Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Żarówki energooszczędne - ile kosztuje oszczędność?

kekon 07 Sty 2010 08:03 60431 197
  • #61
    ufolsky
    Poziom 10  
    Madrik napisał:


    (...)Ogromna ilość UV(...)


    chyba padającego na luminofor...


    Madrik napisał:

    PS - cały czas wszyscy mówią o "wydajności z Wata" a nikt nie wspomina o "cenie 1 wata". ;)
    Żarówka 100W kosztuje ok 5zł (5groszy). Świetlówka 25W - 30zł (ok 1,2zł). Dioda 3W - 40zł (13,5zł). O to faktyczny wymiar ekonomiczny i oszczędności jakie robimy.


    A co jest najbardziej miarodajnym wskaźnikiem wydajności źródła ? bo ja jestem przkonany, że skuteczność świetlna, czyli stosunek strumienia świetlnego do dostarczonej mocy, czyli słynne "lumeny z wata". Dlatego trudno mi zrozumieć porównywanie "wata" z żarówki z tym z LED.

    A propos trwałości - dlaczego nikt nie wspomni o silnej zależności trwałości żarówek od wahań napięcia? Stosunek trwałości danego źródła do znamionowej jest jak stosunek danego napięcia do znamionowego w potędze (-13). A ciekawe kto ma w domowej instalacji równe 230 V... Stateczniki elektroniczne maja zarówno układy stabilizacji napięcia jak i poprawy współczynnika mocy.

    PS. Nie jestem żadnym eko-fanem
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #62
    prz
    Poziom 20  
    Nie wszystkie stateczniki elektroniczne maja zarówno układy stabilizacji napięcia jak i poprawy współczynnika mocy.
    Lumeny...fajnie i poprawnie, postawcie się na miejscu osoby która nie ma bladego pojęcia co to...Starsza osoba kupująca x lat żarówki 100W i nagle ogląda lumeny...Na energooszczędnych było pisane jaka jest jej moc i jaką moc miałaby w odpowiedniku tradycyjnym.Da się? Da, tylko trochę chęci a nie bzdurne przepisy.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #63
    kkas12
    Poziom 42  
    Witam!

    Jak do tej pory jedynie kolega Grzegorz pokusił się o przedstawienie konkretnych argumentów w dyskusji.
    Jednak mnogość poruszanych tu zagadnień taką dyskusje bardzo utrudnia.
    Jeżeli jednak ma ona dalej być prowadzona to bez usystematyzowania jej nie będzie to możliwe.
    Proponuję skupić cię najpierw na aspekcie ekonomicznym, czyli na podawanej przez producentów oszczędności energii. Nie poruszajmy więc wszystkich aspektów na raz ponieważ nie doprowadzi to do niczego. Nie łapmy się też za słówka, ponieważ efekt będzie identyczny.
    To nie ja bronię decyzji o zaprzestaniu produkcji żarówek, ale to Wy chcecie ją za wszelką cenę zdyskredytować.
    Więc do was należy podanie konkretów.

    Przedstawię jak rozwiązane jest oświetlenie w mieszkaniu w którym mieszkam w Dublinie.

    Livingroom- dwie oprawy na suficie z zintegrowanymi świetlówkami po 23W, cztery halogeny 12hV/35W. Oprócz tego dwie lampy stojące używane sporadycznie z halogenami 42W wbudowanymi w obudowę klasycznej żarówki.
    Korytarz- dwie oprawy na suficie z halogenami 42W, również sporadycznie używane ponieważ drzwi od livingroom.u są zawsze otwarte.
    Sypialnia dla dwóch osób- jedna oprawa na suficie z oprawy na suficie z halogenem 42W, oraz dwie lampki oświetlenia miejscowego z halogenami 35W, które są częściej używane niż oświetlenie sufitowe.
    Sypialnia jednoosobowa- jedna oprawa na suficie z oprawy na suficie z halogenem 42W, oraz jedna lampa oświetlenia miejscowego z halogenem 35W.
    Łazienka- cztery halogeny 12hV/35W na suficie.
    Pomieszczenie techniczne- jedna oprawa "RONDO" ze świetlówką kompaktową 28W (a może mniejszą).

    Mieszkam tak ponad trzy i pół roku i do tej pory świetlówki kompaktowe działają. Proszę jednak zauważyć, że zamontowane są tylko tam, gdzie spodziewane jest ich dłuższe używanie.Nie ma ich w łazienkach, nie ma ich na korytarzu.

    Nadmieniam również, że nie jestem żadnym ekofanatykiem. Jednak uważam, że skoro temat taki powstał to dyskutując w nim należy posługiwać się konkretami a nie demagogią. A konkretów gdzie jak gdzie, ale na forum technicznym należy się spodziewać. Zaś jedynym argumentem (konkretnym) przeciwników tego rozwiązania jest tylko sposób wprowadzenia go w życie w formie nakazu przerwania produkcji żerówek w tradycyjnej formie. Jednak ten akurat aspekt można rozważać w kategoriach prawnych a nie technicznych.

