Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternatory i rozruszniki z chin. Opinie

lgrzeg 05 Sty 2010 14:35 20949 58
  • #1 05 Sty 2010 14:35
    lgrzeg
    Poziom 14  

    Witam mam pytanie do ekspertow odnosnie alternatorow i rozrusznikow, robie w tym temacie i zastanawiam sie jak sie spisywac beda chinskie podrobki ?. Mialem teraz taki przypadek z mercedesem A klasa, alternator dosc konkretnie uszkodzony i brak czesci w sklepach. Doszlismy z wlascicielem do wniosku zakupu na allegro za 400 nowke przy cenie 2300 w serwisie. Co sadzicie wogole o tych zamiennikach

    -1 29
  • #2 05 Sty 2010 14:52
    lukaszzaqwsx
    Poziom 10  

    Lipa szkoda gadać

    0
  • #3 05 Sty 2010 15:08
    orzel-jak
    Poziom 15  

    Miałem do czynienia z rozrusznikiem do merlo(ładowarka teleskopowa) i nie mam dobrych doświadczeń.
    Choć faktycznie właściciel go katował bo sprzęt mu słabo palił.
    Wytrzymał jakieś 0,5 roku.
    Różnie to z tymi chińczykami wygląda. Zdarza cie że pewne rzeczy mają całkiem całkiem a inne totalna porażka. Trudny temat... Trza by wszystko przetestować.
    Przydałby sie oddzielny dział z opiniami na temat poszczególnych produktów.

    0
  • #4 05 Sty 2010 15:32
    viper555
    spec od auto-elektro

    Niestety ale problem leży gdzie indziej ponieważ rozumiem ludzi mających stare samochody gdzie niejednokrotnie ładowanie pieniędzy mija się z celem i uważają że te pieniądze można dać nie wymagając jakości ale kolega dał przykład który przewija się na bieżąco bo zaszpanował mercedesem ale jak już naprawa to katastrofa bo nagle trzeba wyłożyć parę złotych za konkretny wyrób do konkretnego samochodu.P

    0
  • #5 05 Sty 2010 16:25
    mentos4100
    Poziom 10  

    Pracowałem u importera narzędzi oczywiście z Chin ;] nie będę ujmował chińczykom bo zdarza się, że coś dobrego zrobią, fakt ze rzadko. Co do tego alternatora to jestem przekonany ze drut na uzwojeniach będzie najniższej klasy i o zbyt małym przekroju o reszcie nie będę nawet wspominał. A rozrusznik rozsypie się przy N odpalaniu. Różnica w cenie mówi sama za siebie, tania siło robocza to jedno a jakość użytych materiałów i dokładność wykonania to drugie. Gwarantuje ci ze za 400zł to ty sam tych części nie zrobisz ;]

    Przytoczę tutaj taką historie którą przeżył mój kolega w A4 na wahaczach z Chin. A więc kupił na allegro wahacze bodajże komplet do przodu za 400zł. Na weekend samochód gotowy w drogę wziął narzeczoną znajomych, 350km zrobili i szczęśliwie do domu dojechali. Następnego dnia w drodze do pracy na łuku przy 80km/h pękł prawy wahacz. Cudem nic mu się nie stało.

    1
  • #6 05 Sty 2010 16:31
    jaras0303
    Poziom 10  

    Cenowo różnią się bardzo na + :D
    A co do jakości to różnie np jedni kupują chińczyki po dokładnej analizie widać że są bdb i nie dobiegają nawet po kontroli jakości stopów ale znaczna część to po prostu żenada i jednak wolał bym kupić dobry i nie płacić podwójnie bo kto skąpi ten dwa razy traci .

    Dodano po 4 [minuty]:

    mentos4100 napisał:
    Pracowałem u importera narzędzi oczywiście z Chin ;] nie będę ujmował chińczykom bo zdarza się, że coś dobrego zrobią, fakt ze rzadko. Co do tego alternatora to jestem przekonany ze drut na uzwojeniach będzie najniższej klasy i o zbyt małym przekroju o reszcie nie będę nawet wspominał. A rozrusznik rozsypie się przy N odpalaniu. Różnica w cenie mówi sama za siebie, tania siło robocza to jedno a jakość użytych materiałów i dokładność wykonania to drugie. Gwarantuje ci ze za 400zł to ty sam tych części nie zrobisz ;]

    Przytoczę tutaj taką historie którą przeżył mój kolega w A4 na wahaczach z Chin. A więc kupił na allegro wahacze bodajże komplet do przodu za 400zł. Na weekend samochód gotowy w drogę wziął narzeczoną znajomych, 350km zrobili i szczęśliwie do domu dojechali. Następnego dnia w drodze do pracy na łuku przy 80km/h pękł prawy wahacz. Cudem nic mu się nie stało.


