Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Brum 50Hz w gitarowej końcówce mocy na EL84

sylwekp 23 Gru 2009 23:24 5886 30
  • #1 23 Gru 2009 23:24
    sylwekp
    Poziom 9  

    Witam!

    Złożyłem swój pierwszy wzmacniacz lampowy oparty na schematach Snake'a, Red Barona i projektu Hi-Octane ze strony ax84. Pozostała mi jeszcze do skończenia obudowa do Head'a - wtedy zapewne przedstawię całość w dziale DIY. Niemniej jednak mam pewien nierozwiązany problem. Chodzi o samą końcówkę mocy na EL84. Podczas uruchamiania wzmacniacza korzystałem ze zwykłego głośnika GD16/25 wtedy tego nie zauważyłem, natomiast teraz po zbudowaniu paczki 1x12 z Celestion Vintage 30 pojawiło się (usłyszałem pierwszy raz) ciche brumienie (50Hz) po załączeniu wzmacniacza. W trakcie normalnej gry na kanale czystym lub przesterowanym nie przeszkadza to w ogóle ponieważ brumienie to nie zwiększa się przy zwiększaniu głośności lub gainu i jest maskowane sygnałem z gitary. Jako, że nie miałem wcześniej okazji grać na innych wzmacniaczach lampowych mam pytanie, czy to jest normalne, czy mam jakiś problem ze swoją konstrukcją. Starałem się prowadzić masę zgodnie ze sztuką. Mam szynę masy połączoną z chassis tylko w jednym punkcie (ale nie przy gniazdku wejściowym). Generalnie to mi straszny bałagan wyszedł z montażem przestrzennym i coraz bardziej się skłaniam do przeprojektowania konstrukcji, żeby nie było takiej plątaniny kabli, ale chciałby się upewnić, że to cokolwiek pomoże.

    Fakty:
    1. Po załączeniu napięcia żarzenia pojawia się bardzo cichy brum - praktycznie słyszalny bezpośrednio przy membranie głośnika (nie o ten brum mi chodzi)
    2. Po około 30 sekundach załączam napięcie anodowe i brum zwiększa natężenie na tyle, że jest słyszalny z kilku metrów (w cichym pomieszczeniu) - efekt potęguje pewnie sama paczka głośnika i to, że jest wciśnięta pod biurkiem. Oczywiście gdy w pokoju nie jest cicho, tylko włączone jest radio lub telewizor to brumienie nie przeszkadza bo go nie słychać. W sumie to nawet wentylator z pracującego w pobliżu komputera jest głośniejszy, tylko że to inna częstotliwość.
    3. Powyższy brum jest stały i nie zmienia się przy zwiększaniu głośności i gainu.
    4. Po włączeniu tłumika brum się ścisza.
    5. Wyłączenie pobliskich odbiorników (komputer/monitor/tv nie pomaga).
    6. Na lampach przedwzmacniacza są założone ekrany.

    Nagrałem ten dźwięk mikrofonem komputerowym bezpośrednio przy membranie głośnika (niestety nie posiadam oscyloskopu) i przebieg wygląda tak jak obrazek w załączniku (amplituda nie ma znaczenia, natomiast kształt i okres przebiegu może coś pomóc, oś czasu w sekundach). Musiałem zwiększyć amplitudę programowo, żeby coś było widać i słychać.
    Brum 50Hz w gitarowej końcówce mocy na EL84

    Schemat wzmacniacza jest następujący:
    Brum 50Hz w gitarowej końcówce mocy na EL84

    Co próbowałem:
    Przy wyjętych lampach przedwzmacniacza brum jest taki sam.
    Brum zanika po wyłączeniu napięcia anodowego. Co by sugerowało, że to przez obwód zasilania anodowego coś się przedostaje.
    Próbowałem zmieniać położenie transformatorów (odległość między nimi to 11cm), ale po ich maksymalnym oddaleniu i obróceniu na ile przewody pozwalały, praktycznie nie ma różnicy.
    Lampa EL84 jest 7cm od trafo zasilającego.
    Próbowałem rozłączać symetryzację żarzenia, ale wtedy jeszcze pojawiał się dodatkowy szum i zniekształcenia.
    Odłączałem od masy wtórne uzwojenie z trafo głośnikowego, ale nie zauważyłem żadnej różnicy.