    P.S.
    Sorry, ale nieopatrzne naciśnięcie przyciski wyślij po napisaniu pierwszego zdania spowodowało sytuację, że riposty ukazały się wcześniej niż cała moja wypowiedź.
  • #64
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #65
    elktro
    Poziom 18  
    Pokusiłem się o małą kalkulację, aby uwidocznić realne różnice kosztów i wielkości zużycia energii oraz kosztów samych żarówek dla przykładu wziąłem odpowiadające sobie (porównywalne względem siebie) parametry żarówek, wszystkie są jednej marki (nazwa producenta jest bez znaczenia,chociaż jak ktoś czytał powyżej to się domyśli;)) (żeby nie było sprzeczności i domniemań) ceny pochodzą z tego samego sklepu.

    po kolej moc żarówki, średnia żywotność, skuteczność (dla LED skuteczność jednej diody), w nawiasie temp.barw oraz cena na końcu (niektóre dane uśrednione np. żywotność)

    żarówka -45W -1.500h, 415lm; 12lm/W (2700K)- 1,77zł
    halogen -35W -2.500h, 18lm/W (3000K)- 6,30zł
    świetlówka -9W -6.000h, 380lm; 50lm/w (3000K)- 34,5zł
    LED -7W -42.000h, 400lm; 50lm/w (4200K)- 167zł

    wszelkiej maści źródła podają taką mniej więcej zależność mocy poszczególnych rodzajów źródeł światła


    koszty są policzone ze względu na czas użytkowania, jako że żarówka LED ma czas użytkowania najdłuższy (żywotność) dla wszystkich pozostałych źródeł światła policzyłem ten sam czas czyli (42000h) ok 5lat bezustannego świecenia

    Wiadomo jednak że niektóre żarówki nie wytrzymałyby nawet swojego średniego czasu żywotności gdyby miały być włączone non stop,(halogeny) inne im częściej włączane wyłączane skracają swój czas żywotności (świetlówki)
    Dlatego przyjmijcie te obliczenia jako czysto teoretyczne.
    Code:

    LED               42.000h x 7W =294.000Wh=294kWh   
                                          x 1zł = 294zł
    +1 żarówka -167zł/szt                      + 167zł
                                       =461zł

    świetlówka 42.000h/6.000h=7świetlówek 42.000h x 9W=378kWh
                                            x 1zł = 378zł
    +7 świetlówek x 34zł/szt=238zł                    + 238zł
                                             =616zł

    halogen 42.000h/2.500h=17żarówek      42.000h x 35W=1.470kWh
                                          x 1zł = 1.470zł
    +17 halogenów x 6,50zł/szt=110,50zł               +  110,5zł
                                           =1.580,5zł

    żarówka 42.000h/1.500h=28żarówek      42.000h x 45W=1.890kWH
                                          x 1zł = 1.890zł
    =28żarówek x 1,80zł/szt=50,40zł                  +     50,4zł
                                           =1.940,4zł


    Koszty energii przyjąłem 1zł dla lepszego zobrazowania i bez zmian cen w ciągu 5lat (to już nie teoria to fikcja :D )
    Z wyliczeń zakładów energetyki (wszystko zależy od taryfy, zużycia i bla,bla,bla)
    Cena za energię na miesiąc (przy założeniu zużycia 2150kWh rocznie) -93zł/mc 2150kWh/12=179kWh/mc; 179kWh/93zł=1,92zł/kWh -kosztów faktycznych (cena teoretyczna za kWh to ok trzydzieści kilka groszy)

    jeśli ktoś chce to może sobie zamiast 1zł wstawić kwotę faktyczną/własną

    Mam nadzieje że to zobrazuje przynajmniej w pewnej części koszty, reszta to rozważania raczej teoretyczne co do światła, ciepła, zanieczyszczeń (rtęć itp)

    ps.sorki jeśli komuś będzie przeszkadzać wykorzystanie pola [code]
  • #66
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #67
    prz
    Poziom 20  
    Dlatego zakaz sprzedaży żarówek to gniot prawny, korzystny dla producentów. Przyszłością są LEDy ale obecnie porażająca jest cena, wycofuje się więc żarówki, aby producenci zarobili na gniotach, których niewiele schodziło - świetlówkach energooszczędnych.
  • #68
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #69
    elktro
    Poziom 18  
    Nie od dziś wiadomo że duże koncerny (z dużym zasobem kont i znajomościami) usprawniają prawo pod siebie-czyimiś rękami, tak było i wcześnie i za 10 lat np dalej tak będzie.

    Co do windowania danych technicznych producentów żarówek (i nie tylko) to sprawa wygląda tak, że tylko pewne grono ludzi wie-rozumie o co chodzi nieświadomy klient obejrzy reklamę - i tak kupi.
    Z żarówkami jest jeszcze ten problem (jak z jedzeniem) złe, wadliwe ale kupić i tak coś trzeba, no chyba że przejdziemy na świeczki, -ale wątpię, jesteśmy zbyt uzależnieni od prądu

    (Kolego geguś -nigdzie nie napisałem że to jest dla całego mieszkania, jeśli masz u siebie 10 punktów świetlnych wynik x10;) )
    ale rację masz że gdyby każdy z nas miał kupić żarówki do całego mieszkania (np LED) to na rachunek by już nie miał :D
    Mój klient u którego montowałem te żarówki kupił ich ok 50 -dostał zniżkę z 40 na 30 funtów za szt. -ale to tak na marginesie
  • #70
    kondensator
    Poziom 36  
    prz napisał:
    Przyszłością są LEDy
    Pod warunkiem że SAMI zrobimy do nich układ zasilania, chłodzenia i zabezpieczenia przed skokami napięcia, przepięciami łączeniowymi i LEMP, oraz polutujemy wszystko normalnym spoiwem i wybierzemy odpowiedni typ. Inaczej - mają "fabryczne" mechanizmy (bo nie jeden !) skrócenia czasu pracy (jak prawie wszystko teraz produkowane - od pinezki i zapraw budowlanych do laptopa i samolotu...)
  • #71
    bonek
    Poziom 12  
    kolego elktro
    jeżeli zawyżyłeś koszt energii 3 krotnie, to tyle samo musiałbyś podnieś cenę zakupu źródeł światła, by było porównanie.
    Nie wyobrazam sobie, że masz w domu jedną żarówkę (obojętnie jaką) i chodzisz po domu z przedłużaczem - efekt = podniesienie ceny zakupu źródeł minimum X10
    Jestes pro eko, więc chcąc oszczędzać środowisko załączasz oświetlenie tylko tam gdzie jesteś.
    Dodajmy jeszcze ok 10% współczynnik ciągłości świecenia(średnio 2,5h w ciągu doby) i mamy wyliczenie kosztów w skali 5 lat !!!!!!
    i teraz tak wyglądają koszty używania jednego źródła:

