Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

rozbieranie HDD

10 Lip 2004 20:45 7214 50
  • Poziom 25  
    czego potrzebuje aby rozebrac, a potem zlozyć HDD, glownie chodzi mi jak potem uzyskac pruznie.
  • Poziom 22  
    są takie urządzenia jak pompa próżniowa.... choć zadam pytanie po ch*$&$&#&$ w dysku próżnia?? Tam jest powietrze - oczyszczone.... inaczej głowica by nie chodziła........... a tak pozatym - śrubokręt (muszisz go rozkręcić ;) )
    Pozdrawiam
  • Tłumacz Redaktor
    invx - nie łudz sie, nie zrobisz tego w domu
  • Poziom 27  
    a ja dysk connera 120MB zlozylem i rozlozylem na biurku, na ktorym nie powiem ale porzadku nie mam i dzialal nadal (teraz juz nie bo glowice brat mi poodginal :P)
  • Poziom 17  
    taki rozebrany dysk to i owszem podziała ale krutko, jemu po takiej operacji łupież zaszkodzi.
    Nie polecam!
  • Poziom 15  
    Ja osobiście odradzam robienia tego w niesterylnych warunkach .

    Gdy w dysku jest powietrze może on ale niestety ulec "przetarciu" przez np kurz albo powietrze . Czytałem to w necie gościu kupił dyska za 400zł i coś nie działało . lamer go odkręcił torche zassalo i podczas pracy dysk chodził jak "bez tłumika" . TOTALNA KICHA.....

    Proponuje nie robić tego , a zwłaszcza jeśli dysk jest młodszy niż 97 bo do tego czasu robiono dyski odporne jak amerykańskie HUMMERY :D ehehe
  • Poziom 28  
    w dysku musi być powietrze, ponieważ talerze, wirujące z dużap rędkością wytwarzają w okół siebie jakby "poduszkę powietrzną", która chroni trochę przed uderzeniem głowicy w talerz.

    Dysk 120MB, to mój znajomy rozkręcał, skręcał, i dysk chodzi fajnie nadal.
  • Poziom 22  
    zdjołem przykrywke z dysku 250 mb dorobiłem osłonke z plexi ,
    dysk działa bardzo fajnie jako eksponat, ma jescxze płyte główną 486
  • Poziom 15  
    Ma próżnie ale nie zupełnie .( nigdzie nie ma idealnej próżni).

    Prawdopodobnie znajduje się tam jakiś cieżki gaz żeby wypierał talerze (do góry). (Tak spekuluje) i właśnie tym gazem nazwycia owe powietrze . :D poszukam w necie czegoś na ten temat.
  • Poziom 16  
    Rozbierałem dysk WD 1GB i wszystko działa.
    Niewiem jak w nowych dyskach, ale w starych próżni napewno niebyło.
    Moim zdaiem polega to na zamknięciu go w sterylnych warunkach i tyle.
    Dla zainteresowanych mogę zamieścić zdjęcia. 8)
  • Poziom 37  
    Dysk nie ma próżni!Ma powietrze i nie jest hermetyczny ,inaczej nie byłoby poduszki na której unosza się głowice.Na niektórych dyskach są otworki i koło nich uwaga żeby ich nie zakrywać bo nimi powietrze się dostaje.Oczywiście jest pod nimi filtr z fizeliny zeby pył sie nie dostał.Dyski można rozbierać ale nie ma gwarancji że im to nie zaszkodzi.Generalnie im większy dysk tym większe ryzyko bo głowice pracują na mniejszej poduszce i gęstość upakowania jest większa.Starym ,małym dyskom było to w zasadzie obojętne.A co potrzeba do otwarcia?Popatrz na jakie śrubki jest skręcony i dowiesz się jakich narzędzi potrzebujesz.Żadnych pomp nie potrzeba tylko jak najczystsze powietrze.
  • Poziom 12  
    jeżeli dysk chcemy rozebrać na części to rozebrać można go nawt bagnetem przy okazji uważając aby nie uszkodziś tego na czym nam zależy
  • Poziom 25  
    a ja bylem przez tyle la przekonany ze w HDD jest pruznia :roll: ale dzieki wam ze mi uswiadomilisice ze jest inaczej, a skoro tak to biore sie za rozkrecanie :)
  • Poziom 22  
    cieszę się, że rozwialiśmy to stwierdzenie o próżni :D. Nie wiem jak reszta ale ja jestem Happy :D:D:D:D:D. Pamiętaj - nie zabrudź głowicy i tależa o ile zależy ci aby nadal chodził. To prawda w powietrzu są zanieczyszczenia typu: kurz. Ale poduszka powietrzna może go zrzucić z dysku (kto nie wierzy - niech pomyśli...... tależe się kręcą i wieje tak jakby "wiatr")
    Pozdrawiam
  • Poziom 28  
    Uwaga tylko na tzw. podskok głowicy. słyszałem, że kiedy dysk był rozbierany, zwiększa się prawdopodobieństwo wystąpienia tego objawu. Chodzi o to, że podczas mocniejszego wstrząsu głowica uszkadza nieznacznie powierzchnię talerza, przez co robi się chmara bad-sektorów. Jeżeli dysk nie działa, a głowice są na miejscu "parkingowym" (no, wiecie, o co mi chodzi :)), to pół biedy. Kiedy dysk działa, uszkodzeniu moga ulec dane.
  • Poziom 25  
    A ja kiedyś miałem taki dysk WD 1GB SCSI, wył niemiłosiernie, więc postanowiłem go nasmarować (i tak nie dało się przy nim wysiedzieć więc niczym nie ryzykowałem). Aby tego dokonać wpuściłem mu kilka kropel oliwy do silnika i włączyłem -> efekt oliwa rozłała się po tależach :). Postanowiłem więc go doszczętnie rozebrać i wymyć tależe - myłem je szamponem. Ku mojemu olbrzymiemu zdumieniu po złożeniu dysk działał !
    Zrobiło mu się co prawda ze 20Mb badów ale działał ! Jeszcze gdzieś w szafie się wala - niestety smarowanie mu tylko zaszkodziło :).
  • Poziom 31  
    firmy produkujace dyski skladaja w specialnych pomieszczeniach bezpylowych.jezeli robisz to w domu to bombardujesz glowice poteznami meteorytami. jesli chodzi po takiej operacji to napewno nie dlugo.
  • Poziom 25  
    Nie, dysk po złożeniu i skręceniu obudowy sam się oczyści po włączeniu - jeśli jakiś pyłek jest na powierzchni talerza to siła odśrodkowa wypchnie go na zewnątrz, gdzie znajdują się filtry - w ten sposób talerze się same oczyszczą. Ważne przy tym jednak jest aby w czasie takiego oczyszczania głowice były zaparkowane.

