Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
FotowoltaikaFotowoltaika
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomysły magazynów energii, ciepła dla przydomowej elektrowni

30 Gru 2009 18:38 20795 36
  • Poziom 18  
    Podaję pierwszy
    Magazyn ciepła powstałego z prądu produkowanego przez wiatrak.

    Ciepło można magazynować w zbiornikach ciepła.
    Budując w piwnicy domu -w centralnej jego części pomieszczenie o kubaturze conajmniej kilkudziesięciu metrów sześciennych (np 4X4X2,5 m) i układając w nim rodzaj otwartego wymiennika z rur zasypanych piaskiem, zakończonego bojlerem z pompką obiegową załączaną gdy temperatura w bojlerze przekroczy np 60 stopni celcjusza i pompującą wodę w układ rur ułożonych w pomieszczeniu i nagrzewających wsypany tam piasek, np 2 m oraz umieszczając wlot chłodnego powietrza (przez syfon) i wylot powietrza wentylacyjnego "na dom" ponad warstwą piasku (magazynu ciepła) otrzymujemy piękny i w istocie niezbyt drogi zbiornik ciepła.
    Podobne od lat są stosowane w skandynawii i sprawują się znakomicie.
    Kiedy teraz zasilimy grzałki bojlera wiatrakiem stosując prostą automatykę dołaczającą kolejne grzałki w miarę wzrostu mocy (napięcia) otrzymamy układ o następujących parametrach.
    1) Układ produkuje najwięcej ciepła, w czasie gdy najbardziej wieje (gdy ciepło najszybciej ucieka z domu)
    2) Stosując prostą automatykę (np regulację przymknięcia klap, przepuszczających powietrze z zewnątrz do domu przez strefę ogrzewaną ciepłem z naszego akumulatora z łatwością uzależniamy ilość pobieranego ciepła od potrzeb.
    Instalacja elektryczna obejmuje jedynie obszar między wiatrakiem a bojlerem, i jest najprostsza z możliwych.
    3) 20 metrów sześciennych piasku potrafi zmagazynować energię równą podgrzaniu o taką samą różnicę temperatur około 20 000 metrów sześciennych powietrza.
    Zresztą można zamiast piasku stosować i inne materiały, w tym np zbudować magazyn ciepła jako bojler wodny w kadzi starego lub przystosowanego nowego szamba.
    Przy podanej kubaturze dom o powierzchni około 100 m kw można ogrzewać nawet około 10 dni bez pracy wiatraka przy t ujemnych rzędu 5 stopni.

    Możliwości zależą od inwencji.
  • FotowoltaikaFotowoltaika
  • Poziom 43  
    Rozumiem, że są to rozważania teoretyczne.
    Sądzę, że trzeba brać pod uwagę również "plusy ujemne" tego pomysłu:
    - ciepło właściwe piasku jest ok. 3,5 razy mniejsze, niż wody (patrz tu: http://www.fizyka.edu.pl/cwlasciwe.php ). Uwzględniając ciężar właściwy, w tej samej objetości woda zgromadzi ponad 2 razy więcej ciepła, niż piasek.
    - przewodność cieplna piasku jest kiepska, podczas gdy woda daje możliwość bezpośredniego włączenia jej do obiegu i znacznie lepszego oddawania zmagazynowanego ciepła.
    - w warunkach Polski średnia prędkość wiatrów jest poniżej 4m/sek, a wiatrów o użytecznej prędkości 10m/sek jest tylko kilkadziesiat godzin w ciągu roku (patrz Rocznik Statystyczny). Wiatrak o powierzchni 1m2 daje przy 10m/sek ok. 150W, ale przy 4m/sek daje tylko 10W, to śmiech, a nie wydajność!
    Znacznie bardziej sensowne jest wykorzystanie ogrzewania słonecznego, statystycznie w Polsce mamy ponad 1500 godzin słonecznych rocznie, a Słońce na naszej szerokości geograficznej daje ponad 1kW ciepła na 1m2! Stosunek ilości energii uzyskanej z 1m2 instalacji, do kosztu tej instalacji, dla ogrzewania słonecznego jest nie do pobicia!
  • Poziom 18  
    Maszty które można ustawiać bez zezwolenia do 12 m
    Daje to możliwe średnice śmigieł od 4 do 6 m.
    Z takiego śmigła energia jest 16-36 razy większa.
    Wszystko zależy od warunków w danej okolicy.
    Można również stosować wiatraki o poziomym ruchu śmigła (turbiny) i powierzchni "zbierania wiatru ponad 100m kw.
    Widziałem takie cudeńko w nadmorskiej miejscowości.
    A propos morze.
    Wiecie że nad morzem wieje prawie codzienni (ponad 300 na 365 dni)

