Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zapalarka 280V z lampy błyskowej

fotomh-s 05 Sty 2010 19:44 16668 41
  • Zapalarka 280V z lampy błyskowej

    Witam.
    Dzisiaj właśnie ukończyłem budowę zapalarki pirotechnicznej, widziałem już kilka zapalarek na forum, więc pokazuję swoją.

    Ma ona około 280V na wyjściu, bo został w niej zastosowany układ ze starej lampy błyskowej (kondensator jest oryginalny, taki jak był w lampie, 350V 330µf).

    Zapalarkę zrobiłem, bo zaczynam się interesować pirotechniką, ale o pirotechnice nie będę tu pisał, dodam tylko, że spłonki robię z rezystorów 150Ω.

    Zasilana jest czterema bateriami (akumulatorkami) rozmiaru AA.

    Ciekawą rzeczą jest woltomierz (i tu podziękowania dla kolegi Paweł Es. bo bez niego ten woltomierz by nie działał). Woltomierz może wskazywać stan baterii, albo naładowanie kondensatora (0,1*wartość napięcia, czyli np. przy 200V na kondensatorze woltomierz pokazuje 20V, bo został wyskalowany za pomocą rezystorów) wyboru trybów dokonuje się przełącznikiem koło woltomierza.

    Przycisk obok woltomierza służy do jego podświetlania (2 diody led).
    Czerwona dioda led wskazuje uzbrojenie.
    Zielona dioda led wskazuje ładowanie kondensatora.
    Neonówka wskazuje naładowanie kondensatora.
    Przełącznik po lewej służy do ładowania kondensatora.
    Przełącznik po prawej do służy do uzbrajania układu.
    Czarny przycisk służy do rozładowania kondensatora (dla bezpieczeństwa)
    Czerwony przycisk służy do puszczania napięcia na wyjście, czyli do odpalania spłonki.

    UWAGA: występujące w urządzeniu napięcia mogą doprowadzić do obrażeń, albo śmierci.
    Nie biorę odpowiedzialności za nieprawidłowe, niezgodne z prawem wykorzystanie takiego urządzenia.

    do moderatorów: urządzenie generuje poprostu napięcie 280V, dopiero po podłączeniu ładunku wybuchowego jest urządzeniem pirotechnicznym, podobnie jak gniazdko w ścianie albo zwykła lampa błyskowa (bo w końcu to tylko pozbawiona palnika lampa błyskowa) :D, widziałem kilka zapalarek na forum, które nie poleciały do kosza, ja nie piszę tematu typu jak zrobić bombę, tylko jak zrobić zapalarkę, która jest raczej bezpieczna (bo to forum o elektronice i nawet o wiele wyższe napięcia są tu normalne)

    Zapalarka 280V z lampy błyskowej
    Zapalarka 280V z lampy błyskowej


    Moderowany przez joy_pl:

    UWAGA
    Urządzenie ze względu na wysokie napięcia w nim panujące jest niebezpieczne dla życia i zdrowia.
    Konstruując, wzorując się, użytkując powyższe urządzenie robisz to na własną odpowiedzialność.
    Wszelkie dyskusje niezwiązane bezpośrednio z omawianym urządzeniem, a w szczególności niezwiązane z profilem i tematyką forum, będą usuwane. A w szczególnych przypadkach karane ostrzeżeniami.

    Administracja forum nie bierze odpowiedzialności za wykorzystywanie powyższego urządzenia niezgodnie z prawem.


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Relpol
  • #2 05 Sty 2010 19:50
    Zumo
    Poziom 21  

    Hmmm... Przycisk "Rozładuj" powinien być podłączony przez jakiś opornik dużej mocy, bo w tym momencie to on nie długo pożyje.

  • #3 05 Sty 2010 20:13
    artur_px
    Poziom 10  

    Witam
    Projekt świetny bardzo mi się podoba a co kolegi Zumo to zgadzam się rezystor np 50Ω 10W.
    Autora bardzo bym prosił o zamieszczenie fotek z wewnątrz urządzenia.

