Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pierwszy helikopter zdalnie sterowany

30 Gru 2009 10:36 24387 52
  • Poziom 9  
    Witam,
    zastanawiam się nad zakupem: Honey Bee King 3
    koszt niecałe 700zł będzie to mój pierwszy helikopter -co o nim sądzicie ? jest wart swojej ceny czy mam się rozejrzeć za jakimś modelem Walekra?

    poza tym chciałem się dowiedzieć jak rozwiązujecie problem ładowania akumulatora w polu ? czy trzeba dokupić dodatkowy lub może są jakieś przenośne ładowarki?

    pozdr
  • Moderator Robotyka
    Jeśli miałby być to twój pierwszy model, tzn, całkowicie pierwszy model latający, to nie polecam ci tej konstrukcji. Zamiast tego Lamę V3 lub V4.
    Helikoptery są trudne w pilotażu i bardzo łatwo je rozbić. Więc ceny części zamiennych są bardzo ważne, a Lama jest dużo stabilniejsza i tańsza w naprawach.
  • Poziom 9  
    No zdaję sobie z tego sprawę że łatwo nie będzie, ale wolę coś lepszego kupić tamte chyba są 4 kanałowe - tzn w sumie to będzie mój drugi helikopter zdalny bo pierwszego nie liczę był to badziew z alldrogo za 150zł latał do góry i do dołu i kręcił się wokół własnej osi:)
    chyba też są jakieś programy treningowe na których można symulację uskutecznić :)

    natomiast jak wygląda ładowanie śmigłowca w polu?
  • Poziom 10  
    Jeżeli ma to być twój 1 helikopter to radzę kupić coś tańszego bo stracić 700zł przy niefortunnym lądowaniu to trochę szkoda. Radzę kupić 3-4 kanałowca takie kosztują około 300zł. Jak na naukę to spokojnie wystarczy.
  • Poziom 33  
    selekta napisał:
    natomiast jak wygląda ładowanie śmigłowca w polu?

    Ładowarki (balansery) mają często dodawane oprócz zasilacza sieciowego również kable do podpięcia akumulatora np. samochodowego, albo żelowego. Zabierasz taki akumulator i ładujesz... Z tym, że pomysł trochę bez sensu, bo ładowanie trwa dość długo, a stanie bezczynnie na polu jest raczej nudne :)
  • Poziom 17  
    Jak jedziesz w pole traktorem to się raczej nie nudzisz. Podłączasz do gniazda zapalniczki, i latasz.
  • Poziom 27  
    Jesli chcesz latac heli,to szykuj kase na pakiety (aku) Z jednym nawet sie za to nie zabieraj. Na polu nie naladujesz ich syzbko,chyba ze sa to dobre pakiety i masz dobra ladowarke.
    Niemozliwe jest rozwalenie "700zl przy niefortunnym ladowaniu" bo to nie jest zabawka i kazda czesc mozna wymienic. A naprawa Kigna 3 po crashu pewnie nie powinna byc droga.

    Jednak na poczatek polecam lame V3/V4 lub symulator + dobra aparatura. POtem jakis lepszy model.
  • Moderator Robotyka
    HBK3 ma dużo więcej części, z których sporo jest na zewnątrz modelu. Więc czesto przy krecie uszkodzeniu elega np. cały zespół ogonowy - tak konstrukcja nośna, jak i mechanika. Jak zbierzesz to to wszystko do kupy, okazuje się, że naprawy Kinga są dużo droższe od Lamy.
  • Poziom 9  
    Witam, problem w tym że ta lama którą podajecie mi się nie podoba
    po pierwsze ma 2 śmigła, po drugie jest chyba 4 kanałowa a to przedkłada się na sterowanie .
    chyba są jakieś symulatory lotu zdalnie sterowanymi modelami (helikopterami)?
    ps. zakupiłem WALKERA 4 - :) po okazyjnej cenie na alledrogo:)
    teraz czekam na przesyłkę
    huh ma już zakup za sobą chociaż przyznam że miałem hrapkę na BK3 6 kanałowego:)
    zdjęcie helikopterka
    http://photos04.allegroimg.pl/photos/oryginal/874/99/72/874997259

    co na niego powiecie?
  • Poziom 27  
    No to wspolczuje i powodzenia :)