    LED 4.200h x 7W =29.400Wh=29,4kWh x0,3zł=8,82zł

    +10 żarówek -167zł/szt + 1670zł

    = 1678,82 zł

    świetlówka 4.200h/6.000h=1świetlówka
    4.200h x 9W=37,8kWh
    x 0,3zł=11,34zł

    +10 świetlówek x 34zł/szt=340zł + 340zł
    =351,34zł

    halogen 4.200h/2.500h=2 żarówek
    4.200h x 35W=147kWh
    x 0,3zł = 44,10zł

    +10 halogenów x 6,50zł/szt=65zł + 65,00zł
    =109,10zł

    żarówka 4.200h/1.500h=3żarówki
    4.200h x 45W=189kWh
    x 0,3zł = 56,7zł

    +10żarówek x 1,80zł/szt=18,00zł + 18,00zł
    =74,70zł


    No i jaka tu oszczędność na świetlówkach?
    Oczywiście obliczenia tendencyjne jak każde inne np producentów świetlówek (bo nie lubię świetlówek - wolno mi ! )

    Pozdrawiam wszystkich świetlówkomaniaków
  • #72
    elktro
    Poziom 18  
    Kolego bonek -powyższe rozważania są czysto teoretyczne.
    Oświetlenie się dobiera nie tylko ze względów oszczędności ale także: wyglądu, upodobań klienta, inne będzie w obrębie pracy-przemysłowym inne w domu, jeszcze inne w biurach.
    Co do Twoich wyliczeń to nie mogę zrozumieć czemu czemu wziąłeś 4.200h a nie 42.000h -z tego wynika że 1świetlówka za 11zł świeci dłużej niż 1LED za 167zł, a jeśli dodajesz do tego 10 punktów świetlnych w domu należałoby cenę energii również przemnożyć x10 gdyż jest ona wyliczona dla 1 punktu światła.

    Tak jak napisałem przy swoich wyliczeniach - jest to czysto teoretyczne (dla jednego punktu, a nie dla całego mieszkania!!!)
    -proponuję dokładniej czytać ;)


    kolego Kondensator a jak myślisz byłaby taka możliwość w domowych warunkach zrobić sobie taką żarówę LED z własną elektroniką i umieścić to np w obudowie po świetlówce energooszczędnej, -tylko sprawa wyboru diod pozostaje, niestety duża część diod LED wykorzystywana w tanim oświetleniu LED ma barwę białą z odcieniem oliwkowym co daje efekt tak zwanego "trupiego zabarwienia" skóry ludzkiej.

    Na pewno koszt takiego oświetlenia byłby 10 krotnie niższy, niż owej firmy, a czy efekt porównywalny -no cóż przydałoby się sprawdzić...
  • #73
    prz
    Poziom 20  
    kondensator napisał:

    Inaczej - mają "fabryczne" mechanizmy (bo nie jeden !) skrócenia czasu pracy (jak prawie wszystko teraz produkowane - od pinezki i zapraw budowlanych do laptopa i samolotu...)


    Kolega ma całkowitą rację niestety, stary "komunistyczny" sprzęt działał kilkanaście lat, nowy nigdy tego nie wytrzyma...
    Oto jeden z przykładów, nie mający nic wspólnego z oświetleniem ale dający do myślenia...
    Link
  • #74
    slawekx
    Poziom 28  
    Oszczędności najpierw trzeba poszukać tam gdzie jest to możliwe do wprowadzenia bez wycofywania z produkcji tu 100W żarówek i wprowadzania do użytku lub zmuszania do stosowania innych urządzeń.
    Spacerek po osiedlu wieczorem sam wskaże gdzie jednym przyciskiem można zaoszczędzić więcej niż wprowadzając nowe urządzenie.
    Oświetlenie na klatkach schodowych jest włączone od ok 16 wieczorem do około 7 rano (dotyczy to głównie wieżowców) i czy tu nie jest więcej straty niż w stosowaniu 100W żarówek.
    Ponadto ja osobiście światła emitowanego przez świetlówki nie znoszę. Dopóki to będzie możliwe będę stosował oświetlenie żarowe.
  • #75
    bonek
    Poziom 12  
    4.200, a nie 42000 dlatego, że 42000h/365dni/2,5h dziennie = 46 lat!!!
    Napisałem również, że jako będący pro eko zaświecasz w domu 1 żarówke - tam gdzie akurat jesteś, a nie wszystkie naraz.
    dodałem również że jest to obliczenie tendencyjne, więc nie pisz, że w domu są 3 czy 4 osoby.
    Pozdrawiam
  • #76
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam
    No i mamy porównanie kosztów eksploatacji wykonane przez kolegów elktro i bonka. Obydwa tendencyjne, wykonane przy innych założeniach. Które założenia są lepsze to niech każdy sam oceni. Myślę, że dużo zależy od warunków użytkowania.

