Moja małżonka, śmiga sobie Lanosem z 2001 r. Gaz został tam założony w 2003r. Z racji tego iż kończy się przegląd pojechałem go zrobić i tu niemiła niespodzianka, diagnosta zażądał homologacji na zbiornik gazu. Butla jest z 2003 r i ma jeszcze 3 lata ważności. Oczywiście żadnych papierów nie mam bo sądziłem, że jak mam wbity gaz w dowód to żadne dodatkowe papiery nie są potrzebne i podczas porządków wszystko wywaliłem na śmietnik, a nikt, nigdy nic takiego nie wołał. Gościu mówi, że w maju zmieniły się przepisy i teraz trzeba mieć papier z homologacji na zbiornik przy przeglądzie. Czy to prawda? Jeśli tak to w jakim my kraju żyjemy, paranoja. Oczywiście żona jeździ teraz bez przeglądu, a ja się zastanawiam co z tym fantem zrobić.