    (pewnie nie takiej wypowiedzi oczekiwales,gorzej wybrac juz nie mogles...)
    POlecam lekture epheli.pl
  • Poziom 9  
    Myślę że do nauki będzie ok:)
    później kupię coś bardziej zaawansowanego
    w sumie to trochę bawiłem się 2 kanałowym dużym helikopterem( około 60cm długości)
    latał trochę na boki do góry do dołu - nie można go było opanować:) - skończył w piecu ponieważ z samej góry jak go opuszczałem nie zdążyłem w porę podciągnąć i chlup do stawu - zero oznak życia :(
    oglądałem filmy przed zakupem na youtube - ludzie jakoś na tym latają więc źle nie będzie
  • Poziom 27  
    Ty myslisz,a ja wiem,ze nie bedzie Ok. Wiecej napsuje tobie nerwow i tracisz pieniedzy niz ty myslisz...
    Lama albo dobry symulator to jedyne,oplacalne wyjscie na poczatek.
    Ale powodzenia,napisz jak dostaniesz helika, jak ci idzie.
  • Poziom 9  
    spoko napiszę na pewno - jednak myślę że odpalę go jak się deko cieplej zrobi przynajmniej 5stopni+, żeby pilota można było utrzymać :)
    Jak będzie fatalny to oczywiście napiszę że jest fatalny, jednak mam nadzieję że będzie lepszy niż mój 1 - 2 kanałowy
    ps. jak wygląda symulator ? możesz dać fotkę?
  • Poziom 9  
    danlancher napisał:
    Na polu nie naladujesz ich syzbko,chyba ze sa to dobre pakiety i masz dobra ladowarke.


    Jeśli dobra ładowarka to taka, która szybko psuje aku, to się z Tobą zgodzę. Dla mnie jednak dobra ładowarka znaczy zupełnie co innego.
  • Poziom 35  
    Witam.
    Tak sobie czytam, i naszło mnie jedno pytanie, czy wiesz za co się zabierasz. Modele śmigłowców to nie latawce. Nie ma prostej receptury na naukę pilotażu. Kupiłeś sobie Walkera, fajnie to w końcu Twoja kasa. Ale kup sobie od razu zapasowy silnik wirnika ogonowego. Padają dość nagminnie. Wystarczy jedna mała chwila nieuwagi, chwilowe zacięcie drążka i ten patyk masz wygięty i przy okazji silniczek do wymiany. Rozumiem że latanie modelami heli jest bardzo widowiskowe, ale zacznij od nauki po okiem kogoś kto to potrafi. Tak będzie prościej i...taniej. Dopytujesz się o jakiś symulator. Wystarczy troszkę, naprawdę odrobinę chęci i znajdziesz symulator FMS. Jest darmowy, nikt go nie chowa przed światem, i co najważniejsze cały czas ukazują się nowe modele na których można polatać. Jednak żeby wykorzystać w pełni ten (jak i wiele innych symulatorów) musisz mieć aparaturę RC z wyjściem uczeń-nauczyciel. To takie "śmieszne" gniazdko na spodzie obudowy. Umożliwia ono m.in. podłączenie poprzez specjalną przejściówkę do komputera PC i sterowanie wirtualnym modelem na ekranie monitora. Symulator FMS umożliwia co prawda sterowanie z klawiatury lecz możesz mi wierzyć że to się mija z celem.
  • Moderator Robotyka
    Może też kupić Joystick E-sky w formie aparatury 0404. jakieś 80zł. Przy okazji FMS-a dostanie w komplecie.
    Ja zamiast FMS-a wolę "Leo's RC simulator" Też jest darmowy, a dużo ładniejszy i lepszy od FMS-a.
    http://www.leobueno.net/
    Drugi link od góry.
  • Poziom 9  
    ok dzięki za link
    chyba właśnie zacznę od symulatorów bo pogoda na zewnątrz dopisuje temu:)
  • Poziom 27  
    jarekosm napisał:
    danlancher napisał:
    Na polu nie naladujesz ich syzbko,chyba ze sa to dobre pakiety i masz dobra ladowarke.