  • #4 05 Sty 2010 20:24
    fotomh-s
    Poziom 19  

    artur_px napisał:
    Witam
    Projekt świetny bardzo mi się podoba a co kolegi Zumo to zgadzam się rezystor np 50Ω 10W.
    Autora bardzo bym prosił o zamieszczenie fotek z wewnątrz urządzenia.


    jest tu jeden kondensator, więc przycisk wytrzyma sporo, ale jak dostanę taki rezystor, to może pomyślę o tym, chociaż jak już to conajmniej 150Ω (jak chciałem zrobić spłonkę z rezystora 330Ω 0.6W na kablu 9 metrów, to mi się układ spokojnie rozładował, a rezystor chyba żyje.

    obudowa jest sklejona, jak będę ją otwierał to może przypomnę sobie, żeby zrobić zdjęcia, a pozatym niewiele tam widać, bo wszystko jest izolowane.

  • #6 05 Sty 2010 20:31
    fotomh-s
    Poziom 19  

    same lampki choinkowe za szybko się palą (sam sprawdziłem, dałem lampkę choinkową i zapałkę dotykającą drucika, strzeliło nagle i nic się nie zapaliło)

    lampki choinkowe są dobre przy niższych napięciach (kiedyś miałem około 4V i fajnie odpalały) to też zależy od rezystancji i napięcia lampki, bo jak wiadomo takie lampki działają podobnie jak rezystory.

    Cytat:
    Zdecydowanie szerzej bym rozstawił złącza do spłonki. Można niechcący wsadzić pomiędzy nie palec, gdyby dostało się tam jeszcze ciut ładunku to by zabolało.


    Zapalarka nie jest prezentem dla dziecka, tylko urządzeniem które zrobiłem dla siebie, a ja tam palców nie wsadzę, a poza tym w obudowie nie ma wiele miejsca.

    Napięcie jest tam tylko podczas naciśnięcia przycisku FIRE jak układ jest uzbrojony, więc jak się tego dotknie np. podczas ładowania nie zginie się :D

  • Relpol
  • #7 05 Sty 2010 21:50
    drzasiek
    Specjalista - Mikrokontrolery
  • #8 07 Sty 2010 00:47
    Silmavein
    Poziom 11  

    Przy takich napięciach zapalarki, podczas każdego użycia w przełącznikach chwilowych przeskakuje między stykami mały łuk elektryczny, który je powoli zabija jak zostało wspomniane. Dla znajomego modelarza rakietowego wykonałem ostatnio podobny układ na bazie lampy błyskowej, żeby mógł bezpieczniej robić to co lubi ;) Żeby pozbyć się przeskoku łuku wystarczyło zastosować triak np. BT151 załączany małą płaską baterią z płyty głównej jako odseparowane źródło zasilania. Takie rozwiązanie jest stosowane w coilgunach. Korzyści: styki przycisku się nie zużywają oraz co ważniejsze brak strat energii wyzwolonej z kondensatora na wytworzenie łuku!
    Dzięki czemu do zapalarki można użyć szerszej gamy zapalników, pozdrawiam :)

  • #9 07 Sty 2010 07:51
    bandzior2
    Poziom 26  

    Skoro jest 280V na wyjściu to czemu voltomierz jest na 30V??

  • #10 07 Sty 2010 08:19
    otomsono
    Poziom 15  

    :arrow: Bandzior2, Jest o tym w opisie:

    Cytat:
    przy 200V na kondensatorze woltomierz pokazuje 20V, bo został wyskalowany za pomocą rezystorów) wyboru trybów dokonuje się przełącznikiem koło woltomierza.

  • #11 07 Sty 2010 11:35
    fotomh-s
    Poziom 19  

    drzasiek napisał:
    Paskudnie wyciąłeś otwór na woltomierz.. można by to poprawić dodając jakiś panel..
    Jakie koszty?


    Kosztów nie pamiętam, bo zapomniałem wziąć paragonów ze sklepu, ale było to trochę ponad 30zł (starą lampę miałem).

    A ten otwór na woltomierz jest raczej brzydki, ale był wycinany wiertłem i pilnikiem.

    UWAGA: w starym schemacie jest mały błąd (podłączenie woltomierza i podświetlenia, poniżej nowy schemat)

    Zapalarka 280V z lampy błyskowej

  • #12 07 Sty 2010 12:45
    maciej_333
    Poziom 34  

    Czy naprawdę jest sens robić takie układy ??? Wystarczy kawałek cieńkiego drutu chromo-nikielinowego, a nawet kawałek cieńkiego stalowego. Materiał rezystywny można też pozyskać z rezystorów drutowych. Zwijamy coś w rodzaju sprężyny z drutu rezystywnego i podłączamy np. do samochodowego akumulatora przez przewody o dużym przekroju. Tu chodzi i tak tylko o znaczny prąd, który w tym układzie powstaje na skutek rozładowania pojemności.