    W zasadzie to mam zasadnicze pytanie: czy w tego typu końcówce mocy opartej na lampie EL84 w głośniku powinna być absolutna cisza (przy wejściu zwartym do masy)? Czy może to moje brumienie to oznaka normalnej pracy wzmacniacza...
    Proszę o pomoc i ewentualne pomysły co mogę jeszcze sprawdzić/wymienić?
    Generalnie wzmacniacz działa i całkiem fajnie gra tak na czystym jak i na przesterowanym kanale, ale ten brum nie daje mi spokoju.

    pozdrawiam
    Sylwek

  • #2 24 Gru 2009 07:36
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Pokaż zdjęcia tego wzmacniacza. Objawy wskazują na "siejący" obwód żarzenia lub przenikanie śmieci wprost z transformatora sieciowego na przewody sygnałowe.

    Potem - jeśli masz taką możliwość - odkręć transformator głośnikowy i obróć wzlędem tego drugiego tak, by kolumny ich były do siebie prostopadłe.

  • Pomocny post
    #3 24 Gru 2009 10:03
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    A ja bym proponował wywalenie symetryzatora dla końcówki mocy. Bardzo często to on jest powodem przedostawania się zakłóceń nie mówiąc o tym, ze jest zbędny.

  • #4 24 Gru 2009 10:37
    sylwekp
    Poziom 9  

    Dziękuję za odpowiedzi.
    Dzisiaj pewnie ciężko cokolwiek mi będzie eksperymentować:), ale wczoraj próbowałem obracać oba transformatory i praktycznie bez rezultatu (no może jak je rozsunąłem maksymalnie to było troszeczkę ciszej, ale różnica była minimalna). Próbowałem tą symetryzację rozłączać, ale nie wiem czy dobrze. Co dokładnie należało by wyciąć, w którym miejscu?
    Zdjęcia z zewnątrz i bebechy:
    Brum 50Hz w gitarowej końcówce mocy na EL84
    Brum 50Hz w gitarowej końcówce mocy na EL84

    Jeszcze myślałem o zmianie kondensatorów w filtrach tylko nie mam większych pojemności pod ręką - to dopiero po świętach.
    Tak jak wcześniej pisałem, bałagan mi powstał niesamowity i jeżeli nie uda mi się tego brumu zlikwidować to jestem skłonny poskładać to jeszcze raz inaczej.
    Rozumiem, że w końcówce mocy z wejściem zwartym do masy w głośniku nawet przy samej membranie powinna być absolutna cisza?

  • #5 24 Gru 2009 11:33
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Trzeba wylutować oba rezystory symetryzujące dla napięcia zmiennego. One są nie potrzebne jeśli z tego napięcia jest żarzona tylko końcówka mocy. A transformatorów bym tak nie zamontował. Od jakiegoś czasu przeprowadzam próby przenikania i montuje tak trafa żeby jeden transformator nie wpływał na drugi. Robi się to tak, że się podaje napięcie na trafo zasilające a głośnikowym obraca się we wszystkich płaszczyznach tak aby w głośniku nie było brumu.

  • Pomocny post
    #6 24 Gru 2009 11:45
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Cytat:
    Rozumiem, że w końcówce mocy z wejściem zwartym do masy w głośniku nawet przy samej membranie powinna być absolutna cisza?

    Trochę szumu może być. Wszak wzmocnienie posiada niemałe.
    Żarzenie prowadziłeś skręconymi ze sobą przewodami? Ekrany przewodów podłączałeś do masy z jednej tylko strony?

    Cytat:
    Próbowałem tą symetryzację rozłączać, ale nie wiem czy dobrze. Co dokładnie należało by wyciąć, w którym miejscu?

    Zamiast rezystorów służących do symetryzacji zastosować możesz potencjometr 100 omów / 2W - lecz tylko jeden, o czym wspomniał painlust - po czym manewrować jego ustawieniem w celu uzyskania jak najmniejszego brumu.

    Cytat:
    Dzisiaj pewnie ciężko cokolwiek mi będzie eksperymentować:), ale wczoraj próbowałem obracać oba transformatory i praktycznie bez rezultatu (no może jak je rozsunąłem maksymalnie to było troszeczkę ciszej, ale różnica była minimalna).

    Głośnikowy ustaw "łapkami" pionowo i posłuchaj.