    Co się tyczy narzędzi do rozbiórki - niektóre firmy (SEAGATE) mocują pokrywę dysku na taśmę samoprzylepną (taki srebrny pasek wokół dysku) - nawet śrubokręta nie potrzeba (tak było chyba w Barakuda ), do większości dysków jednak wystarczy komplet torksów.
  • Poziom 43  
  • Poziom 22  
    ech znowu ktoś pisze o tym kurzu (tutaj twój 2 link - pierwszego niechciało mi się czytać)..... dajcie sobie już spokuj (ile można.....). Uważam, że skoro dysk padł.... niemam kasy na firmy typu "odzyskaj swe dane w promocji za jedyne 500 zł...." Nic nie tracę próbując naprawić dysk na własną rękę....
    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    Chodziło mi o rozbieranie dla sportu. Znam ciekawsze :lol: miejsca do pogrzebania. :)
    A ponadto kto normalny trzyma na takich rozkręcanych dyskach ważne dane?
  • Poziom 22  
    znam kogoś takiego - ja :). Przeczytaj mój temat: "Górna pokrywa od Dysku" :)
    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    Wiem czytałem - efekty masz raczej... mizerne :(
    Jakbym klientowi zaproponował: "Panie daj pan dysk to sobie w nim pogrzebię..." to na sól do śledzia bym nie zarobił, a już od klienta w łeb to na pewno. :)
    Ale tak właściwie to niech ludzie grzebią gdzie mogą. Serwisant też człowiek i jeść musi... :lol:
  • Poziom 22  
    masz rację - efekty mizerne, ale nie tracę wiary :D
    Choć słuszałem o ludziach którzy naprawiają dyski w domowych warunkach - i co dziwne ponoć nigdy naprawiony dysk nie pada przez kurz na talerzu - ale to tylko serwisowe "legendy" ;)
    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    Nie jestem przeciwnikiem rozbierania dysków. Sam rozbieram jeżeli potrzeba ale w celu ewentualnego odzysku danych a potem dysk do śmieci.
  • Poziom 25  
    a jak odzyskiwales dane z rozebranego dysku ?
  • Poziom 22  
    znam jeden sposób - przepiąć talerze do innego ;). Lub oddać dysk firmom które się tym zajmują :D. Pozdrawiam
  • Poziom 15  
    witam

    teoretycznie to z dyskiem mozna robic wszystko nawet wymieniac glowice wszystko zalezy od precyzji, umiejetnosci ,posiadanej wiedzy na jego temat i celu wajkim to robimy, jezeli ktorys z tych czynnikow zawiedzie prawdopodobienstwo na osiegniecie sukcesu jest bardzo bardzo niskie jeszcze zanim sie zabierzemy do czego kolwiek

    Probowac kazdy moze to tak jak wygrac w totka piatke w duzym lotku
    :):):)
  • Poziom 43  
    No i jakby na zamówienie... :)
    Przed chwilą wyjąłem ze skrzynki list z materiałami reklamowymi od Seagate. Zamieszczam okładkę z której motto powinni sobie przyswoić "grzebacze". :)