    ----- elktro ---
    LED: 461zł
    świetlówka 616zł
    halogen 1.580,5zł
    żarówka 1.940zł
    ------ bonek ------
    LED: 1678zł
    świetlówka 351zł
    halogen 109zł
    żarówka 74zł
    ----------------------

    Obu kolegom uznanie za wykonanie obliczeń.

    Ja chciałbym się odnieść jednak do dwóch spraw - żywotności świetlówek kompaktowych oraz ich jasności.

    Otóż moje doświadczenie domowe - mówi mi, że czasami świetlówki potrafią mieć żywotność porównywalną do żarówek. Blisko dwa lata temu kupiłem świetlówki do całego domu (Osram (4szt), Philips (3szt) i marketowe (6szt)). W tej chwili został czynny (wytrwał) tylko 2szt. Osram i 1szt. marketowa.
    Czyli z Osram : 1 szt padła, 1 szt uszkodzona przez nieumiejetne użytkowanie
    Philips - wszystkie trzy sztuki padły
    Markteowe z 6szt. pozostała nieuszkodzona 1 szt. - przyczym nie była ona czynna od samego początku (zastąpiła inną uszkodzoną marketową).
    Oczywiście paragony zakupów gdzieś wsiąkły, ale osoba bardziej o nie dbająca (trzymać w ciemności i lodówce) będzie mogła uszkodzone świetlówki wymienić w ramach gwarancji czy rękoimi (a raczej niezgodności towaru z umową).

    Rok temu byłem u kolegi (mieszka na największym łódzkim osiedlu Widzew-Wschód). Siedzimy sobie przy stole, rozmawiamy, w pewnym momencie gaśnie światło. Oczywiście zgasła świetlówka kompaktowa. Zaklął. Ale trzeba było wymienić. Patrzę, wyjmuje dwa pudełka z jednego dobrą świetlówkę, a zła wędruje do drugiego. "Co miesiąc wymieniam jedną" mówi kolega "Jak będzie pełne pudełko to im je zaniosę". Oczywiście świetlówki kompaktowe były z marketu - "marketowe" za mniej niż 10PLN.
    Ale trwałość ich była porażająca.

    Sprawę "jasności" świetlówek kompaktowych podnosił kolega retrofood. Jak pisał u niego 3 świetlówki kompaktowe robią za jedną żarówkę. Ja ze swoimi przemyśleniami zastanawiając się jak to jest z tą jasnością i czy Lumen lumenowi równy - odniosę się w innym poscie, bo już nie mam czasu. Dzisiaj wróciłem z kilkudniowego pobytu w Szczyrku i muszę się trochę ogarnąć.

    pzdr
    -DAREK-
  • #77
    kondensator
    Poziom 36  
    elktro napisał:
    ...byłaby taka możliwość w domowych warunkach zrobić sobie taką żarówę LED z własną elektroniką i umieścić to np w obudowie po świetlówce energooszczędnej, -tylko sprawa wyboru diod pozostaje ... Na pewno koszt takiego oświetlenia byłby 10 krotnie niższy, niż owej firmy, a czy efekt porównywalny -no cóż przydałoby się sprawdzić...

    "Prakticka Elektronika A Radio" 02/2009 str 22...24 - "LED żarovka na 230V" Ing. Zdenek Budinsky (obawiam się że nie mogę tu zamieścić)
    Prąd LED 25mA, Zasilanie 230V/50Hz, Moc 7.5W, Trwałość DO (!) 25000h, wersje:
    - LED białe (lub zielone lub niebieskie) 85sztuk
    - LED żółte (lub czerwone) 125sztuk
    - LED różnych kolorów, mieszane 105sztuk
    Oprócz LEDów są dwa tranzystory (BD711 i BC548), dwa rezystory (10ohm i 10kohm), 4 diody 1N4007.
    Kąt świecenia podobny jak w żarówce: walec i okrągła góra walca obłożone LEDami.
    NIESTETY Brak zabezpieczeń przepięciowych i przed wprowadzaniem wyższych harmonicznych do sieci zasilającej...
    Wg Autora porównywalna jasność z żarówką 60W i koszt budowy zwraca się (w czeskich warunkach) po 8.5 miesiącach świecenia.
    ( http://www.bel-shop.eu/kategorie41.html - Autor ma też LEDy :) )

    Na Elektrodzie - Kol. Dar.El proponuje LED mocy (składane z LED 1W) na aluminiowych płytkach PCB (chłodzenie !) https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1424656.html i (niestety dla EMC) przetwornice.

    Są też na pewno inne rozwiązania.
  • #78
    HeSz
    Specjalista elektryk
    Witam.
    Panowie! cała dyskusja jest w dalszym ciągu konkursem na to czyje "widzimisię" jest ważniejsze. Żadnych konkretów. A ja sam wielokrotnie musiałem zmieniać zdanie na temat dowolnego zdarzenia - po wykonaniu elementarnego pomiaru. I o to chodzi by takie pomiary wykonać. Ja już niestety nie mogę tego zrobić ( emerytura). Oczywiście nikt rozsądny nie będzie kwestionował subiektywnego odczucia barwy światła. Ale w tej sprawie należy zgłaszać pretensje do TZW."handlowców" sprowadzających tanie badziewie. Byle zysk nie był mniejszy niż.... A ludzie i tak kupią. To samo dotyczy jakości ( a tym samym trawałości).
    Wiem, że w krajach cywilizowanej Europy wybór świetlówek energooszczędnych jest nieporównywalnie większy. Można kupić tani "szajs", a można - za godziwą cenę - kupić dobre jakościowo wyroby.Można dobrać odpowiednią barwę światła.
    I takie przesłanki kierował władzami UE wprowadzającymi ograniczenia produkcji żarówek. Niestety, my mieszkamy w Europie jedynie teoretycznie. Mentalnościowo jesteśmy w okolicach - nie obrażając nikogo - Tootsie i Hutu.
    pozdrawiam wszystkich.
  • #79
    retrofood
    Moderator
    HeSz napisał:
    w krajach cywilizowanej Europy wybór świetlówek energooszczędnych jest nieporównywalnie większy. Można kupić tani "szajs", a można - za godziwą cenę - kupić dobre jakościowo wyroby.Można dobrać odpowiednią barwę światła.