    Jeśli dobra ładowarka to taka, która szybko psuje aku, to się z Tobą zgodzę. Dla mnie jednak dobra ładowarka znaczy zupełnie co innego.


    Mozesz rozwinac? Chodzi o aku lipo czy ten samochowody :lol:

    Duzo teoretykow siedzi na elce,a jesli chodzi o modelarstwo,konkretnie heli,wiem co mowie,bo z glowy tego nie biore.
    Nie jednokrotnie ladowalem na polu pakiety KongPOwer pradem 2-3C (!!!)
    Teraz dostapne sa pakiety ktore bezpiecznie mozna ladowac pradem 5-6C,czyli 10-15min.
  • Poziom 10  
    dzięki też byłem tego ciekawy
  • Poziom 9  
    Witam, miałem odpisać jak otrzymam zamówiony model i otrzymałem a jutro odsyłam go na poczcie i zwrot kasy. Po wypakowaniu przeczytałem instrukcje naładowałem aku, po podłączałem i co lipa:( normalnie tak się wpieniłem że... i długo by pisać!!!! okazało się że po dociśnięciu kabli i modułu zdalnego sterowania górne śmigło rozkręcało się na maxa, później jak się wyłączyło bo działało coraz wolniej nie reagował na polecenia z pilota !!! rozłączyłem i podłączyłem dalej lipa - a wszystko podłączone jak w instrukcji!!!
    Rozłączyłem i podłączyłem i dalej nic nie reaguje na polecenia z pilota - dodatkowo instrukcja trochę pomazana długopisem(jakieś zapiski) a sprzęt miał być nowy!!
    Także nie oderwałem się od ziemi.
    Odsyłam i dostanę zwrot kasy
    i znowu nadchodzi pytanie co kupić ??:) ale proszę was nie lamę v3,v4 ponieważ strasznie mi się nie podoba ma 2 śmigła jest ohydna:(
    może coś innego firmy esky?
  • Moderator Robotyka
    selekta napisał:
    Witam, miałem odpisać jak otrzymam zamówiony model i otrzymałem a jutro odsyłam go na poczcie i zwrot kasy. Po wypakowaniu przeczytałem instrukcje naładowałem aku, po podłączałem i co lipa:( normalnie tak się wpieniłem że... i długo by pisać!!!! okazało się że po dociśnięciu kabli i modułu zdalnego sterowania górne śmigło rozkręcało się na maxa, później jak się wyłączyło bo działało coraz wolniej nie reagował na polecenia z pilota !!! rozłączyłem i podłączyłem dalej lipa - a wszystko podłączone jak w instrukcji!!!
    Rozłączyłem i podłączyłem i dalej nic nie reaguje na polecenia z pilota - dodatkowo instrukcja trochę pomazana długopisem(jakieś zapiski) a sprzęt miał być nowy!!
    Także nie oderwałem się od ziemi.
    Odsyłam i dostanę zwrot kasy
    i znowu nadchodzi pytanie co kupić ??:) ale proszę was nie lamę v3,v4 ponieważ strasznie mi się nie podoba ma 2 śmigła jest ohydna:(
    może coś innego firmy esky?


    Po pierwsze - Wirnik nie ma prawa sam wystartować. Jeśli coś takiego nastąpiło,to musiałeś włączyć model przy wyłączonym nadajniku. To tak samo jak ruszyć samochodem po odpięciu hamulców. Podstawowy błąd nowicjuszy.

    Po drugie, Modele zdalnie sterowane to nie są zabaweczki, które można sobie postawić na podłodze i bawić się jak klockami.

    Najpierw, trzeba BARDZO DOKŁADNIE przeczytać instrukcję. Potem się do niej zastosować. Model należy dokładnie wyregulować i ustawić, a przynajmniej skontrolować fabryczne ustawienia.

