Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Polonez ATU Plus 1.6 GSI - stuka. popychacze czy panewki?

24 Gru 2009 17:50 9808 17
  • Poziom 12  
    Panowie mała prośba... proszę o pomoc w zdiagnozowaniu stukania w silniku w tym polonezie. Podejrzewam hydro-popychacze lub panewki. Ciężko określić z jakiego miejsca dobiega dźwięk, ale wydaje mi się że z górnej części silnika. Aby ułatwić Wam zadanie nagrałem pracę tego silnika, plik .mp3 jest w załączniku.

    Dodam iż nie znam historii usterki ponieważ auto zostało kupione 3 dni temu w stanie w którym silnik nie odpalał z przyczyn wadliwie działającej elektryki. Z tego co wiem to samochód przez kilka miesięcy stał i nie był odpalany. Co więcej chyba był bardzo niski stan oleju w tym czasie, został uzupełniony dopiero 2 dni temu. Mogę też powiedzieć że silnik strasznie zamula, ma bardzo niską moc, ciężko jest czasem nawet ruszyć z miejsca. Odpala średnio za 10 razem po nocy a później już za każdym razem ale to chyba normalne w tych autach. W aucie jest instalacja LPG. Silnik pali na benzynie oraz na gazie więc nie są zapieczone wtryski (to wyklucza jako powód mułowatości silnika). Nie wiem co jeszcze mogę na jego temat napisać, proszę o pytania postaram się jak najlepiej odpowiedzieć.
  • Poziom 15  
    wywnioskować diagnozę z tego nagrania będzie trudno.
    Czy stukanie jest jednolite w całym zakresie obrotów?
    Czy stukanie zwiększa natężenie przy obciążonym silniku?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    Stukanie raczej ma takie samo natężenie mimo obciążenia. Co prawda nie testowałem tego w większej praktyce ponieważ nie ruszam auta z miejsca. Boje się że jesli to panewki to rozwale silnik bo sie zatrzyma. Nie wiem w jakim stopniu auta tracą ciśnienie oleju przy rozwalonych panewkach ale jak dolałem to wciąż jest max.
  • Poziom 26  
    Zwal pokrywę i sprawdź wałek rozrządu. Objawy mi na to wskazują.
  • Poziom 12  
    Mam zwracać uwagę na popychacze czy coś jeszcze może tak stukać pod pokrywą zaworową?

    Jak tylko znajdę wolną chwilę to się zabiorę za robotę, jeśli po zdjęciu pokrywy zaworowej znajdę przyczynę dam znać co to było.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Witam też kiedyś miałem taki przypadek w GSI że był bardzo słaby z miejsca ile było teori, że to, że tamto a ja poprostu stawiałem na zajechany wałek coś tak czułem, nie jestem mechanikiem zle co nieco wiem o autach i zacząłem od tego że zdjąłem sobie ten "cudowny" kolektor ssący, potem pokrywę od klawiatury i załeżyłem klucz na koło pasowe i powoli sobie kręciłem a laski popychaczy ledwo co się wysuwały, obserwuj laski bo na postoju popychacze nie są napompowane, i już miałem sytuację rozpoznaną i wiedziałem że mam wałeczek do wymiany, auto miało wtedy 140 tys przebiegu. Ludzie niektórzy są naiwni i kupują nowe wałki za ok 200 zeta ale nie wolno tego robić to szajs, widziałem przypadki że wytrzymał 8tys, 4tys a nawet i 800 kilometrów!!! Jeśli u Ciebie będzie też zajechany walek nie kupuj od Caro plusa czy Atu plusa bo duże prawdopodobieństwo że trafisz na taki san lub nie wiele lepszy, i pamiętaj wałki przystosowane do pracy z hydraulicznymi popychaczami mają na końcu wybitą literę "H" ja do swego GSI upatrzyłem wałeczek od poldka caro na hydraulicznych popychaczach ponoć najlepsza seria wałków była wtedy, auto było rozbite silnik był jeszcze w dobrej kondycji, miał iść na przetop a ja pojechałem z narzędziami i sam wyjąłem sobie wałek i popychacze i oznaczyłem który popychacz pracował z którą krzywką bo te moję to też byly przytarte. I pewnie nikt nie uwierzy ale tamto auto miało 120 tys i jak wyjąłem wałek to jeszcze wszystkie punkty kontrolne były na wałku, za wałek i popychacze dałem 10zeta i za kawiaturę i laski drugie 10 zeta. Zamontowałem i chodzi wszystko jak ta lala dziś auto ma 220tys i zasuwa jak mały samochodzik.