    Ale co znaczy "godziwa cena" u nas, to już nie wyjaśniasz. I w tym problem, że nie tylko Ty. "Oni" też nie wyjaśnili. Szczególnie sklepowej w "Biedronce". I to jest ten konkret.
  • #80
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    Porównałem świetlówkę kompaktową osram 21W z żarówką 75W- subiektywnie ten sam poziom światła, choć inna barwa, (ale i tak ten osram ładnie świeci w porównaniu to tych no name) co daje tylko 3.5 krotne oszczędności mocy( a nie deklarowane 5X) . Prąd zmierzony miernikiem TRMS wyniósłok 130mA, co w przybliżeniu też widzi mój licznik energii, a daje to 30W, a nie 21... A więc w praktycezostaje już tylko 2.5X ekonomicznie od żarówki. Oczywiście świetlówki w wypadku ciągłego świecenia będą bardziej ekonomiczne, ale nie tak bardzo jak to deklarują producenci i trzeba to brać pod uwagą przy obliczeniach.
    Mowa tu o firmowych świetlówkach, bo z tymi no name, to na 100% wymiana na nie jest nieopłacalna, bo ich parametry są jeszcze dużo gorsze, a trwałość fatalna.
    Mam starą świetłówką philips'a, która ma ponad 10 lat i przez 7 lat używana była w kuchni i do tej pory świeci bardzo dobrze, a nawet lepiej niż te współczesne (szybsze rozświetlenie, dobra barwa światła), a pamiętam też żarówkę w łazience, która świeciła z 15 lat i dziwiłem się kiedy ona wreszcie się przepali...
    Także nie jest tak różowo z tymi śietlówkami, jak by chciała marketingowa propaganda, choć w wielu miejscach stosowanie jest jak najbardziej uzasadnione ekonomicznie. A o problemach ekologicznych takich jak utylizacja oparów rtęci dowiemy się w przyszłości, jak np. było z azbestem.
  • #81
    WV
    Poziom 16  
    kekon napisał:


    2. Bezpośrednio po włączeniu wiele żarówek nie daje pełnej jasności; zwykle trzeba poczekać kilka minut zanim się "nagrzeje".

    ?


    Jeśli bezpośrednio po włączeniu nie świecą one mocniej oznacza to że czas na rozgrzanie żarówki to czas strat energi za którą ty płacisz i nie możesz w pełni wykorzystać, z tego tytułu od producenta powinny należeć się rekompensaty.

    Niech mi tylko ktoś wytłumaczy dlaczego świetlówki na starterze nie rozgrzewają się a te energooszczędne się rozgrzewają.
    Przecież to znaczy że ta elektronika w tych żarówkach jest lipna i można robić tym samym gorszej jakości same jarzeniówki.
  • #82
    Starkes
    Poziom 19  
    Na mojej ulicy nie ma oświetlenia - miasto za postawienie lampy chciało ode mnie 6 tys zł - postawiłem parkową z żarówką energooszczędną polux 60W. Świeci zapalana zmierzchowym już 4 rok.
    Z tych 6 tys po opłaceniu prądu trochę mi jeszcze zostało ;-)
  • #83
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #84
    sq9jjh
    Specjalista elektryk
    geguś napisał:
    Czy ktoś może się wypowiedzieć w sposób konkretny o przejściu z taryfy G11 na G12 lub G12g?
    Może tu lepiej szukać oszczędności?


    Witam. Aby zaoszczędzić na taryfie G12 w stosunku do taryfy G11, trzeba przynajmniej zużywać pół na pół energię nocną i dzienną, tzn. przynajmniej 50% nocnej i 50% dziennej. W mieszkaniach czy domkach wcale to nie jest takie łatwe.
    Pozdrawiam.
  • #85
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #86
    kaszel
    Poziom 17  
    Witam wszystkich serdecznie.

    Przyznam szczerze, że obserwuje sobie ten temat od jakiegoś czasu i ilość bzdur w nim wypowiedziana woła już o pomstę do nieba. Postaram się zatem zgodnie z aktualnym stanem swojej wiedzy obalić wszelkie rewelacje tutaj wypowiedziane. Ale po kolei:

    Pierwsza bzdura: Unia europejska zakazuje żarówek 100W. Nic bardziej błędnego!

    Zamiast bezmyślnie przekazywać to, co przekazują źródła taniej sensacji - warto sięgnąć do źródła. A mianowicie: Rozporządzenia Komisji WE nr 244/2009 z dnia 18 marca 2009 - ponieważ o nie chodzi.

    Po wczytaniu okazuje się, że wcale nie chodzi o zakazywanie używania żarówek 100W, ale o wycofanie z _produkcji_ źródeł światła o najmniejszej sprawności i to na dodatek tylko w najpowszechniejszej formie - czyli zwykłej przeźroczystej żarówki! To wbrew pozorom bardzo ważne.

    Unia nie zakazuje nam użytkowania żarówek 100W!
    Unia nie zakazuje nam sprzedaży żarówek 100W!
    Unia nie nakazuje nam wymianę naszych żarówek 100W na ich energooszczędne odpowiedniki!

