Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

Gizmoń 03 Sty 2010 17:05 40212 39
  • Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Jakieś pół roku po zbudowaniu pierwszego zasilacza postanowiłem zbudować drugi. Powód był jeden – niektóre układy wymagają kilku napięć zasilających, a nawet napięć ujemnych. Zasilacz pojedynczy, mimo, iż ma dodatkowe wyjścia +5 i +12V, to za mało.

    PROJEKTY

    Najpierw powstały schematy elektryczne. Pierwsze chyba w lutym 2009. Były kilkukrotnie zmieniane i poprawiane, do uzyskania zadowalającej mnie postaci.

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A
    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A





    Jak widać, same zasilacze to lekko zmienione projekty ze strony Electronics-lab.com. Dość ważną zmianą jest w tym przypadku wymiana diody 1N4007 na BYW98100. Chroni ona zasilacz, gdy zadziała jego ograniczenie prądowe w trybie symetrycznym, kiedy jest używany jako pojedynczy w zakresie 0-60V.

    Gdy miałem pewność, że schematy są dobre, zaprojektowałem ręcznie płytki. Nie musiałem jedynie projektować i wykonywać płytek samych zasilaczy, gdyż te miałem już gotowe, wytrawione – akurat dwie zostały po budowie zasilacza jednokanałowego.
    Poniżej jest widok ścieżek modułu MZP-2009.

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Później, znając już wymiary płytek, zacząłem rysować projekty obudowy. Było ich kilka, każdy następny lepszy od poprzedniego. Poniżej są rysunki w wykonane skali 1:1, według których powstała później obudowa.

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    BUDOWA

    Zacząłem od wykonania wszystkich modułów i sprawdzenia ich działania. Płytki robiłem pisakiem chlorokauczukowym, i wytrawiałem w roztworze B327.

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Zasilacz jest zbudowany na płycie bazowej z 12mm deski sosnowej pokrytej 3mm warstwą drewna orzechowego. Wszystkie pozostałe ścianki są z paneli podłogowych grubości 6mm. Najpierw powstał panel przedni i chassis z potencjometrami:

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Po skończeniu montażu przedniej części zasilacza, przyszła pora na tylną – tunel powietrzny z radiatorami i wentylatorem. Widoczne niestandardowe mocowania wentylatora zrobiłem z drutu ze zniszczonego parasola.

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Następnie umocowałem transformator i układy elektroniczne:

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Kolejnym etapem było umocowanie elementów spinających przewody w wiązki.

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    I połączenie przewodami wszystkich modułów zasilacza. Łączna długość tych połączeń to około 25m!

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Później powstały boczne ścianki, i pokrywa górna. Tak wyglądał zasilacz zaraz po złożeniu:

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Dość szybko dorobiłem skale do ograniczeń prądowych. Wykonanie takiej skali jest dość skomplikowanym procesem – najpierw wycięte papierowe kółko zakładam na oś potencjometru, i doświadczalnie nanoszę skalę używając multimetru. Powiększam na kopiarce w skali 200%. Na nowej kartce cyrklem rysuję takie samo kółko, wewnątrz którego kreślę okręgi o odpowiednich promieniach, i zaznaczam starannie kreski skali jak na powiększonym kółku. Zaznaczenia poprawiam kolorowymi flamastrami, i ponownie kopiuję w pomniejszeniu 50%. Wychodzi elegancka, kolorowa, i precyzyjna skala. Szybki ochronne wyciąłem z pudełka na płyty CD.

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Widoczne podwójne pomarańczowe kreski od 2,5A do 4A oznaczają, że przy takim ustawieniu przekroczona jest nominalna wydajność prądowa transformatora. Okazało się, że mimo przeciążenia zasilacz może długo pracować przy prądzie wyjściowym 4A, a transformator jest tylko lekko ciepły.

    Płytki zasilaczy są umocowane za pomocą odpowiednio przyciętych takich elementów telewizora Foton 234D (na drugim zdjęciu płytka jest zdjęta z mocowania!):

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Dzięki temu można bardzo łatwo ustawić te płytki w pozycji serwisowej. Wystarczy odkręcić jeden wkręt, i gotowe!

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Budowę zasilacza rozpocząłem dnia 21.6.2009, a skończyłem 26.6.2009.