    ps
    Woda.
    Czemu nie trzeba jedynie nabyć szambo które wytrzyma t rzędu 60-80 stopni i w którym da się ułożyć system rur będących "kaloryferem" zasilanym z bojlera, a następnie wymusić obieg powietrza wentylacji przez pomieszczenie z zainstalowanym w nim szambem.
    Lub przepuścić przez szambo jeszcze jeden "kaloryfer" z rur z którego zasili się kaloryfery w domu.
    Wtedy, wprowadzając np szambo do domu przez drzwi garażowe, można używając poza nim wodą kilkunastoma metrami rur i pompą cyrkulacyjną nieco wody, uzyskać nowe walory starej instalacji ogrzewanej np gazem.
    I zmniejszyć ilość owego gazu wymiernie.
    To bez różnicy.
    Piasek poprostu kosztuje nieco taniej.
    I w razie czego mniej wody wycieknie w piwnicy.
    A szambo o powierzchni 15m sześciennych nie będzie łatwe do zainstalowania w piwnicy.
  • FotowoltaikaFotowoltaika
  • Poziom 39  
    Kolego na ten temat już wszystko napisano m.in. na tym forum.
    Energia z wiatru jest jednym z najdroższych sposobów jej pozyskiwania a w Polsce oprócz kilku wyjątków) praktycznie nieopłacalna bez dopłat na budowę wiatrowni.
  • Poziom 18  
    A kto powiedział że tak można magazynować jedynie energię z wiatrowni?
    Równie dobrze energia może pochodzić z pobliskiej rzeczki,kolektora, czy też pompy ciepła zasilanej jedynie gdy 2 strefa i tańszy prąd.
    Wtedy więcej ciepła można dać z tego w nocy gdy zimno, a mniej w dzień gdy wszyscy w pracy i wyjątkowo dużo w silnie mroźny dzień.
    To akumulator opisywałem a nie wiatrak.
  • Poziom 43  
    Rozumiem podejście techniczno - ekonomiczne:
    - bilans energetyczny obiektu,
    - ocena dostępnych źródeł energii,
    - proponowane rozwiazania techniczne,
    - analiza uwarunkowań prawnych,
    - ocena kosztów projektu.
    Chyba tyle można się spodziewać od inżyniera energetyka?
    Albo właśnie tego inzynier energetyk oczekuje od uczestników Forum?
  • Poziom 18  
    Spodziewam się i oczekuję kolejnych pomysłów na magazyny energii.

    Analizę trzeba sobie i tak wykonywać każdorazowo we własnym zakresie.
    Np dobierając pompę ciepła (moc) tak aby zawsze mieć nadwyżkę ciepła, wystarczającą np na 5 dniowe silne mrozy.

    Woda posiada pojemność cieplną około 4,2 J/g
    Tak więc można przyjąć w przybliżeniu że 1 m sześcienny wody podgrzany o około 60 stopni to energia około 1 wiadra węgla.
    Gromadząc np 20 m sześciennych wody można w nich zmagazynować około 4,2*20 Mj na stopień celcjusza - tablice fizyczne (około 84 MJ na stopień C) to około 3-3,5 kg węgla na jeden stopień Celcjusza, inaczej na około 50-60 stopni to energia około 150 - 200 kg węgla.
    Nie jakoś przeraźliwie wiele, ale pozwala mając jedynie pompę ciepła, spokojniej patrzeć na nadejście prawdziwie mroźnych kilku dni.
    Jest to bowiem energia którą można przechować, i dołożyć w momencie zwiększonego zapotrzebowania na energię.
    Pozwala również stosując pompę ciepła jedynie w drugiej strefie zamiast po równo w obu zaoszczędzić różnicę w cenie energii między strefami za połowę używanego czasu.

    Użycie takiego akumulatora ciepła pozwala również np na używanie pieca na słomę czy inny badziew, i palenie nim jedynie raz na kilka dni, w pozostałych używając poprzednio wyprodukowanego ciepła.

    Akumulator ciepła przyda się wszędzie tam gdzie jest konieczność dopasowania okresowej produkcji energii do okresowego (w innych okresach :) ) jej zużycia.
    W tym w elektrociepłowniach lub elektrowniach w którym dobowe zapotrzebowanie może być zmienne.
    (energię produkowaną w dzień można sprzedać drożej niż tą produkowaną w nocy)
    że nie jest to żart można zauważyć przy przeliczeniu energii zgromadzonej w basenie wody nagrzanej do 80 stopni (basen 50X20X6m to 6000 metrów sześciennych a więc energia 60 ton węgla)
  • Poziom 39  
    Informacja napisał:
    Nie jakoś przeraźliwie wiele, ale pozwala mając jedynie pompę ciepła, spokojniej patrzeć na nadejście prawdziwie mroźnych kilku dni.

