Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

sterownik PLC jako regulator prądnicy

Charles Bronson 06 Sty 2010 13:58 7181 17
  • #1 06 Sty 2010 13:58
    Charles Bronson
    Poziom 14  

    Witam wszystkich kolegów elektryków! Mam problem z wyborem sposobu regulacji napięcia generatora synchronicznego. Pracuję nad udoskonaleniem starego zespołu spalinowo-elektrycznego EPZ-20 z wykorzystaniem sterownika PLC. Czy ktoś z Was spotkał się z podobnym tematem? Jakie wzbudzenie polecacie? Z tyrystorów, IGBT, czy zmiana rezystancji na wzbudzeniu? Jaki człon wykorzystać? PID, czy PI? Obiektem regulacji jest samowzbudna trójfazowa prądnica synchroniczna GCe74 o mocy 20 kVA. Będę wdzięczny za wszelką pomoc.

    1 17
  • Megger
  • #2 06 Sty 2010 22:55
    ug40
    Poziom 18  

    Witam.
    Pracujesz nad udoskonaleniem układu regulacji napięcia generatora , a może nad karkołomnym skomplikowaniem czegoś co akurat w tym modelu prądnicy jest banalnie prosto rozwiązane, ale skoro masz takie życzenie to proszę bardzo.W tej prądnicy znajduje się podwzbudnica prądu stałego jako żródło napięcia wzbudzenia. Napięcie to jest wyprowadzone na zaciski tablicy zaciskowej i przy pomocy rezystora nastawnego skrosowane z uzwojeniem wzbudzenia. Możesz wykorzystać to napięcie . W miejsce rezystora do regulacji prądu wzbudzenia można zastosować tranzystor [choć by bipolarny, mosfet ... twoja inwencja].
    Można równiesz zapomnieć o podwzbudnicy ,i skorzystać z napięcia wyjściowego generatora , a element wykonawczy toru statyki oprzeć na tyrystorze.
    To jaki człon wykorzystać na razie pomińmy.Na początek należy wybrać układ pomiaru napięcia,układ pomiaru błędu, układ sterowania końcówką mocy, układ synchronizacji impulsów wyzwalania [wersja z tyrystorem] dobrać wzmocnienie układu... a i jeszcze rozwiązać problem wzbudzenia początkowego no i zasilanie sterowania i automatyki.
    Powodzenia

    0
  • Megger
  • #3 07 Sty 2010 09:14
    Charles Bronson
    Poziom 14  

    Dziękuję ug40. ZSE pracuje w szpitalu i zasila głównie OIOM. Wszystkie czynności związane z obsługą ZSE były wykonywane dotychczas ręcznie (ładowanie prostownikiem akumulatora, regulacja częstotliwości przepustnicą, napięcia rezystorem nastawnym). Pojawiły się redukcje personelu i zdarza się, że przy zanikach napięcia hydraulik, czy glazurkarz odpala ZSE. Zasilanie oddziału OIOM leży w rękach ludzi, którzy nie koniecznie powinni to robić. Polska rzeczywistość. Postanowiłem wyposażyć agregat prawie w pełni w automatykę, żeby jak najmniej uzależnić go od człowieka. Zamiast wielu przekaźników, czy osobnych regulatorów (konserwacja akumulatorów, stabilizacja częstotliwości) zamierzam zastosować jeden PLC. Myślę o CP1L(M). Najbardziej ważne jest tutaj chyba utrzymanie właściwego poziomu napięcia wyjściowego. Respiratory i inne urządzenia posiadają swoje zasilacze impulsowe, więc wydaje się wystarczajacym zachowanie odpowiedniego napięcia. Pojawiły się pomysły żeby matematycznie sprowadzić model maszyny do płaszczyzny d i q i działać sterownikiem na te wartości. Wymaga to dosyć skomplikowanego algorytmu dla PLC, choć w/w posiada już potrzebne funkcje. Niewiem tylko czy nie porwę się z "motyką na słońce" i czy nie lepiej wyjdzie stosując jakąś prostsza regulację bez zawiłych obliczeń. Może ktoś z kolegów zastosował już PLC do takiej maszyny? Bardzo proszę podzielić się wrażeniami z udanych i zrealizowanych projektów. Dziękuję.

