Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

punto 1.2 16v kolejna kolizja rozrządu?

W3BST3R 01 Sty 2010 17:08 15939 37
  • #1 01 Sty 2010 17:08
    W3BST3R
    Poziom 12  

    Witam. mam taki zgryz mianowicie ok 6 miesięcy temu robiłem rozrząd w puncie 1 z silnikiem 1.2 16v wszystko było pieknie ładnie do mementu gdy ok 3 tygodnie temu zadzwonił do mnie chlopaczek i powiedzial ze jest problem bo auto kręci a niechce mu zapalic. Zaproponowal czy nie zaglądnął bym do tego co się stalo. przyciągneli autko do mnie i odrazy na dziendobry była gadka ze jakis jego zaprzyjaźniony mechanik powiedział mu ze rozrząd przeskoczył i zawory się spotkały dlatego rak lekko kręci i niezapala i powiedzial ze to jest moja wina ze źle złożyłem rozrząd i przez to przeskoczył tylko jest taki problem ze rolka napinacza była napięta prawidłowo i samochód chodził przez ponad 5 miesięcy i nic mu się nie działo. po zdjęciu głowicy fakt okazało sie ze 8 wydechowych spotkało się z tłokami. zaproponował ze On zrobi głowice bo ma tam jakiegos wujka znajomego który robi w krakowie z tym. zgodzilem sie i po 2 dniach mialem gotową głowice na garazu. po poskładaniu wszystkiego i przy okazji wymianie pierścieni na tłokach i ustawieniu rozrządu za pomocą specjalistycznych przyrządów autko zapaliło tylko... własnie chodziło jak diesel :/ sprawdziłem jeszcze raz czy dobrze ustawiłem rozrząd wszystko było ok. klijen przyjechał przejechał się i stwierdził ze autko moc ma taką jaką miało nie kopci tylko głosno chodzi. odebrał autko i pojechal do domu. po 2 dniach dzwoni ze auto zgasło mu podczas jazdy i niechce odpalic a objawy sa takie jak poprzednio kręci jak by niemial kompresji i faktycznie tak jest. przejechał ok 80km i teraz znów twierdzi ze to moja wina ze znów zawory sie spotkały z tłokami czy jest to mozliwe przy normalnej jeździe zeby takie "jaja" sie stały??? bo mi juz poprostu ręce opadaja :( pomocy bo juz niewiem co mam robic a teraz chce przyjechac z jakims mechanikiem i zeby przy nim rozbierac silnik co się stało. pomóżcie bo juz normalnie jestem bezradny czy auto bylo na popych palone czy co przeciez jest niemozliwością zeby cos takiego sie stało :/

    -1 29
  • #2 01 Sty 2010 17:26
    Marcin B^77
    Poziom 13  

    Mogło być palone na pych lub mogło być zalane wodą, przymarzło i zablokowało pompe wody.A tak wogóle to zanim klijent odebrał autko trzeba było sprawdzić czemu chodzi jak diesel.

    0
  • #3 01 Sty 2010 17:36
    W3BST3R
    Poziom 12  

    zalany był płynem do -35 a chodzil jak diesel bo prawdopodobnie zawory byly źle zrobione i powiedzialem mu to to odpowiedzial mi ze czytal gdzies na forum ze te silniki tak chodzą po remoncie :/ chcial odebrac auto to odebral mówiłem ze jest cos nie tak z zaworami na moje oko

    0
  • #4 01 Sty 2010 18:42
    am2310
    Poziom 18  

    też się spotkałem z takim przypadkiem w punto. Przyprowadzili do mnie auto nie odpalało, rozrząd wymieniany 4 miesiące wcześniej co sie okazało tak jak w ciebie przeskoczył pasek. W moim przypadku nic się nie stało z zaworami złożyłem na punkty i chodzi już 5 miesiąc. Sprawdź dobrze gwint na szpilce od napinacza i nakrętkę, stan zębów na kołach.