    Zastosowanie pompy ciepła i magazymowanie tak wytworzonej energii w wodzie o temp. 60 st.C jest całkowicie nieekonomiczne, bo jak wiadomo sprawność pompy ciepła (jakiego typu by ona nie była) przy temp. powyżej 60st. C jest tak niska, że taniej by było grzać prądem. Ponadto te kilka bardzo mroźnych dni w roku niweczy opłacalnośc ekonomiczną całego przecież nie taniego przedsięwzięcia,

    Akumulacja ta ma sens w instalacjach solarnych, w kotłach na drewno, czy wszelakie badziewie, jak to Kolega określił.

    Bardzo ciekawym czynnikiem akumulującym ciepło jest parafina, która przy zmianie stany skupienia (dokładnie nie pamiętam, ale ok. 56 st.C) może zmagazymować wielokrotnie więcej energii niż woda w tej samej objętość, ale...Wymiennik musi mieć skąplikowaną konstrukcję (gęste użebrowanie itp), bo parafina jest kiepskim przewodnikiem ciepła i stanie stałym rostopi się tylko wokół elementu podgrzewającego.
  • Poziom 18  
    Jak na dziś ze względów ekonomicznych najlepiej sprawuje się woda.
    Tzn jej cena w stosunku do ilości magazynowanej energii jak myślę była by najkorzystniejsza.
    Pewnie że można by magazynować energię i w blokach metalu :).
    Ale w skali przemysłowej nic lepszego od wody (i wodoru do chłodzenia) nie wymyślono.
    Myślę zresztą że nie jest to wielki problem.
    Co do krytykowanego wcześniej piasku.
    Jego temperatura może sięgać i ponad 100 stopni.
    Wody ze względów bezpieczeństwa - ciśnienia , raczej nie powinna przekraczać 90 stopni.
    Stosując zbiornik ciśnieniowy (np podobny do takiego w którym przechowujemy gaz, można by t podnieść kilkakrotnie, a wraz z nią podnieść ilość zgromadzonej energii.
    Należy do każdego przypadku wykonać dokładne obliczenia, ale myślę iż dało by się np zbudować układ w którym wody geotermalne czerpało by się pompą do odpowiednio dużego zbiornika, który byłby bazą dla wielkoskalowej pompy ciepła, podnoszącej temperaturę np do 200 stopni celcjusza, co pozwalało by wprost na produkcję pary technologicznej i wody ciepłowniczej.
    Wtedy układ taki mógłby pozwalać na pracę pompy ze stałą mocą, i zmienny pobór w czasie doby.

