Witam wszystkich.
Mam taki oto problem:
Jest sobie falownik 1 fazowy (na wyjściu 3 fazy), o mocy 2.2kW (w szczycie pobór prądu do 22A tak podaje producent, podaje również że zabezpieczenie powinno mieć 25A). Falownik ma zasilać silnik 3 fazowy o mocy 2.2kW.
Do dyspozycji jest 3f~ 32A ("eska" C). Na tym zabezpieczeniu ma działać ten silnik 2.2kW i trójfazowy zasilany bezpośrednio (tzn. bez falownika, ale oczywiście gwiazda>trójkąt) o mocy 11kW. Problem jest taki taki że prąd silnika 11kW to 21A, jak dojdzie 12A z jednej fazy na falownik to wyskoczy zabezpieczenie i koniec zabawy.
W związku z tym mam "świetny" pomysł, aby z trzech faz "zrobić jedną" przy użyciu takiego oto dziwoląga:
Mam wątpliwości czy taki prostownik nie stanie się odbiornikiem energii, który po prostu zrobi zwarcie po podłączeniu zasilania
Co się stanie z napięciem skutecznym czy szczytowym ?
W tym falowniku zasilanie z zacisków L i N wchodzi bezpośrednio na mostek prostowniczy, a następnie na blok kondensatorów elektrolitycznych na którym napięcie w stanie nieobciążonym wynosi około 315V DC. Falownik toleruje napięcie z zakresu 180-250 AC, 50Hz. Czyli szczytowe do 350V.
PS. Wiem że najlepszym rozwiązaniem jest kupno falownika trójfazowego.
Czy taki "prostownik" ma prawo działać ? I co powstanie na wyjściu ? A może kupa dymu...
Mam taki oto problem:
Jest sobie falownik 1 fazowy (na wyjściu 3 fazy), o mocy 2.2kW (w szczycie pobór prądu do 22A tak podaje producent, podaje również że zabezpieczenie powinno mieć 25A). Falownik ma zasilać silnik 3 fazowy o mocy 2.2kW.
Do dyspozycji jest 3f~ 32A ("eska" C). Na tym zabezpieczeniu ma działać ten silnik 2.2kW i trójfazowy zasilany bezpośrednio (tzn. bez falownika, ale oczywiście gwiazda>trójkąt) o mocy 11kW. Problem jest taki taki że prąd silnika 11kW to 21A, jak dojdzie 12A z jednej fazy na falownik to wyskoczy zabezpieczenie i koniec zabawy.
W związku z tym mam "świetny" pomysł, aby z trzech faz "zrobić jedną" przy użyciu takiego oto dziwoląga:
Mam wątpliwości czy taki prostownik nie stanie się odbiornikiem energii, który po prostu zrobi zwarcie po podłączeniu zasilania
W tym falowniku zasilanie z zacisków L i N wchodzi bezpośrednio na mostek prostowniczy, a następnie na blok kondensatorów elektrolitycznych na którym napięcie w stanie nieobciążonym wynosi około 315V DC. Falownik toleruje napięcie z zakresu 180-250 AC, 50Hz. Czyli szczytowe do 350V.
PS. Wiem że najlepszym rozwiązaniem jest kupno falownika trójfazowego.
Czy taki "prostownik" ma prawo działać ? I co powstanie na wyjściu ? A może kupa dymu...