    0
  • Megger
  • #4 07 Sty 2010 16:42
    ug40
    Poziom 18  

    No tak... teraz rozumiem to masochistyczne parcie do komplikowania sobie życia. To od początku
    - po pierwsze zły tytuł , pasowało by raczej '' PLC jako sterownik automatyki SPZ/SZR''
    -po drugie zapomnij o kombajnie w rodzaju '' wszystko w jednym''.
    Zespoły takie jak ; układ konserwacji baterii akum. , regulator/stabilizator obrotów silnika diessla , regulator napięcia generatora ,
    automatyka SPZ /ręczne sterowanie, powinny być autonomicznymi układami.
    Zacznijmy od rzeczy najprostszej - układ konserwacji baterii aku. do tego wystarczy zasilacz przystosowany do pracy buforowej tradycyjny lub impulsowy ważne aby był stabilizowany z ogranicznikiem prądu, zasada działania taka jak alternatora w samochodzie napięcie 28V , a prąd ogranicznika wystarczy 5A.[są jeszcze wersje z przekażnikiem kontroli napięcia baterii i dwoma sekcjami prądowymi z dużym prądem ładowania i stabilizowany z małym prądem do konserwacji baterii ]
    -stabilizacja obrotów [częstotliwości] silnika diessla -najprostsze rozwiązanie to zastosować fabryczny stabilizator np. MACFARLANE-a lub WOODWARD-a , WOLA też ma swój stabilizator[ niestety awaryjny], co za takim rozwiązaniem przemawia ? prostota sterowania z układu SZR, co przeciw ? - cena .
    -Przy silniku należy również wspomnieć o
    rzeczy bardzo istotnej a mianowicie warunki początkowe pracy, dlatego wskazane jest przynajmniej podgrzewanie oleju w misce a najlepiej gdyby i płyn [chłodziwo] był również podgrzany.
    Stabilizator możesz spróbować wykonać samodzielnie enkoder lub czujnik indukcyjny PID na wieńcu ,PLC sterujący regulatorem prądu ... tylko skąd wytrzaśniesz siłownik elektromagnetyczny?
    Na razie tyle bo mnie już palce bolą...

    0
  • #5 07 Sty 2010 18:38
    Charles Bronson
    Poziom 14  

    Za siłownik robiłby serwomechanizm zapożyczony z niesprawnego łóżka dla pacjentów. Robiłby, ponieważ ograniczę automatykę tylko do regulacji wzbudzenia, wbudzenia wstępnego i układu forsowania mocy. Ug40, wydajesz się bardzo dobrze obeznany w dyscyplinie maszyn. Może jesteś w posiadaniu dokumentacji do Gce74, bądź całego EPZ-20? Na masochistyczne utrudnienie mam odpowiedź: dyplomuję się z tematu "analiza sterownika programowalnego jako członu automatyki w agregatach prądotwórczych". Praktyczne wykorzystanie znajdzie zastosowanie na szpitalnym agregacie.

    0
  • #6 07 Sty 2010 22:11
    ug40
    Poziom 18  

    Wielkie zamieszanie w umyśle moim spowodowałeś postem swoim... a poważnie , schemat tej prądnicy jest na forum czy jest EPZ-20 nie wiem, ja nie mam.Uściślijmy regulator napięcia nie jest automatyką , wzbudzenie początkowe jest częścią składową regulatora napięcia, forsowanie jest jedną z funkcji regulatora napięcia [choć nie w każdym działa dobrze - zależy od typu].Oczywiście można go zbudować na PLC [ja się nie odważyłem] ale po co przechodzić na cyfrówkę nie prościej analogowo np. przetwornik napięcie / napięcie lub napięcie / prąd , sygnał wyjściowy 0-10V [ 0-20mA] podać na wejście PLC ,porównać z odniesieniem , dobrać charakterystykę narastania [wzmocnienia układu] i sterować element wykonawczy .
    Rozumiem że ten serwomechanizm działał by na zasadzie otwórz przepustnicę do ustalonego poziomu / zamknij... dobre , proste i skuteczne ...może być . Silnik i tak posiada regulator odśrodkowy i to wystarczy.
    No i przechodząc do sedna .. nadal ktoś będzie musiał się pofatygować przełączć, uruchomić...bo brak SZR [kontroli sieci, układu rozruchowego,przełącznika zasilań że o zabezpieczeniach awaryjnego wyłączenia silnika nie wspomnę] Czy to się da wykorzystać w praktyce?-sam odpowiedz.

