Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Viessmann Vitola Comferral

31 Gru 2009 12:45 4173 3
  • Poziom 2  
    Mam problem z piecem Viessmann vitola comferral + unomatik. Gdy wyjeżdżałem na swięta zostawiłem resztkę oleju w zbiorniku oraz pozostawiłem piec włączony. Niestety z przyczyn ode mnie niezależnych nie mogłem wrócić wcześniej aby uzupełnić zbiornik. Gdy wróciłem, piec był wylączony (świeciła się czerwona lampka), uzupełniłem zbiornik z olejem, zdjąłem blokadę i włączyłem piec. Z przewodu kominowego poleciał siwy dym i piec znów się wyłączył. Problemem musiał byc więc przewód kominowy, ponieważ teraz nikt z kominiarzy nie pracuje spróbowałem samodzielnie przepchać przewód kominowy, w tym celu włożyłem do niego linę (przeszła cała przez przewód), następnie próbowałem uruchomić piec, jednak w dalszym ciągu się nie uruchamia i zapala się czerwona lampka. Dym już nie leci więc nie wiem czym może być problem. Proszę o pomoc/radę.
  • Poziom 10  
    Jeśli zabrakło oleju, to po jednokrotnym resetowaniu palnik nie zadziała. Spróbuj jeszcze kilka razy nacisnąć przycisk, ale najlepiej skontaktuj się z serwisantem, ponieważ jeśli masz filtr oleju 1-drogowy to trzeba go dodatkowo odpowietrzyć. Jeśli natomiast filtr jest dwudrogowy (od filtra do zbiornika oleju dochdzą dwie rurki) to kilkakrotne zrestartowanie palnika powinno pomóc.
    Pozdrawiam Grzegorz
  • Poziom 2  
    Był serwisant i najprawdopodobniej cały problem leży w automacie palnikowym. Jakimś cudem zalał się olejem. W sobotę spróbujemy go wymienić i zobaczymy jaki będzie skutek. Szkoda tylko, że sylwester i nowy rok trzeba było spędzić bez ciepłej wody i ogrzewania. Na szczęście prognozy nie są takie straszne więc rury nie zamarzną.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Aha, w filtrze był olej więc to nie w nim leżał problem. Dzięki za radę.
  • Poziom 2  
    Serwisant z Viessmanna zdiagnozował problem jako uszkodzony automat palnikowy + ewentualna wymiana dyszy i czyszczenie komory. Serwisant miał pojawić się u mnie w sobotę, jednak coś mu nie wyszło i nawet nie zadzwonił. Tak więc w niedzielę, z uwagi na silne mrozy, musiałem podgrzewać kaloryfery aby woda nie zamarzła. Dzisiaj zadzwoniła Pani z firmy serwisowej Viessmanna i zaproponowała "ściągnięcie" automatu, najpóźniej do jutra (przecież to Wrocław, takie automaty można kupić w sklepach z techniką grzewczą). Delikatnie odmówiłem. Okazało się, że znajomy ma znajomego, który zna się na piecach i zajmuje się tym na co dzień. Poprosiłem więc go o pomoc, bo dzisiaj mrozy mają być jeszcze większe. Od razu specjalista rozpoznał, usterkę i niestety nie było problemu z automatem palnikowym lecz z pompka oleju - jakimś cudem się rozregulowała, wystarczyło pokręcić śrubokrętem aby ustawić go właściwie. Dodatkowo, fachowiec oczyścił komory, sprawdził spaliny i dał kilka rad na przyszłość. Za jego usługę zapłaciłem niewiele ponad 200 zł. Dodam tylko, że nowy automat palnikowy kosztuje 300 zł, a i tak nie rozwiązałby problemu.

    Pozdrawiam