logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Alternatory i rozruszniki z chin. Opinie

lgrzeg 05 Sty 2010 14:35 44379 58
REKLAMA
  • #1 7488479
    lgrzeg
    Poziom 15  
    Witam mam pytanie do ekspertow odnosnie alternatorow i rozrusznikow, robie w tym temacie i zastanawiam sie jak sie spisywac beda chinskie podrobki ?. Mialem teraz taki przypadek z mercedesem A klasa, alternator dosc konkretnie uszkodzony i brak czesci w sklepach. Doszlismy z wlascicielem do wniosku zakupu na allegro za 400 nowke przy cenie 2300 w serwisie. Co sadzicie wogole o tych zamiennikach
  • REKLAMA
  • #2 7488540
    lukaszzaqwsx
    Poziom 10  
    Lipa szkoda gadać
  • #3 7488624
    orzel-jak
    Poziom 16  
    Miałem do czynienia z rozrusznikiem do merlo(ładowarka teleskopowa) i nie mam dobrych doświadczeń.
    Choć faktycznie właściciel go katował bo sprzęt mu słabo palił.
    Wytrzymał jakieś 0,5 roku.
    Różnie to z tymi chińczykami wygląda. Zdarza cie że pewne rzeczy mają całkiem całkiem a inne totalna porażka. Trudny temat... Trza by wszystko przetestować.
    Przydałby sie oddzielny dział z opiniami na temat poszczególnych produktów.
  • #4 7488729
    viper555
    Poziom 39  
    Niestety ale problem leży gdzie indziej ponieważ rozumiem ludzi mających stare samochody gdzie niejednokrotnie ładowanie pieniędzy mija się z celem i uważają że te pieniądze można dać nie wymagając jakości ale kolega dał przykład który przewija się na bieżąco bo zaszpanował mercedesem ale jak już naprawa to katastrofa bo nagle trzeba wyłożyć parę złotych za konkretny wyrób do konkretnego samochodu.P
  • REKLAMA
  • #5 7489000
    mentos4100
    Poziom 11  
    Pracowałem u importera narzędzi oczywiście z Chin ;] nie będę ujmował chińczykom bo zdarza się, że coś dobrego zrobią, fakt ze rzadko. Co do tego alternatora to jestem przekonany ze drut na uzwojeniach będzie najniższej klasy i o zbyt małym przekroju o reszcie nie będę nawet wspominał. A rozrusznik rozsypie się przy N odpalaniu. Różnica w cenie mówi sama za siebie, tania siło robocza to jedno a jakość użytych materiałów i dokładność wykonania to drugie. Gwarantuje ci ze za 400zł to ty sam tych części nie zrobisz ;]

    Przytoczę tutaj taką historie którą przeżył mój kolega w A4 na wahaczach z Chin. A więc kupił na allegro wahacze bodajże komplet do przodu za 400zł. Na weekend samochód gotowy w drogę wziął narzeczoną znajomych, 350km zrobili i szczęśliwie do domu dojechali. Następnego dnia w drodze do pracy na łuku przy 80km/h pękł prawy wahacz. Cudem nic mu się nie stało.
  • #6 7489001
    jaras0303
    Poziom 12  
    Cenowo różnią się bardzo na + :D
    A co do jakości to różnie np jedni kupują chińczyki po dokładnej analizie widać że są bdb i nie dobiegają nawet po kontroli jakości stopów ale znaczna część to po prostu żenada i jednak wolał bym kupić dobry i nie płacić podwójnie bo kto skąpi ten dwa razy traci .

    Dodano po 4 [minuty]:

    mentos4100 napisał:
    Pracowałem u importera narzędzi oczywiście z Chin ;] nie będę ujmował chińczykom bo zdarza się, że coś dobrego zrobią, fakt ze rzadko. Co do tego alternatora to jestem przekonany ze drut na uzwojeniach będzie najniższej klasy i o zbyt małym przekroju o reszcie nie będę nawet wspominał. A rozrusznik rozsypie się przy N odpalaniu. Różnica w cenie mówi sama za siebie, tania siło robocza to jedno a jakość użytych materiałów i dokładność wykonania to drugie. Gwarantuje ci ze za 400zł to ty sam tych części nie zrobisz ;]

    Przytoczę tutaj taką historie którą przeżył mój kolega w A4 na wahaczach z Chin. A więc kupił na allegro wahacze bodajże komplet do przodu za 400zł. Na weekend samochód gotowy w drogę wziął narzeczoną znajomych, 350km zrobili i szczęśliwie do domu dojechali. Następnego dnia w drodze do pracy na łuku przy 80km/h pękł prawy wahacz. Cudem nic mu się nie stało.


