Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

"brak dostępu do dysku" - o co chodzi?

dodo. 12 Lip 2004 22:23 10653 12
  • #1 12 Lip 2004 22:23
    dodo.
    Poziom 10  

    Kumpel ma Maxtora 60gb i padł mu system. Przy próbie instalacji win xp (długo się instaluje sam początek) wychodzi komunikat " brak dostępu do dusku" i nie da się zainstalować systemu. W biosie jest wykrywalny. Wziołem dysk do siebie aby go sformatować z mojego kompa, ale gdy go podłącze po uruchomieniu windy nie widać go (nie widać partycji), chociaż jest widoczny w urządzeniach i w biosie. Sama instalacja windy na moim kompie również kończy się tym komunikatem. Czy znacie jakiś sposób aby go uratować?

    W tej chwili nie mogę w żaden sposób nawet się do niego dostać. Próbowałem za pomocą Xfdisk i fdisk jakoś do niego dotrzeć, ale zawsze otrzumuję komunikat typu: "Bad Command or file name" lub też "Disk boot failure, insert system disk and press enter". Nawet gdy mam odłączone wszystkie inne rzeczy typu cd-rom i gdy puszczam system tylko z tym dyskiem (ustawiony oczywiście na Primary na master) to wyskakuje komunikat typu Failed boot coś tam. Nie mogę nawet go sformatować z bootdysku. Czy to już śmierć dysku?

    0 12
  • #2 12 Lip 2004 22:31
    martinpl
    Poziom 27  

    najprawdopodobniej tak, to samo mialem w samsungu 30GB i teraz sluzy za przycisk do papieru (nie pomagaly low-formaty i inne bajery)

    0
  • #3 12 Lip 2004 22:37
    Dexter23pl
    Poziom 26  

    Ja mam jeszce do tej pory dobrego starego IBM-a z 2000r 30G. około rok temu zaczoł głupiec i pokazywał własnie jakies podobne komunikaty. zaczerpnołem program od IBM-a do tego dysku do sprawdzania mechaniki głowic i innych bajerów. niekiedy sie uruchomił. pomogło mu abgeit biosu . jeszcze musiałem podlutowac gniazdo zasilania bo wszystkie 4 bolce odlecaiły z pól lutowniczych. pewnie od tyego padł w nim soft. ale narazie wszystko oki

    0
  • #4 12 Lip 2004 22:38
    wiesniak
    Poziom 31  

    a jest on w ogole podzielony na partycje?
    komenda "Bad Command or file name" daje Ci jedynie znac ze nie znalazlo fdiska, tak wiec problemem byloby znalezienie fdiska na dyskietce startowej. natomiast "Disk boot failure, insert system disk and press enter" mowi ze nie znalazl systemu do zabootowania (pewnie o tych rzeczach wiesz, ale napisalem to pro forma). poza tym niemoznosc formatowania przemawialaby za tym ze nie ma co formatowac, czyli nie ma partycji. skoro windows widzi dysk, to sprobuj go 'zobaczyc' jakims programem do partycjonowania np partition magic.

    0
  • #5 12 Lip 2004 23:59
    dodo.
    Poziom 10  

    Czuję, że to po dysku. Spróbowałem sprawdzić dysk programem Partition magic, ale gdy go próbuję odpalić wyskakuje komunikat: Błąd 100. (błąd wyskakuje tylko wtedy gdy podłącze ten walnięty dysk jako drugi - gdy włączam tylko na moim to jest wszystko ok). Jak coś jeszcze wymyślicie to dajcie znać.

    0
  • #6 13 Lip 2004 00:48
    Zbynia
    Poziom 31  

    sprawdź wszystkie piny i styki gniazd - czasem się odrywają przy wkładaniu tąsmy albo są zimne luty i dysk nie zatrybi....
    w innym wypadku juz po dysku

    0
  • #7 13 Lip 2004 13:35
    zami
    Poziom 16  

    Miałem identyczny problem z Maxtorem 80GB... brak możliwości założenia partycji fdiskiem ... kompletnie pomieszany mbr... Ściągnij sobie ze strony Maxtora PowerMax'a i zrób lowlevel format w trybie Quick (zeruje pierwsze 300MB i ostatnie 100MB na dysku). Potem załóż partycje fdiskiem bądź Partition Magic i powinno chodzić jeżeli to nie jest uszkodzenie elektroniki bądź mechaniki

    0
  • #8 13 Lip 2004 14:27
    dodo.
    Poziom 10  

    Chyba już wiem o co chodzi. Pewnie będzie podobny problem do Zamiego. Okazało się, że na pierwszych 300mb jest mnóstwo Bad sectorów. Czy można zrobić aby ta część dysku była nie widoczna(omijana) i żeby zainstalować windowsa po za tym 300mb obszarem? Jeszcae nie robiłem to co poleciłeś, ale miałem włączone Powermaxa i przy próbie sprawdzania konfiguracji jest napisane "ABSENT" przy Partition information (wszystkie inne są ok). Gdy odpalałem Partition Magic wyskakuje dokładnie komunikat: "Init Failed: Error 100, Pastition table is bad". Z tego chyba wynika, że dysk pogubił wszystkie partycje.

