Witam.
Po raz kolejny proszę Was o pomoc. Mianowicie od 2 dni Laguna nie chciala zapalić rozrusznikiem. Mozna bylo krecic do rozladowania akumulatora, nie zapalila.
Na noc wzialem aku do ladowania. Dzisiaj rano Laguna chwile pokrecila, akumulator znowu mial objawy rozladowania ( coraz wolniejsze krecenie) . Zabralem go do sklepu zeby go sprawdzili i okazalo sie, ze jest naladowany, pod obciazeniem mial 11,3 V. Teraz przy przekreceniu kluczyka gasnie zegarek, kontrolki nawet nie mrugną. Jest tylko takie "pyk" i koniec, a akumulator jest naladowany. Przelozylem dobry aku z Vectry i to samo - pyk i cisza.
Po odpaleniu na pych, przekrecając kluczykiem slychac tarcie rozrusznika, wiec on chyba jest w porzadku ????
Akumulator jest nowy. Czujnik polozenia wału - dzisiaj włozyłem nowy. Immobiliser mam wylaczony kodem.
Auto zapala "na pych" po 1 metrze. Pomozcie prosze, co moze byc nie tak ?
Po raz kolejny proszę Was o pomoc. Mianowicie od 2 dni Laguna nie chciala zapalić rozrusznikiem. Mozna bylo krecic do rozladowania akumulatora, nie zapalila.
Na noc wzialem aku do ladowania. Dzisiaj rano Laguna chwile pokrecila, akumulator znowu mial objawy rozladowania ( coraz wolniejsze krecenie) . Zabralem go do sklepu zeby go sprawdzili i okazalo sie, ze jest naladowany, pod obciazeniem mial 11,3 V. Teraz przy przekreceniu kluczyka gasnie zegarek, kontrolki nawet nie mrugną. Jest tylko takie "pyk" i koniec, a akumulator jest naladowany. Przelozylem dobry aku z Vectry i to samo - pyk i cisza.
Po odpaleniu na pych, przekrecając kluczykiem slychac tarcie rozrusznika, wiec on chyba jest w porzadku ????
Akumulator jest nowy. Czujnik polozenia wału - dzisiaj włozyłem nowy. Immobiliser mam wylaczony kodem.
Auto zapala "na pych" po 1 metrze. Pomozcie prosze, co moze byc nie tak ?