    Wielokrotnie przekrój był ten sam tylko czystość miedzi tzn opór był średni .
    Mówię o rozrusznikach bo alternatorów nie badałem zbytnio .
  • #7 7489690
    lgrzeg
    Poziom 15  
    ja tez jestem zwolennikiem regeneracji podzespolow, znam takich wlasnie fachow co jada na tym koniku i tylko wymiana na made in china, ale tez to co sie teraz wklada czy to diody czy elektronike czy szczotkoczymacze to tez w wiekszosci chiny ale jakos sie to kreci i dziala i juz nic na to nie poradzi. Chiny zalaly caly swiat
  • #8 7489952
    romoo
    Użytkownik obserwowany
    Ja montuje alternatory z indonezji i nie ma reklamacji.
  • #9 7490143
    tocka
    Poziom 24  
    Mówisz o firmie Autoxxx powiem tyle cały czas kupuję u nich i jeszcze jednej firmy.
    Raz mi się zdarzyła reklamacja i powiem tyle kupiłem już 25 alternatorów i 10 rozruszników wszystko działa.

    Powiem tyle koszt remontu na nowych częściach jest podobny a ostatnio nie mam czasu na zabawę w naprawę zamawiam wieczorem na drugi dzień rano kurier stoi u mnie pod dżwiami. :D biorę od 100zł do 250 za montaż + 15 % koszt zakupu i klienci są zadowoleni.
  • #10 9025573
    jspr
    Poziom 11  
    Chińczyk Chińczykowi nie równy. Zdecydowanie dość solidnie wykonują konstrukcje bazujące na technologii z lat 70,80 i 90 XX wieku. Alternatory z nadwyżką mocy /np. niemcy zawsze montowali mocniejsze generatory, niż potrzeby prądowe samochodu/ nawet kilkuprocentową mogą być z powodzeniem zastąpione chińczykami, bo choć de facto maja słabsze parametry obciążeniowe, to i tak wystarczają.
    W rozrusznikach jest już gorzej, przede wszystkim szwankuje materiałówka (słyszałem, że chinczycy robią z kila miedzi trzy?, a do stali nie przywiera magnes?) i niestety znacznie obniża to czas eksploatacji poszczególnych części. Na dodatek większość naszych "bezwypadkowych" i udoskonalanych w garażach autek nie zawsze rozumie, że trzeba zaskoczyć po kilku obrotach silnika, a nie lenić się i rozpalać biedny rozrusznik do czerwoności. A więc polak potrafi; da radę nawet "nowemu" rozrusznikowi ze szrotu, a co dopiero chińczykowi.
    I mała dygresja odnośnie alternatorów; w niektórych markach chińskie nie chcą i nie będą pracować poprawnie; czasem lepiej kupić używany lub naprawić ten co mamy, nawet chińskimi częściami, bo przynajmniej po części to nadal będzie OE a nie podróba.
    Na koniec. W alternatorach najnowszej generacji lepiej nie dłubać nie mając dostatecznej wiedzy i umiejętności plus odrobina sprzętu, bo szkody mogą być nieodwracalne i znacznie droższe niż byśmy sobie tego życzyli.
  • #11 9027011
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #12 9027038
    rafbid
    Poziom 33  
    Z alternatorem można jeszcze sprubować ale odradzam chinski rozrusznik.
  • REKLAMA
  • #13 9029158
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Wiecie co? Mój lokalny dealer tego "towaru" twierdzi że Chińczycy produkują ten asortyment w 5 kategoriach jakości - i to co jest na allegro to najtańsza padlina. Sam ma warsztat i używa i gotowych wyrobów jak i części - podrabiają dosłownie każdy typ alternatora i rozrusznika, części wymiarowo i elektrycznie w pełni zamienne z oryginałami. Sam na kilka sztuk włożonych musiałem po 2 latach rozrusznik ze starego diesla wyciągać - pękła głowiczka ( rozrusznik z bendixem na łożysku, tzw. bez przedniej podpory), sam silnik bez zarzutów - kręci do tej pory z inną. Zamienniki alternatorów Hitachi również sprawują się bez zarzutów - a wiadomo co z oryginałami bywało. W sumie jeśli auto wiekowe, to po co przepłacać? Trzeba tylko się liczyć z niewielką w stosunku do oryginału żywotnością. Motronic po ile kupowałeś te D6RA? U mnie po 150 zł były. U siostry w Astrze 4 rok kręci.
  • REKLAMA
  • #14 9029530
    PiotrekpPl123
    Poziom 19  
    Witam.
    Jeśli chodzi o chińszczyznę to jedno co mają dobre to elektronikę do alternatorów (mostki prostownicze i regulatory napięcia). Stosuje te części bo są dużo tańsze niż oryginalne (zwłaszcza do nowszych modeli) a jakość jest na prawdę niezła. Zresztą tak na marginesie na większości podzespołów elektronicznych nie tylko w motoryzacji widać dumnie napis Made in China:) Absolutnie nie polecam części mechanicznych typu elektromagnesy, bendiksy czy choćby łożyska (bardzo krótka żywotność- słabe materiały). Jeśli chodzi o całe kompletne alternatory i rozruszniki to polecam je tylko wtedy jeśli klient ma to auto za niedługo sprzedawać. Jeśli auto jest robione dla siebie to bardziej polecam naprawę oryginalnej części lub szukanie używanej (również oryginalnej). Niejednokrotnie kompleksowy remont kosztuje tyle co nowa część Chińska ale wybór należy do głównego inwestora czyli właściciela pojazdu:)