    Wielokrotnie przekrój był ten sam tylko czystość miedzi tzn opór był średni .
    Mówię o rozrusznikach bo alternatorów nie badałem zbytnio .

    0
  • #7 05 Sty 2010 18:21
    lgrzeg
    Poziom 14  

    ja tez jestem zwolennikiem regeneracji podzespolow, znam takich wlasnie fachow co jada na tym koniku i tylko wymiana na made in china, ale tez to co sie teraz wklada czy to diody czy elektronike czy szczotkoczymacze to tez w wiekszosci chiny ale jakos sie to kreci i dziala i juz nic na to nie poradzi. Chiny zalaly caly swiat

    0
  • #8 05 Sty 2010 19:01
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Ja montuje alternatory z indonezji i nie ma reklamacji.

    1
  • #9 05 Sty 2010 19:30
    tocka
    Poziom 24  

    Mówisz o firmie Autoxxx powiem tyle cały czas kupuję u nich i jeszcze jednej firmy.
    Raz mi się zdarzyła reklamacja i powiem tyle kupiłem już 25 alternatorów i 10 rozruszników wszystko działa.

    Powiem tyle koszt remontu na nowych częściach jest podobny a ostatnio nie mam czasu na zabawę w naprawę zamawiam wieczorem na drugi dzień rano kurier stoi u mnie pod dżwiami. :D biorę od 100zł do 250 za montaż + 15 % koszt zakupu i klienci są zadowoleni.

    0
  • #10 19 Sty 2011 00:23
    jspr
    Poziom 10  

    Chińczyk Chińczykowi nie równy. Zdecydowanie dość solidnie wykonują konstrukcje bazujące na technologii z lat 70,80 i 90 XX wieku. Alternatory z nadwyżką mocy /np. niemcy zawsze montowali mocniejsze generatory, niż potrzeby prądowe samochodu/ nawet kilkuprocentową mogą być z powodzeniem zastąpione chińczykami, bo choć de facto maja słabsze parametry obciążeniowe, to i tak wystarczają.
    W rozrusznikach jest już gorzej, przede wszystkim szwankuje materiałówka (słyszałem, że chinczycy robią z kila miedzi trzy?, a do stali nie przywiera magnes?) i niestety znacznie obniża to czas eksploatacji poszczególnych części. Na dodatek większość naszych "bezwypadkowych" i udoskonalanych w garażach autek nie zawsze rozumie, że trzeba zaskoczyć po kilku obrotach silnika, a nie lenić się i rozpalać biedny rozrusznik do czerwoności. A więc polak potrafi; da radę nawet "nowemu" rozrusznikowi ze szrotu, a co dopiero chińczykowi.
    I mała dygresja odnośnie alternatorów; w niektórych markach chińskie nie chcą i nie będą pracować poprawnie; czasem lepiej kupić używany lub naprawić ten co mamy, nawet chińskimi częściami, bo przynajmniej po części to nadal będzie OE a nie podróba.
    Na koniec. W alternatorach najnowszej generacji lepiej nie dłubać nie mając dostatecznej wiedzy i umiejętności plus odrobina sprzętu, bo szkody mogą być nieodwracalne i znacznie droższe niż byśmy sobie tego życzyli.

    0
  • #11 19 Sty 2011 14:08
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 19 Sty 2011 14:14
    rafbid
    Poziom 32  

    Z alternatorem można jeszcze sprubować ale odradzam chinski rozrusznik.

    0
  • #13 19 Sty 2011 20:53
    robokop
    Moderator Samochody

    Wiecie co? Mój lokalny dealer tego "towaru" twierdzi że Chińczycy produkują ten asortyment w 5 kategoriach jakości - i to co jest na allegro to najtańsza padlina. Sam ma warsztat i używa i gotowych wyrobów jak i części - podrabiają dosłownie każdy typ alternatora i rozrusznika, części wymiarowo i elektrycznie w pełni zamienne z oryginałami. Sam na kilka sztuk włożonych musiałem po 2 latach rozrusznik ze starego diesla wyciągać - pękła głowiczka ( rozrusznik z bendixem na łożysku, tzw. bez przedniej podpory), sam silnik bez zarzutów - kręci do tej pory z inną. Zamienniki alternatorów Hitachi również sprawują się bez zarzutów - a wiadomo co z oryginałami bywało. W sumie jeśli auto wiekowe, to po co przepłacać? Trzeba tylko się liczyć z niewielką w stosunku do oryginału żywotnością. Motronic po ile kupowałeś te D6RA? U mnie po 150 zł były. U siostry w Astrze 4 rok kręci.