    OPIS PANELU PRZEDNIEGO

    W lewym górnym rogu jest włącznik. Dalej trzy diody sygnalizujące temperatury tranzystorów mocy. Zielona oznacza, że termostat jest zasilany, czerwone oznaczają osiągnięcie temperatury powyżej 90°C. Następne dwie diody i przycisk opisane są w części FUNKCJE.
    Na środku jest woltomierz, a pod nim przełączniki – od lewej – tryb podwójny/symetryczny, pomiar napięcia z kanału 1 lub 2, włączanie/wyłączanie wyjść.
    Gałki żółte to regulacja ograniczeń prądowych (żółte diody to sygnalizacja zadziałania ograniczenia i jednocześnie wskazówka dla skali) a zielone gałki to regulacje napięcia.
    Czerwona dioda między gniazdkami sygnalizuje włączenie trybu symetrycznego.

    FUNKCJE

    Każdy z dwóch zasilaczy ma regulację napięcia od zera do 30V, i ograniczenie prądowe od 10mA do 4A. Zasilacze mogą pracować w trybach:

    - podwójnym – są całkowicie niezależne od siebie
    - symetrycznym – połączony jest (-) zasilacza pierwszego z (+) zasilacza drugiego; to połączenie stanowi wtedy wyjście 0V a napięcie z zasilacza drugiego jest wyświetlane jako ujemne. Można uzyskać napięcie regulowane od 0 do +- 30V (niekoniecznie symetryczne) lub od 0 do 60V.
    - równoległym – sam zasilacz nie posiada takiej funkcji, ale wystarczy połączyć przewodem (+) zasilacza pierwszego z (+) zasilacza drugiego, po uprzednim ustawieniu takich samych napięć i prądów w obu zasilaczach (późniejsza regulacja napięcia bez rozłączenia zasilaczy jest trudna, a nawet niemożliwa. Z tego właśnie powodu zasilacz nie ma tej funkcji na stałe). W tym trybie największe napięcie to 30V, ale największy prąd to aż 8A!

    W każdym trybie istnieje możliwość wyboru, który zasilacz ma być uziemiony – masa zasilacza połączona z bolcem zerującym w gniazdku. Służy do tego czerwony przycisk w prawym górnym rogu panelu. W trybie podwójnym są cztery możliwości: oba zasilacze, tylko pierwszy, tylko drugi, żaden. W trybie symetrycznym nie ma możliwości uziemienia obu zasilaczy – powodowałoby to zwarcie zasilacza drugiego. Aktualne ustawienie sygnalizują dwie zielone diody nad przyciskiem. Po uruchomieniu obie świecą (pod warunkiem, że wyłączony jest tryb symetryczny!), czyli oba zasilacze są uziemione.
    Niestety prosty układ RC nie wystarczył do wyeliminowania skutków drgań styków przycisku (na jednokrotne naciśnięcie układ reagował jak na kilka naciśnięć, przechodząc w niezamierzone stany). W miejsce układu RC zastosowałem układ scalony NE555. Moduł z nim nazwałem G555, i jego schemat można zobaczyć na górze.

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Oprócz tego można odłączyć urządzenie zasilane, bez konieczności wyciagnięcia wtyczek.

    ZABEZPIECZENIA

    Tranzystory mocy mają dość małe radiatorki, na które dmucha bardzo wydajny wentylator. W normalnych warunkach to wystarczy. Gdyby jednak wlot powietrza był zatkany a zasilacz w pełni obciążony, tranzystory mocy uległyby uszkodzeniu. Dlatego po osiągnięciu temperatury większej niż 90°C zapala się czerwona dioda sygnalizująca przegrzanie danego zasilacza, włącza się piszczek, i zostaje odłączone wyjście tylko jednego zasilacza. Tranzystor stygnie, dioda gaśnie, piszczek się wyłącza, a po 12s ponownie włącza się wyjście zasilacza.
    W trybie symetrycznym przegrzanie tylko jednego tranzystora powoduje odłączenie obu wyjść naraz.