    Poza tym, trzeba sprawdzić takie rzeczy jak:
    - Czy kwarce są dociśnięte, tak w nadajniku (pilot to masz do TV, a tu jest nadajnik) jak i w odborniku modelu.
    - Jaki jest stopień naładowania baterii w nadajniku. Wskaźnik powinien być zielony na maks. Nie może być żółty, czy czerwony.
    - PRZED włączeniem modelu, należy się upewnić, czy nadajnik jest WŁĄCZONY i antena wysunięta na całą długość.
    - Antena odbiornika powinna być rozłożona i wyprowadzona poza korpus modelu.
    - W przypadku aparatury 2,4GHZ należy dokładnie zbindować odbiornik z nadajnikiem.
    Wreszcie, po włączeniu modelu, należy go przez chwilę obserwować, czy nie łapie obcych zakłóceń. Może masz w okolicy sąsiada, który też ma przypadkiem model na tym samym kanale.

    Poza tym, co ty "dociskałeś" w module? 8-O Tam się nic nie dociska, poza kwarcem w gnieździe. To delikatna elektronika. Jeśli ją "macałeś" i ściskałeś, mogłeś ją uszkodzić. W takim wypadku model wróci do ciebie z adnotacją, że takie uszkodzenia nie podlegają wymianie.

    To naprawdę nie jest zabawka i nie traktuj tego modelu jak samochodzika z marketu za 30zł.

    I pamiętaj - Jako pierwszy, włączasz ZAWSZE nadajnik. Wyłączasz ZAWSZE jako pierwszy - model. Nie może być włączony model, przy wyłączonym nadajniku.
    Nadajnik, nie powinien pracować ze złożoną anteną. Można tak spalić moduł nadawczy.
    Tego też ci na gwarancji nie uwzględnią.

    Model nie będzie działał, bez kwarcu w odbiorniku. Nie pamiętam, bo ja Lamę kupiłem już ponad dwa lata temu, ale chyba kwarce dostarczali osobno i trzeba było je włożyć.
    Kwarc to taka mała, srebrna kostka z naklejką i numerem, np. 61, lub 35.010. Wkłada się go w gniazdo odbiornika, przy wyłączonym modelu. Jeżeli masz wersę 2,4GHz to trzeba zbindować nadajnik z odbiornikiem. Inaczej nie zadziała, a nie pewności czy został zbindowany w fabryce.
  • Poziom 9  
    Cytat:

    Po pierwsze - Wirnik nie ma prawa sam wystartować. Jeśli coś takiego nastąpiło,to musiałeś włączyć model przy wyłączonym nadajniku. To tak samo jak ruszyć samochodem po odpięciu hamulców. Podstawowy błąd nowicjuszy.

    Po pierwsze Nie czytasz tego co napisałem - przeczytałem instrukcję dokładnie !!!!
    Najpierw włączyłem radio a później dopiero helikopter
    Cytat:

    Po drugie, Modele zdalnie sterowane to nie są zabaweczki, które można sobie postawić na podłodze i bawić się jak klockami.

    tak zgadzam się, czytaj moje wcześniejsze posty!!! To w sumie jest już mój drugi helikopter!!!

    Najpierw, trzeba BARDZO DOKŁADNIE przeczytać instrukcję. Potem się do niej zastosować. Model należy dokładnie wyregulować i ustawić, a przynajmniej skontrolować fabryczne ustawienia.

    Cytat:

    Poza tym, trzeba sprawdzić takie rzeczy jak:
    - Czy kwarce są dociśnięte, tak w nadajniku (pilot to masz do TV, a tu jest nadajnik) jak i w odborniku modelu.
    - Jaki jest stopień naładowania baterii w nadajniku. Wskaźnik powinien być zielony na maks. Nie może być żółty, czy czerwony.
    - PRZED włączeniem modelu, należy się upewnić, czy nadajnik jest WŁĄCZONY i antena wysunięta na całą długość.
    - Antena odbiornika powinna być rozłożona i wyprowadzona poza korpus modelu.
    - W przypadku aparatury 2,4GHZ należy dokładnie zbindować odbiornik z nadajnikiem.
    Wreszcie, po włączeniu modelu, należy go przez chwilę obserwować, czy nie łapie obcych zakłóceń. Może masz w okolicy sąsiada, który też ma przypadkiem model na tym samym kanale.