    Raz jeszcze powtarzam. Mamy rozporządzenie, które zobowiązuje producentów działających _na terenie unii_ europejskiej do _zaprzestania produkcji_ najmniej efektywnych źródeł światłą w ich podstawowej formie, jaką w poruszonym przypadku jest klasyczna żarówka. Nikt nie nakazuje zaprzestania handlu, ani tym bardziej użytkowania.

    Co ciekawe, podobne rozporządzenia wchodziły w życie już wcześniej bez specjalnego echa. W 2007 roku wycofano z produkcji przeźroczyste żarówki o mocy 200W, rok później żarówki 150W. W roku 2009 wycofano w ten sposób 100W żarówki i dopiero to spowodowało masową histerię, bo tylko tak to można nazwać. W 2010 zostaną wycofane żarówki o mocy 75W - to tak dla informacji.

    Co jeszcze bardziej ciekawe, rozporządzenie dotyczy tylko żarówek, w ich najprostszej formie - czyli tych z przeźroczystą bańka. Chcecie matowe? Nie ma problemu, można je normalnie kupić. Chcecie zwierciadlane? Również nie ma problemu. Warto raz jeszcze zaznaczyć, że chodzi tylko o produkcję tych źródeł na terenie Uni.

    Pomimo, że od zaprzestania produkcji żarówek 100W minął już rok, nadal bez problemu można je kupić. Sklepy po prostu porobiły gigantyczne zapasy (podnosząc przy tym nieco cenę takiej żarówy). Jeśli popyt będzie odpowiednio duży, na pewno zaczną się masowe dostawy tych źródeł z chin :)

    Jeśli ktoś jest ogromnym zwolennikiem światła emitowanego przez żarówki 100W, to bez problemu może zakupić ich nieco oszczędniejszy halogenowy odpowiednik. Nie dość że jest nieco trwalszy, zazwyczaj wytrzymuje 2000h, to jeszcze zużywa mniej energii bo okolice 70W. Nadal przy tym świeci jak żarówka 100W.

    Druga bzdura: Żarówka energooszczędna wcale nie jest oszczędna, jest droga! Czy aby na pewno?

    Załóżmy zatem proste porównanie co pozwoli nam w prosty sposób policzyć kilka wartości. Wiem, że przedstawiono już dwa takie porównania, ale chciałbym przedstawić także swoje. Do porównania wziąłem sobie dwa źródła światła znanego producenta: Zwykłą żarówkę o mocy 100W, oraz świetlówkę kompaktową o mocy 22W - na dodatek ten "kompakt" będzie najdroższym, jaki udało mi się znaleźć. Jak mamy liczyć, to policzmy skrajne wartości.

    Żarówka
    Moc: 100W
    Koszt: 2zł/sztuka
    Trwałość: średnio 1000 godzin
    Strumień światła: 1340 lm
    Sprawność: 13,4 lm/W
    Temperatura barwowa światła: 2500k

    Świetlówka kompaktowa
    Moc: 22W
    Koszt: 50zł/sztuka
    Trwałość: średnio 15000 godzin
    Strumień światła: 1440 lm
    Sprawność: 65,5 lm/W
    Temperatura barwowa światła: 2500k

    Cena świetlówki energooszczędnej jest nieco zawyżona. Można ją dostać w sklepach w cenie między 38 a 47zł, ale nie chodzi tutaj o pojedyncze złotówki. Celowo wybrałem tak drogi model jeszcze zawyżając jego cenę - aby pokazać, że ostatecznie koszt zakupu nie jest w tym przypadku najważniejszy.

    Policzmy sobie teraz, ile będzie nas kosztowała eksploatacja tych źródeł. Dla ułatwienia, będziemy je używać przez 15000h czyli tyle, ile wg. producenta ma żywotność jego świetlówka kompaktowa. W pierwszej kolejności trzeba wziąć pod uwagę koszt zakupu źródeł. Jako, że żarówka wytrzymuje średnio tylko 1000h, na 15000h będziemy potrzebowali takich żarówek aż 15 sztuk. Koszt zakupu wyniesie zatem 15 x 2 = 30zł. Oczywiście w tym przypadku wystarczy nam tylko jedna świetlówka energooszczędna, która kosztuje 50zł.

    Koszty eksploatacji to nie tylko koszty zakupu. To także koszt energii elektrycznej na "świecenie". Policzmy zatem ile kWh zużyje każde źródło przez owe 15000h. Żarówka zużywa 1kWh przez 1000 / 100 = 10h. Świetlówka kompaktowa zużywa 1kWh przez 1000 / 22 = 45,5 h. Zatem żarówka przez 15000h zużyje 15000h / 10h = 1500 kWh. Świetlówka kompaktowa przez 15000h zużyje 15000h / 45,5 h = 329,6 kWh. Biorąc pod uwagę średnią cenę 1kWh dla użytkowników domowych wynoszącą około 50gr. Łatwo policzyć, że za świecenie żarówką zapłacimy 750 zł, a za świetlówkę już tylko 165 zł. Podsumowując:

    Koszty utrzymania żarówek przez 15000h:
    Zakup: 30 zł
    Energia: 750 zł
    Razem = 780 zł

    Koszty utrzymania świetlówki przez 15000h:
    Zakup: 50 zł
    Energia: 165 zł
    Razem: 215 zł

    Różnica jest powalająca prawda? Pamiętajmy, że zgodnie z prawem w cenie świetlówki kompaktowej mamy także wliczony koszt zagospodarowania odpadów, zatem pełnej utylizacji zakupionego źródła światła. Koszt produkcji jest wliczony w cenę produktu. Przypominam, że nie jesteśmy na forum eko-świrów, zatem liczymy tylko koszta ile nas faktycznie będzie kosztowało używanie takiego źródła.

