Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zacięcia w piecu sharp ar235

09 Lip 2004 17:40 1617 14
  • Poziom 22  
    Mam zacięcia w piecu, kartka wchodzi między wałki i zatrzymuje się w okolicy czujnika. Flagę ma przytarta bo maszyna ma zrobione 250 tysiecy kopii. Ja stawiam na czujnik i flagę ale możer ktoś z was ma większe doświadczenie z ta maszyną. Pozatym bardzo prosze o parts katalog do tej kopiary żebym mógł zamówić części, chetnie się na coś wymienię.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 19  
    nigdy nie miałem doczynienia z tą maszyną. ale wszystkie zacięcia na piecu w sharpie jakie do tej pory miałem, wynikały z wytartych pazurków.
  • Poziom 20  
    Najgorsze co mnie spotkało do tej pory jeśli chodzi o zacięcia to zużyty wałek dociskowy. Te maszynki mają z nim problemy. Jak nie zacina to marszczy dwustronne kopie. Zazwyczaj wymiana zestawu LH pomagała. Teoretycznie jest na 300k ale bywały problemy przy 100 - 150 k.
    Poza tym istotna jest regulacja bramki przełączającej drogę papieru za piecem, i do tego potrafią się deformowac plastykowe części ślizgu papieru i rama pieca (od temperatury), żeby temu zapobiegać trzeba zmienić wersję oprogramowania na taką, która ma inny algorytm sterowania wentylatorami aby dobrze chłodziły.
  • Poziom 12  
    Kolega chyba wychodzi z załozenia, że wszyscy posiadają interfejs do spięcia kopiarki z komputerem?
  • Poziom 20  
    W Leopardach robi się to programem SHARP Maintenance i kablem szeregowym, na szczęście nie potrzeba Level Convertera. Ale to tak na marginesie było z tym firmwarem - w mojej karierze spotkałem się tylko raz z kopiarką która miała zdeformowane plastyki po ok. 500k. Prawidłowa wersja oprogramowania to 02.01.

    Najczęściej problem dotyczy rolki dociskowej w piecu, moim zdaniem jest zbyt miękka, przez to lubi marszczyć kartki, szczególnie dwustronne.
    Jak się wyślizga to często nie chce ciągnąć papieru. Na początku jak weszły te maszyny to naprawdę spędzałem nad tym trochę godzin i wiele kilometrów wyjeżdziłem do tych maszyn.
  • Poziom 24  
    Goshky napisał:

    .......Poza tym istotna jest regulacja bramki przełączającej drogę papieru za piecem.....

    Potwierdzam ten temat w 2 maszynach .
  • Poziom 20  
    Zanim doszedłem w jednej też spędziłem trochę czasu.
    Jak znajdę to zanieszczę fotkę jak to powinno wyglądać.
  • Specjalista - kserokopiarki
    najlepiej to Sharpa a szczególnie Ar235 na ZŁOM ZŁOM ZŁOM ZŁOM ZŁOM ZŁOM ZŁOM ta są ich miejsca
  • Poziom 20  
    Pierwsze sprzedane modele przekroczyły już pewnie 800k i chodzą świetnie z wszytkimi opcjami (druk, sieć, fax) jedynie niektóre sprawiają problemy z bębnami (lubi się przecierać) lub drukarką ( F9-88 ). Pozatym nie małem problemów nie do rozwiązania.
  • Poziom 22  
    Goshky z tą rolką dociskowa to może być racja ale flaga czujnika jest juz tak wytarta że trzeba ją wymienić pozatym przerywa mi na 100 % czujnik od tej flagi jego konstrukcja jest do bani. Maszyna ma 250 tys kopii ale fuser kit wymienię przynajmniej jeśli chodzi o rolkę. nadal potrzebuję Parts listy proszę przoszę.
  • Poziom 24  
    BoBa napisał:
    najlepiej to Sharpa a szczególnie Ar235 na ZŁOM ZŁOM ZŁOM ZŁOM ZŁOM ZŁOM ZŁOM ta są ich miejsca



    ale w końcu to klient decyduje co chce mieć , i nie trafiają argumenty co tanie to drogie , a potem : a nie mówiłem ??
  • Specjalista - kserokopiarki
    to źle że klient decyduje ( zwłaszcza że nie jest swiadomy jaki to chłam).Od tego jest sprzedawca żeby klienta nie wpiepszyć w takie g....o jak Sharp
  • Poziom 20  
    Nie wiem dlaczego Sharp tak zaszedł Ci za skórę ale w firmie w której pracowałem wiele lat sprzedawał się głównie Sharp i nie mieliśmy wielkich problemów, byliśmy też dealerem innych marek ale ledwie po kilka lat i rezygnowaliśmy, z Sharpem współpracowało się najlepiej, od początku istnienia firmy nieprzerwanie do dziś.
    Co do AR-235 znam firmę, gdzie wywalili ponad 100 HP-wynalazków i zastąpili jedną AR-235 na każde piętro albo budynek (coś koło 10 maszyn, wszystkie mają sieć, skan a kilka jeszcze fax) i nikt nie klnie.
  • Poziom 12  
    Ja również moge potwierdzić (jak i moi klienci) że AR 235 to bardzo dobre maszynki. Na jednej przez 14 miesięcy klient ma zrobione 590 tys. i jest naprawde zadowolony. inne maszyny też mają podobne przebiegi i niemam z nimi więksyzch problemów poza stadardowymi wymianami (rolki, beben, DV).
  • Poziom 21  
    Witam wszystkich.
    Trudno powiedzieć czy SHARP AR-235 to złom. Zgadzam się z kolegą BoBa, iż są z nimi problemy. Ci, którzy ich nie doświadczyli niech się cieszą, ponieważ w sprawie kilku nie ma sensu zwracać się do kolegów z SHARPa, bo i tak nie pomogą - chociażby wspomniany przez goshky`ego kod F9-88 (temat poruszany na forum bez odzewu z niczyjej strony).
    Pojawia się pytanie: Co sprzedawać ???
    Nie każdego klienta stać na kopiarkę typu AR-M450 lub któregoś z dużych NASHUATECów (również się psują - jak każde urządzenie). Nie będzie przemawiało do mnie twierdzenie, że AR-235 częściej się psuje niż AR-M450 - to oczywiste to inna klasa maszyn i zupełnie inne pieniądze. Należy również wspomnieć o stosunkowo tanich częściach zamiennych SHARPa w porównaniu do TOSHIBy czy RICOHa oraz o dobrym kontakcie z kolegami z SHARPa.
    Dwa ostatnie argumenty są dla mnie na tyle istotne, iż można powiedzieć o sensowności zajmowania się tymi kopiarkami mimo ich wad.