    Cytat:
    Jeszcze myślałem o zmianie kondensatorów w filtrach tylko nie mam większych pojemności pod ręką - to dopiero po świętach.

    W filtrze jest 100Hz, Ty masz problem z 50Hz. Zatem problem leży po stronie transformatora sieciowego.

  • #7 24 Gru 2009 15:16
    sylwekp
    Poziom 9  

    Jest lepiej:)
    Dziękuję za cenne wskazówki!
    Zrobiłem dwie rzeczy:
    - odlutowałem rezystory symetryzujące napięcie zmienne (R1 i R2)
    - odkręciłem trafo głośnikowe i zacząłem nim obracać w różnych płaszczyznach (wcześniej tylko je odsuwałem od trafo zasilającego)
    Efekt:
    Przy zwartym wejściu końcówki mocy i załączonym tylko żarzeniu wyciszył się ten cichy brum o którym wspominałem na początku - pomogło obrócenie trafo głośnikowego na bok - teraz leży na tej stronie na której są wyprowadzenia.
    Faktycznie słychać różnicę i to nawet tak, że wystarczy go trochę (kilka stopni) odchylić od poziomu i już pojawia się ten cichy bo cichy ale brum.
    Natomiast po włączeniu napięcia anodowego pojawia się dalej ten brum co wcześniej, ale jest on mniej denerwujący i na pewno cichszy (kolumna głośnikowa nie wibruje tak nieprzyjemnie jak przedtem). Po nagraniu i wzmocnieniu tego nowego brumu jest taki przebieg:
    Brum 50Hz w gitarowej końcówce mocy na EL84
    Komentarz do obrazka. Nagranie najpierw z włączonym samym żarzeniem - tego nawet przy membranie nie słychać - chyba dlatego, że ten przebieg nie ma żadnej okresowości tylko sam szum. Natomiast po załączeniu napięcia anodowego na ten przebieg nakłada się jeszcze sinus - co widać od połowy do końca obrazka.

    Nie wiem czy dalej coś jeszcze można z tym zrobić?
    Zastanawiałem się z tą symetryzacją potencjometrem (którego nie mam) - bo teraz przebieg przesunął się w dół pod oś. Pewnie gdyby był dokładnie na osi to byłby mniej słyszalny. Tylko czy to jest warte świeczki?

    Jeszcze mi jedno przyszło do głowy. Porównywałem przebieg z mojego pierwszego maila i ten ostatni. Ten pierwszy miał faktycznie f=50Hz (z nałożonym czymś tam), natomiast ten z tego posta to jest 100Hz - 10 okresów w 0.1s - czyli prostownik?
    Na dzisiaj koniec eksperymentów.
    Wesołych Świąt!
    Sylwek

  • #8 24 Gru 2009 15:40
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Futrzaczek napisał:
    W filtrze jest 100Hz, Ty masz problem z 50Hz. Zatem problem leży po stronie transformatora sieciowego.


    Albo na łapaniu przydźwięku z sieci w inny sposób (brak uziemienia chassiss, przewody sieciowe w okolicy przełącznika zasilania itp).

    Dodano po 3 [minuty]:

    sylwekp napisał:
    Proszę o pomoc i ewentualne pomysły co mogę jeszcze sprawdzić/wymienić?

    Nie w kwestii brumu - wyłącznik stand-by i bezpiecznik anodowy tylo w połówce uzwojenia anodowego to jest jakaś bzdura...

  • #9 24 Gru 2009 20:41
    sylwekp
    Poziom 9  

    jdubowski napisał:

    Nie w kwestii brumu - wyłącznik stand-by i bezpiecznik anodowy tylo w połówce uzwojenia anodowego to jest jakaś bzdura...

    No niezły kwiatek na schemacie, na szczęście w rzeczywistości bezpiecznik mam za diodami i przed rezystorem R5, a przełącznik standby na odczepie (nr 9) trafo. Z tego co pamiętam to eksperymentowałem z neonówką i widocznie schemat został w jakiejś dziwnej postaci.
    Poprawiony schemat:
    Brum 50Hz w gitarowej końcówce mocy na EL84

    Dzięki!

  • #10 24 Gru 2009 21:52
    dood
    Poziom 17  

    Pytanie troszkę obok: co to za gałeczki moletowane, gdzie kupione?