  • #13 07 Sty 2010 13:21
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    maciej_333, no właśnie uprzedziłeś mnie. Przecież wystarczyła by bateria kondensatorów powiedzmy 40000uF 25V, układ ładowania przez jakiś rezystor, aby prąd ładowania nie był zbyt duży, układ rozładowania poprzez rezystor sterowany tranzystorem, aby prąd rozładowania nie był zbyt duży, oraz sterowanie zapłonem poprzez tranzystor dużej mocy, przełącznik wytrzymałby wtedy dłużej.

  • #14 07 Sty 2010 13:30
    krystian08
    Poziom 16  

    maciej_333 napisał:
    Czy naprawdę jest sens robić takie układy ??? (...) Zwijamy coś w rodzaju sprężyny z drutu rezystywnego i podłączamy np. do samochodowego akumulatora przez przewody o dużym przekroju...


    Jest sens gdyż odpalając mocne ładunki wypada się od nich odsunąć na sporą odległość (kilkadziesiąt metrów). Przy napięciu 12V trzeba by użyć sporo grubego przewodu aby zmniejszyć spadki napięć. Przy 280V nie ma tego problemu.

  • #15 07 Sty 2010 15:35
    fotomh-s
    Poziom 19  

    krystian08 napisał:
    maciej_333 napisał:
    Czy naprawdę jest sens robić takie układy ??? (...) Zwijamy coś w rodzaju sprężyny z drutu rezystywnego i podłączamy np. do samochodowego akumulatora przez przewody o dużym przekroju...


    Jest sens gdyż odpalając mocne ładunki wypada się od nich odsunąć na sporą odległość (kilkadziesiąt metrów). Przy napięciu 12V trzeba by użyć sporo grubego przewodu aby zmniejszyć spadki napięć. Przy 280V nie ma tego problemu.


    zalety mojego układu: odległość odpalania, mobilność (akumulatory 12V nawet te żelowe (ołowiowe) są ciężkie), i prostota oraz koszty wykonania (sam akumulator 12V żelowy kosztuje jakieś 40zł a ja zbudowałem coś takiego za trochę ponad 30zł)
    brak jest też przewodów o dużym przekroju

    ja miałem niekompletną, starą lampę błyskową i chciałem ją jakoś wykorzystać
    pozatym na forach pirotechnicznych wszyscy mają albo zapalarki na prądnicę z telefonu, albo zapalarki z lamp błyskowych.

    tak w ogóle to strzelałem z niej paręnaście minut temu: użyłem około 10 metrów kabla i spłonek z żarówki choinkowej przytkniętej do waty nasączonej benzyną (takie spłonki są bezpieczne, bo nie ma tam MP itp. a na wolnym powietrzu spokojnie się zapalają i ciężko je zgasić (ja je musiałem zadeptać, bo jak na śnieg upadły to się nadal paliły, zdmuchnąć taką spłonkę też bardzo ciężko) odpalałem nimi zwykłe chińskie petardy :)

    Cytat:
    Materiał rezystywny można też pozyskać z rezystorów drutowych.

    ile Ω mają mieć te rezystory, żeby dobrze odpalały z 280V? (bo zastanawiam się nad spłonkami z drutu oporowego i chyba poszukam suszarek na śmietniku ;))

    kiedyś robiłem spłonki z rezystora 150Ω 0.6W, ale te wcześniejsze paliły się spokojnie i dosyć długo (ponad 1 sekundę i można było strzelać nawet 5 razy z jednego), a teraz kupiłem jakieś złomy i tylko dają 1 bardzo słaby strzał (taki strzał nawet benzyny na wacie nie odpala).

    i czy moja zapalarka odpali druciak do czyszczenia naczyń na kablu 10 metrów?

  • #16 07 Sty 2010 16:32
    msichal
    Poziom 21  

    Mam pytanie: mógłbyś na podstawie płytki zrobić jakiś schemat przetwornicy z tej lampy błyskowej, albo napisać skąd ją masz? Potrzebuje przetwornice na ok. 300V, niestety nie jestem za bardzo doświadczony w robieniu przetwornicy, gdybym wiedział jak taka fabryczna przetwornica wyglada ze strony elektrycznej, to byłoby pewnie łatwiej(zostaje kwestia doboru transformatora, lub cewki jeżeli to step-up)

    Wracając do tematu, całkiem ładnie zrobiona zapalarka, pomyślałbym tylko nad jakimś bezpieczniejszym gniazdem do tych 280V.

