Szanowni państwo pomogliście mi kiedyś z elektrozaworwm pompy wtryskowej, mam teraz znów problem:
gdy przyszły mrozy astra zaczeła mieć problemy z odpalaniem pojechałem do mechanika wymienił mi jedną świece i filtr paliwa,przy okazji poprosiłem o podciągnięcie paska od alternatora bo popiskiwał ale on powiedział ze to nie pasek tylko łożysko od alternatora sie zaciera (pyt nr 1. czy to łożysko ma wpływ na ładowanie?)-pasek sam podciągnołem i piszczy dalej więc łożysko,wczoraj podładowałem akumulator i dziś ramo pojechałem do pracy-postał 2 godziny ,pojechałem do miasta i w tym czasie 4 razy odpalałem i gdy ruszyłem po 10m zgasł-żadne kontrolki nie paliły wcześniej,zapchałem na pobocze i po 5 min. zapalił ale gdy jechałem przjechałem małą dziurę , kontrolka ładowania się zapaliła a silnik delikatnie przygasł ale pojechał a kontrolka zgasła-pomyślałem syfy w paliwie (paliwo neste) przygazowałem-silnik zgasł-odpaliłem z klucza-dojechałem do pracy - postał 5 godzin-zapalił. wiem ze to nie nowy samochód-ale był niezawodny.
Dzięki za pomoc
gdy przyszły mrozy astra zaczeła mieć problemy z odpalaniem pojechałem do mechanika wymienił mi jedną świece i filtr paliwa,przy okazji poprosiłem o podciągnięcie paska od alternatora bo popiskiwał ale on powiedział ze to nie pasek tylko łożysko od alternatora sie zaciera (pyt nr 1. czy to łożysko ma wpływ na ładowanie?)-pasek sam podciągnołem i piszczy dalej więc łożysko,wczoraj podładowałem akumulator i dziś ramo pojechałem do pracy-postał 2 godziny ,pojechałem do miasta i w tym czasie 4 razy odpalałem i gdy ruszyłem po 10m zgasł-żadne kontrolki nie paliły wcześniej,zapchałem na pobocze i po 5 min. zapalił ale gdy jechałem przjechałem małą dziurę , kontrolka ładowania się zapaliła a silnik delikatnie przygasł ale pojechał a kontrolka zgasła-pomyślałem syfy w paliwie (paliwo neste) przygazowałem-silnik zgasł-odpaliłem z klucza-dojechałem do pracy - postał 5 godzin-zapalił. wiem ze to nie nowy samochód-ale był niezawodny.
Dzięki za pomoc