  • #11 24 Gru 2009 21:53
    thereminator
    Warunkowo odblokowany

    Dziwne, że nikt sie jeszcze nie przyczepił do tego kłębowiska kabli. Moim zdaniem to nie ma prawa nie brumieć.

  • #12 25 Gru 2009 10:56
    sylwekp
    Poziom 9  

    dood: Gałki kupiłem w jakimś (nie pamiętam nazwy) sklepie muzycznym internetowym (patrz pod akcesoria gitarowe) - na pewno takie same mają w sklepie gitarowym firmy Mayones.

    thereminator: Co do kłębowiska kabli, faktycznie niezły bałagan mi wyszedł, ale tak jak mówiłem w tej chwili dzięki pomocy painlusta i Futrzaczka udało się zlikwidować najbardziej denerwujący brum 50Hz. Po zlikwidowaniu tego brumu pozostał jeszcze brum 100Hz, który widać na ostatnim obrazku. Zresztą tak jak pisałem, jego poziom jest na tyle niewielki, że gdy włączę tłumik (a w mieszkaniu gram z tłumikiem, żeby mnie sąsiedzi nie wyrzucili) to go w ogóle nie słychać. Bez tłumika w trakcie gry też jest OK bo maskuje go dźwięk gitary.
    Większość przewodów sygnałowych jest ekranowanych (z ekranem podłączonym tylko z jednej strony do szyny masy). Wszystkie przewody starałem się puszczać jak najkrótszą drogą - stąd taki bałagan. Możliwe, że zrobię trochę porządku i elementy związane z kontrolą barwy tonu przeniosę na osobną płytkę przy potencjometrach - wtedy ilość przewodów nad płytką drastycznie się zmniejszy.

  • #13 27 Gru 2009 21:56
    sylwekp
    Poziom 9  

    Wczoraj eksperymentowałem jeszcze trochę ze wzmacniaczem: odlutowałem elementy dodatkowe typu przekaźnik przełączający kanały, oddaliłem diody prostownicze od pierwszego kondensatora, poza tym poprzenosiłem niektóre przewody w inne miejsca, próbowałem żarzenia lampy mocy prądem stałym itp. - bez poprawy.
    W zasadzie to została sama końcówka mocy (szkoda, że nie miałem gotowej kolumny z głośnikiem gitarowym na etapie uruchamiania wzmacniacza bo już wtedy bym mógł coś przerobić - tak jak pisałem na zwykłym GD16/25 nie słychać było tego brumienia).

    Ostatni pomysł do sprawdzenia (zanim zrobię demolkę i zacznę od początku:) to zainstalowanie potencjometru do symetryzacji żarzenia pentody mocy.
    Zamówiłem już taki wraz z większymi kondensatorami, więc jak przyjdą (pewnie po nowym roku) to napiszę czy coś się poprawiło. A z tego co szukałem na forum triody to jest duża szansa, że to właśnie może być ten przydźwięk żarzeniowy.

    Przez chwilę miałem też pomysł, że może lampa mi się uszkodziła bo dość często ją wyjmowałem/wkładałem i generalnie cały wzmacniacz był w ruchu bo robię przymiarki obudowy a nie mam innej do sprawdzenia, ale zostawiłem to do sprawdzenia po potencjometrze.

    Mam jeszcze dodatkowe pytanie: czy w zasilaczach stosujecie elementy (kondensatory, rezystory, diody, mostki itp) określonych firm, czy takie całkiem zwykłe (najtańsze co akurat jest w sklepie/magazynie) są wystarczająco dobre?

  • #14 28 Gru 2009 11:16
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Ja stosuję co akurat mam pod ręku lub jest dostępne... A pamiętasz może o obszarze zabronionym pomiedzy mostkiem a pierwszym kondensatorem filtra?

  • #15 28 Gru 2009 11:44
    sylwekp
    Poziom 9  

    Przed rozpoczęciem montażu naczytałem się o prowadzeniu masy w układzie gwiazdy, szyny itp. Wzorowałem się na przeróbce/poprawce na pewnym firmowym wzmacniaczu, który w oryginale brumiał a po zastosowaniu prawidłowego prowadzenia masy przestał. Starałem się robić montaż trzymając się tych prawidłowych zasad. Pierwszy punkt podłączenia masy lokalnej do szyny masy jest dopiero przy pierwszym kondensatorze filtra.
    W zasadzie to zrobiłem jedno odstępstwo od tego co napisałem na schemacie (as short as possible!), tzn. żeby przewód od odczepu trafo zasilającego (pin nr 9) do pierwszego punktu masy na szynie był możliwie najkrótszy - ja tam wpakowałem włącznik standby i ten przewód wędruje mi od trafo do przełącznika i dopiero na płytkę. Dzisiaj jeszcze to przerobię tak, żeby przełącznik standby był za diodami D1 i D2.

  • #16 28 Gru 2009 12:20
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Znaczy się nie masz mostka tylko dwudiodowy prostownik dwupołówkowy, a w takim wypadku nie ma w układzie tego obszaru zabronionego i standby może być zamontowany pomiedzy masą a pinem środkowym uzwojenia anodowego transformatora zasilającego. Sam tak robię z tym, że u mnie szyna masy zawsze podpięta jest do chassis przy wejściu poprzez zastosowanie nieizolowanego metalowego gniazda wejściowego. Jeszcze się nie zawiodłem na takim połączeniu.

  • #17 28 Gru 2009 14:33
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    sylwekp napisał:
    W zasadzie to zrobiłem jedno odstępstwo od tego co napisałem na schemacie (as short as possible!), tzn. żeby przewód od odczepu trafo zasilającego (pin nr 9) do pierwszego punktu masy na szynie był możliwie najkrótszy - ja tam wpakowałem włącznik standby i ten przewód wędruje mi od trafo do przełącznika


    Takiej zasady (by ten przewód był najkrótszy) raczej nie ma, ważne że w przewodach miedzy transformatorem, prostownikiem a kondensatorem filtra płynie prąd impulsowy (szpilki), dlatego:
    - prowadzić połączenia przewodami skręconymi
    - przewody od prostownika i do zasilania wzmacniacza powinny się zbiegać na końcówkach kondensatora, tak by rezystancja wspólna była jak najmniejsza.
    Do tego dochodza przy prostowniku półprzewodnikowym problemy z kluczowaniem diod prostownika, co powoduje brum "bzyczący", którego wrogiem sa szybkie diody prostownika, zablokowanie ich konensatorami po kilka nF i wpiecie kondensatora rzędu 100nF na zaciski uzwojenia anodowego transformatora sieciowego.

  • Pomocny post
    #18 28 Gru 2009 16:19
    Driver-
    Poziom 38  

    Zrób prostą próbę, włącz zasilanie, nagrzej lampy, włącz anodowe. Jak pojawi się brumek wyłącz anodowe, przez chwilę kondensatory elektrolityczne trzymają napięcie anodowe, więc jeśli brum zniknie w momencie wyłączenia szukasz przyczyn w zasilaczu anodowym, jeżeli od momentu wyłączenia brum będzie cichł wraz ze spadkiem napięcia anodowego szukasz w zasilaniu żarzenia. Można też odłączyć jedną końcówkę R6, wyłączysz w ten sposób zasilanie anodowe całego wzmacniacza napięciowego i sprawdź czy przy zmniejszonym poborze prądu z zasilacza anodowego czy sama końcówka mocy brumi. Ale do tej próby musisz zasilić siatkę II PA z napięcia zasilającego anodę pentody mocy, czyli z 241V na C2. Nic złego lampie się nie stanie. Jeśli brum się zmniejszy lub zaniknie trzeba będzie zwiększyć pojemność elektrolitów C1 lub C2, ja dodał bym dodatkowy kondensator 47µF równolegle do C2 lub wymienił C2 na 100µF. Natomiast jeżeli brum będzie słyszalny, ponów próbę z wyłączaniem anodowego w ten sposób wstępnie zlokalizujesz przypuszczalną przyczynę brumu.

  • #19 29 Gru 2009 00:37
    sylwekp
    Poziom 9  

    Tak jak pisałem w pierwszym poście zrobiłem taki test. Brum (w sumie to w tej chwili to jest takie cichutkie buczenie) od razu znika po wyłączeniu napięcia anodowego.
    Dzisiaj dołożyłem kondensatory 1,5nF na diody prostownika zasilania anodowego i jeszcze 100nF na zaciski napięcia anodowego trafo. Bez zmian. Wymieniłem też kilka przewodów i lepiej poskręcałem w obwodzie zasilacza anodowego. Nie mam dodatkowych kondensatorów 100uF na odpowiednie napięcie, aby dołożyć/zmienić C1/C2 muszę poczekać aż przyjdzie paczka z częściami - pewnie po nowym roku.