  • #17 07 Sty 2010 16:45
    mateusz77892
    Poziom 17  

    fotomh-s napisał:
    krystian08 napisał:
    maciej_333 napisał:
    Czy naprawdę jest sens robić takie układy ??? (...) Zwijamy coś w rodzaju sprężyny z drutu rezystywnego i podłączamy np. do samochodowego akumulatora przez przewody o dużym przekroju...


    Jest sens gdyż odpalając mocne ładunki wypada się od nich odsunąć na sporą odległość (kilkadziesiąt metrów). Przy napięciu 12V trzeba by użyć sporo grubego przewodu aby zmniejszyć spadki napięć. Przy 280V nie ma tego problemu.



    Otóż nie koniecznie trzeba zwijać jakieś sprężyny i podłączać pod grube przewody, osobiście zaplanowałem i niedawno ukończyłem budowę mojego zapalnika na 7 ładunków zasilanie 12V ale nie będę zdradzał szczegółów bo w sobotę dodam temat ze zdjęciami i wszystko opiszę. Odpalałem już dużo rzeczy i działa zawsze niezastąpiony ;]
    A ten projekt fajny tylko straszną twarz mu zrobiłeś, estetyki zero i już się boję co jest w środku. Żeby zapalarka była bezpieczna musi być 100 % estetycznie wykonana zarówno w środku jak i na zewnątrz bo nawet śnieg może stopnieć i wlać się woda przez te szpary powodując zwarcie a nie zapominajmy że jest tu duże napięcie!

    Moje wskazówki ale ogólnie chciałem powiedzieć że bardzo mi się podoba pomysł i to że wykonałeś coś takiego i u mnie masz plusa a wiadomo że w przyszłości każdy coś udoskonala :D

  • #18 07 Sty 2010 17:38
    fotomh-s
    Poziom 19  

    msichal napisał:
    Mam pytanie: mógłbyś na podstawie płytki zrobić jakiś schemat przetwornicy z tej lampy błyskowej, albo napisać skąd ją masz? Potrzebuje przetwornice na ok. 300V, niestety nie jestem za bardzo doświadczony w robieniu przetwornicy, gdybym wiedział jak taka fabryczna przetwornica wyglada ze strony elektrycznej, to byłoby pewnie łatwiej(zostaje kwestia doboru transformatora, lub cewki jeżeli to step-up)

    Wracając do tematu, całkiem ładnie zrobiona zapalarka, pomyślałbym tylko nad jakimś bezpieczniejszym gniazdem do tych 280V.


    schemat na podstawie płytki to kilka godzin siedzenia i analizy, a pozatym nie jet tam tylko generator, ale i inne rzeczy.

    lampa jest bardzo stara, pewnie z okresu aparatów zenith.

    niekompletną lampę dostałem kiedyś od wujka, bo leżała u niego do niczego nie
    potrzebna.

    myślę, że na alledrogo znajdziesz takie lampy za jakieś 15zł

    najlepiej poszukaj schematów przetwornic, bo są one raczej o wiele prostsze, niż te z lamp błyskowych.


    a co do estetyki, to widziałem wiele zapalarek nieporównywalnie brzydszych od mojej

    Cytat:
    pomyślałbym tylko nad jakimś bezpieczniejszym gniazdem do tych 280V.


    nie ma potrzeby, takie gniazdo jest dla mnie wygodne.
    ja nie mam pięciu lat, żeby wszędzie pchać palce :D

    Cytat:
    już się boję co jest w środku


    wszystko jest dokładnie zaizolowane, więc niema się czego bać.

    Cytat:
    Do spłonki świetnie nadają się cienkie wstążki ze zmywaka drucianego

    niestety nie mam zmywaka, ale chyba będę musiał kupić.

