Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

junkers zwe 24-3 mfk23 eurostar

draco1 02 Sty 2010 15:27 4620 6
  • #1 02 Sty 2010 15:27
    draco1
    Poziom 11  

    Witam
    na forum co chwilę spotykam informację że można np. ustawić moc grzania tego kotła,
    niestety u mnie w instrukcji nic na ten temat nie ma. Jak to się robi, gdzie mogę
    znaleźć informacje na ten temat?
    Wiem że wciskając "kominiarz" i "serwisowy" można zmienić moc pieca.
    Wciskając "serwisowy" coś mi się pokazuje, ale co znaczą poszczególne wartości?
    Proszę o pomoc.
    Drugie pytanie dotyczy palników gazowych, dwa z lewej świecą mi na żółto i z nad nimi
    nagrzewnica zapycha się sadzą. Czy to oznacza że te palniki dokonały już swego żywota, czy może gdzieś można coś przeczyścić, jest tam może jakiś wlot powietrza
    co się zapycha?

    Pozdrawiam i z góry dzięki

    Jacek

    0 6
  • Pomocny post
    #2 02 Sty 2010 16:03
    12B
    Specjalista - systemy grzewcze

    Ustawianie mocy kotła masz opisane w instrukcji. Zobacz np. tu http://www.szkolenia-junkers.pl/res-instrukcje.phtml?files_dir_id=715 . Jednak bez odpowiednich narzędzi (mikromanometr) ustawiasz " na oko".
    Jeśli na wymienniku jest sadza to bezwzględnie trzeba ją usunąć. Czyszczenia też wymaga palnik, dysze itp. Na pewno sprawdzenie i regulacja parametrów gazowych!!!!!!! Czyli kompletny przegląd. Proponuję zlecić to fachowcowi.. Za dzień dwa sadza oblepi większość wymiennika i podczas grzania wody płomienie będą wychodzić poza komorę spalania i wierz mi uszkodzenia kabli czujników to będzie najmniejszy z problemów. Istnieje możliwość wydostawania się spalin do pomieszczenia co z kolei grozi zatruciem tlenkiem węgla ( CZAD !!!!!!)!!!! Dzwoń po SERWIS !!!

    0
  • #3 02 Sty 2010 16:08
    serwisant73
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Sadza na wymienniku to kłopoty z ciągiem kominowym a to już nie żarty! Zrób jak radzi 12B i to szybko.

    0
  • #4 03 Sty 2010 10:47
    draco1
    Poziom 11  

    Hej,
    sadzę usunąłem, problemów z ciągiem nie ma. Dwa tygodnie temu sprawdzali to kominiarze. Tak jak pisałem dwa palniki palą się dużo większym ogniem i na żółto-pomarańczowo. Pewnie mają zły skład gaz/powietrze i dlatego jest ta sadza, (tylko nad nimi). Ale dlaczego tylko te dwa palniki tak działają to nie mogłem określić. Przeczyściłem je szczoteczką i trochę pomogło, ale tylko trochę. Fachowca i tak chcę wezwać do regulacji zespołu gazowego.
    Dzięki za instrukcje!
    Mam jeszcze jedno pytanie, ten piec ktoś podłączył do instalacji która pracowała kiedyś z kotłem węglowym, instalacji grawitacyjnej. I nie do końca wiem czy ktoś wszystko zrobił dobrze. Mam taki problem, jeśli w instalacji jest trochę powietrza to jest wszystko ok. Ale jak z czasem instalacją się coraz bardziej odpowietrza, spuszczam powietrze z kotła, to są bardzo duże wahania ciśnienia, przekracza ono często przy temperaturze już około 45stC 3bary i wylewa się przez zawór bezpieczeństwa . Po ostudzeniu wody mam w układzie ciśnienie poniżej 1 a często 0. Wylewa się około 0,5-1l wody. Jestem trochę tym zdumiony :-)
    Instalacja jest na grubych rurach, wody przez to pewnie wchodzi do niej dużo. Ile dokładnie nie wiem. Czy w instalacji nie powinno być jakiegoś zbiornika z powietrzem czy czegoś takiego? Instalacji całkiem nie będę przerabiał bo to mieszkanie wynajmowane, ale jakieś poprawki mogę próbować wymusić na właścicielach.