    0
  • #14 19 Sty 2011 21:56
    PiotrekpPl123
    Poziom 19  

    Witam.
    Jeśli chodzi o chińszczyznę to jedno co mają dobre to elektronikę do alternatorów (mostki prostownicze i regulatory napięcia). Stosuje te części bo są dużo tańsze niż oryginalne (zwłaszcza do nowszych modeli) a jakość jest na prawdę niezła. Zresztą tak na marginesie na większości podzespołów elektronicznych nie tylko w motoryzacji widać dumnie napis Made in China:) Absolutnie nie polecam części mechanicznych typu elektromagnesy, bendiksy czy choćby łożyska (bardzo krótka żywotność- słabe materiały). Jeśli chodzi o całe kompletne alternatory i rozruszniki to polecam je tylko wtedy jeśli klient ma to auto za niedługo sprzedawać. Jeśli auto jest robione dla siebie to bardziej polecam naprawę oryginalnej części lub szukanie używanej (również oryginalnej). Niejednokrotnie kompleksowy remont kosztuje tyle co nowa część Chińska ale wybór należy do głównego inwestora czyli właściciela pojazdu:)

    Dodano po 7 [minuty]:

    robokop napisał:
    części wymiarowo i elektrycznie w pełni zamienne z oryginałami.


    I tu bym się nie zgodził:) Miałem już przypadki że klient przyniósł do naprawy taki właśnie Chiński rozrusznik czy alternator (po pół roku pracy w samochodzie i oczywiście po gwarancji:) i części nie chciały pasować. Co prawda zdarza się to sporadycznie ale uważać trzeba.

    0
  • #15 19 Sty 2011 22:07
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #16 19 Sty 2011 22:07
    andiRT
    Poziom 17  

    Kupuję Chińskie ale tylko u szanujących się dystrybutorów np HC Cargo.Roczna gwarancja i rzeczywiście uznają reklamacje.

    0
  • #17 19 Sty 2011 22:11
    PiotrekpPl123
    Poziom 19  

    Motronic napisał:
    Kupiłem kiedyś 10 rozruszników D6RA do opli, były najtańsze. Myslę sobie poprzekładam głowiczki i będa do renault, peugeotów.
    Poodpadały szybko magnesy, popekały szczotkotrzymacze.
    Alternatory do punto czy innych fiatów to taka sama padlina. Już wolę pospawać oryginał i przewinąć uzwojenie.


    A ja zakładam Chińskie stojany do D6RA i żaden nie wrócił. W tych co kupowałem to magnesy oprócz tego że były klejone to jeszcze mocowane specjalnymi blaszkami coś na wzór Boscha. Z tym przekładaniem samych głowiczek też trzeba uważać. Rozruszniki te mają różne ilości zębów na wirnikach i przekładniach planetarnych. W Dieslach są wirniki z 9 zębami a w benzynowych z 13. Co za tym idzie różnią się przełożeniem.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Motronic napisał:
    PiotrekpPl123 napisał:

    Miałem już przypadki że klient przyniósł do naprawy taki właśnie Chiński rozrusznik czy alternator (po pół roku pracy w samochodzie i oczywiście po gwarancji:) i części nie chciały pasować. Co prawda zdarza się to sporadycznie ale uważać trzeba.

    No jest tak-np szczotkotrzymacz z chińskiego odpowiednika D6RA różnił się od Valeo-był niższy, i oryginalna szczotka PSX148 wystawała tak, że podkładka izolacyjna nie siedziała w pryzmie.


    A bo kolego w D6RA są dwa rodzaje szczotkotrzymacza i szczotek i właśnie jedne są krótsze drugie dłuższe. Nawet w katalogach Cargo z których kożystam są dwa rodzaje.

    0
  • #18 19 Sty 2011 22:19
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 19 Sty 2011 22:26
    PiotrekpPl123
    Poziom 19  

    Motronic napisał:
    A widziałeś kiedy D6RA w dieslu? D6RA ma dwa typy wirników-z grubym i cienkim zębem. Z grubym idzie na PSA, ale to bez znaczenia bo i tak bendiks ma 10 zebów i tą samą srednicę podziałową.
    Co do szczotkotrzymaczy to oryginały zawsze mają tą samą wysokość.


    Pewnie że widziałem w Renault Laguna I Diesel

    0
  • #20 19 Sty 2011 22:29
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 19 Sty 2011 22:32
    PiotrekpPl123
    Poziom 19  

    W moim egzemplarzu był D6RA. D7 nie ma już magnesów na stojanie tylko normalne uzwojenie więc bardzo łatwo go odróżnić..

    0
  • #22 19 Sty 2011 22:38
    robokop
    Moderator Samochody

    Składałem alternator Hitachi w Corsie i co mogę powiedzieć - mostek, regulator i stojan identyczne jak oryginał, bez problemu się wpasowały. Tak samo miałem z rozrusznikiem - oryginał Robert Bosch - spalony wirnik, "chińczyk" - popękana głowiczka - bez problemu chiński silnik podszedł do glowiczki i przekładni Bosch. Koleś u którego się zaopatruję w te akcesoria gwarantuje zamienność z oryginałem.