    0
  • #5 01 Sty 2010 19:10
    alex1967
    Poziom 16  

    Auto z silnikiem po kolizji tłoki zawory.Mówię ludziom że naprawa takiego silnika nigdy nie daje 100 procentowej gwarancji ze będzie chodził długo i szczęśliwie.Proponuje wymianę silnika.Nie chcą.Remont.Mija jakiś czas auto wraca na warsztat urwany korbowód wybija dziurę w bloku.Wymieniamy silnik.

    1
  • #6 01 Sty 2010 21:55
    W3BST3R
    Poziom 12  

    tez tak powiedzialem tylko teraz klijen twierdzi ze to moja wina ze źle złozyłem rozrzad :/ jak by tak było to przeciez przy odpalaniu wszystko by sie spotkalo i finał. a tu autko zrobilo 80 km po remoncie i nawet nie poczuł jak mu auto zgasło podczas jazdy tak twierdzi. mam podejrzenie ze auto było palone na pych lub ciągniete tylko jak udowodnic to wlascicielowi.

    0
  • #7 01 Sty 2010 21:59
    Marcin B^77
    Poziom 13  

    Kiedyś stary mechanik powiedział robisz góre,zrób i dół.Mądre słowa ale żadko kto tak robi.Skoro klepały zawory to faktycznie szlifierz spaprał robote bo poklepać to może pare minut po odpaleniu a potem powinno się ułożyć.Tak jak kolega napisał sprawdz w jakim stanie jest szpilka i jej gniazdo.

    0
  • #8 01 Sty 2010 22:02
    W3BST3R
    Poziom 12  

    gwint na szpilce napinacza oraz nakrętka sa w bdb stanie sprawdziłem a jeśli było by z nimi cos nie tak to napinacz nie był by na znaku ustawiony tylko ponizej jesli sugerujecie ze mógł sie poluzowac napinacz.

    0
  • #9 02 Sty 2010 11:17
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 02 Sty 2010 11:53
    jurekj1
    Poziom 15  

    W jakim stanie jest koło zębate na wale korbowym ?

    0
  • #11 02 Sty 2010 19:55
    W3BST3R
    Poziom 12  

    przyczyną poprzedniej kolizji było zerwanie klina na kole zębatym wału korbowego. kolo wymienione na nowe. kolo zebate dokręcone sróba złozona na kleju i jest w takim połozeniui jakim była. podejrzewam jedną rzecz ze klijent albo zostawił auto z górki na wstecznym i ręczny puscił albo go nie zaciągnął wogóle albo poprostu auto było palone na pych bo poprzednim razem ok przez dlugi czas. a pozatym cały silnik był rozebrany i sprawdzana była przyczyna tego i znalazłem tylko zerwany klin panewki całe nie chwycone ani nie obrucone pierscienie całe (zmienione przy okazji na nowe na prosbe klijenta) tuleje gładziutkie wiec tłoka nie chwycilo ja juz kurde poprostu niewiem a klijent sie odgraza ze to moja wina i koszty remontu bede ponosil teraz ja :/ a do czego sie jeszcze przyznal ze i jego koledzy to potwierdzili ze on dosc dobrze kreci silnik do 3 - 4 nawet czasem do 5000 obrotów. wiem ze jest jego wina ze ten rozrząd znów przeskoczyl tylko jak mu to udowodnic..... ma ktos jakąś propozycje jak odbic piłeczke?? prosze o pomoc bo juz nie moge patrzec na to auto RATUNKU!!!!!

    0
  • #12 02 Sty 2010 20:20
    brofran
    Poziom 38  

    W3BST3R napisał:
    on dosc dobrze kreci silnik do 3 - 4 nawet czasem do 5000 obrotów. prosze o pomoc bo juz nie moge patrzec na to auto RATUNKU!!!!!


    Poto jest silnik aby sie krecil tyle ile pedal gazu pozwoli. Jak chcesz sie pozbyć klopotu zaproponuj klientowi naprawe silnika w innym warsztacie , zaplać za te naprawę i pożegnaj sie na zawsze z tym pojazdem i klientem ...

    0
  • #13 02 Sty 2010 20:52
    W3BST3R
    Poziom 12  

    tylko ze to nie jest moja wina... jak by byla moja to napewno napinacz byl by nie na zanku tylko poza nim i pasek byl by nienaciągniety a pasek jest prawidlowo naciągniety poprostu on cos zrobil ze rozrzad przeskoczyl tylko jeszcze niewiem co ale sie dowiem...

    1
  • #14 02 Sty 2010 21:00
    fuelinyourblood
    Poziom 35  

    sprawdź czy rolka napinacza pracowała luźno tzn nie czy sie kręciła wokół własnej osi , ale czy pracowała z ramieniem. Jeżeli nie, musisz wstawić cienka podkładke pomiędzy blok a napinacz. Cienką tj 0,5 mm lub mniej.

    0
  • #15 02 Sty 2010 21:23
    W3BST3R
    Poziom 12  

    rolka pracuje prawidłowo kręci się luźno łozyska nie słychac niema luzów.....

    0
  • #16 02 Sty 2010 21:30
    Megawe
    Poziom 30  

    Znasz fabryczną procedurę składania tego rozrządu.
    Używałeś narzędzi specjalnych do tej czynności Fiat nr:
    1860992000
    1860985000
    1860831000
    1860987000

    1
  • #18 03 Sty 2010 01:02
    kwok
    Poziom 39  

    ja powiem tyle że nie zajmuję "nałogowo" naprawą aut ale kiedyś takie 16V tyle że 1,6 z zerwnym paskiem mi się trafiło i po zamontowaniu drugiej głowicy ustawiłem wałki na logikę bez blokad z allegro i auto hulało jak talala a i po odpaleniu nie chodziło jak traktor
    w twoim przypadku jeśli nie popełniłeś błędu przy pierwszej wymianie paska (parę mies jednak chodził) to za bardzo zaufałeś blokadom z allle przy drugiej naprawie i tłoki waliły w zawory dlatego chodził jak traktor i przejechał te parę km aż zdechł
    tak czy siak sekcja pewnie pokaże co nie halo a żebyś nie ponosił kosztów naprawy to pewnie jakąś farbą sobie poznaczyłeś więc przy rozbiórce będziesz wiedział czy pasek przeskoczył i klientowi pokażesz (wszak to nie dowód w sądzie ale może coś wywalczysz)

    0
  • #19 03 Sty 2010 12:54
    W3BST3R
    Poziom 12  

    tylko ze po ustawieniu za pomocą przyrządów wszystkie znaki na kołach się zgadzały a podejrzewam ze rozrząd przeskoczył na 100% tylko jest rzeczą nieprawdopodobną dlaczego po ponad 5 miesiącach przeskoczył tak kurde sam od siebie?? niemozliwe a teraz znów po 2 dniach jak auto jeździło, tylko KWOK - jeśli rozrząd byłby przestawiony i tłoki spotykały sie z zaworami auto niemialo by mocy a klijent pojechal na jazdę próbną i stwierdził ze auto chodziło dobrze miało moc taką jak wcześniej.

    1
  • #20 03 Sty 2010 13:42
    kortyleski
    Poziom 41  

    A gdzie klient pojechał? Na hamownię? Czy też może w grudniu po śniegu przegonił tą szesnastkę z pełną mocą?
    Co to znaczy że klient przez wuja do dziada głowicę zawiózł? Auto chodzi jak to napisałeś " jak diesel" a ty to klientowi oddajesz?

    Generalnie po mojemu to dałeś tyłka na całej linii - regeneracja głowicy to w specjalistycznym zakładzie i to w pewnym, to już połowę kwiatków mniej bedzie. Po kolejne jak można oddać klientowi źle pracujący samochód?

    Teraz masz jedyne wyjście - zrobić auto jeszcze raz mając nadzieję że po drodze okaże się nie Twoja wina. Np. urwany zawór...Tylko jak udowodnisz że najpierw się urwał / wypiął źle złożony zawór a później poszła reszta...