    KOSZTY

    Dzięki temu, że już miałem najdroższe elementy:
    - transformator z prawie całkowicie zniszczonego amplitunera Tosca 303, znalezionego w rowie przy drodze
    - radiatory z tranzystorami KD502 też znalezione w okolicznych krzakach
    - przekaźniki pochodzące z monitorów komputerowych i samolotu MiG 21.
    Oraz prawie wszystkie elementy elektroniczne, wystarczyło tylko kupić:
    - 4 potencjometry i cztery gałki (16zł)
    - 3 przełączniki i przycisk (7zł)
    - przewody (16zł)
    - niektóre układy scalone (ok. 10zł)
    - rezystory dużej mocy i kondensatory 4700µF (ok. 14zł)
    - panele podłogowe na obudowę (26zł/m², ja zużyłem tylko 0,2558m² )
    - 4 gumowe nóżki od krajalnicy (8zł)
    Co daje razem około 78zł. Myślę, że kupując wszystko nowe, trzeba by mieć jakieś 250zł.

    Na koniec zdjęcie zasilacza w zestawie.

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Proszę poprawić wpis odnośnie mocy transformatora.
    /Faces/


    Przepraszam, ale o mocy transformatora nigdzie nie pisałem, natomiast podane natężenia prądów i napięcia zostały zmierzone i są podane poprawnie.


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • Sklep HeluKabel
  • #2 03 Sty 2010 19:12
    yild
    Poziom 14  

    jakiej wielkości jest obudowa i ile ona (orientacyjnie) waży bez wnętrzności ?
    (sam myślę nad jakąś obudową "drewnianą" do swojego zasilacza)

    a tak na marginesie to widzę że bardzo ładna dokumentacja papierowa jest tworzona :)

  • #3 03 Sty 2010 19:32
    rincer2
    Poziom 9  

    Gratuluję udanej konstrukcji. Może jednak było by warto pomyśleć nad oklejeniem całego przedniego panelu z dokładnym opisem wszystkich elementów?

  • Sklep HeluKabel
  • #4 03 Sty 2010 19:35
    KJ
    Poziom 31  

    Aż dziw bierze że jeszcze komuś sie chce robić takie rzeczy jak dokumentacja schematy i projekty płytek na papierze. Osobiście uważam że w dobie kiedy oprogramowanie CAD jest praktycznie ogólnodostępne jest to co najmniej strata czasu ;) ale jeżeli ktoś umie, lubi, sprawia mu to większą satysfakcję i ma na to czas to podziwiam ;) Powiem szczerze że gdyby nie oprogramowanie wspomagające projektowanie to żaden z moich projektów zwyczajnie by nie powstał. Ogólnie konstrukcja bardzo mi się podoba wykonana porządnie, płyta czołowa przemyślana, kable pospinane w porządne wiązki nic tylko pogratulować dobrze wykonanego zasilacza. Napisz coś więcej o tych przekaźnikach z MiG-a bo mnie zaciekawiły :D

  • #5 03 Sty 2010 19:49
    DaKKi
    Poziom 16  

    Obudowa z panela podłogowego to chyba niestety marny pomysł.
    Wiem z doświadczenia, że fatalnie się to łączy, jeszcze gorzej wierci w tym otwory, a jak wygląda to widać.
    Na twoim miejscu okleił bym czym całość, bo krawędzie wyglądają marnie.
    Co do reszty trochę dziwi mnie staroświecka metoda wykonywania PCB :P
    Pracochłonna i z marnym efektem końcowym. Tarcze pod potencjometry też bym zrobił na komputerze.
    Aczkolwiek widać, że włożyłeś w projekt dużo pracy, za co duży plus.

  • #6 03 Sty 2010 20:27
    yild
    Poziom 14  

    obudowy to przeważnie są z materiałów które komuś są łatwiejsze w obróbce - nie każdy ma park maszynowy do obróbki blach czy kształtowników metalowych :)

    Z drewnopochodnymi obudowami, przeważnie jest problem właśnie ze spasowaniem krawędzi - jeśli to ma być "nierozbieralne" urządzenie (kolumny np.) to problemu nie ma - szpachlówka szlifowanie malowanie, gorzej jak są jakieś urządzenia gdzie trzeba od czasu do czasu coś zmienić/wymienić etc.