    Baterie zakupiłem nowe!!!!! wskaźnik był naładowany na 100% - nie jestem dzieciakiem!!!! model był obserwowany jak się zachowuje!!!
    Cytat:

    Poza tym, co ty "dociskałeś" w module? Shocked Tam się nic nie dociska, poza kwarcem w gnieździe. To delikatna elektronika. Jeśli ją "macałeś" i ściskałeś, mogłeś ją uszkodzić. W takim wypadku model wróci do ciebie z adnotacją, że takie uszkodzenia nie podlegają wymianie.

    nie dociskałem żadnego modułu, nic na siłę nie ściskałem!!!, tam gdzie wchodzą kablę odbiornik był jak gdyby wygięty lekko do przodu, po przyłożeniu do niego palca i sprowadzenia go o 1 mm zachowywał się dziwnie -wariował. nic nie zostało uszkodzone, oczywiście że uszkodzenie mechaniczne nie podlegają wymianie!! jednak jest coś takiego jak niezgodność towaru z umową, poza tym klient który zakupił cokolwiek przez internet ma prawo do zwrotu w przeciągu 10 dni bez podania przyczyny!!, dla twojej informacji jeżeli sprzedawca napisze ci że gwarancja jest na rok to i tak przez 2 lata musi naprawić usterkę (nie mechaniczną) - w innym przypadku sąd cywilny (ja już z usług sądu cywilnego korzystałem - na początku trzeba wyłożyć trochę gotówki, pozew rzeczoznawca itp, jednak koszt w przypadku przegrania sprawy spada na sprzedawcę!!!!

    To naprawdę nie jest zabawka i nie traktuj tego modelu jak samochodzika z marketu za 30zł.
    Cytat:

    I pamiętaj - Jako pierwszy, włączasz ZAWSZE nadajnik. Wyłączasz ZAWSZE jako pierwszy - model. Nie może być włączony model, przy wyłączonym nadajniku.
    Nadajnik, nie powinien pracować ze złożoną anteną. Można tak spalić moduł nadawczy.
    Tego też ci na gwarancji nie uwzględnią.

    Tak zrobiłem!!!
    Cytat:

    Model nie będzie działał, bez kwarcu w odbiorniku. Nie pamiętam, bo ja Lamę kupiłem już ponad dwa lata temu, ale chyba kwarce dostarczali osobno i trzeba było je włożyć.
    Kwarc to taka mała, srebrna kostka z naklejką i numerem, np. 61, lub 35.010. Wkłada się go w gniazdo odbiornika, przy wyłączonym modelu. Jeżeli masz wersę 2,4GHz to trzeba zbindować nadajnik z odbiornikiem. Inaczej nie zadziała, a nie pewności czy został zbindowany w fabryce.

    wiem co to jest kwarc!!! był już tam założony!!!
    poza tym co napisałem model prawdopodobnie był używany a pudełko wyglądało jakby miało 100lat, w instrukcji były oznaczenia pobazgrane długopisem!!! - czy wg Ciebie tak powinien wyglądać model nowy nie używany? - nie wydaje mi się.
  • Moderator Robotyka
    Podjedź może najpierw na ul. Bitwy Warszawskiej 1920 nr 6. Blisko Grójeckiej. Jest tam sklep modelarski. www.modelarnia.pl

    Zajmują się serwisem takich modeli. Nawet zabawek z marketu. Powiedzą ci co jest źle i sprawdzą model. Będziesz wiedział, czy to tylko drobna usterka lub niedopatrzenie, czy poważna awaria.

    A skoro nie jesteś dzieckiem, to czemu krzyczysz? ;)
    Rozumiem, że jesteś rozczarowany, ale wrzaski, szczególnie na obcych ludzi nic ci nie dadzą. Szkoda nerwów. Potem ci na starość jeszcze serducho zacznie szwankować, albo ciśnienie skakać.
    Lepiej na spokojnie. :)
  • Poziom 9  
    Nie krzyczę, a podkreślam:)
    wiem co to za sklep -kiedyś była tam składnica harcerska :))))

