Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zapalnik do modeli rakietowych

24 Gru 2009 09:33 2214 18
  • Poziom 17  
    Witam.
    Mam problem, otóż w moim modelarstwie rakietowym długo już stosowałem zapalanie akumulatorek 12V. Do tego drucik oporowy ze zmywaka kuchennego najczęściej.
    Chodziło by mi teraz o zrobienie jakiegoś modułu, który również by odpalał tymi 12V ale bez zwarć na akumulatorze?
    Hmm, nie wiem jak to dokładnie wytłumaczyć ale podczas normalnego zapalenia akumulatorkiem 12V 4Ah przez kable drucika oporowego zwieramy akumulator niszcząc go po prostu (dłuższe działania skończą akumulator).
    Chciałbym coś tu zastosować aby uniknąć psucia, zwierania akumulatora.
    Proszę o pomysły i konkretne propozycje.
    :D
  • Poziom 17  
    no nie bardzo coś takiego mi się sprawdzi musi to być na zapalnik 12V zapalniczek już mam tylko potrzebuje tego modułu o którym pisałem, tutaj ta zapalarka co podałeś no troszke mi się nie widzi bo za każdym razem musiałbym nakręcić się korbą a niekiedy potrzebuje kilka elementów na raz odpalić i z tąd akumulatorek się sprawdza w 100 % nie ma czegoś takiego żeby zwarcie nie dochodziło do akumulatora tylko żeby akumulator dawał prąd? Może źle to definiuję ale mam nadzieje że wiecie o co chodzi? Proszę o jakieś pomysły schematy.
  • Poziom 17  
    potrzebne wtedy są jeszcze kondensatory czy sam tyrystor w moim przypadku (do akumulatora) wystarczy?
    Ewentualnie jaki kondensator ma tam być? Napięcie z tego kondensatorka będzie przepalało drucik oporowy czy z akumulatora?
    I jaki ten tyrystor? SCR by się nadał?
  • Poziom 35  
    Robisz ten układ z tym że bez mostka i induktora, kondensatory na niższe napięcie tyrystor słabszy.
    Akumulator podłączasz aż się naładuje i odłączasz go dla bezpieczeństwa i możesz odpalać.
    Kondensatory dałbym 2x4700uF/25V.
    Nie znam się zbyt na tyrystorach ale myślę że te były by dobre:
    http://www.sklep.avt.com.pl/p/pl/97/tyrystor+bt151-500r.html
    http://www.sklep.avt.com.pl/p/pl/98/tyrystor+bt151-650r.html
  • Poziom 17  
    hmm a tyrystor triodowy blokujący wstecznie (SCR) to nie wiem czy dobrze myśle ale 1.czy on by zapobiegł zwarciom na akumulatorze? nie wiem czy dobrze myśle ale po nazwie jakoś tak wnioskuje.
    2.I rozumiem że drucik sie przepala napięciem z kondensatorów??
    3.Nie dało by się zrobić po prostu podłączyć akumulator i tyrystor bez kondensatorów?
  • Poziom 17  
    no np. Znalazłem taki schemat właśnie z tyrystorem SCR
    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl...3Fq%3DSCR%2BWiring%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DG

    no to proszę o podpowiedz jak podłączyć akumulator i tyrystor bez kondensatorów, bo szczerze powiedziawszy testy nawet z 10000 mikro F były nie najlepsze, a akumulator ma moc :D oczywiście akumulator i tyrystor nie psułyby akumulatorka? Bo tyrystor przewodzi w 1 stronę ? tak ? dobrze myślę?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Żeby zapalnik oporowy zadziałał, musisz przez niego przepuścić prąd.