  • #20 31 Gru 2009 00:43
    l-bart
    Poziom 12  

    Witam.
    A ja widzę,że trafo głośnikowe znajduje się pod wpływem działania pola magnetycznego trafa zasilającego. Spróbuj trafo głośnikowe skierować "poziomo" tzn. pd kątem prostym do trafa zasilającego. Możesz też miernikiem sprawdzić, czy trafo sieciowe nie wpływa na trafo głośnikowe. Podepnij trafo sieciowe ("na luzie",na biegu jałowym) i sprawdź jakie napięcie się wytwarza na trafie głośnikowym. Wtedy zmieniaj położenie trafa głośnikowego względem sieciowego i mierz kiedy jest indukowane najmniejsze napięcie. Myślę, że to rozwiąże Pana problem.

    Pozdrawiam,

  • #21 31 Gru 2009 13:53
    sylwekp
    Poziom 9  

    W tej chwili (jak już pisałem) zmieniłem położenie trafo głośnikowego, tak że wisi na dwóch uchwytach łapkami w dół (jego rdzeń jest prostopadły do rdzenia trafo zasilającego). Proponuję przeczytać mojego posta z 24 Gru 2009 15:16:)

    Mały update:
    Wczoraj eksperymentowałem z potencjometrem 100Ohm/4W w roli symetryzatora żarzenia, niestety bez poprawy.
    Zasilacz anodowy wciąż czeka na większe kondensatory...

    Zauważyłem przy okazji, że podczas pracy wzmacniacza gdy lekko stukam w EL84 lub w chassis obok niej to w głośniku słychać metaliczne dźwięki prosto z wnętrza lampy (czyli trochę mikrofonuje), to samo zresztą mam z jedną z lamp przedwzmacniacza ECC83S, pozostałe ECC83S w ogóle nie mikrofonują. Przekładałem je (ECC83S) w różne miejsca i najlepszym miejscem (najlepiej słyszalne mikrofonowanie) jest pierwszy stopień kanału przesterowanego.
    Poza tym "słychać" gdy lampa EL84 się nagrzewa - tzn w lampie słyszalne są takie odgłosy/trzaski gdy się metal nagrzewa (napięcie żarzenia jest w normie).
    Dzisiaj zamówię jednak dodatkowe lampy (będę miał przynajmniej jakikolwiek punkt odniesienia) bo widzę, że i tak zabawa nie skończy się na tym wzmacniaczu :).

  • #22 31 Gru 2009 14:16
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Mikrofonowanie to stuki słyszalne w głośniku podczas pukania w lampę.
    Kiedy stukasz w lampę i ona dzwoni - jest to naturalne. Zwoje siatek są luźne i spore w EL84, w przeciwieństwie do duperelkowatej siateczki ECC83.
    Te trzaski słyszalne przy rozgrzewaniu to rozszerzające się mostki mikowe. To samo słychać w czasie stygnięcia. Nie ma się czego obawiać.

  • #23 31 Gru 2009 16:25
    diablost1
    Poziom 1  

    Witam.
    Z tego co zauważyłem to środkowy punk symetryzacji masz wpięty do katody pentody a nie do masy...

  • #24 01 Sty 2010 11:58
    thereminator
    Warunkowo odblokowany

    Słuszne spostrzeżenie, ale takie podłączenie jest jak najbardziej poprawne. Czasem podniesienie potencjału żarzenia do kilku V powyżej masy daje wyraźny spadek zakłóceń od żarzenia, poza tym przy okazji blokuje się pasożytniczą "diodę" pomiędzy żarnikiem a katodą. Oczywiście ten sposób nie w każdym przypadku się sprawdza.

  • #25 07 Sty 2010 19:02
    sylwekp
    Poziom 9  

    Driver- napisał:
    Jeśli brum się zmniejszy lub zaniknie trzeba będzie zwiększyć pojemność elektrolitów C1 lub C2, ja dodał bym dodatkowy kondensator 47µF równolegle do C2 lub wymienił C2 na 100µF. Natomiast jeżeli brum będzie słyszalny, ponów próbę z wyłączaniem anodowego w ten sposób wstępnie zlokalizujesz przypuszczalną przyczynę brumu.