    Co do kupnych obudów metalowych... mam taką jedną metalową z hydrogisa gdzie siedzi płytka z zasilacza atx... beznadziejne to jest - przy skręcaniu trzeba uważać bo jeszcze się gwinty zerwą w blasze, panele przedni/tylni pod skosem i trzymają się na "wiarę" (obudowa 12cm wysoka).

    ad osób które dziwią się projektowaniu na papierze, rozumiem że wy wszystko od razu w CAE robicie bez zbędnych papierków ? :P

  • #7 03 Sty 2010 20:33
    1177712
    Użytkownik usunął konto  
  • #8 03 Sty 2010 20:34
    KJ
    Poziom 31  

    Ja robię bez żadnych papierów ;) pierwszym papierem jaki się pojawia na stole jest maska do naświetlenia zaprojektowanej płytki ;) Te zapinki to są chyba te same których używają do spinania kartek przy bindowaniu kserokopii czy innych papierów ;)

  • #9 03 Sty 2010 20:39
    Gizmoń
    Poziom 28  

    Wymiary tej obudowy to 145x198x365mm. Bez płyty bazowej waży około 1,4kg. Gotowy zasilacz waży 5,1kg.

    Te elementy do spinania przewodów to grzbiety do bindowania.

    Przekaźnik z MiG-a dostałem w szkole od nauczyciela. Wymotował go kiedyś z samolotu, który spłonął stojąc na lotnisku.

  • #10 03 Sty 2010 22:16
    white88
    Poziom 11  

    Jeżeli można coś dodać od siebie to jako iż również niedawno zakończyłem projekt mojego zasilacza o czym Gizmoń wie chciałem rzec:
    przede wszystkim plus dla ciebie za to że przeglądałeś te schematy przerobiłeś co trzeba itp.
    Sam wiem ile to zajmuje czasu i nerwów ale widać że jedno i drugie miałeś opanowane bo środek zasilacza jest naprawdę dobrze zrobiony.Wszystko tak jak powinni być.
    Natomiast jeżeli miał bym cie trochę podenerwować to:
    Pomimo że przedni panel jest kolorowy, ma sporo elementów to mimo wszystko wydaje sie taki "smutny" kwestia gustu i nie chce być tutaj wcale złośliwy ale trochę komuną i radzieckim sprzętem zajeżdza. Nie chce żebyś się uraził bo wykonałeś kawał dobrej roboty ale tak mi sie nasunęło.Strasznie zdziwiły mnie też te płytki ciekawa metoda....no i przede wszystkim to że zarówno schematy jak i przedni panel robiłeś ręcznie. Sam osobiście nie lubię takiej babraniny w kredkach i sam nie wie czy to bardziej na plus czy minus.
    Ogólnie to jest kawał dobrego sprzętu działa jak należy to niech teraz daje z siebie wszystko.
    P.s Ja już jestem po testach wszystko mam ok.
    Pozdrawiam.

  • #11 03 Sty 2010 23:02
    august_
    Poziom 27  

    Chylę czoła za wkład pracy i wiedzę.
    Uważam jednak za błąd stosowanie drewnianej obudowy - do urządzenia mogącego nagrzać się do 90 stopni Celsjusza.

    + za dokumentację
    + za tempo pracy
    + za niskie koszty
    ++ za grzbiety od bindownicy - rewelacyjny pomysł!

    - za obudowę
    - za przedpotopowy wygląd panelu

    Komentarz neutralny :) za ręczne malowanie płytek. W dzisiejszych czasach kiepsko to wygląda.

    Wypadkowa na +

  • #12 03 Sty 2010 23:23
    yild
    Poziom 14  

    august_ napisał:

    Uważam jednak za błąd stosowanie drewnianej obudowy - do urządzenia mogącego nagrzać się do 90 stopni Celsjusza.


    zapłon drewna to w okolicach 300 st. Celsjusza (wzwyż), te panele to bardziej pod papier (karton) podpadają niż drewno (~250 dla papieru) :P

  • #13 04 Sty 2010 07:58
    spoli
    Poziom 15  

    Gizmoń napisał:
    Przekaźnik z MiG-a dostałem w szkole od nauczyciela. Wymotował go kiedyś z samolotu, który spłonął stojąc na lotnisku.


    Wymontował przekaźnik i samolot spłonął :))

    Konstrukcja wręcz wspaniała. Ostatnie zdjęcie, gdzie widać, że zasilacz jest elementem większej całości, po prostu powala. Kawał dobrej roboty...