    Co do pompy ciepła w domu obniżając t do około 50 stopni celcjusza realnie zmniejszamy o około 1/4 ilość zmagazynowanej energii (spada ona wtedy z 20 do około 15 wiaderek węgla - przy założeniu że ostatnier 5 kosztuje najwięcej pracy pompki obiegowej) Po przyjściu tęższych mrozów, pompa ciepła pracuje cały czas, (ze zbyt małą mocą aby ogrzać samodzielnie domek) dlatego woda w zbiorniku stopniowo stygnie, zwiększając swoim ciepłem komfort w domu, i okresowo POPRAWIAJĄC SPRAWNOŚĆ POMPY CIEPŁA, która musi podnosić t do coraz niższej.
    Jest to rodzaj stabilizatora cieplnego.
    Dlatego z założenia sam w sobie nie produkuje energii, ale znacznie poprawia jej wykorzystanie.
    Ilość energii o której piszę to oczywiście energia o którą DA SIĘ ZWIĘKSZYĆ ILOŚĆ CIEPŁA W MROŹNE DNI, zgromadz0ona podczas pracy pompy ciepła w dni cieplejsze.
    To urządzenie którym da się np "zabrać energię" jesienią, i oddać ją zimą.
  • Poziom 17  
    Parafinę należałoby umieścić w pojemnikach z blachy miedzianej. Pojemniki powinny mieć grubość raczej niewielką 0,5 cm. A magazynowanie energii w związkach chemicznych?
  • Poziom 18  
    Stosując grzałki elektryczne, da się uzyskać temperatury nawet rzędu kilkaset stopni.
    Problem jedynie z izolacją takiego zbiornika.
    Ale im zbiornik większy tym problem mniejszy.
    Można by zapewne wybudować układ w którym malutka elektrownia na pobliskim rowie melioracyjnym (1kW) nagrzewała by cały rok zbiornik, energia emitowana na jego osłonę była by używana do podgrzewania wody do mycia, a przy odpowiednio wielkim zbiorniku ciepła (Finowie budują to jako schron z ułożonymi pod całym domem rurami zasypany kamieniami i piaskiem) całą zimę można dodatkowo odzyskiwać zgromadzone ciepło do ogrzewania domu.
    Stosując odp klimatyzację, np nawiew ciepłego (25 stopni) powietrza wprost pod łużko można jeszcze zmniejszyć zapotrzebowanie na energię. :)
    To już fantastyka raczej, ale taki zbiornik nie może nie działać .
  • Poziom 43  
    Rów melioracyjny rzadko kiedy niesie dość energii, aby było warto uruchamiać na nim elektrownię. Dla uzyskania mocy 1kW trzeba, aby przepływ był conajmniej 100 litrów (= wanna) na sekundę, przy spiętrzeniu 1m (zakładam 100% sprawność turbiny).
    Ponadto, przepisy prawne zakazują budowanie na rowach melioracyjnych instalacji, które nie były przewidziane w zatwierdzonym projekcie.
  • FotowoltaikaFotowoltaika
  • Poziom 18  
    Oczywiście Rzuuf masz rację.
    Z tym rowem solidnie przegiąłem.
    Ale przydomowa rzeczka z podobnymi jak w młynie stawami o różnicy kilku metrów pewnie już weszła by w rachubę.
    Pod warunkiem posiadania pozwoleń oczywiście :).
  • Poziom 43  
    Wśród inżynierów panuje taki miły zwyczaj, że zanim coś publicznie powiedzą, to najpierw to "coś" prywatnie policzą.
    Ile jest w Polsce "przydomowych rzeczek"?
    Średni opad wody w Polsce to 600 mm rocznie (5 razy mniej, niż na wybrzeżu Norwegii). Jeśli będziesz zbierał wodę z powierzchni 10 hektarów (=100 000 m2), to masz 60 000 m3 wody. Jeśli ukształtowanie terenu umożliwia spietrzenie o 10m, wówczas w tej wodzie masz zmagazynowane 1670kWh. To połowa tego, co zużywa rocznie średnie gospodarstwo domowe w naszym kraju.
    W Polsce mamy ok. 10 milionów takich gospodarstw, więc aby w taki sposób pokryć ich zapotrzebowanie na energię elektryczną trzeba zbierać wodę z powierzchni 2 milonów km2, co jest ok. 6 razy więcej, niż wynosi powierzchnia Polski.
    A gdzie uprawiać buraki???? Przecież nie ma podwodnych odmian tej pożytecznej rośliny?