    Cytat:
    nawet śnieg może stopnieć i wlać się woda przez te szpary powodując zwarcie


    ja nie kładę tego na śnieg, a jak śnieg pada, nigdy jeszcze nie strzelałem (mogą być pewne problemy z zapłonem spłonek na mokro), a tak w ogóle to zapalarka jest przenoszona w skrzynce na narzędzia razem z kablami i petardami lub P-CZ, benzyną do spłonek i spłonkami.

    zawsze przed włożeniem do skrzynki zapalarki należy ją rozładować i wyłączyć zasilanie dla bezpieczeństwa
    (bo jak jeszcze coś przełączy przełączniki, spłonka dotknie złączy, to skrzynka i zapalarka wyleci w powietrze ;))

    a ogólnie jeżeli chodzi o praktyczność i bezpieczeństwo zapalarek to muszę przyznać, że widziałem różne zapalarki, widziałem zapalarkę jakiegoś dzieciaka, obudowa plastykowa, ale część była papierowa (część przy wyłącznikach), brak złącz, tylko wystające kable, brak przycisku rozładowania, widziałem wiele zapalarek z wszelkiego typu wyłącznikami (wygląda to conajmniej kiepsko, każdy wyłącznik inny, i brak wyłączników chwilowych.
    niewiele zapalarek, które widziałem miało woltomierz (pamiętam tylko zapalarkę jednego z kolegów na forum, ona miała woltomierz, i była estetycznie wykonana)

    a teraz dodatek ;): jak wykonać spłonkę sztormową: XXX Ocenzurowano XXX


    Moderowany przez joy_pl:

    Kolega nie zauważył wpisu w pierwszym poście?
    To nie jest forum pirotechniczne.

  • #19 07 Sty 2010 19:11
    polprzewodnikowy
    Poziom 26  

    Dodaj jeszcze kluczyk, ochroni to przed nieautoryzowanym dostępem.

  • #20 08 Sty 2010 08:36
    lubon124
    Poziom 19  

    kluczyk by był dobrym pomysłem ja myślę. ale ja bym zamiast tej izolacji pomalował spreayem na czarno, koszt 8zł a lepiej by wyglądało.Co do wycięcia na voltomierz to się nie odzywam bo sam robie gorsze otwory :P

  • #21 08 Sty 2010 11:09
    fotomh-s
    Poziom 19  

    lubon124 napisał:
    kluczyk by był dobrym pomysłem ja myślę. ale ja bym zamiast tej izolacji pomalował spreayem na czarno, koszt 8zł a lepiej by wyglądało.Co do wycięcia na voltomierz to się nie odzywam bo sam robie gorsze otwory :P


    izolacja jest lepsza, bo jest pewniejsza, tańsza i można ją ściągnąć w razie rozbudowy
    a to jak zapalarka wygląda w środku się nie liczy, bo nikt tam nie zagląda

    a co do kluczyka, to całkiem dobry, ale kosztowny w stosunku do reszty projektu pomysł (można nim np. włączać i wyłączać główne zasilanie, i wtedy nikt nie naładuje kondensatorów, a strzeli tylko, jak nie są rozładowane)

    Cytat:
    brak strat energii wyzwolonej z kondensatora na wytworzenie łuku!

    te straty się liczą TYLKO w teorii, przy wyłączniku fire nie przeskakuje iskra, bo używam np. lampek choinkowych + wata + nie będę pisał co, więc łuku NIE MA


    i pamiętajcie: nie używać zapalarki na terenie, gdzie tępione są krety (karbid wydziela acetylen, który je odstrasza, ale jest gazem łatwopalnym i może się zapalić podczas strzelania) ;)

  • #22 08 Sty 2010 15:59
    cefaloid
    Poziom 31  

    krystian08 napisał:
    maciej_333 napisał:
    Czy naprawdę jest sens robić takie układy ??? (...) Zwijamy coś w rodzaju sprężyny z drutu rezystywnego i podłączamy np. do samochodowego akumulatora przez przewody o dużym przekroju...


    Jest sens gdyż odpalając mocne ładunki wypada się od nich odsunąć na sporą odległość (kilkadziesiąt metrów). Przy napięciu 12V trzeba by użyć sporo grubego przewodu aby zmniejszyć spadki napięć. Przy 280V nie ma tego problemu.


    Czemu tak uważasz?
    Przy ładunku wybuchowym ( u mnie przy rakiecie) dajesz akumulatorek żelowy który i tak musisz mieć. Nie musi być nowy. Krótki odcinek grubego drutu, przekaźnik - i drut z rezystora drutowego jako zapalnik. Sterujesz przekaźnik cienkim kablem nawet i z kilometra.

  • #23 09 Sty 2010 08:39
    szymon122
    Poziom 37  

    projekt fajny tylko jak zachowują się rezystory gdy dostaną takie napięcie??
    i czy na długo wystarczają baterie??

  • #25 10 Sty 2010 22:00
    _Pretorianin_
    Poziom 9  

    Można poprosić zdjęcie płytki?