    Dodano po 7 [minuty]:

    robokop napisał:
    części wymiarowo i elektrycznie w pełni zamienne z oryginałami.


    I tu bym się nie zgodził:) Miałem już przypadki że klient przyniósł do naprawy taki właśnie Chiński rozrusznik czy alternator (po pół roku pracy w samochodzie i oczywiście po gwarancji:) i części nie chciały pasować. Co prawda zdarza się to sporadycznie ale uważać trzeba.
  • #15 9029659
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #16 9029661
    andiRT
    Poziom 18  
    Kupuję Chińskie ale tylko u szanujących się dystrybutorów np HC Cargo.Roczna gwarancja i rzeczywiście uznają reklamacje.
  • #17 9029669
    PiotrekpPl123
    Poziom 19  
    Motronic napisał:
    Kupiłem kiedyś 10 rozruszników D6RA do opli, były najtańsze. Myslę sobie poprzekładam głowiczki i będa do renault, peugeotów.
    Poodpadały szybko magnesy, popekały szczotkotrzymacze.
    Alternatory do punto czy innych fiatów to taka sama padlina. Już wolę pospawać oryginał i przewinąć uzwojenie.


    A ja zakładam Chińskie stojany do D6RA i żaden nie wrócił. W tych co kupowałem to magnesy oprócz tego że były klejone to jeszcze mocowane specjalnymi blaszkami coś na wzór Boscha. Z tym przekładaniem samych głowiczek też trzeba uważać. Rozruszniki te mają różne ilości zębów na wirnikach i przekładniach planetarnych. W Dieslach są wirniki z 9 zębami a w benzynowych z 13. Co za tym idzie różnią się przełożeniem.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Motronic napisał:
    PiotrekpPl123 napisał:

    Miałem już przypadki że klient przyniósł do naprawy taki właśnie Chiński rozrusznik czy alternator (po pół roku pracy w samochodzie i oczywiście po gwarancji:) i części nie chciały pasować. Co prawda zdarza się to sporadycznie ale uważać trzeba.

    No jest tak-np szczotkotrzymacz z chińskiego odpowiednika D6RA różnił się od Valeo-był niższy, i oryginalna szczotka PSX148 wystawała tak, że podkładka izolacyjna nie siedziała w pryzmie.


    A bo kolego w D6RA są dwa rodzaje szczotkotrzymacza i szczotek i właśnie jedne są krótsze drugie dłuższe. Nawet w katalogach Cargo z których kożystam są dwa rodzaje.
  • #18 9029755
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #19 9029813
    PiotrekpPl123
    Poziom 19  
    Motronic napisał:
    A widziałeś kiedy D6RA w dieslu? D6RA ma dwa typy wirników-z grubym i cienkim zębem. Z grubym idzie na PSA, ale to bez znaczenia bo i tak bendiks ma 10 zebów i tą samą srednicę podziałową.
    Co do szczotkotrzymaczy to oryginały zawsze mają tą samą wysokość.


    Pewnie że widziałem w Renault Laguna I Diesel
  • #20 9029840
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #21 9029859
    PiotrekpPl123
    Poziom 19  
    W moim egzemplarzu był D6RA. D7 nie ma już magnesów na stojanie tylko normalne uzwojenie więc bardzo łatwo go odróżnić..
  • #22 9029910
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Składałem alternator Hitachi w Corsie i co mogę powiedzieć - mostek, regulator i stojan identyczne jak oryginał, bez problemu się wpasowały. Tak samo miałem z rozrusznikiem - oryginał Robert Bosch - spalony wirnik, "chińczyk" - popękana głowiczka - bez problemu chiński silnik podszedł do glowiczki i przekładni Bosch. Koleś u którego się zaopatruję w te akcesoria gwarantuje zamienność z oryginałem.
  • #23 9029922
    andiRT
    Poziom 18  
    Motronic napisał:
    PiotrekpPl123 napisał:

    Miałem już przypadki że klient przyniósł do naprawy taki właśnie Chiński rozrusznik czy alternator (po pół roku pracy w samochodzie i oczywiście po gwarancji:) i części nie chciały pasować. Co prawda zdarza się to sporadycznie ale uważać trzeba.