    Dostęp do darmowej energii jest jednak cholernie kosztowny!
  • Poziom 39  
    Jak by to było takie proste to by już dawno było zastosowane w praktyce. Życie weryfikuje bardzo szybko wszystkie "za i przeciw"- rozejrzyj się dokoła- tania energia to na razie mrzonka...
    Energia "niekonwencjonalna" jest bardzo droga w jej uzyskaniu.
  • Poziom 32  
    Na takie jedno dobowe magazynowanie energii piasek jest bardzo wygodny bo pomimo, ze akumuluje minej ciepla to najwiekszym jego atutem poza cena jest temperatura do jakiej mozna go nagrzac a to jest przyrost do kwadratu wiec do tych kilkudziesieciu st woda ma przewage nie liczac korozji i innych niespodzianek typu nieco cisnieniowy zbiornik bardzo szczelny... ale ponad 100 st np 130 to juz piasek jest gora.
    Uwazam ze dla dlugoterminowego magazynowania energii nalezy jeszcze wziac pod uwage sprezone powietrze zwlaszcza w polaczeniu z innymi wodnymi czy piaskowymi akumulatorami ciepla. Standardowe zbiorniki na propan butan pozwalaja gromadzic dosc duzo energii przy kilkunastu atm a gdyby tak dodatkowo jeszcze to sprezac sprezarkami do akwalungow to mamy ok 300atm i na tym juz nawet autko po miescie pojedzie i zycie znacznie potanieje :) do czasu az taki system sie spopularyzuje.
  • Poziom 43  
    submariner !
    Pokaż rachunek, ile energii zgromadzisz w 100 litrach piasku przy 130 stopniach, a ile w 100 litrach wody przy 90 stopniach. Wzór na zmagazynowane ciepło nie ma żadnego czynnika w kwadracie! To jest prosty iloczyn masy, ciepła właściwego i przyrostu temperatury (szkoła podstawowa)!
    Powiedz, jak będziesz odzyskiwał ciepło z piasku, który ŹLE przewodzi ciepło (nie spotkałem nigdzie pompy do gorącego piasku!).
    Do celów praktycznych stosuje się od dawna magazynowanie ciepła w piecach akumulacyjnych, które mają wkład w postaci cegieł magnezytowych - a nie piasku! Ale tam się ogrzewa powietrze, a cegła magnezytowa ma większe ciepło właściwe i przewodzi ciepło znacznie lepiej, niż piasek, dlatego się ją właśnie stosuje. Czasem trudno jest odkryć Amerykę po raz któryś tam z rzędu ...
    A teraz pokaż rachunek, ile energii zgromadzisz w butli ze sprężonym powietrzem 5 litrów 300 atmosfer (takie są standardowe do aqualungów) i policz, jak daleko na tym się da przejechać, jeśli małe auto dla pokonania 100km potrzebuje ok. 15kWh (a w mieście nawet 2 razy tyle!).
    Zwróć uwagę na to, że w 1 litrze benzyny masz zawartą energię ok. 10kWh, z czego silnik przetwarza na energię mechaniczną ok. 30%.
    Pokaż nośnik energii (poza paliwami jądrowymi), który ma więcej energii w 1 litrze objętości, niż węglowodory!
  • Poziom 18  
    W naszym kraju rzeczywiście nie ma bardzo wielu przydomowych rzeczek. Ale trochę jednak jest.
    Ostatnio byłem w pobliżu Luciąży.
    Kilka miejsc po młynach które zostały zniszczone w latach 60 aż się prosi o taką instalację.
    I ciepło i prąd (w wypadku posiadania baterii akumulatorów i przetwornicy można tam mieć za friq.
    Pewnie że to nie dużo.
    Ale już np wiatraki mogą być budowane na około 20% powierzchni kraju.
    Ktoś zaraz powie że duży wiatrak za kilkanaście tysięcy euro i produkujący z pięć do max 25 kW nigdy się nie zwróci. Mogło by się tak wydawać.
    Ale .
    Jeśli taki sam wiatrak produkować by u nas a nie na zachodzie pewnie z powodzeniem mógłby kosztować max z 30 tys zł.
    Kiedyś robiłem taki kosztorys.
    Wyszło mi około 27 tys zł. (rok temu).
    Nawet jeśli ten wiatrak realnie produkował by średnio 2-3 kW to i tak miesięcznie dawało by to z 1,5 MWh co jest energią nie do pogardzenia.
    Mając akumulator cieplny za dodatkowe 5-10 tys zł cały rok można mieć za darmo ciepłą wodę, a zimą dodatkowo ogrzewanie, oraz dodatkowo latem np darmową deszczownię pomującą wodę do wysoko umieszczonego zbiornika z którego automatyka podlewa szklarnie czy pole z wodnolubną produkcją.
    Co do samego zbiornika ciepła, to oczywiście nie ma przeszkód aby stosować zamiast piasku czy wody inne wypełniacze w tym wypełnienia takie jak w piecach konwekcyjnych.
    Trzeba jedynie pamiętać że zbyt wysoka temperatura zbiornika zwiększa ryzyka (poparzenie, pożar itp) oraz trudności w izolowaniu zbiornika i ew związane z tym straty ciepła.
    Wartość takiej inwestycji to w sumie do 50 tys zł, a swobodnie można założyć z niej z 10 000 zł zysku rocznie.
    A założenie jest takie że energia będzie drożeć.
    W zasadzie przeciw takim inwestycją powinni być jedynie producenci energii. :wink:

    Pozdrawiam.
  • Poziom 32  
    Rzuff piasek ma wielka zalete ,ze jest tani= bardzo tani poza tym nawet jak zle przewodzi cieplo to i tak nie ma wiekszego znaczenia bo odbierasz to cieplo i tak wolniej niz wynika to z jego przewodnosci cieplnej, masz duzy zapas czasowy.
    Co do butli to srandardem nie jest 5l tylko 10-15l , nie bede wyliczal ale jest pare udanych konstrukcji , ktore wykorzystuja sprezone powietrze do napedu i wcale nie potrzebuja 15kW , zapewne wiekszosci wystarczy male autko o zasiegu kilkudziesieciu do max 100km. Mam to na mysli poruszanie sie np po miescie. Oczywiscie akumulatory zgromadza energii co najmniej 10 razy wiecej ale same niezle kosztuja i po kilkuset cyklach sa do wyrzucenia a butla zwlaszcza ta kompozytowa zapewne posluzy przez caly okres eksploatacji pojadzu i jeszcze dluzej.
    Oczywiscie niby straty na sprezaniu powietrza itd... ale to jest na pewno za darmo=raz wydane pieniadze , ktore zapewne dosc szybko sie zwroca.
    Dodatkowo zlozenie takiej instalacji z systemami podgrzewania wody=boiler to wcale nie oznacza dodatkowych strat a wrecz przeciwnie podniesienie sprawnosci calego systemu.
  • Poziom 43  
    Tu:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_pneumatyczny
    jest istotna informacja na temat napędu na sprężone powietrze:
    Sprężone powietrze ma niską gęstość magazynowanej energii. Do przejechania 300 km, przy zużyciu energii analogicznym do typowego samochodu osobowego, potrzeba 900 kg sprężonego powietrza o objętości 2,5m3; (przy ciśnieniu 30 MPa).
    Dla porównania: dla przejechania 300km samochód 'benzynowy' zużywa ok. 20 litrów benzyny - benzyna jest 45 razy bardziej "pakowna". Dlatego te wszystkie "rewelacyjne" wynalazki jakoś nie mogą przestac byc tylko ciekawostkami ...
    Na dodatek: dla sprężenia 900 kg powietrza trzeba spoooro energii, którą oczywiście dadzą elektrownie węglowe ...