  • #14 04 Sty 2010 08:48
    FastProject
    Poziom 28  

    Samą konstrukcję zasilacza już widziałem w kilku wykonaniach, ale mnie podziw bierze jak widzę odręcznie narysowane schematy i wykonane ścieżki pisakiem. Do narysowania odręcznych schematów potrzeba kupę czasu, szczególnie, że widać że rysowane są od linijki.

    W czasach komputerów i wszechogarniającego oprogramowania do projektowania PCB i CAD mało komu się chcę robić to odręcznie, więc dlaczego nie przeniesiesz się do jakiegoś programu?

    Gratulacje za włożona pracę i ostateczny wygląd całego zestawu.

  • #16 04 Sty 2010 09:54
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Zasilacz jest wykonany schludnie i w przemyślany sposób. Kwestia obudowy to jak wiadomo sprawa możliwości finansowych i dostępu do maszyn. Z blachy nie jest łatwo samemu bez parku maszynowego wykonać ładną obudowę z otworami wentylacyjnymi.
    Natomiast podana w tytule obciążalność to chyba błąd lub nieporozumienie jeżeli podana została świadomie. Cały zasilacz pracuje na trafo 90W, więc jak można z niego pobrać 2x 4A przy napięciu ponad 20V?
    Ja takie trafo (także przewinięte do swoich potrzeb) zastosowałem jako pomocnicze źródło do mierników i układów pomocniczych w zasilaczy dwukanałowym.
    Tak na marginesie, to nazwa zasilacza podana na jednym ze schematów "zasilacz dwukanałowy" jest trafniejsza niż symetryczny w tytule wątku. Wiadomo dlaczego.

  • #17 04 Sty 2010 15:36
    jatzek j
    Poziom 21  

    Siemanko .Szanowny ,,panie '' drapię się w głowę [i nie tylko] i dalej nie doczekałem się odpowiedzi jak na takim trafo można uzyskać takie parametry . Nawet dziecko [w szkole podstawowej ]obliczy ,,ile watów daje '' zasilacz [240 W mocy czynnej] .Obawiam się że owe cudo nie zostało praktycznie obciążone maksymalną mocą .Jeżeli kogoś [ z huraoptymizmem ]czytającego dany projekt zmusiłem do lekkiego zniechęcenia, to proszę aby autor projektu obciążył zasilacz żarówkami samochodowymi 2x55 W na kanał ,

  • #18 04 Sty 2010 18:13
    Gizmoń
    Poziom 28  

    Proszę bardzo. Oto zasilacz obciążony dwiema żarówkami 60W 12V (H4).

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    Tak obciążony zasilacz pracował przez 15min, i nic złego się nie stało. Jedynie wentylator trochę przyspieszył, ale po 40s od włączenia obciążenia jego prędkość się ustaliła nie osiągając pełnej wydajności.

    A tu zasilacz w trybie równoległym i jedna żarówka. Amperomierz pokazuje prawie 5A przy 12V.

    Podwójno - symetryczny zasilacz laboratoryjny 0-30V 0,01-4A

    W załączniku jest prosty trójwymiarowy model zasilacza zrobiony na podstawie papierowych projektów w programie SketchUp. Można zasilacz obejrzeć z każdej strony, nawet od środka :)

  • #19 04 Sty 2010 18:24
    wojto15-05
    Poziom 18  

    Witam
    Zasilacz fajnie zrobiony, podoba mi się. Mój stoi i wersji testowej już kupę czasu aż wstyd się przyznać...
    Nie przepadam za drewnianymi obudowami ale ładnie to się prezentuje w zestawie.
    W środku wszystko poupinane, ład i porządek.

  • #20 04 Sty 2010 22:07
    shunkx
    Poziom 12  

    Gratuluję wykonania! Szczególnie bardzo podoba mi się porządek wewnątrz zasilacza- jeśli o to chodzi, to wzorowa konstrukcja!
    Parametry rzeczywiście są ciekawe.

  • #21 05 Sty 2010 00:55
    EAndrzej
    Poziom 21  

    W teście obciążeniowym z żarówkami brak jest jednoczesnego pomiaru napięcia wyjściowego. A tak po za tym wszystko się zgadza zasilacz ma około 90 W czynnej i to wszystko - mocy ciągłej transformatora się nie przeskoczy - pomijając kilka do kilkunastu procent przy dobrym chłodzeniu - w elektrotechnice ma cudów.

