Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

podstawowe pytania o przepływ prądu

21 Gru 2009 22:27 6959 8
  • Poziom 2  
    Zastanawia mnie taka kwestia, prąd płynie z elektrowni do gniazdka do przewodu fazowego potem gdy przyłożymy odbiornik zamyka się obwód przez przewód zerowy, przepływa ten sam prąd z przewodu fazowego do przewodu zerowego zgdodnie z prawem Kirchoffa , ale gdzie wraca ten prąd ? spowrotem do transformatora?
  • Poziom 20  
    Przecież gniazdko połączone jest z transformatorem dwoma przewodami - fazowym i zerowym. Prąd płynie do transformatora przewodem zerowym. Oczywiście nie może już wykonać żadnej pracy i nie może porazić bo ma już napięcie 0 Volt względem ziemi.
  • Poziom 10  
    Prąd jest materią nietrwałą i nie podlega recyklingowi, to co nie zostanie wykorzystane nie wraca z powrotem na linie czy do transformatora i jest przetwarzane lecz idzie można powiedzieć że na straty...
  • Poziom 24  
    Slawex9 napisał:
    Prąd jest materią nietrwałą i nie podlega recyklingowi, to co nie zostanie wykorzystane nie wraca z powrotem na linie czy do transformatora i jest przetwarzane lecz idzie można powiedzieć że na straty...


    Już większej bzdury jak napisał Slawex9 nie można wymyśleć.
    Każdy obwód w którym płynie prąd musi być zamknięty. W energetyce jest o tyle -inaczej w porównaniu z prostym obwodem- że stosowane są układy trójfazowe. Podstawową ich cechą jest to, że jeśli każda z trzech faz obciążona jest równomiernie, prądy w liniach "zerowych" znoszą się. Wynika to z praw matematyki, czyli trzy sinusoidy o jednakowych amplitudach i przesunięte względem siebie o 120 stopni dają wypadkową równą zero. Jeśli układ trójfazowy jest niesymetryczny,
    wówczas w przewodzie zerowym płynie prąd, a energetycy głowią się aby temu zaradzić minimalizując ten prad ponieważ obciąża przewód "zerowy". Czyli jak pytał autor postu: dla obciązenia niesymetrycznego prąd częściowo "wraca" do transformatora linią "zerową". Dla idealnie symetrycznego obciązenia, prądy płyną przez uzwojenia transformatora, przewody fazowe linii energetycznej i odbiory użytkowe.
  • Poziom 2  
    No ale z tego co wiem jak napięcie jest 0V to nie może przepływać prąd, bo do przepływu prądu potrzebna jest różnica potencjałów , ktoś mi tłumaczył przepływ prądu na przykładzie przepływu wody w rurkach ale ta analogia nie jest chyba adekwatna?

    Dziękuje za obszerne wytłumaczenie ;-)
  • Poziom 24  
    Na przewodniku od strony ziemi jest "zero" napięcia a nie prądu. Prąd jest wymuszany napięciem fazowym 230V (lub międzyfazowym 320V) od strony zasilania obwodu.

    Podobnie jest z akumulatorem w samochodzie. Od strony misusa jest "zero" napiecia
    a prąd jest niekiedy kilkaset amperów.
  • Pomocny dla użytkowników
    W sieci energetycznej potencjał przewodu fazowego zmienia się w przybliżeniu sinusoidalnie z amplitudą 325V ±10% (co odpowiada wartości skutecznej 230V±10%), czyli w ciągu połowy okresu (10 ms) potencjał przewodu fazowego L (od Live ) jest dodatni względem przewodu neutralnego N (od Neutral) a przez następne 10ms potencjał jest ujemny.

    Jeżeli obwód jest zamknięty to przez 10 ms prąd płynie w kierunku od przewodu L do N a przez pozostałe 10 ms okresu od przewodu N do przewodu L.