    0
  • #7 08 Sty 2010 12:51
    Charles Bronson
    Poziom 14  

    Myślałem, że to automatyka no bo co innego. Ug40, twoja propozycja z czujnikiem i wielkością zadaną wydaje się najprostsza i raczej w ten sposób się do tego zabiorę. Dzięki za wskazówkę. Jeżeli chodzi o wzbudzenie to zamierzam zostawić podwzbudnicę i wpływać na zmianę rezystancji w obwodzie wzbudzenia. Fabryczny opornik montowany w zestawie ma kilkanaście przełączanych sekcji, po których wyprowadzeniach ślizga się ramię pokrętła do regulacji napięcia. Myślę, że
    odpowiednie przegrupowanie sekcji i dopasowanie ilości sekcji do ilości wolnych wyjść PLC da podstawę do regulacji napięcia. Każdy znaczny wzrost prądu powodujący zmniejszenie napięcia spowoduje zwarcie odpowiednich sekcji opornika i wzrost prądu wzbudzenia itd. Dodam, że znany mi egzemplarz ZSE pracujący w szpitalu zatracił swoje zdolności do stabilizacji napięcia. Stabilizuje w wąskim zakresie. Obciążenie każdej fazy zarówką 500w daje spadek około 5V (z 230 na 225). Przy tym samym obciążeniu, dokręcenie opornika powoduje wzrost napięcia do normalnego poziomu. Gdy patrzę podczas kręcenia do środka tego opornika sekcyjnego to nabieram przekonania, żeby powierzyć te czynności przełączania sterownikowi PLC. Mam świadomość tego, że układ forsowania w tym wypadku będzie sprowadzał się pewnie do zwarcia opornika i wartość prądu zwarciowego w takim stanie posłuży do obliczeń zabezpieczeń ppor. Piszę "pewnie", bo mam nadzieję, że dotrę jeszcze do dokumentacji prądnicy (prądy zwarcia, forsowanie). Jeżeli chodzi o SZR to za poleceniem kierownika zakładu przełączanie zasilania odbywa się ręcznie. Planuję, że ZSE zasilałby tylko OIOM i kilka ważnych sal chorych, około 10kW obciążenia, głównie aparatura medyczna i oświetlenie wyładowcze. Rozruch silnika nastąpiłby po zaniku obu napięć przed SZR. (pracuję 5 lat i zdażyło się to już 2 razy). Timerowi z PLC powierzyłbym zadbanie o odpowiednią zwłokę czasową na ustalenie się napięcia na agregacie i na przełączenie aparatury stycznikowej odcinającej się w pewny sposób od sieci energetycznej i podającej napiecie na sale szpitalne. Teraz muszę się zastanowić jak mierzyć napięcie i co robić przy niesymetriach.

    0
  • #8 08 Sty 2010 20:01
    ug40
    Poziom 18  

    Wybrałeś bardzo prosty sposób regulacji napięcia... tylko pozornie , gwarantuję że będą z nim problemy...a dla czego ? - bo nie uwzględniłeś sprzężenia zwrotnego, np. zostaje włączone spore obciążenie [ zasilacz impulsowy=chwilowy udar prądu] napięcie skacze w dół [impuls dość krótki] spadek wychwytuje układ pomiarowy, daje sygnał do zmniejszenia rezystancji, w tym samym czasie impuls zanika [ bo krótki rzędu powiedzmy 20-50 ms] a zmniejszenie rezystancji powoduje znaczne przerególowanie napięcia które znów wychwytuje pomiar i daje sygnał na niżej ....i tek powstaje zanikające kołysanie nap. gen.
    Jak temu zapobiec? - 2 sposoby
    - 1/ przyspieszyć czas reakcji [ w twoim układzie nie wykonalne]
    - 2/ wprowadzić uśrednianie [ średni pomiar napięcia z dłuższego okresu np. 1-5 s] co prawda będzie zauważalny przysiad napięcia , ale unikniemy kołysania.
    Zastanawiasz się jak mierzyć napięcie?- zrób sumator . Napięcie wyjściowe generatora dajesz na mostek prostowniczy 6- cio pulsowy i masz uśrednione napięcie pomiarowe, które dajesz na dzielnik rezystancyjny 100:1 , otrzymujesz sygnał pomiarowy ok. 5V.
    Chociaż dobrze by było wprowadzić separację galwaniczną ... a więc 3 trafka [2VA wystarczy] pierwotne w gwiazdę, wtórne w gwiazdę i dopiero na mostek ...powodzenia.