  • #22 05 Sty 2010 07:08
    krzysztofh
    Poziom 29  

    EAndrzej napisał:
    W teście obciążeniowym z żarówkami brak jest jednoczesnego pomiaru napięcia wyjściowego. A tak po za tym wszystko się zgadza zasilacz ma około 90 W czynnej i to wszystko - mocy ciągłej transformatora się nie przeskoczy - pomijając kilka do kilkunastu procent przy dobrym chłodzeniu - w elektrotechnice ma cudów.


    Jest pomiar i napięcia (na mierniku wewnętrznym ICL) i prądu ma multimetrach, tylko, że faktycznie w tym pomiarze moc pobierana z zasilacza nie przekracza 60W.

  • #23 05 Sty 2010 08:33
    Freddy
    Poziom 43  

    Cytat:

    ...
    Proszę bardzo. Oto zasilacz obciążony dwiema żarówkami 60W 12V (H4).
    ...

    obciążyłeś dwoma żarówkami, tylko napięcie na woltomierzu pokazuje 8V na zasilaczu. Wtedy prąd jest około 2,8A, więc moc oddawana przez zasilacz, to niecałe 40VA.

    Pewnie to prawda, co napisałeś w pierwszym poście, ale nie do końca.
    Zasilacz ma regulację od 0 - 30V i regulację ograniczenia prądu od 0 - 4A, ale nie równocześnie. Jeśli zasilasz 10V, to możesz ciągnąć prąd 4A. Jeśli zasilasz 24V, to możesz ciągnąć prąd około 2,5A.

  • #24 05 Sty 2010 14:44
    krystian08
    Poziom 16  

    Ciekawa konstrukcja, wszystko ładnie ułożone, krawędzie obudowy dobrze dopasowane. Podziwiam za pełną dokumentacje i ręcznie wykonane PCB, mi by się nie chciało :)
    Nie masz zbyt wiele miejsca na panelu przednim, ale szkoda że nie upchałeś tam chociaż jednego amperomierza. Pomiar prądu może dużo powiedzieć o działaniu uruchamianego układu.
    Konstrukcja mi się podoba, szczególnie jako element zestawu.

  • #25 06 Sty 2010 12:13
    djkarol1
    Poziom 16  

    Ja mam pytanie, z tego trafo ts90/16 jakie podajesz napięcie do MZL bo mam takie same trafo i tam nie ma 24v. Napięcia wyjściowe ts90/16 to: 2x19.8V-2x2A, 27V-0.06A, 5.8V-0.5A, 16V-0.2A, 39V-0.02A.
    Podajesz 27v??? nic się nie stanie niedobrego ?

  • #26 06 Sty 2010 12:53
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Z wykorzystanie gotowego transformatora trzeba uważać, bo jedno z napięć nie jest należycie izolowane od uzwojenia sieciowego, tylko już nie pamiętam, które. W grę wchodzą uzwojenia, z których jest 27V, lub 16V lub 39V. Łatwo poznać bo wyprowadzenia tego uzwojenia są po stronie 230V. Zwróciłem na to uwagę podczas przezwajania takiego trafo do swoich potrzeb. Pozostałe uzwojenia są oddzielone grubszą przekładką oraz ogranicznikami z tworzywa, które uniemożliwiają nawinięcie uzwojeń od początku karkasu.

  • #27 06 Sty 2010 16:10
    Gizmoń
    Poziom 28  

    djkarol1 napisał:
    Ja mam pytanie, z tego trafo ts90/16 jakie podajesz napięcie do MZL bo mam takie same trafo i tam nie ma 24v. Napięcia wyjściowe ts90/16 to: 2x19.8V-2x2A, 27V-0.06A, 5.8V-0.5A, 16V-0.2A, 39V-0.02A.
    Podajesz 27v??? nic się nie stanie niedobrego ?


    Mój transformator ma takie napięcia (zmierzone):
    - 2x22V - jedno uzwojenie zasila MZP, drugie MZL

    - 30V - niewykorzystane
    - 6,3V - zasilanie układów sterujących

    - 44V - niewykorzystane
    - 18V - zasilanie układów sterujących i wentylatora

    Krzysztofh - ten transformator nie ma żadnych wtórnych uzwojeń od strony 230V. Wszystkie niskonapięciowe mają wyprowadzenia obok siebie, i są podłączone do płytki MZP-2009 krótkimi przewodami. Ich połączenia widać wyraźnie na zdjęciach.