    0
  • #5 03 Sty 2010 11:44
    krzysztofmatusik
    Poziom 22  

    Cytat:
    Mam taki problem, jeśli w instalacji jest trochę powietrza to jest wszystko ok. Ale jak z czasem instalacją się coraz bardziej odpowietrza, spuszczam powietrze z kotła, to są bardzo duże wahania ciśnienia, przekracza ono często przy temperaturze już około 45stC 3bary i wylewa się przez zawór bezpieczeństwa . Po ostudzeniu wody mam w układzie ciśnienie poniżej 1 a często 0. Wylewa się około 0,5-1l wody. Jestem trochę tym zdumiony

    To współczuję kosztów,bo wynika z tego jasno że naczynie przeponowe jest uszkodzone i nie odbiera wzrostu objętości wody po ogrzaniu.Można spróbować dopompować powietrza.Nie dawno był temat opisywany,więc poszukaj.

    Te dwa segmenty palnika które kopcą,nie są uszkodzone tylko zapchane kurzem.Wyczyszczenie ich to pikuś,ale szkody które spowodowały na wymienniku to dopiero COŚ!!!Niestety trzeba go wymienić albo wypiaskować bo już nigdy nie będzie prawidłowo działać.Koszty za ogrzewanie będą spore!Pod sadzą na pewno jest gruby zielony osad siary,którego to nawet piaskowaniem trudno się pozbyć!
    Liczę że koszt naprawy całości wyniesie tyle co połowa ceny nowego :cry:
    I tak kończą chytrusy,czyli oszczędni.(oszczędzają na konserwacjach)

    0
  • #6 03 Sty 2010 13:25
    draco1
    Poziom 11  

    Hej,
    konserwację nawet robił jakiś "fachowiec" przysłany przez właścicielkę, ale zrobił to tak że sam musiałem kończyć. Kocioł jak się wprowadziłem faktycznie był zapuszczony na maksa, z takim grubym krystalicznym osadem. Ale to wyczyściłem, a pod sadzą teraz niczego innego nie było poza sadzą ;-)
    Już doczytałem jak się ustawia naczynie przeponowe.Muszę sprawdzić czy jeszcze jest dobre. Właśnie sprawdziłem, po naciśnięciu zaworka w części gazowej, bryzga wodą. Czyli raczej jest uszkodzone :-(

    Czy polecicie jakiegoś dobrego fachowca w okolicach Katowic?

    Wszystko jasne,
    - instrukcje mam
    - naczynie uszkodzone
    - palnik faktycznie był zapchany na max, przeczyszczony i wszytko ok
    Temat można zamknąć.

    0
  • #7 22 Lip 2014 00:55
    draco1
    Poziom 11  

    krzysztofmatusik napisał:
    Cytat:
    Mam taki problem, jeśli w instalacji jest trochę powietrza to jest wszystko ok. Ale jak z czasem instalacją się coraz bardziej odpowietrza, spuszczam powietrze z kotła, to są bardzo duże wahania ciśnienia, przekracza ono często przy temperaturze już około 45stC 3bary i wylewa się przez zawór bezpieczeństwa . Po ostudzeniu wody mam w układzie ciśnienie poniżej 1 a często 0. Wylewa się około 0,5-1l wody. Jestem trochę tym zdumiony

    To współczuję kosztów,bo wynika z tego jasno że naczynie przeponowe jest uszkodzone i nie odbiera wzrostu objętości wody po ogrzaniu.Można spróbować dopompować powietrza.Nie dawno był temat opisywany,więc poszukaj.

    Te dwa segmenty palnika które kopcą,nie są uszkodzone tylko zapchane kurzem.Wyczyszczenie ich to pikuś,ale szkody które spowodowały na wymienniku to dopiero COŚ!!!Niestety trzeba go wymienić albo wypiaskować bo już nigdy nie będzie prawidłowo działać.Koszty za ogrzewanie będą spore!Pod sadzą na pewno jest gruby zielony osad siary,którego to nawet piaskowaniem trudno się pozbyć!
    Liczę że koszt naprawy całości wyniesie tyle co połowa ceny nowego :cry:
    I tak kończą chytrusy,czyli oszczędni.(oszczędzają na konserwacjach)


    Dodaję kropkę nad i w starych tematach :-)

    Naczynie przeponowe faktycznie droga wymiana, ale w niedużych pieniądzach między 100 a 200 zł można założyć naczynie przeponowe zewnętrzne.

    A palnik spokojnie można wyszorować szczoteczką i wodą.
    Również te zielonkawe kryształy.

    W sumie w dobrych pieniądzach można wszystko zrobić i dalej żyć :-)

    0