    0
  • #9 10 Sty 2010 14:54
    Charles Bronson
    Poziom 14  

    Rzeczywiście w dzisiejszych czasach może sięgnąć po nowocześniejsze metody. Choć szkoda mi tej nastawnicy oporowej, tyle roboty ktoś włożył by ją "upleść". A najwyżej zrobię sobie z niej regulator prądu ładowania do prostownika akumulatorowego. ug40, mam na uwadze teraz twój pierwszy punkt, szybka regulacja. Ale zrezygnuje chyba z PIDów i innych, a wykorzystam może regulacje poprzez modulacje szerokości impulsu sterowania. Dobrze, że ten CP1L posiada PWM. Razem ze wskazówkami ug40 regulacja odbywałaby się wg poniższego schematu:

    0
  • #10 10 Sty 2010 16:45
    ug40
    Poziom 18  

    Dobrze kombinujesz dobrze ... tylko takie małe ale ,napięcie wzbudzenia tego agregatu wynosi ok 40V[39-44V] ,co prawda takie napięcie będzie wymagane przy obciążeniu znamionowym.Bateria rozruchowa silnika to 24V ,co akurat wystarczy dla biegu jałowego generatora [22-25V;4-5A w zależności od egzemplarza].Przy zapotrzebowaniu rzędu 10KW, potrzebujesz ok. 30-35V.A żródełko z generatora nie wykorzystane...

    0
  • #11 10 Sty 2010 17:24
    Charles Bronson
    Poziom 14  

    Specjalnie nie podawałem napięcia baterii akumulatorowej. Symbol aku na schemacie jest poglądowy. Będzie trzeba pewnie i ponad 40V zwiększyć napięcie (choć na wartość prądu w zbudzeniu powinno się mieć uwagę) z racji tego forsowania. Ale to będzie dopiero następne przemyślenie

    1
  • #12 05 Maj 2010 22:10
    Charles Bronson
    Poziom 14  

    Byłbym chyba niekonsekwentny gdybym nie podzielił się efektami z realizacji regulatora. Dokonałem regulacji (stabilizacji) napięcia prądnicy synchronicznej. Wykorzystałem CP1H/ax Omrona. Czas ustalenia napięcia 200ms. Zmieniła się prądnica, z Gce74e (20kVA) na Gce64 (10kVA). Obciążenie 80%. Regulacja wymagała wszystkich widocznych na fotce elementów. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi w poście. Pzdr.
    sterownik PLC jako regulator prądnicy