    Dodano po 10 [minuty]:

    A to co klepie to nie wiem na bank bo pierwszy raz takie coś słyszę ale stawiam jak już kolega wspomniał i ja sądzę że to dźwigienki zaworowe klepią, może któraś kontra popuściła i się rozregulowała i to daje ten znak. Moja rada jeśli widzisz że silnik nie jest za dobry, bo wiesz w jakich rękach było auto i jak jeździło, pobiera olej to nie baw się w remonty bo zęby zjesz i tak nie będzie tak jak byś chciał tylko upatrz i kup drugi silnik naprawdę za grosze już można kupić, a te 500zeta to będzie jak ta lala z tego co wiem. A u siebie jak będziesz miał wyjmować wałek to musisz zdjąć głowicę i ciekawe jak ona wygląda? Moze trzeba zawory podocierać a może i wymienić. Zrób rozpoznanie sytuacji bu Twoje naprawy nie przekroczyły kosztów za które znajdziesz drugi silnik może nawet i taniej niż ja napisałem. Moje auto choć ma 220tys od wymiany do wymiany bez dolewki oleju olej Castrol 5w/40 i w moim przypadku musiałem ratować mój silnik. Pozdrawiam
  • Użytkownik obserwowany
    Raczej coś w ukłądzie korbowym, wykręć świece i zobacz wkładając śrubokręt czy tłoki nie mają luzów.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Panewki to napewno nie są , wygląda mi to raczej na duży luz zaworu co zdarza się w silnikach z hydropo popychaczami które długo stoją nie odpalane . Czasami po kilku dziesięciu minutach pracy popychacz się odblokowywuje i przestaje stukać , a czasem potrzebna jest wymiana . W polonezie dzwigienki zaworowe są regulowane warto sprawdzić .
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    Cóż, widze że kolega sylwek161178 ma lepszy pomysl jak mi pomóc z problemem? Panowie prosze Was, przestańcie się czepiać jedni drugich bo to zbyteczne.
    Przechodząc do rzeczy, zdemontowałem pokrywę zaworową i po wstępnych oględzinach wygląda to ok. Nie bylo luzów na dźwigienkach, kontry też ok. Zawory raczej się domykają. Nie bylo nigdzie najdrobniejszego luzu. Jeżeli coś puka to musi być niżej, w obszarze wałka rozrządu i hydro-popychaczy. Jeszcze nie złożylem tego spowrotem. Czekam na pomysły z Waszej strony. Dodam że niezbyt sie czuję na siłach zdejmować głowicę bo nie mam do tego warunków.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    Może wyda się wam to smieszne czy głupie. Osłuchiwac silnik można za pomoca zwykłego kija od miotły, drewnianego. Przystaw na głowice styl i słuchaj jak koniki klekoczą.
    MOżecie się smiać, tak samo jak z tych co ze stetoskopem biegają...ale nie kazdy ma stetoskop ma w domu ale miotłe kazdy ma.
  • Poziom 29  
    Tak jak pisze kolega mebarth też jest dobrze . A nie którzy co tu wypisują może jeszcze nie widzieli silnika od środka i nie znają smrodu przepracowanego oleju . Do kolegi sylwek161178 tak konkretnie auto ci nie pali bo masz zwalony cosinus fi - i jest do wymiany .
  • Poziom 12  
    Panowie... proszę Was... do rzeczy. Bo nabijacie sobie licznik postów chyba...

    mebarth... to co stuka słychać na drugim końcu parkingu... miotły nie trzeba. wole słuch oszczędzać :) Tyle tylko że nie wiem czy widziałeś jak zbudowany jest ten konkretny silnik w tym polonezie. Kolektor dolotowy zakrywa prawie całą pokrywę zaworową, a bez kolektora nie można go odpalić bo wtryskiwacze są w niego wmontowane, już nie wspominając o braku przepustnicy itp. Całość powoduje że diagnostyka na słuch tymi metodami raczej odpada.

    Poluźniłem troszkę dźwigienki zaworowe, tak sobie myślę że skoro są tam hydro-popychacze to powinny ten powstały luz skasować. Może jak będą musiały się ruszyć to zdiagnozuje ten uszkodzony bo on jako jedyny nie skasuje luzu. Jutro to złoże i zobaczę co z tego wyniknie.
    Piszcie co o tym sądzicie, bo jeśli to zły pomysł to do jutra jeszcze mogę to wszystko cofnąć.
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Jeszcze mocniej powiększyłeś tą szczelinę? A jest teraz wyczuwalny luz na popychaczach? Patrzyłeś czy zawory się przypadkiem nie cofają? (to by mogło oznaczać, że któryś jest nie domknięty).
  • Poziom 12  
    Panowie, zero komentarzy? Dzis go składam i jak coś skopałem to będzie za późno. Napiszcie mi chociaż czy dobrze rozumuje z tym luzem na dźwigienkach.
  • Poziom 12  
    Problem rozwiązany. Temat zamykam. Dzięki wszystkim za wypowiedzi.