  • #26 12 Sty 2010 09:48
    maszakow
    Poziom 11  

    msichal napisał:
    Mam pytanie: mógłbyś na podstawie płytki zrobić jakiś schemat przetwornicy z tej lampy błyskowej, albo napisać skąd ją masz? Potrzebuje przetwornice na ok. 300V, niestety nie jestem za bardzo doświadczony w robieniu przetwornicy, gdybym wiedział jak taka fabryczna przetwornica wyglada ze strony elektrycznej, to byłoby pewnie łatwiej(zostaje kwestia doboru transformatora, lub cewki jeżeli to step-up)

    Wracając do tematu, całkiem ładnie zrobiona zapalarka, pomyślałbym tylko nad jakimś bezpieczniejszym gniazdem do tych 280V.

    PO co robić ? Źródłem takich przetwornic może być ... najbliższy fotograf. Idź do niego i zapytaj czy ma jakieś zużyte jednorazowe aparaty fotograficzne z fleszem.
    Masz cały układ i to na dodatek zminiaturyzowany.

  • #27 12 Sty 2010 15:44
    _Pretorianin_
    Poziom 9  

    Poprawcie mnie jeśli się mylę, te rezystory mają po 150 om :?:

  • #28 12 Sty 2010 17:03
    zybex
    Pomocny dla użytkowników

    Do rozładowania kondensatora można użyć żarówki (ewentulanie szeregowo z opornikiem), gdzie będzie widać jej przygasanie.
    Inna wersja, to do opornika dużej mocy dołączyć odpowiednio diodę świecącą, aby to ona pokazywała proces rozładowywania kondensatora.

  • #29 12 Sty 2010 19:20
    msichal
    Poziom 21  

    maszakow napisał:
    msichal napisał:
    Mam pytanie: mógłbyś na podstawie płytki zrobić jakiś schemat przetwornicy z tej lampy błyskowej, albo napisać skąd ją masz? Potrzebuje przetwornice na ok. 300V, niestety nie jestem za bardzo doświadczony w robieniu przetwornicy, gdybym wiedział jak taka fabryczna przetwornica wyglada ze strony elektrycznej, to byłoby pewnie łatwiej(zostaje kwestia doboru transformatora, lub cewki jeżeli to step-up)

    Wracając do tematu, całkiem ładnie zrobiona zapalarka, pomyślałbym tylko nad jakimś bezpieczniejszym gniazdem do tych 280V.

    PO co robić ? Źródłem takich przetwornic może być ... najbliższy fotograf. Idź do niego i zapytaj czy ma jakieś zużyte jednorazowe aparaty fotograficzne z fleszem.
    Masz cały układ i to na dodatek zminiaturyzowany.


    To chyba trochę inna klasa przetwornicy, te z aparatów jednorazowych mają kondensatory koło 100uF, a ta ładuje 300uF więc strzelam że musi być większej mocy. Co do fotografa to mam już "umowę" z jednym i jak się trochę jednorazówek nazbiera to powinienem mieć kilka takich przetwornic. Później planuje je połączyć równolegle by uzyskać większą moc.

  • #30 18 Sty 2010 18:11
    fotomh-s
    Poziom 19  

    zybex napisał:
    Do rozładowania kondensatora można użyć żarówki (ewentulanie szeregowo z opornikiem), gdzie będzie widać jej przygasanie.
    Inna wersja, to do opornika dużej mocy dołączyć odpowiednio diodę świecącą, aby to ona pokazywała proces rozładowywania kondensatora.


    A po co sprawdzać rozładowanie na lampce, przecież jest woltomierz, który dokładnie pokazuje napięcie.

    Woltomierzem można też "sprawdzać" spłonki (powinno zostać trochę napięcia, bo jak nie zostanie to spłonka jest "za mocna", np. spłonka z folii aluminiowej (moje dzisiejsze dzieło ;) jak jest za gruba, to nie zostaje napięcie na kondensatorze, a jak jest dobra, to zostaje ponad 80V)


    Cytat:
    Można poprosić zdjęcie płytki?


    Płytka jest tylko z lampy, już reszta układu jest w "pająku", bo druga płytka tylko zwiększyłaby liczbę kabli

    Cytat:
    Poprawcie mnie jeśli się mylę, te rezystory mają po 150 om


    Nie mylisz się, rezystory mają 150Ω, ale są to tylko rezystory do diod led, a ledy są zasilane z baterii!