    We wcześniejszym poście chciałem powiedzieć że jeżeli kupujemy coś nowego w internecie to oczekujemy że będzie to nowe i sprawne :)
    W sumie to masz rację z tymi nerwami - muszę wyluzować - dzięki:)
  • Poziom 9  
    Acha mam jeszcze do was moi drodzy pytanie : zauważyłem że modele są sterowane normalnie oraz 2.4GHZ -jak to się przedkłada? (zasięg większy)?
  • Poziom 27  
    Zasięg mniejszy, ale trochę mniejsza podatność na zakłócenia. Poza tym krótsza antena-nadajnik nie jest tak dobrze wyważony, ale nie trzeba machać metrowym badylem-wygodne przy lataniu w domu.
  • Poziom 9  
    czyli lepiej kupić normalną radiówkę zamiast 2.4GHz?
  • Poziom 27  
    nanab napisał:
    Zasięg mniejszy, ale trochę mniejsza podatność na zakłócenia. Poza tym krótsza antena-nadajnik nie jest tak dobrze wyważony, ale nie trzeba machać metrowym badylem-wygodne przy lataniu w domu.


    Mniejszy zasieg? troche mniesz podatnosc na zakluciena? He...

    Zasieg jest wiekszy,do kilku km, a podatnosc na zaklucienia zerowa (0).
  • Moderator Robotyka
    selekta napisał:
    czyli lepiej kupić normalną radiówkę zamiast 2.4GHz?


    2,4GHz to odmienna technologia. Przypomina nieco telefon komórkowy - nadajnik "binduje" się z odbiornikiem i od tej pory odbiornik słucha tylko tylko poleceń konkretnego nadajnika. Oba co chwilę zmieniają częstotliwość, nawet do tysięcy razy na sekundę, wg ustalonego algorytmu.
    Teoretycznie, ma to sprawić, że odbiornik nie będzie słuchał poleceń innych nadajników, co było zmorą technologi 35MHz - jeden kanał na nadajnik.
    W praktyce nie jest tak różowo, bo zamiast innych nadajników, zakłócają je sieci wifi pracujące też na 2,4GHz i to bardzo skutecznie, zwłaszcza że ustawowo, moc nadajników RC w tym paśmie to 10mW, a sieci Wifi 100mW.
    Także systemy telewizyjne przesyłające dane na 2,4Ghz nieźle zakłócają ten system.
    Po prostu - coś, za coś. Zakłóca cię co innego, niż inny modelarz. ;)

    Okazało się też, że ten system znacznie gorzej radzi sobie z przeszkodami terenowymi, ale dla śmigłowców nie ma to znaczenia. Co innego dla samolociarzy latajacych kilka kilometrów od bazy.

    Zasięg jest podobny.
    Za to cena 2,4GHz jest szokująco wysoka. Zaletą jest to, że ceny "starej" technologi poleciały na łep na szyję i np. za 900zł można kupić aparaturę 8-mio kanałową z komputerem i wszystkimi mikserami i syntezą, a ta sama tylko 2,4Ghz kosztuje 1700zł. ;)

    Podobnie jest z odbiornikami. Dobry jakościowo odbiornik 35MHz z podwójną przemianą i syntezą można u nas kupić za 120zł (a za granicą za 2/3 tej ceny), a średni jakościowo 2,4GHz za 300-400zł. ;)

    Natomiast w skali małych modeli typu Lama, jakość i cechy są podobne. Jeśli masz w okolicy dużo modelarzy, albo mieszkasz np, na osiedlu i nie wiesz czy sąsiad też nie ma Lamy, lepiej brać 2,4Ghz. Jak mieszkasz na od ludziu i w promieniu 300m nie ma szans na innego modelarza, spokojnie bierz 35Mhz.
  • Poziom 27  
    Cytat:

    Zasieg jest wiekszy,do kilku km

    Zasięg w poziomie na wysokości poniżej 2000m jest mniejszy. Nie na tyle mały, żeby latający w zasięgu wzroku powinien się tym przejmować, ale mniejszy. Nie bez powodu ludzie latający fpv używają głównie 35MHz
    Cytat:
    zwłaszcza że ustawowo, moc nadajników RC w tym paśmie to 10mW, a sieci Wifi 100mW.

    Należy też pamiętać, że często można spotkać "dopalacze" Wifi nawet do kilku W.