    Zupełnie inna sprawa to fakt, że w domu zazwyczaj nie mamy jednego źródła światła, ale przynajmniej kilka-kilkanaście. W skrajnych przypadkach kilkadziesiąt. Moja kalkulacja zakładała jedną sztukę, dla większych ilości trzeba koszty przemnożyć. Koszty zakupu bardzo dobrych, a zatem drogich świetlówek w większej ilości mogą sięgać setek złotych, ale taka inwestycja prędzej czy później się zwróci.

    Trzecia bzdura: Żarówka energooszczędna po zapaleniu zużywa znacznie więcej prądu niż podczas normalnej pracy.

    Założyciel wątku napisał, że z tego co mu wiadomo przez jakiś czas pobór prądu jest znacznie większy. Nie wiemy o ile większy, i przez jaki czas. W tym przypadku są to raczej kluczowe czynniki. W kolejnym poście tego samego autora czytamy, że ten większy pobór prądu "trwa kilka minut" nadal jednak nie wiadomo o ile jest większy. 2x większy? 10x większy? 100x większy? Postanowiłem to sprawdzić z pomocą kolegi wyposażonego w oscyloskop, na którym mogliśmy zobaczyć wykres prądu pobieranego przez badaną świetlówkę w czasie. Zbadaliśmy sobie w ten sposób inna świetlówkę znanego producenta:

    Oto dane badanej świetlówki:
    Moc podana przez producenta: 23W
    Prąd podany na obudowie lampy: 165mA

    Dzięki temu prądowi znamionowemu możemy łatwo wyliczyć: cos Fi = 0.6 i moc pozorną: 38 W, ale czy na pewno?

    Po podłączeniu układu testowego okazało się, że świetlówka faktycznie pobiera więcej prądu zaraz po zapłonie. Prąd maksymalny wyniósł 207 mA, ale utrzymał się w czasie około 40ms(!). Po około 1s prąd pracy spadł do 120 mA i przez następne 30s rósł do wartości 145 mA i tak już pozostał. Podczas pomiarów w sieci panowało napięcie 230,6 V. Co ciekawe, miernik mocy "do gniazdka" przy badaniu tej samej świetlówki pokazał moc 21,2 W, 33,4 VA, cos Fi = 0,63

    Czwarta bzdura: Żarówka energooszczędna daje kiepskiej jakości, szkodliwe światło. Wywołuje efekt stroboskopowy.

    Kiepskiej jakości światło: To niestety po części prawda, ale tylko w przypadku gdy kupujemy najtańszy bezmarkowy szmelc. W końcu jeśli marketowa świetlówka kosztuje 10zł, a markowego producenta 40zł to ta różnica nie bierze się z kapelusza. Trzeba na czymś oszczędzać, na elektronice da się do pewnego stopnia, ale potem to już tylko halofosforowy luminofor niestety.

    Dziś bez problemu można kupić świętówki z luminoforem wielopasmowym, a ostatnio nawet pełno-pasmowym. Na dodatek w pełnym zakresie popularnych temperatur barwowych od 2500k do 6400k włącznie. Niestety nie kosztują one 10zł, ale też nie dają fatalnej jakości światła. Oczywiście jeśli komuś zależy na jakości i świadom jest podstawowych praw na rynku, wybierze ten nieco droższy produkt.

    Efekt stroboskopowy: Dziś w handlu nie ma już świetlówek kompaktowych mających magnetyczne układu zasilające. Te zniknęły z rynku pod koniec lat 90-tych, zatem ten argument jest totalnie chybiony. Powtarzają go zazwyczaj osoby, które nawet nie wiedzą czym ten efekt stroboskopowy jest. Ważne, że jest to dość "fachowe" pojęcie i można zabłysnąć w rozmowie. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w wypadku świetlówek liniowych, oraz niezintegrowanych kompaktowych. Oprawy do tych źródeł nadal można kupić z klasycznym statecznikiem, ale nie można generalizować tego trendu na świetlówki kompaktowe. Te rządzą się nieco innymi prawami.

    Odnośnie szkodliwości światła generowanego przez świetlówki napisano już wiele. Niemniej nigdzie nie ma badań, które bezsprzecznie potwierdziły by ten fakt. Gdyby taką szkodliwość można było ponad wszelką wątpliwość dowieść, nie mielibyśmy świetlówek w powszechnym użytku. Tutaj analogicznie wygląda sprawa telefonów GSM. Badań potwierdzających ich szkodliwość brak, pomimo że regularnie to się sprawdza, niemniej powszechnie wiadomo że jak postawią we wsi nadajnik to kury przestają się nieść, a krowy przestają dawać mleko....

    Piąta bzdura: Żarówki energooszczędne mają krótką żywotność oraz są podatne na ilość włączeń.

    Oba te czynniki to po części prawda, ale znowu podobnie jak te powyżej dotyczą tylko i wyłącznie najtańszych marketowych konstrukcji. Dziś bez problemu można dostać świetlówki kompaktowe o gwarantowanej żywotności 15000h, a do miejsc tego wymagających świetlówki niewrażliwe na ilość włączeń. Tzn, gwoli wyjaśnienia. Nawet te ostatnie źródła są wrażliwe na ilość włączeń, tylko wytrzymują ich taką ilość że te stają się nie istotne dla użytkownika domowego. Zazwyczaj takie lampy mają ilość cykli załączania wyznaczone na 500000. Dla kogoś to za mało?