    0
  • #13 14 Wrz 2010 23:21
    Aki
    Poziom 11  

    Witam wszystkich.
    Jestem w trakcie wykonywania automatyki spz/szr do dwu agregatów 250kW. Kolega ma rację, że sterowanie prądnicy, silnika i układu kontroli źródła podstawowego -określenie warunków pracy, w wielu tego typu urządzeniach nie jest realizowane przez jeden aparat (PLC?). ...i ja w zamyśle na podstawie właściwości dotąd działającego sterowania, pozostawiam grupy urządzeń odpowiedzialne za:
    -akumulator,
    -źródła napięć pomocniczych dla sterowania,
    -regulację prądnicy (U, I, cosφ etc),
    -kontrolę urządzeń, min w torze prądowym, oraz elementy sterowania i regulacji nastaw, (PLC i wizualizacja PC),
    -kontrolę jakości prądu dla zasilania podstawowego i rezerwowego.
    Tutaj wspomnę, że korciło mnie aby pokusić się o zrobienie nowego regulatora wzbudzenia prądnicy, ale w rezultacie po oględzinach starego RNGY i analizie konstrukcji stwierdziłem, że to bezsensu jest. Lepiej większą uwagę poświęcić niezawodności układu sterowania rozruchem, kontroli pracy silnika, SPZ/SZR i zaopatrzenie układu w monitory zasilania. One akurat zasadniczo mają spełniać rolę urządzeń do rejestracji parametrów sieci i prądów zasilania rezerwowego. Późniejsza analiza parametrów sieci energetycznej potrzebujących wysokich gwarancji utrzymania dostaw energii elektrycznej (szpitale) może okazać się bezcenna dla zapewnienia tego warunku. Monitory te posiadają I/O po jednym i w zasadzie załączenie źródła podstawowego mogę zadać właśnie im, bo istnieje możliwość konfiguracji w nim funkcji logicznych. Rozruch agregatu wraz z włączeniem go do sieci pozostawiam PLC.
    Ładowanie akumulatorów wzbogacę o konserwatory i kontrolę ich stanu. Informacje do PLC, a potem wizualizacji; wyświetlanie i archiwizacja zmiennych.
    Jak dotąd wiem jak to wszystko poukładać, jednak chciałbym do projektu włączyć jeszcze jedną opcję; agregaty są dwa i dwie sekcje rozdzielnic do zasilenia. Myślę, że gdyby zabudować łącznik sprzęgłowy elektromagnetyczny (teraz jest APU) to okaże się, że zyskam wiele możliwości konfiguracji pracy agregatów w zależności od obciążenia na sekcjach:
    -Sekcja 1 i 2 -agregat 1 (2 w spoczynku z utrzymaniem gotowości do pracy)
    -Sekcja 1 -agregat 1, sekcja 2 -agregat 2
    -Sekcja 1 i 2 -agregat 2 (1 w spoczynku z utrzymaniem gotowości do pracy)
    -Sekcja 1 i 2 -agregat 1 i 2 (praca równoległa, z załączonym sprzęgłem)
    Takie rozwiązanie pokierowane względami ekonomicznymi w przypadku konieczności pracy z zasilaniem rezerwowym. A myślę, że w przypadku awarii jednego z nich automatyczne sprzężenie sekcji będzie dobrym rozwiązaniem.
    Nie wiem, jak ugryźć synchronizację agregatów. Domyślam się, że należy przeprowadzić procedury w następujący sposób:
    -rozruch i ustalenie parametrów pracy: najbliższa możliwa prędkość obrotowa względem siebie, z lekkim niedobiegiem agregatu dołączanego (Slave),
    -wzbudzenie agregatu do którego zostanie dołączony Slave (Master),
    -załączenie sprzęgła (połączenie uzwojeń stojana obydwu),
    -płynne, narastające od wartości min (0V?) wzbudzanie agregatu Slave do osiągnięcia prędkości synchronicznej i zgodności ustawienia kąta wału agregatów.
    Myślę, że całą tą procedurę można przeprowadzić nawet wówczas, gdy agregat Master jest wpięty w sieć. Należało by jedynie kontrolować prąd, który byłby konieczny do utrzymania synchronizacji agregatów i przy jego przekroczeniu rozłączenie.
    Ale to tylko moje dumania; na razie szukam informacji na temat pracy równoległej. Po przeczytaniu tego wątku widzę, że Panowie posiadają wiedzę i doświadczenie w przedmiocie. Zwracam się zatem o rady, sugestie. O wynikach poinformuję po wykonaniu doświadczeń, zadania.
    pozdrawiam

    0
  • #14 16 Wrz 2010 22:23
    ug40
    Poziom 18  

    Witam .Kolego Aki , napisałeś długie wypracowanko w którym zawarłeś wiele wątków , przemyśleń , kombinacji oraz spekulacji, że aż trudno [nie pisząc elaboratu] odpowiedzieć. Moja rada - skoncentruj się na jednym zagadnieniu i zadaj pytanie [ lub pytania?].