    Jeżeli obwód jest otwarty (teoretycznie nieskończona rezystancja) to w przewodach zmienia się tylko pole elektryczne obserwowalne na końcach przewodu ale nie ma ruchu elektronów będących nośnikami prądu.

    Oczywiście jest to obraz wyidealizowany, bo nie istnieją idealne izolatory a w układzie istnieją pojemności międzyprzewodowe (czyli w układzie cały czas następuje przepływ prądów przeładowujących pojemności linii i prądy przepływające przez nieidealne izolatory)
  • Specjalista automatyka domowa
    marek999 napisał:
    No ale z tego co wiem jak napięcie jest 0V to nie może przepływać prąd, bo do przepływu prądu potrzebna jest różnica potencjałów , ktoś mi tłumaczył przepływ prądu na przykładzie przepływu wody w rurkach ale ta analogia nie jest chyba adekwatna?

    Dziękuje za obszerne wytłumaczenie ;-)

    Tak, napięcie na przewodzie N lub PEN (to jeszcze zależy od typu sieci)względem ziemi jest 0, ale to dlatego, że przewód PEN w sieciach TN jest wielokrotne uziemiany. Jeśli by się zdarzyła jednak nieciągłość tego przewodu, a Ty byś akurat był przewodnikiem między tą nieciągłością, to dla Ciebie najpewniej zakończyło by się to śmiercią. Ot taki dziwny ten prąd. :) Dlatego nie radzę być brakującym ogniwem pomiędzy wydawało by się bezpiecznymi "niebieskimi" żyłami.
  • Poziom 31  
    marek999 napisał:
    Zastanawia mnie taka kwestia, prąd płynie z elektrowni do gniazdka do przewodu fazowego potem gdy przyłożymy odbiornik zamyka się obwód przez przewód zerowy, przepływa ten sam prąd z przewodu fazowego do przewodu zerowego zgdodnie z prawem Kirchoffa , ale gdzie wraca ten prąd ? spowrotem do transformatora?


    Najpierw trzeba ci wiedzieć co to ten prąd jest. A jest to UPORZĄDKOWANY RUCH ładunków, dodatnich bądź ujemnych. W metalach są to elektrony o ładunku ujemnym. Normalnie w takim drucie elektrony się ruszają, ale chaotycznie. Aby wprawić je w ruch uporządkowany, trzeba przyłożyć do tego drutu siłę elektromotoryczną czyli napięcie, czyli różnicę potencjałów. Prąd nie wypływa z punktu A i wpływa do punktu B, ale płynie w obwodzie zamkniętym, w kółko. Przerwiesz obwód, prąd nie płynie. Częścią obwodu może być drut, żarówka, uzwojenie transformatora, bateria elektryczna czy też twoje ciało. Więc, w uzwojeniu wtórnym transformatora SN/NN elektron wprawiony w ruch, przez SEM wpycha się na miejsce swojego sąsiada, w kierunku odpowiednim do różnicy potencjałów. Wypchany elektron nie może zająć miejsca tego który go wypchnął, bo tamte miejsce już jest zajęte, działa SEM, więc również wypycha i zajmuje miejsce swojego sąsiada, zgodnie z kierunkiem nadanym przez SEM. Ten wybity robi to samo, i następny też i tak do końca, przez uzwojenie transformatora, śruby, złącza, przewody, zaciski, gniazdka, żarówki, itp. aż do zajęcia wolnego miejsca po tym elektronie od którego zacząłem. Ruch elektronów odbywa się na podobnej zasadzie jak działanie łańcucha w rowerze. Z jednej strony podajesz ogniwka, z drugiej równocześnie pobierasz, dokładnie tyle ile podałeś. Wszystko zgodnie i równocześnie.
    Z tego wynika, że jeśli kiedyś poraził cię prąd, cząstka ciebie daje teraz komuś ciepło i światło, a ty masz w sobie coś z Robokopa.