Ostatnio zakupiłem nowy ( nie na gwarancji) model wzmacniacza dwukanałowego firmy Oz Audio. Z tego co mi wiadomo jest to dosyć dobra marka ( porównując do mojego aktualnego Blaupunkta ). Niestety po podmienieniu mego starego wzmacniacza na tego Vectora pojawiły się zniekształcenia. Słychać to dobrze przy nisko-średnich poziomach głośności - efekt jest taki jak ktoś podłącza duży głośnik pod same radio i "odkręci" gałkę głośności - słychać wyraźne zniekształcenia niskich tonów. Ciężko to określić słowami - takie, za przeproszeniem "popiardywanie" głośnika ,może jakby cewka ocierała.
W przypadku znacznego podgłośnienia efekt jakby ustaje - może to złudzenie ( to, że ustają zniekształcenia ) bo jest zagłuszane to wówczas przez bas. Silnik wyłączony. Nie jest to dźwięk o takiej samej głośności - nasila się wraz z poziomem głośności lecz w pewnym momencie przewaga "właściwego" dźwięku wzrasta i tego nie słychać. Nie są to także zniekształcenia od pracy odtwarzacza CD w radiu ( z takimi na Blaupunkcie się borykałem ). Podłączam wzmacniacz Blaupunkta i tego efektu nie ma już - gra wszystko poprawnie.
Radio Kenwood KDC W4034 - equalizer wyłączony. Poziom sygnału wejściowego na wzmacnaiczu na minimum - 8 czy tam 7V - zbyt wysoki poziom sygnalu chyba odpada - zwiększanie czułości nie wpływa na te zniekształcenia.
LPF i subsonic nie poprawiają nic. Efekt taki sam zarówno na channel 1,2 oraz bridge.
Zresztą próbowałem w innym samochodzie i to samo.
Dzisiaj jeszcze wezmę podłączę w domu pod zasilacz 12V 24A ,sygnał wezmę z domowego CD Playera i zobaczę jak to wygląda na niskich poziomach głośności.
Głośniki oczywiście rożne testowałem - bsw 104II ,bsw154II - to samo.
Co może być w nim nie tak? Może nie wiem jakiejś podstawowej rzeczy?
Wzmacniacz wygląda dosyć solidnie,cięzki ,solidnie wykonany.
Odpada chyba jego wcześniejsze uszkodzenie ,bo jak już wspomniałem, nie ma nawet ryski.
Parametry wzmacniacza:
http://www.wigix.com/item/83999/Oz-Audio-VA150.2-2-Channel-Amplifier
EDIT:
Sprawdziłem w domu - to samo - czy to laptop czy CD-Player.
Wzmacniacz nie grzeje się. Zresztą przy większej głośności przenosi całkiem "poprawnie". Jednak coś jest nie tak. Włączyłem jakiś utwór na samym bsw154II,wziąlem całe pasmo i jak się człowiek wsłucha to słychać dodawane czasami jakieś "echo". Ów echo jak i to "popiardywanie" wyglądaja na wyższe częstotliowści, a mianowicie , ponad 1 kHz ( tak tylko strzelam ) - z pewnością nie mieszczą się w zakresie LPF ( oczywiście gdy ustawię pasmo na 30 - 150 Hz to echo już się nie pojawia bo ,jak już napisalem, "przeciągane" są na pozycji Flat czyli całym paśmie niektóre dźwięki. W takim przypadku słychać tylko to jakby "ocieranie" ).
Drugi test to było całe pasmo na jakieś monitorki Heco przy utworze Metallica - Unforgiven. Na całym paśmie nie słychać tego "popiardywania" ale za to słychać takie przeciąganie niektórych częstotliwości czy ,jak to napisalem ,"echo".
Nie jest to wina utworów - jako wzmacniacz odniesienia używalem Holtona 400 a kable miałem podlączone tak,że od razu mogłem przełączać się miedzy wzmacniaczami i na Holtonie to nie występuje.