    No jest tak-np szczotkotrzymacz z chińskiego odpowiednika D6RA różnił się od Valeo-był niższy, i oryginalna szczotka PSX148 wystawała tak, że podkładka izolacyjna nie siedziała w pryzmie.

    Są dwa rodzaje szczotek i szczotkotrzymaczy niskie i wysokie.Przynajmniej u mnie w katalogu tak jest.
  • #24 9029977
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #25 9029978
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Motronic napisał:

    Co do regulatorów to też mam mieszane odczucia

    Oryginalny np. Hitachi miał wyprowadzenia blaszkowate - przekrój z 1,5mm2, chińczyk - druciki jak włos. Działa, no i kosztował 2 dychy.
    Ale z kolei inna elektronika, np. moduły zapłonowe to kiszka totalna. Rok temu kupowałem do Espero, dwa, różnych (chskich) producentów, obydwa w cenach 130 -150 zł i obydwa do d...y.
  • #26 9030012
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #27 9031220
    carrot
    Moderator Samochody
    Cytat:
    Rok temu kupowałem do Espero, dwa, różnych (chskich) producentów, obydwa w cenach 130 -150 zł i obydwa do d...y.

    Ja wymieniłem klientowi 7 (siedem !), w końcu trafiłem na all... oryginał z logo GM i od roku obaj mamy święty spokój
    Ps. Ten moduł bez zewnętrznych wtyczek, np z C16NZ takie samo g...o
  • #28 9032174
    matrix14xxx
    Poziom 11  
    W Man TGA chinski rozrusznik padł po tygodniu.Za to alternator w toyocie e12 padł po 2 tyg....Syf i odradzam zamiast kupić chine to lepiej wziąć rodzine i isc do kina...
    Pzdr!
  • #29 9032247
    ^ToM^
    Poziom 42  
    lgrzeg napisał:
    Doszlismy z wlascicielem do wniosku zakupu na allegro za 400 nowke przy cenie 2300 w serwisie. Co sadzicie wogole o tych zamiennikach


    Założyłem kumplowi ze 3 roki temu chiński generator do astry. Jak dobrze pamiętam to zakupiłem go za 220 zł. Do dzisiaj działa bez zarzutu. Osobiście sobie kupić 5 szt. po 200 zł niż 1 oryginalny za 1000zł - takie jest moje zdanie. Dodam, że mimo iż był chiński to wyglądał bardzo porządnie.
  • #30 9032313
    kkknc
    Poziom 43  
    Panowie od siebie dodam parę słów na temat chińczyków . Byłem u nich na miejscu i w ich sklepach takiego badziewia jak u nas nie ma. Chcesz żeby ci coś wyprodukowali to idziesz do nich i mówisz co i jak, za parę dni dostajesz ofertę że ta rzecz będzie kosztować z tej firmy 100$ z tamtej 200$ a z tamtej 400$. wszystkie wyglądają tak samo i do tego samego służą ale różnią się jakością najdroższa jest porównywalna jakościowo z wyrobami europejskimi ale po opłaceniu transportu i cła konkurencji cenowej nie ma chyba że weźmiecie cały kontener i statek.
    Myślicie że którą propozycje wybierze Polak? Podróbka silnika hondy kosztuje tam 200zł po zprowadzeniu pocztą lotniczą ( kosztuje to więcej jak sam silnik ale jest za 3 dni a statkiem 2-3 miesiące ) i po opłaceniu cła silnik kosztuje 700zł reszta to zysk dystrybutora. Oryginał hondy kosztuje 3000zł. Silnik żeby chodził trzeba wyposażyć w oryginalną świece oraz gaźnik ( 650zł) i wtedy nie ma problemu z jego pracą trwałość oczywiście mniejsza. Wracając do tematu mnie chińskie rozruszniki trzymały od 3do 6 miesięcy.
    I zapamiętajcie jedno ten naród lata w kosmos a tam badziewia nie wstawisz
    jak zapłacisz dobre pieniądze dostaniesz dobry wyrób!
REKLAMA