    Submariner ! Czy potrafisz zastosować jakiekolwiek obliczenia, oparte na elementarnych prawach fizycznych, do twoich pomysłów?
    Tu masz sprężarkę: http://sklepnurkowy.info/sprezarka-coltrisub-80100lmin-p-1492.html
    Moc 3KM (=2,2kW), ładuje butlę 10 litrową do 230 atmosfer w czasie 23 minut. Na 1 naładowaniu takiej butli przejedziesz ok. 1 kilometra samochodem "pneumatycznym".
  • Poziom 32  
    Hm jak bede na etapie projektowania to oczywiscie skorzystam z precyzyjnych obliczen, poki co ograniczam sie do dzialajacych konstrukcji duzych koncernow, sprawdzonych nie tylko w labolatorium.
    Co do Twoich obliczen zapewne popartych tradycyjnymi rozwizaniami ... i bardzo wybiurczo potraktowanymi odpowiedziami do moich postow to kto powiedzial ,ze instalacje sprezonego powietrza bedzie montowana do ponad tonowego mercedesa czy kompresora napedzanego pradem pobieranym z elektrowni.
    Temat dotyczyl przydomowej wlasnej elektrowni np wiatrowej = praktycznie darmowej energii i ta energia mialaby napedzac sprezarke najlepiej bezposrednio z turbiny wiatrowej a powstajace przy tej okazji cieplo magazynowane w boilerze . tak zmagazynowane powietrze dopiero mialoby napedzac pradnice i sprezarki wysokiego cisnienia.
    To jest oczywiscie moj pomysl -myslisz ,ze nierealny? :)Mozliwe ,ze masz lepszy.
    Takie autko jest fajne http://209.85.129.132/search?q=cache:CsOv3D9M...zny&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&client=firefox-a

    Mala modyfikacja - sprezonym powietrzem w zbiorniku klika/kilkanascie tys litrow pod cisnieniem kilkunastu atm mozna napedzic sprezarke i w ciagu tych ok 3godzin naladowac samochod na 300km chyba niezle :).
    Z tym piaskiem to masz racje nie sprawdzilem jego niskiej gestosci.
  • Poziom 43  
    Sprawdź dane statystyczne dotyczace wiatrów w Polsce: w/g Rocznika Statystycznego średnio jest 4m/sek. Przy takiej prędkości możesz uzyskać tylko 10W z 1m2 wiatraka. Aby mieć 1kW, trzeba wiatrak o średnicy 10m. Koszt wiatraka i prądnicy dla takiej wielkości to ok. 15 000 euro (60 tys. zł) . Taki wiatrak da Ci rocznie prąd o wartości ok. 5 000 złotych. Okres zwrotu nakładów (bez kosztów utrzymania instalacji) to ponad 12 lat, lepiej dać te pieniądze do banku, przy 6% rocznie, po 12 latach się podwoją.
    Prąd z wiatraka musisz zużyć natychmiast, bo jego magazynowanie w akumulatorach kosztuje kilka razy drożej, niż zakup prądu z elektrowni.

    Dlatego pisałem wyżej: uzyskanie 1kWh w postaci energii cieplnej z instalacji solarnej jest 100 razy tańsze, niż 1kWh z wiatraka.