    0
  • #9 13 Lip 2004 14:37
    zami
    Poziom 16  

    Cytat:
    miałem włączone Powermaxa i przy próbie sprawdzania konfiguracji jest napisane "ABSENT"


    to znaczy że nie odnalazło dysku w systemie??

    Spróbuj wyłaczyć w Biosie obsługę UDMA i zapnij dysk na pierwszy kanał IDE jako Master. Pozostałe napędy odpięte

    0
  • #10 13 Lip 2004 17:44
    dodo.
    Poziom 10  

    Zrobiłem jak napisałeś ale niestety to nic nie dało. Przez momen programem fdisk udało mi się postawić partycję, ale nie mogłem jej sformatować (na pewno przez te bad sectory) i po restarcie kompa znowu nie ma partycji. Teraz przy próbie włączenia programu fdisk wyskakuje komunikat typu: Failed Disk i nic nie mogę wtedy zrobić. Przy odpaleniu programu Powermaxa wyskakuje mi teraz:
    Partition Information: Read Fail
    Smart Enable Function - Failed

    To już chyba po dysku, chyba, że udało by mi się utworzuć na tych bad sectorach jakąś nie widoczną dla systemu partycję, i zainstalować system poza nią. Czy tak można?

    0
  • #11 13 Lip 2004 18:16
    zami
    Poziom 16  

    Spróbuj zrobić pełny LowLevel format... ale zajmie to sporo czasu bo to w końcu 60GB... czy nie masz na niego jeszcze gwarancji?

    Można spróbować utworzyć partycję na tym uszkodzonym obszarze w partitionMagicu i potem ją ukryć (opcja Hide Partition),a nastepnie stworzyć kolejene partycje już w czystym obszarze, ale nie wiem czy to wystarczy... Jako systemowy dysk ten twardzielek się chyba już nie sprawdzi... zbyt duże ryzyko wysypania się partycji...

    0
  • #12 13 Lip 2004 18:28
    dodo.
    Poziom 10  

    Nie wiem czy się da bo HDD Regenerator 1.41 już nie chce sformatować go w żaden sposób, a co za tym idzie nie mowy aby odpalił na nim PartitionMagic (słynny błąd 100 o którym pisałem). Ale jeszcze popróbuję. Dzięki za podpowiedzi. I jeszcze jedno, dysk się bardzo grzeje. Na samym początku gdy jeszcze ten program mógł sformatować dysk, dałem jak piszesz full ale 1 mb skanowania trwało z 2 godziny i tylko tam znalazło około 800 bad sectorów. Więc przeskanowanie całego dysku potrwa z tydzień. Jescze chwile z nim powalcze, a jak się nie uda to do śmieci. Nie stety nie ma już gwarancji.

    0
  • #13 11 Wrz 2006 10:41
    pk384
    Poziom 1  

    Cze.Mam ten sam problem jak inni.Mam dysk firmy IBM 41 GB i nie ma do tego dysku dostępu.BIOS i system windows widzą go ale jak wchodzę w "Zarządzanie dyskami" to na tym dysku pisze mi Brak dostępu do dysku lub talerzy.W instalatorze windowsa XP i 2000 też to samo pisze.Ale jak włączyłem instalacje windowsa ME to wykrywa mi go i go zaczyna formatować.ALe ten dysk coś sie zawiesza podczas formatowania.Czyli zaczyna coś piszczeć albo coś w nim skrobie.Sprawdzałem programem HDD Regenerator i on widzi bad sektory dopiero po 200 mb a tak do tych 200 mb nie ma bad sektorów.I czy ktoś wie jak mam uzyskać dostęp do tego dysku bez reperacji bad sektorów albo ktoś wie jak zaklastrować część dysku tam gdzie są bad sektory?Wiem że można jakoś zaklastrować ale nie wiem jaki program zrboiłby to.

    0
  Szukaj w 5mln produktów