Kilka dni temu podczas opadów śniegu , lekko stuknąłem gościa . Po tym zdarzeniu pali mi bezpiecznik od świateł mijania i długich. . Postojowe ok. Gdy silnik zgaszony ok.Włączę silnik , włączę światła i bezpiecznik leci. W serwisie gość odpuścił sobie tłumacząc brakiem czasu i schematu /???/ . Podejrzewam jakieś zwarcie, lecz po wstępnych oględzinach wszystko ok. . Czy miał ktoś podobną sytuację ? Dziękuję za jakiekolwiek wskazówki !