    Stary zwyczaj inżynierski nakazuje najpierw policzyć (choćby zgrubnie), a potem zrobić próby na modelu. Ładowanie się w inwestycję jest może i ambitne, ale to najbardziej kosztowna nauka, bo na własnych błędach.
    Zrób model: wiatraczek z 4 połówek piłeczek od ping-ponga i silniczek z magnetofonu jako prądnica (to NAPRAWDĘ dobra prądnica!). Wystaw ten wiatraczek na dach i zmierz, ile energii z niego uzyskasz w ciagu np. kwartału. Łatwy sposób pomiaru bez przyrządów: prąd z tego wiatraczka doprowadzasz do naczynia, w którym robisz elektrolizę i zbierasz gazy z elektrod. Objetość produktów elektrolizy da się przeliczyć na prąd.
    A potem policz, ile razy musi być większy Twój wiatrak, aby Ci dał np. 1000 razy więcej energii (podpowiedź: 32 razy).
  • Poziom 18  
    Można magazynować energię w sprężonych gazach.
    To dość proste.
    Wystarczy zbiornik z cieczą o niskiej temperaturze wrzenia podgrzać ponad t wrzenia i już mamy ciśnienie które się da użyć w takim czy innym celu.
    Np do napędu turbinki produkującej prąd gdy jest potrzebny.
    W ten sposób można produkować energię gdy jest z czego, i odbierać ją kiedy jest potrzebna. to bardzo ciekawy pomysł.
    Przy uzyskaniu temperatury rzędu kilkuset stopni w akumulatorze ciepła, można w nim wytwarzać nawet parę wodną o jakości podobnej do turbinowej. Pozostało by wtedy do rozwiązania nieco problemów z rozszerzalnością i wytrzymałoscią materiałów, ale to jednak jest jakiś sposób. Zakładając że silnik cieplny byłby zainstalowany między np zewnętrzną warstwą o temp powiedzmy 80 stopni z której brana była by ciepła woda, a warstwą najgorętszą, powiedzmy 500 stopni, to pracował by on w zasadzie bez strat z uklładu :):). W pewnym sensie podobnie dzieje się w elektrociepłowni gdzie to walczak jest magazynem ciepła, stabilizującym układ.
    Nieco pożartowałem.
  • Poziom 43  
    Informacja !
    Ty nie pisz "Można magazynować ...". Oczywiście że można, a inżynier energetyk z pewnością się już na tym zna lepiej, niż inni (a nie odwrotnie!). Pokaż liczbowo, o ile twój pomysł jest lepszy - wydajniejszy - tańszy, niz dotychczasowe rozwiązania.
    Ty nie dawaj rad komuś tam, jak ktoś ma (może) coś zrobić, albo i nie ... ! Czy liczysz na to, że ktoś, kto się na tym nie zna (mało jest inżynierów energetyków na tym Forum), będzie miał pomysł lepszy od twojego?
    Ty to zwyczajnie sam zrób, zwłaszcza, że "to dość proste"! A szczególnie dla inżyniera energetyka. Przecież taki eksperyment na 100% leży w Twoich możliwościach, a również wynika z Twoich potrzeb.
    A jak to zbudujesz, to KONIECZNIE zrób pomiary i opisz, co ci wyszło: skąd uzyskujesz energię, w jakiej postaci, jak ją przetwarzasz, jak ją magazynujesz, jak ją odzyskujesz do dalszych zastosowań. Oczywiście z bilansem nakładów, sprawnością energetyczną i opłacalnością: ile Cię kosztuje 1kWh z tego Twojego systemu.

    Bez konkretów wszystkie dalsze teksty będą miały wartość rozważań o możliwościach awiacyjnych miotły Harrego Pottera ...
  • Poziom 19  
    Jedynym i pewnym źródłem pozyskania energii w warunkach domowych jest budowa biogazowni, z wykorzystaniem wszystkiego co biologiczne: trawa, siano, odpadki po obiadowe, odchody zwierzęce itd... wszystko stawiasz w ciepłej piwnicy i tam wytwarzasz z metanu ciepło na własne potrzeby. Raz na 30 dni wymieniasz biomasę, którą wykorzystasz do nawozenia trawnika, wiec obieg zamknięty ;)
  • Poziom 39  
    Informacja napisał:
    Nadal oczekuję kolejnych pomysłów na magazyny energii a nie bezpodstawnej krytyki osób które same siebie mianują Antyfachowcami.


    Naprawdę próbujemy Ci pomóc, ale...musisz najpierw w dość bolesny sposób zderzyć się z rzeczywistością- najlepiej bez kasku.
    Bez urazy, ale jak na inżyniera jakiejkolwiek branży, to przemawia przez Ciebie kompletna niekompetencja w elementarnych prawach fizyki, logiki, ekonomii i itd.
    Popieram Kolegę ze skorupą na plecach. Nie męcz nas już tymi teoriami, czas na trochę praktyki...
  • Poziom 18  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Informacja napisał:
    Nadal oczekuję kolejnych pomysłów na magazyny energii a nie bezpodstawnej krytyki osób które same siebie mianują Antyfachowcami.