    0
  • #23 19 Sty 2011 22:40
    andiRT
    Poziom 17  

    Motronic napisał:
    PiotrekpPl123 napisał:

    Miałem już przypadki że klient przyniósł do naprawy taki właśnie Chiński rozrusznik czy alternator (po pół roku pracy w samochodzie i oczywiście po gwarancji:) i części nie chciały pasować. Co prawda zdarza się to sporadycznie ale uważać trzeba.

    No jest tak-np szczotkotrzymacz z chińskiego odpowiednika D6RA różnił się od Valeo-był niższy, i oryginalna szczotka PSX148 wystawała tak, że podkładka izolacyjna nie siedziała w pryzmie.

    Są dwa rodzaje szczotek i szczotkotrzymaczy niskie i wysokie.Przynajmniej u mnie w katalogu tak jest.

    0
  • #24 19 Sty 2011 22:48
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #25 19 Sty 2011 22:48
    robokop
    Moderator Samochody

    Motronic napisał:

    Co do regulatorów to też mam mieszane odczucia

    Oryginalny np. Hitachi miał wyprowadzenia blaszkowate - przekrój z 1,5mm2, chińczyk - druciki jak włos. Działa, no i kosztował 2 dychy.
    Ale z kolei inna elektronika, np. moduły zapłonowe to kiszka totalna. Rok temu kupowałem do Espero, dwa, różnych (chskich) producentów, obydwa w cenach 130 -150 zł i obydwa do d...y.

    0
  • #26 19 Sty 2011 22:53
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #27 20 Sty 2011 10:41
    carrot
    Moderator Samochody

    Cytat:
    Rok temu kupowałem do Espero, dwa, różnych (chskich) producentów, obydwa w cenach 130 -150 zł i obydwa do d...y.

    Ja wymieniłem klientowi 7 (siedem !), w końcu trafiłem na all... oryginał z logo GM i od roku obaj mamy święty spokój
    Ps. Ten moduł bez zewnętrznych wtyczek, np z C16NZ takie samo g...o

    0
  • #28 20 Sty 2011 15:11
    matrix14xxx
    Poziom 10  

    W Man TGA chinski rozrusznik padł po tygodniu.Za to alternator w toyocie e12 padł po 2 tyg....Syf i odradzam zamiast kupić chine to lepiej wziąć rodzine i isc do kina...
    Pzdr!

    0
  • #29 20 Sty 2011 15:31
    ^ToM^
    Poziom 34  

    lgrzeg napisał:
    Doszlismy z wlascicielem do wniosku zakupu na allegro za 400 nowke przy cenie 2300 w serwisie. Co sadzicie wogole o tych zamiennikach


    Założyłem kumplowi ze 3 roki temu chiński generator do astry. Jak dobrze pamiętam to zakupiłem go za 220 zł. Do dzisiaj działa bez zarzutu. Osobiście sobie kupić 5 szt. po 200 zł niż 1 oryginalny za 1000zł - takie jest moje zdanie. Dodam, że mimo iż był chiński to wyglądał bardzo porządnie.

    0
  • #30 20 Sty 2011 15:46
    kkknc
    Poziom 42  

    Panowie od siebie dodam parę słów na temat chińczyków . Byłem u nich na miejscu i w ich sklepach takiego badziewia jak u nas nie ma. Chcesz żeby ci coś wyprodukowali to idziesz do nich i mówisz co i jak, za parę dni dostajesz ofertę że ta rzecz będzie kosztować z tej firmy 100$ z tamtej 200$ a z tamtej 400$. wszystkie wyglądają tak samo i do tego samego służą ale różnią się jakością najdroższa jest porównywalna jakościowo z wyrobami europejskimi ale po opłaceniu transportu i cła konkurencji cenowej nie ma chyba że weźmiecie cały kontener i statek.
    Myślicie że którą propozycje wybierze Polak? Podróbka silnika hondy kosztuje tam 200zł po zprowadzeniu pocztą lotniczą ( kosztuje to więcej jak sam silnik ale jest za 3 dni a statkiem 2-3 miesiące ) i po opłaceniu cła silnik kosztuje 700zł reszta to zysk dystrybutora. Oryginał hondy kosztuje 3000zł. Silnik żeby chodził trzeba wyposażyć w oryginalną świece oraz gaźnik ( 650zł) i wtedy nie ma problemu z jego pracą trwałość oczywiście mniejsza. Wracając do tematu mnie chińskie rozruszniki trzymały od 3do 6 miesięcy.
    I zapamiętajcie jedno ten naród lata w kosmos a tam badziewia nie wstawisz
    jak zapłacisz dobre pieniądze dostaniesz dobry wyrób!

    1