymczasem podczas przeróbek instalacji źle zostało wykonane jedno gniazdo zasilające a konkretnie przewody w puszce zostały pozbawione zewnętrznej izolacji jeszcze przed wejściem do puszki i na dodatek druga izolacja została przecięta, ściana była trochę zawilgocona i w tym miejscu uciekał prąd do ,,ziemi" jednak nie był to taki przeciek żeby zadziałało zabezpieczenie ale po wykryciu i usunięciu usterki rachunki lokatora zmalały o około 4kW/h miesięcznie.

    1
  • #29 31 Gru 2009 18:17
    1078231
    Użytkownik usunął konto