Witam. Udało mi się ostatnio podczas sprzątania piwnicy odszukać prostownik. Zainteresowałem się tematem i postanowiłem, że doprowadzę go do sprawności. Udało się to szybko, bo do wymiany była tylko dioda mocy (uszkodzenie "wizualne"). Jakiś czort pchnął dalej moją ciekawość w kierunku tegoż prostownika. Postanowiłem się dowiedzieć jak dokładnie działa ów prostownik. I tu zaczęły się schody. Po otworzeniu obudowy ujrzałem splot kabli, płytkę, radiatory i trafo zajmujące pół owej skrzyneczki. Jedyne co udało mi się zrobić w kierunku poznania zasady działania, to odwzorować schemat elektryczny. Schemat robiłem sam i mogą być błędy połączeń, ale wygląda to mniej więcej tak jak na rysunku poniżej. Może ma ktoś koncepcję jak to może działać (chodzi mi o rolę tyrystora, zasadę działania regulacji prądu ładowania, oraz sposób, w jaki prostownik "wie" kiedy się wyłączyć).

