Witam Państwa.
Mam wielki problem odnośnie fiata 126p, a dokładnie silnika, który mi posłużył za budowę buggy. Problem dotyczy pracy silnika. Na wolnych obrotach chodzi idealnie, żadnych problemów, lecz po dodaniu gazu silnik się dusi, strzela z gaźnika i nie osiąga wysokiego poziomu obrotów. Da się jechać lecz na około 1/3 mocy silnika. Problem znika po przestawieniu zapłonu (na oko), lecz wtedy silnik jest bardzo słaby,ciężko go odpalić i strasznie szarpie przy niższej prędkości. Sprawdzałem już kilka cewek, kondensatorów , wymieniłem świece, kable WN, przerywacz. I dalej to samo. Silnik jest z 1994r, gaźnik posiada elektrodyszę, lecz nie mam pojęcia jak ona działa(nie jest podłączona). Proszę o konkretne rady. Z góry dziękuje
Mam wielki problem odnośnie fiata 126p, a dokładnie silnika, który mi posłużył za budowę buggy. Problem dotyczy pracy silnika. Na wolnych obrotach chodzi idealnie, żadnych problemów, lecz po dodaniu gazu silnik się dusi, strzela z gaźnika i nie osiąga wysokiego poziomu obrotów. Da się jechać lecz na około 1/3 mocy silnika. Problem znika po przestawieniu zapłonu (na oko), lecz wtedy silnik jest bardzo słaby,ciężko go odpalić i strasznie szarpie przy niższej prędkości. Sprawdzałem już kilka cewek, kondensatorów , wymieniłem świece, kable WN, przerywacz. I dalej to samo. Silnik jest z 1994r, gaźnik posiada elektrodyszę, lecz nie mam pojęcia jak ona działa(nie jest podłączona). Proszę o konkretne rady. Z góry dziękuje