Mam problem.
W niektórych gniazdkach w mieszkaniu nie mam prądu. To raczej nie wina korków, bo mam dwa (jeden od światła, drugi od gniazdek). Blok jest stary, wielka płyta lata 60te. Instalacja w większości aluminiowa
, dwuzyłowa. Zdarza się jednak że niektóre gniazdka maja końcówki miedziane, albo z miedzianej skrętki :/ takiej od głośników! Ech, cóż problem braku prądu akurat dotyczy tego najsolidniejszego kabla czyli grubego, miedzianego. Te gniazdka mam w dwóch miejscach w łazience i kuchni, nie wykluczam że są prowadzone na jednym kablu. Co mnie zdziwiło i może łatwo naprowadzić bardziej doświadczonych ludzi na właściwy trop, to to, że przy przyłożenia próbnika świeci się przez chwilkę. Może to być drobne wyładowanie spowodowane moim naelektryzowaniem, lub częściową, bardzo małą przerwą w obwodzie. Mam nadzieje, że nie będę musiał kuć ścian, kafelków
aby naprawić jakiś aluminiowy kabel.
Proszę o pomoc.
W niektórych gniazdkach w mieszkaniu nie mam prądu. To raczej nie wina korków, bo mam dwa (jeden od światła, drugi od gniazdek). Blok jest stary, wielka płyta lata 60te. Instalacja w większości aluminiowa
Proszę o pomoc.