    Naprawdę próbujemy Ci pomóc, ale...musisz najpierw w dość bolesny sposób zderzyć się z rzeczywistością- najlepiej bez kasku.
    Bez urazy, ale jak na inżyniera jakiejkolwiek branży, to przemawia przez Ciebie kompletna niekompetencja w elementarnych prawach fizyki, logiki, ekonomii i itd.
    Popieram Kolegę ze skorupą na plecach. Nie męcz nas już tymi teoriami, czas na trochę praktyki...


    Moim zdaniem powyższy post nosi znamiona bezpodstawnego szkalowania.
    Do Andrzej Łukasiewicz.
    Nie dałem myślę powodu do złosliwości?
    To zgodnie z regulaminem proszę nie być złosliwym.
    Nie jestem tutaj moderatorem, ale myślę że jakiś czasem zagląda?
    To niegrzecznie wtrącać się do rozmowy, i zamiast wypowiadać się konstruktywnie, bez powodu krytykować, dodatkowo nie podając merytorycznych argumentów, a używając jedynie inwektyw.
    Na marginesie
    W energetyce cieplnej pracuję już blisko 30 lat.
    Może i koledzy przedstawią swe doświadczenie w tej branży?
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Proszę nie zamieniać tematu w jarmark z przekupkami uprawiającymi pyskówki. Prośba dotyczy WSZYSTKICH uczestników dyskusji.
  • Poziom 39  
    Żadnych inwektyw jakoś tam nie widzę i nie mam zamiaru nikogo szkalować, ale po 30 latach praktyki nie wiem, czy Kolega pyta o te sposoby akumulacji, czy tworzy i narzuca jakieś nowe, z którymi nie mogę się zgodzić.

    Kolego o akumulacji energii napisano bardzo dużo- trzeba czytać, ale tylko niewiele z rozwiązań przyjeło się w praktyce.

    Akumulować należy energię, która występuje chwilowo w ogromnej ilości, (proponuję łatwo zmagazynować wyładowanie atmosferyczne !) albo letnią energie słoneczną z kolektora słonecznego o pow kilku tys. m2 w izolowanych zbiornikach z wodą o pojemności kilkuset tys. litrów tak by starczyło na cały sezon grzewczy. Przecież to proste...Wg. Ciebie... Ale taka instalacja z punktu widzenia kosztów inwestycyjnych na razie jest nieopłacalna, więc możemy sobie poteoretyzować.

    A ponadto nazywam się Łukaszewicz, a nie Łukasiewicz.
  • Poziom 18  
    Przepraszam za przekręcenie nazwiska.

    Aby się o czymś wypowiadać trzeba rzeczywiście mieć na ten temat wiedzę.
    Np o energii wyładowania atmosferycznego.
    Jest ona tak olbrzymia że da się nią zagotować od czajnika do max wiaderka wody.
    Proponuję sobie poczytać a nie wymyślać.
    Inna sprawa że czas wyładowania jest tak krótki że zamiana czajnika wody w parę może powalić solidne drzewo, wpierw rozdzierając je na szczapy.
    Para ma bowiem przy normalnym ciśnieniu atmosferycznym nawet do
    20 000 razy większą objętość niż woda. więc jeśli wodę zamieni się w parę w ciągu 20 ns, to znajdzie się ona pod olbrzymim ciśnieniem i rozpręży się rozrywając nasze drzewko. Moc takiego wyładowania jest bowiem olbrzymia.
    Ale energia to jednak moc razy czas. A w tym wypadku czas jest (20ns) niestety niesamowicie krótki, co powoduje że i energia nie jest zbyt duża.
    Tak więc jeśli chcemy pozyskiwać energię, nie na wiele nam się takie wyładowanie przyda.

    Co do zbiorników o dużych objętościach.
    Im większy zbiornik, tym mniejsze problemy z traconym ciepłem.
    Powodem jest zależność masy (a więc i energii w niej zgromadzonej) od sześcianu promienia zbiornika oraz zależność powierzchni od kwadratu promienia zbiornika (a więc i energii rozpraszanej) Z zależności tej jasno wynika że zbiornik stygnie tym wolniej im większy ma promień.
    I całe szczęście.
    Inaczej ziemia była by zimną i niezamieszkałą planetą :) .
    Oczywiście termos stygnie wolniej niż metalowa manierka :) .
    Dlatego zbiornik ciepła musi być bardzo dobrze izolowany, w tym posiadać jak najmniej mostków ciepła.

    Myślę że i laicy w dziedzinie ciepłownictwa słyszeli o tym że nawet w najgorszym mrozie zimą, ziemia w naszym klimacie przemarza na max kilka metrów.