Tak sobie teraz skojarzyłem, że te niepożądane dźwięki są trochę podobne do dźwięków występujących podczas wyłączania się wzmacniacza z poczciwego zestawu Diory-Unitry jednocześnie nie wyłączająć źródła sygnału - nie ma tam szybkiego wyłączania i dźwięk powoli zanika wydając to nieszczęsne "popiardywanie".
Jakieś sugestie co może być uszkodzone? Od czego zacząć?
W przypadku znacznego podgłośnienia efekt jakby ustaje - może to złudzenie ( to, że ustają zniekształcenia ) bo jest zagłuszane to wówczas przez bas. Silnik wyłączony. Nie jest to dźwięk o takiej samej głośności - nasila się wraz z poziomem głośności lecz w pewnym momencie przewaga "właściwego" dźwięku wzrasta i tego nie słychać. Nie są to także zniekształcenia od pracy odtwarzacza CD w radiu ( z takimi na Blaupunkcie się borykałem ). Podłączam wzmacniacz Blaupunkta i tego efektu nie ma już - gra wszystko poprawnie.
Radio Kenwood KDC W4034 - equalizer wyłączony. Poziom sygnału wejściowego na wzmacnaiczu na minimum - 8 czy tam 7V - zbyt wysoki poziom sygnalu chyba odpada - zwiększanie czułości nie wpływa na te zniekształcenia.
LPF i subsonic nie poprawiają nic. Efekt taki sam zarówno na channel 1,2 oraz bridge.
Zresztą próbowałem w innym samochodzie i to samo.
Dzisiaj jeszcze wezmę podłączę w domu pod zasilacz 12V 24A ,sygnał wezmę z domowego CD Playera i zobaczę jak to wygląda na niskich poziomach głośności.
Głośniki oczywiście rożne testowałem - bsw 104II ,bsw154II - to samo.
Co może być w nim nie tak? Może nie wiem jakiejś podstawowej rzeczy?
Wzmacniacz wygląda dosyć solidnie,cięzki ,solidnie wykonany.
Odpada chyba jego wcześniejsze uszkodzenie ,bo jak już wspomniałem, nie ma nawet ryski.
Parametry wzmacniacza:
http://www.wigix.com/item/83999/Oz-Audio-VA150.2-2-Channel-Amplifier
EDIT:
Sprawdziłem w domu - to samo - czy to laptop czy CD-Player.
Wzmacniacz nie grzeje się. Zresztą przy większej głośności przenosi całkiem "poprawnie". Jednak coś jest nie tak. Włączyłem jakiś utwór na samym bsw154II,wziąlem całe pasmo i jak się człowiek wsłucha to słychać dodawane czasami jakieś "echo". Ów echo jak i to "popiardywanie" wyglądaja na wyższe częstotliowści, a mianowicie , ponad 1 kHz ( tak tylko strzelam ) - z pewnością nie mieszczą się w zakresie LPF ( oczywiście gdy ustawię pasmo na 30 - 150 Hz to echo już się nie pojawia bo ,jak już napisalem, "przeciągane" są na pozycji Flat czyli całym paśmie niektóre dźwięki. W takim przypadku słychać tylko to jakby "ocieranie" ).
Drugi test to było całe pasmo na jakieś monitorki Heco przy utworze Metallica - Unforgiven. Na całym paśmie nie słychać tego "popiardywania" ale za to słychać takie przeciąganie niektórych częstotliwości czy ,jak to napisalem ,"echo".
Nie jest to wina utworów - jako wzmacniacz odniesienia używalem Holtona 400 a kable miałem podlączone tak,że od razu mogłem przełączać się miedzy wzmacniaczami i na Holtonie to nie występuje.
Tak sobie teraz skojarzyłem, że te niepożądane dźwięki są trochę podobne do dźwięków występujących podczas wyłączania się wzmacniacza z poczciwego zestawu Diory-Unitry jednocześnie nie wyłączająć źródła sygnału - nie ma tam szybkiego wyłączania i dźwięk powoli zanika wydając to nieszczęsne "popiardywanie".
Jakieś sugestie co może być uszkodzone? Od czego zacząć?