    Nie da się przepalić kawałka zmywaka bez dostarczania sporego prądu. Akumulator się rozładowuje i jest to raczej nieuniknione - energia nie bierze się z powietrza i kondensatory trzeba też czymś naładować (Nie da się nie rozładować akumulatora pobierając z niego energię). A że prąd jest duży - no cóż, albo znajdziesz coś bardziej sensownego niż drut ze zmywaka, albo kup sobie większy akumulator.
  • Poziom 17  
    no tak akumulator się rozładowuje masz racje ale również się niszczy przez takie przepalanie drucików oporowych prawda??:?: i chcę tego jakoś uniknąc bez szkody dla akumulatora. Ostatnio połączyłem kondensatory 2x4700 i jakieś 900 mikro F, naładowałem kilka sekund i próbowałem przepalić szklany bezpiecznik na 250mA tam jest taki cieniutki drucik prawie nie widoczny. I nie przepaliło. :!::?:
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Bo miałeś bezpiecznik zwłoczny zamiast szybkiego. Ale jak byś miał bezpiecznik szybki, na 32mA (bo takie już są) to na pewno przepaliłbyś go chociażby jednym kondensatorem.

    Odnośnie niszczenia - zależy jaki płynie prąd!

    Jeśli przez ten zmywak trzeba przepuścić kilkanaście amper żeby go spalić, to faktycznie jest to szkodliwe. Musiałbyś zmierzyć ten prąd, ale chyba prościej zmienić metodę, niż sprawdzać czy zła jest aż tak zła.

    Jeśli zdobędziesz bardzo cieniutki drut oporowy, tudzież kupisz szybkie bezpieczniki na niewielki prąd (kilkadziesiąt mA) to możesz je palić garściami. Akumulator się na pewno nie zniszczy i starczy na długo.
  • Poziom 17  
    no pewnie tak zrobie a drut oporowy 0,06mm przepaliłby spokojnie jakimiś 10000 µF:?: :?: bo może szpulka takiego drutu mniej by mnie wyszła niż bezpieczniki :D
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Wszystko zależy od tego jaki to drut - jakie ma własności.

    Nie wiem tylko czy nie umyka przypadkiem bezsens takiego rozwiązania - drut przepalasz kondensatorem, a kondensator ładujesz akumulatorem. De facto energia wciąż pochodzi z akumulatora, więc lepiej już wykorzystać do tego bezpośrednio akumulator!
  • Poziom 17  
    no tak ale zwarcie kondensatorom nic nie robi a akumulator można uszkodzic :|
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Zwarcie akumulatora kondensatorem w chwili początkowej nie różni się od zwarcia drutem oporowym (więcej: poczytaj o własnościach kondensatora).

    Jeżeli nie przepuszczasz zbyt dużego prądu przez akumulator, to nie musisz się bać o uszkodzenie!

    Widziałeś kiedyś żeby akumulator uszkadzał się w samochodzie? A płynie przez niego w trakcie rozruchu prąd rzędu setek amper, który zrobiłby zapalnik z łyżki stołowej...
  • Poziom 17  
    A rozrusznik to nie wiem czy zwiera akumulator więc dlaczego miał by się uszkodzić zresztą nie ważne :D
    czyli co:?: mówisz że mogę sobie tym akumulatorem bezpośrednio przepalać druciki oporowe i akumulator będzie mi służył przez lata? :D
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Poczytaj o podstawach - przepływie prądu i napięcia, bo tym co piszesz dajesz do zrozumienia że zabierasz się za coś bez znajomości podstaw.

    Jak już będziesz wiedział co to prąd, napięcie i co tak na prawdę się dzieje kiedy podłączasz cokolwiek do akumulatora, wtedy zrozumiesz bezsens tego co chciałeś zrobić i sam odpowiesz sobie na to pytanie (na które odpowiedziałem już dwa razy)
  • Poziom 17  
    Temat zamykam bo jak zwykle wszyscy są mądrzejsi ale nikt nie wie albo nie chce sie podzielić tą wiedzą, bo jak prosiłem aby coś wymyślić żeby niepotrzebnie nie zwierać akumulatora to doszlo oczywiście do rozusznika samochodowego a schematu jak nie bylo tak nie ma. zdaniem niektórych akumulatorowi się nic nie dzieje :?: I to pytanie zostawiam do przemyślenia. Chociaż wiem że i tak padnie bo mi padł wcześniejszy.
    Dziękuję tym którzy podsunęli mi pomysły na początku :D