    0
  • #15 26 Wrz 2010 12:30
    Aki
    Poziom 11  

    Witam,
    to prawda :)
    Przede wszystkim to dlatego, że szukałem potwierdzenia dla słuszności takiej realizacji projektu.
    Zasadniczo interesuje mnie element synchronizacji i równoległej pracy agregatów; to czy moje przemyślenia są trafne.
    ... i kusi mnie jednak element zastąpienia regulatora wzbudzenia układem PWM z zastosowaniem IGBT, dlatego, że RNGY 42 w tym układzie ma bezwładność 1,5 s. W sterowniku mam wyjścia PWM, tylko układ mocy byłby potrzebny. Może to dużo, a może nie. Nie posiadam w tej kwestii doświadczenia.
    pozdrawiam

    0
  • #16 26 Wrz 2010 23:04
    ug40
    Poziom 18  

    Witam.Synchronizacja to dość prosta rzecz jeśli mówimy o synchronizacji ręcznej którą przeprowadza osoba która wie co robi, ale ty chcesz automatycznej , czy wiesz na co się porywasz..? jeśli tak to napisz jak rozwiążesz dopasowanie napięć [impulsy regulacyjne z synchronizatora do regulatora napięcia] i co jeszcze ważniejsze dopasowanie częstotliwości [ impulsy regulacyjne z synchronizatora do regulacji obrotów silnika diessla?
    I jeszcze jedno w pierwszym poście napisałeś coś o połączeniu stojanów , a następnie wzbudzaniu jednego z generatorów .... czy aby na pewno wiesz co chcesz zrobić????

    0
  • #17 29 Paź 2010 20:06
    -=lechu=-
    Poziom 9  

    Witam,
    zajmuję się automatyką do generatorów. Co prawda nie na plc i tylko do pracy równoległej z siecią (elektrownie) ale dorzucę co nieco zwłaszcza odnośnie tego co napisał kolega Aki.
    Jeśli nie musisz to nie baw się w robienie układu wzbudzenia od nowa. A jeżeli już to na tyrystorowym prostowniku. Nie jest to jednak takie proste jak się wydaje. Uzwojenie wzbudzenia gdy prądnica jest w ruchu to bardzo upierdliwy odbiornik prądu. Odnośnie synchronizacji pracy dwóch agregatów - to co opisałeś przypomina synchronizację prądnicy asynchronicznej. Dołączając równolegle prądnicę synchroniczną, musimy mieć ją wzbudzoną. Mamy wtedy do "zgrania" napięcie, częstotliwość i przesunięcie fazowe. Generalnie stosuje się do tego kolumny synchronizacyjne, przy mniejszych mocach można synchronizować na "ciemne żarówki" a ja zrobiłem układ który podpowiada jak regulować obrotami i decyduje o włączeniu agregatu do pracy równoległej. Jak już agregaty będą pracowały razem to przy takich samych mocach musisz mieć na uwadze napięcie i cosΦ. Im większe obciążenie tym łatwiej będzie sterować ale przy małych mocach jeden będzie chciał ciągnąć drugiego. A najlepiej to dołączać drugi agregat gdy potrzeba więcej mocy. Wskazane byłoby wtedy zadbać o zrównoważenie mocy oddawanej.
    Pozdrawiam
    -=Lechu=-

    0
  • #18 10 Mar 2011 16:15
    Aki
    Poziom 11  

    Oczywiście panowie mieli rację. Przede wszystkim czas, który należałoby poświęcić na konstruowanie nowego regulatora byłby niewspółmiernie długi do poniesionych kosztów. To nie laboratorium... Nadto funkcje, które pełnią agregaty jednak nie wymuszają pracy równoległej, a stabilności w działaniu i wczesnej diagnostyki układu sterowania i silnika. W związku z tym naprawiłem jeden z regulatorów RNGY i zrobiłem nowe sterowanie PLC. Jako że rekomendacje dla zasilania PLC to PELV, musiałem odrobinę przerobić układ uruchamiania silnika (omijam szczegóły). Dla zapewnienia niezawodności w działaniu zasilanie PLC w konstrukcji ma 5 źródeł w funkcji:
    (U1 ~230V OR UPS -230V)/24VDC OR (24VBAT1 OR 24VBAT2)/STAB24VDC=L24V1 dla G1, a dla G2
    U2 ~230V/24VDC OR L24V1
    W różnych konfiguracjach utrata zasilania dla sterowania PLC jest niemożliwa.
    Jedyny problem, jaki wystąpił, to fakt, że połączenia wyrównawcze i ochronne muszą być skonstruowane tak, aby prądy wyrównawcze i zakłóceniowe nie powodowały występowania potencjałów mogących zaburzyć pracę PLC zasilanego z PELV

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo