Witam,
znalazłem ostatnio w piwnicy wzmacniacz Fonica PW3017. Wzmacniacz sam z siebie jest sprawny, ma jedna wadę: okazyjnie, szczególnie w ciągu jakiś 10 minut od włączenia (czyli chyba zanim się nagrzeje) zdarza się przebicie stałego napięcia na lewy kanał. Oglądałem elementy i płytki z obu stron i nic znalazłem żadnego osmalenia, przypalenia ani nic takiego, również żadna nóżka elementu nie wydaje sie luźna czy naderwana.
Co może dawać takie efekty? W którym miejscu układu szukać?
Jedyne co wymyśliłem, to że może być uszkodzony któryś tranzystor mocy z pary komplementarnej, jak to sprawdzić? (nie posiadam oscyloskopu)
znalazłem ostatnio w piwnicy wzmacniacz Fonica PW3017. Wzmacniacz sam z siebie jest sprawny, ma jedna wadę: okazyjnie, szczególnie w ciągu jakiś 10 minut od włączenia (czyli chyba zanim się nagrzeje) zdarza się przebicie stałego napięcia na lewy kanał. Oglądałem elementy i płytki z obu stron i nic znalazłem żadnego osmalenia, przypalenia ani nic takiego, również żadna nóżka elementu nie wydaje sie luźna czy naderwana.
Co może dawać takie efekty? W którym miejscu układu szukać?
Jedyne co wymyśliłem, to że może być uszkodzony któryś tranzystor mocy z pary komplementarnej, jak to sprawdzić? (nie posiadam oscyloskopu)