    Podsumowując

    Z góry zaznaczam, że nie interesują mnie aspekty czysto ekologiczne. Mam gdzieś to, czy świetlówki kompaktowe są ekologiczne, czy nie. Interesuje mnie to, co ja mogę zyskać stosując je u siebie w domu. Tak na marginesie, żeby było śmieszniej nie używam takich źródeł światłą u siebie w domu - używam w zasadzie głównie świetlówek liniowych, które oszczędności dają jeszcze większe - chociaż cena zakupu jest w tym przypadku również większa
  • #87
    zbychu80
    Poziom 16  
    No i tu się muszę zgodzić z opinią kolegi kaszel. A teraz czekamy na lincz :D.
  • #88
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #89
    kaszel
    Poziom 17  
    geguś napisał:
    Prawda. Błedne obliczenia.
    Po 1:
    Nie da się żyć z jednym źródłem światła, dolicz następne.

    Po 2:
    Dzień ma 24h. Rok ma 365x24=8760h - 6x365(spanie)=6570 - 6x245(jesteś w pracy/tylko poniedziałek-piątek)= 5100 - 4x120(godziny w dzień, gdy jest jasno, a dni wolne od pracy)= 4620 - 3x245(godziny w dzień, gdy jest jasno, a dni pracujące) = 3885h.
    Godziny dobrze zaniżone? Myslę, że nie ma powodu, by jeszcze bardziej zaniżać.

    15000/3885h = 3,86 roku kalendarzowego.

    Razem = 780 zł - Razem: 215 zł = 565zł / 3,86 = 146 złotych zaoszczędziłeś w ciągu roku

    Dolicz proszę zakup większej ilości źródeł światła i wyjdzie jeszcze mniej.

    I to jest największa bzdura, jaką nas karmią. Wielkość zaoszczędzonej gotówki.

    Trzeba sobie zdać sprawę, że te oszczędności wcale nie są takie jak podają. Są znacznie mniejsze.

    Tyle o źródłach światła. Reszta po innych przemyśleniach.


    Dlaczego błędne obliczenia? Ja policzyłem oszczędność w czasie życia tego konkretnego źródła światła. Te 4000h to dobry przybliżenie tego, ile świeci się w przeciętnym domu. Choć zdarzają się miejsca, gdzie świeci się znacznie więcej.

    Zakładając, że faktycznie oszczędzam te niecałe ~150zł rocznie na jednej sztuce żarówki energooszczędnej - to jak by nie patrzeć jej zakup zwróci się po najwyżej po 4 miesiącach. Innymi słowy na sam prąd do zwykłej żarówki wydasz w 4 miesiące tyle, ile na zakup tego kompakta.

    Nie ma tutaj znaczenia ile źródeł światłą używasz w domu. Jeśli masz 5 takich żarówek 100W, to w ciągu 4 miesięcy na prąd wydasz tyle ile na zakup 5 przykładowych - bardzo drogich - świetlówek kompaktowych.
  • #90
    zbychu80
    Poziom 16  
    geguś napisał:
    kaszel napisał:

    Koszty utrzymania żarówek przez 15000h:
    Zakup: 30 zł
    Energia: 750 zł
    Razem = 780 zł

    Koszty utrzymania świetlówki przez 15000h:
    Zakup: 50 zł
    Energia: 165 zł
    Razem: 215 zł

    Różnica jest powalająca prawda?
    Prawda. Błedne obliczenia.
    Po 1:
    Nie da się żyć z jednym źródłem światła, dolicz następne.

    Po 2:
    Dzień ma 24h. Rok ma 365x24=8760h - 6x365(spanie)=6570 - 6x245(jesteś w pracy/tylko poniedziałek-piątek)= 5100 - 4x120(godziny w dzień, gdy jest jasno, a dni wolne od pracy)= 4620 - 3x245(godziny w dzień, gdy jest jasno, a dni pracujące) = 3885h.
    Godziny dobrze zaniżone? Myslę, że nie ma powodu, by jeszcze bardziej zaniżać.

    15000/3885h = 3,86 roku kalendarzowego.

    Razem = 780 zł - Razem: 215 zł = 565zł / 3,86 = 146 złotych zaoszczędziłeś w ciągu roku

    Dolicz proszę zakup większej ilości źródeł światła i wyjdzie jeszcze mniej.

    I to jest największa bzdura, jaką nas karmią. Wielkość zaoszczędzonej gotówki.

    Trzeba sobie zdać sprawę, że te oszczędności wcale nie są takie jak podają. Są znacznie mniejsze.

    Tyle o źródłach światła. Reszta po innych przemyśleniach.



    No i co udowodniłeś, jakie błędne obliczenia, przecież masz wyraźnie napisane że to koszty utrzymania żarówki i świetlówki w ciągu 15000h ich świecenia, co za różnica czy wykorzystasz te 15000h w ciągu 1.7 roku, czy 3 lat czy 5 lat... Zaoszczędzisz tyle samo :D

    I druga sprawa co ma ilość źródeł świateł do rzeczy ? Jak chcesz to pomnóż sobie razy 10 wyniki dla żarówki i świetlówki i odejmij wyniki. Będzie jeszcze bardziej zachęcająco. Albo ja to zrobię:
    10 Żarówek 100W na 15000h - 7800PLN
    10 Świetlówek 2150PLN
    7800-2150=5650 :D

    geguś napisał:
    Dolicz proszę zakup większej ilości źródeł światła i wyjdzie jeszcze mniej.


    Jak bym nie patrzył jest więcej :D, a przeliczając na jedną świetlówkę tyle samo.