Witam,
W moim VW POLO III 1999 1.9 SDI przymarzły mi drzwi. Kumpel mnie ostrzegał, żeby nasmarować, szczególnie od strony kierowcy, ale zapomniałem. Na szczęście od strony pasażera otworzyły się bez problemu. Zanim zdałem sobie sprawę że mogę coś uszkodzić, trochę się naszarpałem z drzwiami od wewnątrz - oczywiście bez pozytywnego skutku. "Pociągnąłem kilka razy z bara", ale drzwi zostały przymarznięte. Jest to mój pierwszy samochód, mam go od niedawna i trochę brakuje mi jeszcze ogłady w prawidłowych nawykach użytkowania samochodu. Nazajutrz jechałem w 200km trasę i drzwi odmarzły od ogrzewania samochodu
Okazało się jednak, że drzwi nadal nie mogę otworzyć z wewnątrz, a jedynie z zewnątrz. Pociągając za wewnętrzną klamkę nie ma charakterystycznego oporu i pyknięcia, po których drzwi się otwierają. Zgaduję że jest tam jakaś linka/sprężyna, którą urwałem, albo spadła. Chciałbym to sam naprawić, może mi ktoś doradzić jak?
Drugim problemem jest płyn do spryskiwaczy. Płyn jest zimowy, działał przy -10-12, w nocy było -15, po czym rano już nie mogłem nic ze spryskiwaczy wydusić. Sprawdzałem w zbiorniczku płyn się kolebie - czyli nie zamarzł. W takim razie albo same spryskiwacze zamarzły, albo gdzieś po drodze...tylko jakim sposobem, skoro jest płyn zimowy?
Z góry dziękuję za pomoc i cierpliwość.
W moim VW POLO III 1999 1.9 SDI przymarzły mi drzwi. Kumpel mnie ostrzegał, żeby nasmarować, szczególnie od strony kierowcy, ale zapomniałem. Na szczęście od strony pasażera otworzyły się bez problemu. Zanim zdałem sobie sprawę że mogę coś uszkodzić, trochę się naszarpałem z drzwiami od wewnątrz - oczywiście bez pozytywnego skutku. "Pociągnąłem kilka razy z bara", ale drzwi zostały przymarznięte. Jest to mój pierwszy samochód, mam go od niedawna i trochę brakuje mi jeszcze ogłady w prawidłowych nawykach użytkowania samochodu. Nazajutrz jechałem w 200km trasę i drzwi odmarzły od ogrzewania samochodu
Drugim problemem jest płyn do spryskiwaczy. Płyn jest zimowy, działał przy -10-12, w nocy było -15, po czym rano już nie mogłem nic ze spryskiwaczy wydusić. Sprawdzałem w zbiorniczku płyn się kolebie - czyli nie zamarzł. W takim razie albo same spryskiwacze zamarzły, albo gdzieś po drodze...tylko jakim sposobem, skoro jest płyn zimowy?
Z góry dziękuję za pomoc i cierpliwość.