  • #28 06 Sty 2010 19:31
    ic_735
    Poziom 15  

    Witam

    Sporo własnej inwencji.
    Estetycznie i solidnie wykonany.
    Podoba mi się że nie włożyłeś całości do jakiejś gotowej plastikowej obudowy. Zastosowane płyty powodują że konstrukcja jest sztywna i mocna.

    A co widzę nie tak:
    - Za mała moc transformatora, sumaryczna moc zasilacza będzie znacznie niższa niż taka jaką byłby w stanie zasilacz oddawać.
    - Za małe napięcie podawane na mostek prostowniczy aby uzyskać stabilizowane napięcie około 30V. Napięcie takie i owszem jest do osiągnięcia, ale pod warunkiem że zasilacz praktycznie jest bez obciążenia. Niestety jest ono i tak praktycznie bliskie maksymalnemu które przy nie obciążonym zasilaczu nie spowoduje zniszczenia wzmacniaczy operacyjnych.
    ---
    Zrób test - podłącz 2 żarówki szeregowo po 12V (24V) do jednego z zasilaczy i zobacz do jakiej wartości spadnie Ci napięcie na wyjściu. Wg mnie spadnie wyraźnie poniżej 24V.

    Widać że przy małych poprawkach jesteś w stanie wyciągnąć z tego zasilacza znacznie więcej.

    Pozdrawiam

  • #29 06 Sty 2010 21:59
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Gizmoń napisał:

    Mój transformator ma takie napięcia (zmierzone):
    - 2x22V - jedno uzwojenie zasila MZP, drugie MZL

    - 30V - niewykorzystane
    - 6,3V - zasilanie układów sterujących

    - 44V - niewykorzystane
    - 18V - zasilanie układów sterujących i wentylatora

    Krzysztofh - ten transformator nie ma żadnych wtórnych uzwojeń od strony 230V. Wszystkie niskonapięciowe mają wyprowadzenia obok siebie, i są podłączone do płytki MZP-2009 krótkimi przewodami. Ich połączenia widać wyraźnie na zdjęciach.


    Przepraszam za zamieszanie.
    Właśnie sprawdziłem, swoje notatki dotyczące transformatora. Ja zastosowałem trafo ze wzmacniacza Unitry WS 311D. To jest TS 90/11, a u Ciebie TS 90/16. Z wyglądu bardzo podobny i tej samej mocy.
    W moim jedno z uzwojeń jest takie jak opisałem, więc jak ktoś będzie chciał wykorzystać taki transformator to przestroga jest aktualna dla TS 90/11.

  • #30 07 Sty 2010 09:15
    PiotrRDiablo
    Poziom 22  

    Bardzo fajny i przydatny projekt. Wszystko ładnie upięte, przemyślane ułożenie podzespołów. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się patent z wykorzystaniem grzbietów do bindowania. Co do mocy transformatora, to sam taki używałem w zasilaczu i spokojnie oddawał 100 - 120 W (przy 120 W miał około 60 stopni). Zresztą jak okaże się za słaby zawsze można włożyć mocniejszy.
    Co do obudowy, szacunek za włożoną pracę. Sam nie mam parku maszynowego do wykonania porządnej obudowy (czytaj: wyglądającej jak z fabryki) i ta mi się podoba, bo przede wszystkim spełnia swoją rolę i jest najlepszą obudową jaką autor mógł przy przy posiadanym sprzęcie i umiejętnościach wykonać. Gdyby istniał wymóg, iż każdy prezentowany tu projekt ma mieć obudowę co do wykonania i wyglądu której nie można się przyczepić, wiele projektów nie zostałoby zaprezentowanych.
    :D
    Co do ręcznego wykonywania płytek. Widzę, że nie tylko ja nie przekonałem się do narzędzi CAD (zresztą brakuje czasu na hobby i moje projekty są na tle proste, że dalej rysuję ręcznie). Moim skromnym zdaniem tak wykonana płytka niczym nie ustępuje tej wykonanej programem.
    Gratuluję fajnego projektu.