    0
  • #21 03 Sty 2010 13:51
    W3BST3R
    Poziom 12  

    ok tylko klient nalegal ze on zawiedzie glowice do zrobienia zaworów i planowania bo wujek go zan i zrobi mu taniej. ile w tym jest prawdy to niewiem glowica wróciła do mnie po 2 dniach tak jak napisalem zrobiona ja mialem ja tylko zalozyc i poskładac rozrząd. tylko po poskładaniu wszystkiego i zapaleniu auta wszystko bylo ok oprócz tego ze głosno chodzil i to była wina zaworów nie moja! niewiem czy były niedotarte gniazda czy co tam było robione bo nic innego nie mialo sie prawa tłuc a to był ewidentnie odgłos zaworów.

    0
  • #22 03 Sty 2010 14:05
    Megawe
    Poziom 30  

    Brak ciśnienia oleju na głowicy.
    Hałasują zawory i wałki się zacierają.

    0
  • #23 03 Sty 2010 14:30
    W3BST3R
    Poziom 12  

    jak to sprawdzic? sadze ze jesli w magistrali bylo by za male cisnienie to kontrolka cisniania oleju by swiecila jezeli pompa robila by np. za male cisnienie oleju

    0
  • #24 03 Sty 2010 14:40
    kortyleski
    Poziom 41  

    Uszczelka do tego modelu i na 100% prawidłowo złożona? Spotkałem przypadek że uszczelka była prawie symetryczna, to prawie dotyczyło właśnie kanałów olejowych. Nie znam tej uszczelki, w zupełnie innym aucie kolega złożył prawidłowo tyle że oring wprasowany w uszczelke sie podwinął i też któryś kanał przytkało.

    0
  • #25 03 Sty 2010 14:42
    W3BST3R
    Poziom 12  

    tak do tego bo to wlasnie jest taki troszke nietypowy silnik ale na 100% do tego modelu i dobrze zalozona bo w inny sposó bie pasuje na kanały i na otwory.

    0
  • #26 03 Sty 2010 14:59
    kortyleski
    Poziom 41  

    Więc rozłóż ten silnik i dowiedz się co się stało...
    Przypominam sobie corsę A 1,2 którą lat temu kilka robiłem po kolizji. Samochód po zrobieniu głowicy i klawiatury ( połamana) przejechał około 100 kilometrów i zdechł. Pierwsze oględziny - pęknięte klawisze, przestawiony rozrząd. Pierwsze pomysły - popełniłem błąd, oczywiście klient wkur... krzyki o zwrocie kosztów itp. Po zdjeciu czapki mym oczom ukazał się pęknięty na pół tłok pierwszego cylindra, prawdopodobnie nadpękł po pierwszej kolizji i te 100 kilometrów jeszcze wytrzymał.
    Dopóki nie rozbierzesz to i się nie dowiesz a klient i tak będzie wiedział swoje.

    0
  • #27 03 Sty 2010 15:13
    W3BST3R
    Poziom 12  

    klient będzie przy rozbieraniu silnika więc będzie wiedział co się stało a czyja to wina to się okaże po rozebraniu ale objawy wskazują na to że po raz kolejny spotkały się zawory z tłokami bo silnik kręci tak jakby nie miał kompresji

    0
  • #28 03 Sty 2010 16:41
    Marcin B^77
    Poziom 13  

    Może tak być że szlifierz spaprał robote,nie oczyscił i przedmuchał kanałów po obróbkach,głowica nie dostała oleju i zatarł się wałek.To by tłumaczyło stuki zaworów i przeskoczenie rozrządu.

    0
  • #29 03 Sty 2010 21:26
    W3BST3R
    Poziom 12  

    tylko jesli zatarł by się jeden albo drugi wałek to teoretycznie jak zagrzał dobrze silnik i popracował troche mogło chwycic którys wałek i rozrząd przeskoczył i sie zawory spotkały z tłokami a jak temperatura mu spadła auto juz nie chcialo zapalic bo zawory mial pokrzywione

    1
  • #30 04 Sty 2010 11:10
    markus15021959
    Poziom 16  

    W3BST3R przeczytałem wszystkie posty i moim zdaniem wszystko wskazuje na to co napisałes powyzej czyli słabe smarowanie wałkow i przytarcie , a nastepnie przeskoczenie rozrzadu.

    0