    Nie ma brumu:)
    Co zrobiłem:
    1. dolutowałem 100uF/400V do C2 - brum się zmniejszył o tyle, że z wyłączonym tłumikiem był słyszalny na poziomie takim jak przedtem z tłumikiem (czyli prawie cisza, ale jednak "prawie")
    2. dolutowałem 100uF/400V do C1 - brumu nie stwierdzono. No dobrze, bez tłumika jak przykleję ucho do membrany głośnika to coś tam mruczy;)

    Dziękuję wszystkim za cenne wskazówki!

    Do rozważenia mam jeszcze (zanim projekt uznam za skończony):
    1. Super ciche zasilanie (ze strony toma) żarzenia dla pierwszego stopnia kanału przesterowanego, ponieważ przy maksymalnym wzmocnieniu (gain i volume na max) przy kręceniu master volume w okolicach 80-90%max pojawia się skokowy wzrost szumu (ale nie pisk czy inne sprzężenie). Mam wszystkie elementy tylko ciężko miejsce na płytce znaleźć.
    Kanał czysty ma przy gałkach skręconych na max cichy przyjemny szum.
    2. Implementacja pętli efektów na półprzewodnikach (myślałem o rozwiązaniu ze Scream Machine autorstwa PzP z triody) bo ta którą mam czyli rozwiązanie z Red Barona jest bezużyteczna. A na żarzenie dodatkowej triody nie mam już zapasu prądu w trafo.

  • #26 07 Sty 2010 19:13
    sabringer
    Poziom 25  

    Jeszcze możesz spróbować dać równolegle do D1 D2 kondensatory ceramiczne 10n 1kV. Ew. dołożyć równolegle do C4/C3 kondensator poliestrowy 100n.

  • #27 07 Sty 2010 19:18
    sylwekp
    Poziom 9  

    Na D1 i D2 mam już kondensatory ceramiczne 1.5nF. Poprawiony schemat udostępnię wkrótce.

  • #28 08 Sty 2010 00:31
    Driver-
    Poziom 38  

    sylwekp napisał:
    przy maksymalnym wzmocnieniu (gain i volume na max) przy kręceniu master volume w okolicach 80-90%max pojawia się skokowy wzrost szumu (ale nie pisk czy inne sprzężenie)
    Wzmocnienie kanału przesterowanego jest o wiele większe niż kanału czystego, wiec wzmacniacz może mieć sprzężenie na częstotliwościach nadakustycznych a nawet na wysokich rzędu MHz. Sprzężenie takie występuje na pojemnościach i indukcyjnościach pasożytniczych, główną przyczyną mogą być zbyt długie połączenia do siatek, anod i katod (w mniejszym stopniu). Nawet długie przewody masy i przewody w w ekranie, gdyż tłumienie ekranu nie jest 100%, mogą to powodować. Na tym zdjęciu widać że pasożytnicze pojemności i indukcyjnosci mają na czym się tworzyć. Moim zdaniem popełniłeś błąd umieszczając korektory barwy tonu na główniej płytce. Można to było zrobić montując je na oddzielnej płytce (płytkach) tuż przy potencjometrach. Wtedy połączenia były by krótsze i zmniejszyła by się ilość połączeń przewodami ekranowanymi z płytką główną do niezbędnego minimum. Długi przewód z anody lampy mocy do trafa głośnikowego też będzie dawał w "pióra". Ale wszystko zależy pomiędzy którymi stopniami wzbudzenie występuje i może być trudne do wykrycia.

  • #29 24 Sty 2010 17:15
    sirsizar
    Poziom 11  

    Witam
    Jest to mój pierwszy post tutaj więc witam Wszystkich serdecznie !
    Robiąc swój wzmacniacz na końcówce 2 x 6P3S miałem problemy z brumieniem.
    Znalazłem taką stronkę www.zelscope.com gdzie można pobrać darmowy oscyloskop na komputer, który bardzo mi pomógł.
    Podłączając mikrofon do laptopa i przykładając go do głośnika badanego wzmacniacza,
    otrzymujemy informacje o amplitudzie i częstotliwości przydźwięku

  • #30 24 Sty 2010 18:26
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Czy nie prościej połączyć wyjście transformatora głośnikowego z kartą dźwiękową? Dodając oczywiście dzielnik na potencjometrze.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME