Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Proszę o identyfikację i pomoc w usprawnieniu spawarki.

Vesto43 06 Sty 2010 14:07 6940 23
  • #1 06 Sty 2010 14:07
    Vesto43
    Poziom 9  

    Witam, zaczęły mnie denerwować problemy ze spawaniem tą spawarką. Ciężko wyregulować prąd spawania, b. często klei elektrodę do materiału.
    Wiem o niej tyle że była wyprodukowana w Lublinie jakieś 27 lat temu.
    Wszelakie tabliczki już tak zardzewiały że nie da się ich odczytać.

    Proszę o identyfikację i pomoc w usprawnieniu spawarki. Proszę o identyfikację i pomoc w usprawnieniu spawarki. Proszę o identyfikację i pomoc w usprawnieniu spawarki. Proszę o identyfikację i pomoc w usprawnieniu spawarki. Proszę o identyfikację i pomoc w usprawnieniu spawarki.

    Jeśli będą potrzebne jakieś bardziej szczegółowe zdjęcia to piszcie, zrobię i wyślę.
    Gdyby trzeba było podać jakieś informacje które mógłbym zbadać/zmierzyć to również powiedzcie.
    Na początek co powinienem zrobić żeby praca z tym sprzętem była wygodniejsza i lepsza?

    0 23
  • Sklep HeluKabel
  • #2 06 Sty 2010 17:42
    lechoo
    Poziom 39  

    Szczerze - rozbierz ją, sprzedaj stal i miedź na skupie złomu, dołóż kilka zł i kup coś bardziej współczesnego...

    0
  • #3 06 Sty 2010 17:45
    kierbedz4
    Poziom 34  

    A tych przegrzanych kabli spawalniczych przykręconych po lewej stronie spawarki to nie widać przegrzane kable miedziane to opór na przegrzanym złączu a zarazem grzanie.Sruby do których przykręcone są kable spawalnicze powinny być mosiężne o średnicy 12mm lub na odpowiednią długość docięte szpilki z prętów mosiężnych.Sprawdz wszystkie połączenia śrubowe. Na końcówki kabli spawalniczych załóż miedziane końcówki kabla o przekroju 50 - 70 mm2 i po zakuciu oblutuj cyną.

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #4 06 Sty 2010 19:25
    gsminfo
    Poziom 21  

    To była najlepsza spawarka i nigdy nie spaliła się taka spawarka. Sprawdzić luzy na zworze ew dokręcić posmarować miejsca przesuwu, założyć końcówki na przewody,miejsca styku przeczyścić papierem ściernym lub pilnikiem, nie zakładać podkładek żelaznych tylko te mosiężne lub wcale tylko skręcić przewody oryginalnymi mosiężnymi nakrętkami i powinna hulać następne 27 lat. Inna sprawa to przerobienie na prąd stały.

    0
  • #5 06 Sty 2010 19:50
    Vesto43
    Poziom 9  

    Ubiegłej zimy ta spawarka bardzo się mi przysłużyła kiedy pod asfaltem rury pozamarzały i wody nie miałem. Spece od instalacji wodnych przyjechali z kilkoma łopatami, jak my ich z ojcem zobaczyli to mało ze śmiechu nie pękliśmy. Środek zimy -15 za dnia a tamci łopatami myśleli do rur się dokopać. Wytargałem tą spawarkę i jeden kabelek do sąsiada poszedł a drugi u mnie przed licznikiem się podłączyło. Łącznie może z 135m rury było do odmrożenia. Heh po 26 min "spawania" rdzawa woda zaczęła z kranu lecieć. Wszyscy się cieszyli że po 3 dniach wreszcie woda jest.

    Jutro rozejrzę się po sklepach za końcówkami, śruba od regulacji ma niemałe luzy, szyny prowadzące przesmarowałem smarem i teraz trochę lżej się kręci. Ale nie na odkurzeniu chcę zakończyć odnawianie.
    Jeśli jest możliwość dalszych przeróbek usprawniających to chcę to zrobić. Tylko powiedzcie gdzie jakich informacji szukać.

    0
  • #6 06 Sty 2010 20:34
    kierbedz4
    Poziom 34  

    Wszystko się zgadza.Tonący brzytwy się chwyta. Trzeba było w ten sposób z przerwami stosować.Po takim długim czasie pracy spawarki mogła się zapalić płomieniem chociaż długość rur rzędu 135m stanowiła pewien opór.Tylko czy na złączach rur nie powypalały się uszczelnienia w wyniku takiego grzania prądem.

    0
  • #7 07 Sty 2010 14:44
    Vesto43
    Poziom 9  

    Owszem obawialiśmy się że spawarka odejdzie na tamten świat ale co mieliśmy zrobić? Czekać aż nadejdzie wiosna i odmrozi rury, a do tego czasu wodę z rzeki brać?
    Już rok minął i problemów ze szczelnością rur jak na razie niema.
    Udało mi się coś odczytać z tabliczki wrzucę zdjęcie. Firma Karelma, rok prod to 1983, Typ jest zachlapany farbą może uda mi się to jakoś zeskrobać delikatnie. Śruby do mocowania kabli spawalniczych są mosiężne tak jak i podkładki oraz nakrętki.

    Proszę o identyfikację i pomoc w usprawnieniu spawarki. Proszę o identyfikację i pomoc w usprawnieniu spawarki.

    Już się tam rozglądam za nowymi kółkami i myślę jak by tu nową budę zaprojektować żeby był stojak na kable i wtyk zasilający na sztywno zamocowany.
    Co by tu można więcej zrobić żeby lepiej spawała? Jakieś przeróbki?

    0
  • #8 07 Sty 2010 20:02
    kierbedz4
    Poziom 34  

    Żeby Ci nie szalała w trakcie spawania szkielet zrób z kątownika a boki obłóż 6mm płytami textolitowymi.

    0
  • #9 07 Sty 2010 21:43
    Vesto43
    Poziom 9  

    Co do budy to wykorzystam obecną ramę z tym że kółka kupię jakieś od taczek i oś przesunę 10 cm do tyłu a z przodu dospawam stopkę i jakiś uchwyt do transportowania. Te płyty textolitowe to dość trudne do zdobycia. Rozumiem że te płyty mają zapobiegać działaniu pola elektromagnetycznego w czasie pracy spawarki na otoczenie, dobrze myślę?
    Nie wiem co by tu można zrobić żeby ona tak nie stukała kiedy spawa się małym prądem 50A, gdy taki ustawiłem i przytknąłem elektrodę spawarka stuknęła jak by kto ciężkim młotem w pustą rurę przywalił. Drugi problem to to że strasznie rozbryzguje materiał na boki. Przegrzane części kabla wywaliłem, śruby oczyściłem, zakułem nowe końcówki. Jest nieco lepiej niż wcześniej bo nie klei elektrody do materiału.
    Co mogę w niej zrobić żeby dało się łagodnie spawać małym prądem?

    A i chciałbym wyłącznik zamocować jakiś, obecnie włącza się i wyłącza ją wkładając/ wyjmując wtyk z gniazda, co zbytnio bezpieczne nie jest, jaki włącznik zastosować?

    0
  • #10 08 Sty 2010 02:01
    małek
    Poziom 21  

    Samo trafo przy dobrym zasilaniu (bardzo ważne dla tej maszyny!) ma niezłą charakterystykę do spawania - no może trochę za sztywną. Jak ktoś już wcześniej zauważył jest praktycznie nie do zabicia, czego nie można powiedzieć o sieci do której to podłączasz (duży prąd pierwotny). Rozwiązanie konstrukcyjne obudowy to jakaś kpina projektanta - po prostu prześmieć. Niestety waga też pozostawia wiele do życzenia.... Sporo latek wstecz bawiłem się czymś takim, i myślę że elektrycznie nic bym w tym nie zmieniał (ale patrząc po fotkach to okablowanie do wymiany ze szczególnym naciskiem na przekroje i jakość połączeń) - dorobiłbym w osobnym pojemniku porządny układ prostowniczy (a może mostek sterowany? jeśli czujesz się na siłach) i koniecznie dławik - tyle testowałem z zadowalającymi efektami. Co do samej śruby regulacyjnej to nie wiem - nie pamiętam na 100% ale tak mi się kojarzy że to jest stołek lekarski - taki wykręcany :D:D:D

    0
  • #11 08 Sty 2010 10:49
    Vesto43
    Poziom 9  

    Jeśli chodzi o obudowę to wymyślę coś bardziej praktycznego.
    Śruba regulacyjna bardziej przypomina taką z imadła niżeli ze stołka lekarskiego.
    Okablowanie zrobię i chcę dodać jeszcze wyłącznik przykręcany do budowy. Ilu amperowy powinien być ten wyłącznik?
    Co do prostownika i dławika to chętnie bym to dorobił, potrzebne mi tylko schematy, i jeśli nie będę musiał trawić płytek ze ścieżkami węższymi niż 0,5mm i lutować w elementów SMD to zapewne sobie poradzę. Gorzej może być ze zdobyciem podzespołów ale z tym też jakoś sobie poradzę.
    Pozdrawiam i dziękuję za informacje, Vesto43

    0
  • #12 08 Sty 2010 23:07
    małek
    Poziom 21  

    Tu pytanie : jaką kwotę chcesz "wtopić" w modernizację? Od tego zależy co można z tym dalej zrobić.

    0
  • #13 09 Sty 2010 17:39
    Vesto43
    Poziom 9  

    Dokładnie nie wiem ile co kosztuje, myślę że jak wszystko razem będzie miało kosztować ponad 400 zł to wydaje mi się że nie warto. Należało by dodać że już wyłożyłem 70 zł na nowe kółka, uchwyt do elektrod i zaciski.
    Jeżeli po dodaniu tych usprawnień będę mógł bez problemów na małym prądzie (50A i elektrodzie 2,5 mm) zajarzyć łuk to możliwe że dołożył bym jeszcze trochę grosza. Teraz żeby jakoś zajarzyć łuk to muszę minimum 100A ustawić. A to już za dużo na taką elektrodę.

    0
  • #14 10 Sty 2010 03:45
    małek
    Poziom 21  

    Podejżewam że wirtuozem spawalnictwa nie jesteś (z całym szacunkiem) więc wydaje mi się że rozwiązałbym to tak :
    porządny mostek prostowniczy na wyjściu oraz dławik, i do tego układ poprawiający stabilność i zapalanie łuku z wykorzystaniem dławika od lampy sodowej - schemat znajdziesz tu na forum w nie jednym miejscu. Rozwiązanie jest naprawdę bardzo proste, i stosunkowo najtańsze w realizacji.

    Albo:
    pokusić się o mostek sterowany (2 diody i 2 tyrystory) z odpowiednim sterownikiem, rozwiązanie może o tyle lepsze że można by wtedy zrezygnować z regulacji bocznikiem magnetycznym w transformatorze (ustawiona w pozycji prąd max). Tyle że nie wiem czy warto aż tak się bawić i czy akurat tego potrzebujesz?

    0
  • #15 10 Sty 2010 19:30
    kierbedz4
    Poziom 34  

    Przy prądzie 50 A nie ma spawania elektrodą 2.5 Na 1 mm elektrody przyjmuje się prąd rzędu 45A w zależności od typu elektrody. I tak dla elektrody 2.5 prąd spawania będzie od 75 A w wzwyż.Odczytaj z tabeli na opakowaniu elektrod.

    0
  • #16 10 Sty 2010 22:41
    lechoo
    Poziom 39  

    Elektroda ER146 (rutylowa) 2,5mm - prąd 50-80A
    Elektroda EB150 (zasadowa) 2,5mm - prąd 70-100A
    Tak podaje producent (ESAB) na opakowaniach. Mi udało się pospawać cienkie blaszki elektrodą rutylową 2,5mm przy prądzie 20-30A, warunek - elektrody muszą być dobrze wysuszone, zaś źródło musi dostarczać prądu stałego.

    Proponuję jeszcze raz przemyśleć sens modyfikacji tej spawarki, za ok. 600zł w marketach budowlanych można kupić przyzwoitą spawarkę inwerterową 200A, a jak trafimy na promocję to jeszcze taniej. Niedawno kolega kupił w Leroy Merlin inwerter 160A z 2 letnią gwarancją za 275zł.

    0
  • #17 10 Sty 2010 23:17
    małek
    Poziom 21  

    Lechoo ale kolega jak widzisz nie stosuje tego tylko do spawania - potrafi wykorzystać ten transformator dość niekonwencjonalnie, także to co ma jest naprawdę świetnym materiałem do takich eksperymentów ; miałem u siebie w warsztacie taką spawarkę, i jest naprawdę głupotoodporna i nie do zabicia - mimo prób nie udało się u mnie jej spalić ;) , o wadach i jakości wykonania co poszczególnych jej elementów napisałem wyżej. Co do prostej przeróbki (prostownik i dławik i układ poprawiający palenie łuku na dławiku od lampy sodowej) to poniesie koszty 4 dużych diod (np. allegrosz)a resztę wygrzebie po okolicznych złomach.
    Ja tego swojego "tłuka" pożyczałem do cięcia złomu i innych ekstremalnych prac stąd wiem że nie było problemu z zakatowaniem sieci a sam transformator był nieugięty.
    Co do spawarki inwerterowej to niema co dyskutować - przewaga jest bezsporna.

    0
  • #18 11 Sty 2010 12:36
    Vesto43
    Poziom 9  

    Chyba ograniczył bym się do mostka prostowniczego, kondensatorów i dławika ale zastanawiam się nad jonizatorem bo perspektywa zapalania łuku bez szturchania o materiał wydaje się być całkiem ciekawa.
    Co do elektrod to na pudełku z moimi elektrodami pisze że dla 2,5 mm prąd spawania ma wynosić 50-70 A, a tak się składa że w kaczce 50A to minimalny prąd spawania i ciężko przy nim zajarzyć łuk. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale są to elektrody Rutylowe :D Na pudełku jest też zapisane że prąd może być stały z (-) do elektrody lub zmienny U.>50V

    Nie wiem jakie są zalety spawarki inwerterowej w porównaniu do tej ale domyślam się że takim inwerterkiem do 200A nie pospawam urwanego zaczepu od kultywatora albo zamocowań do cyklopa. Nie wiem też na ile lepszy byłby mostek sterowany (ile też droższy) od regulacji bocznikiem magnetycznym.
    Co do diod to zapewne będę musiał dorwać jakieś 200A i radiatory do nich.

    Proszę o identyfikację i pomoc w usprawnieniu spawarki.
    Projekt oparł bym na tym schemacie, z tego rozumuję że ten mostek na górze tworzy prąd "właściwy" do spawania, a ten mostek na dole 25A tworzy prąd "pilotujący"?
    Zastanawiam się czy ten kondensator 4,7 uF jest prawidłowo narysowany, jego (+) ma być od strony oporników? I ogólnie zastanawiam się czy ten układ jest aż taki konieczny, dwa oporniki z czego jeden zwiera plus z minusem przewodów spawalniczych, wiem że odpowiadają za rozładowanie kondensatorów po zakończeniu spawania ale co z nimi będzie podczas spawania? Wydaje mi się że będą tylko przeszkadzać jeśli nie będzie układu odłączającego te oporniki i kondensator podczas spawania. Chyba że dało by radę za niewielkie pieniądze wykombinować jakiś stycznik wykorzystujący pole elektromagnetyczne spawarki, w trakcie spawania odłączał by te oporniki i może kondensator byłby wtedy niepotrzebny.

    0
  • #19 11 Sty 2010 15:40
    lechoo
    Poziom 39  

    Zalecany prąd dla elektrod 4mm to 120-180A, nie sądzę abyś używał grubszych przy naprawie maszyn rolniczych...

    0
  • #20 12 Sty 2010 21:54
    małek
    Poziom 21  

    Nie kombinuj ze stycznikami itp - nic ci nie będzie przeszkadzać - tak ma być i powinno to się sprawdzić u ciebie. Koszt wykonania to praktycznie cena zakupu 4 diod i trochę złomu - fakt że dołożysz trochę pracy ale jak poczytasz to dało to niezłe efekty nawet w małych marketowych transformatorówkach. Układ prosty do bólu. A jak nie chcesz się bawić to rób jak lechoo mówi i bierz inwerter z długą gwarancją. Tylko pamiętaj że to do spawania a nie do rozmrażania ;)

    0
  • #21 12 Sty 2010 22:14
    Stary1952
    Poziom 33  

    małek napisał:
    Nie kombinuj ze stycznikami itp - nic ci nie będzie przeszkadzać - tak ma być i powinno to się sprawdzić u ciebie. Koszt wykonania to praktycznie cena zakupu 4 diod i trochę złomu - fakt że dołożysz trochę pracy ale jak poczytasz to dało to niezłe efekty

    Witam .
    Ten dodatkowy układ spełnia podwójną rolę : jest pomocny przy zapalaniu łuku , oraz poprawia jakość spawania ( nie ma przejścia przez zero ) .

    0
  • #22 13 Sty 2010 01:31
    Vesto43
    Poziom 9  

    Ok, to rezygnuję ze stycznika, skoro ten "rozładowywacz" ma mi działać i nie szkodzić w czasie spawania to nie będę sobie roboty komplikował.
    Dalej nie mam odpowiedzi na inne pytania.
    Kosztorys dość nieciekawie się prezentuje:
    Kondensatory 470uF 200V x10 = 50 zł
    Diody Prostownicze 200A 1000V x4 = 160 zł
    Mostek KBPC2510 x1 = 4 zł
    Kondensator 10 uF 160V = 0,50 zł

    Nie jestem pewien czy ten mały mostek prostowniczy będzie odpowiedni.
    Zerknijcie w specyfikacje Link różni się od tego w schemacie tylko napięciem.
    Kondensatora 4,7 uF 160V nie ma w sklepie, czy 10 uF nie będzie za duży?
    Z rezystorami też jest motania 3,3k 5W nie mają jak już to 4,7k 5W, ten 10 ohm jest ale dopisane ma w nazwie 5%. To znaczy że 5% czasu pracuje a 95% ma odpoczywać?
    Teraz bardziej zastanawiam się nad tymi diodami bo te 200A są dość drogie 40zł sztuka a 100A kosztują 25zł sztuka, tylko nie wiem czy te mniejsze podołają w razie gdyby trzeba było bardziej regulację odkręcić.
    I jeszcze dławika mi brakuje, czy taki jaki jest w schemacie podoła w mojej spawarce?

    ///Tak na marginesie częściowo przerobiłem już wózek na tą spawarkę, do oryginalnego przymocowałem większe kółka, resztę odłożyłem na później gdy już będę wiedział jaka wysokość budy będzie potrzebna na ten sprzęt.

    0
  • #23 13 Sty 2010 12:08
    Stary1952
    Poziom 33  

    Vesto43 napisał:

    Nie jestem pewien czy ten mały mostek prostowniczy będzie odpowiedni.
    Zerknijcie w specyfikacje Link różni się od tego w schemacie tylko napięciem.
    Kondensatora 4,7 uF 160V nie ma w sklepie, czy 10 uF nie będzie za duży?
    Z rezystorami też jest motania 3,3k 5W nie mają jak już to 4,7k 5W, ten 10 ohm jest ale dopisane ma w nazwie 5%. To znaczy że 5% czasu pracuje a 95% ma odpoczywać?
    Teraz bardziej zastanawiam się nad tymi diodami bo te 200A są dość drogie 40zł sztuka a 100A kosztują 25zł sztuka, tylko nie wiem czy te mniejsze podołają w razie gdyby trzeba było bardziej regulację odkręcić.
    I jeszcze dławika mi brakuje, czy taki jaki jest w schemacie podoła w mojej spawarce?

    Witam .
    Ten mostek może być ( zawsze można dać element na wyższe napięcie - nigdy odwrotnie ) . Wartości pozostałych elementów nie są krytyczne , możesz dać te które wymieniłeś , te 5% to tolerancja wykonania rezystora : 10Ω + - 0.5 Ω .
    Co do diod mocy zostałbym przy 200A , 100A są trochę za słabe i istnieje prawdopodobieństwo ich uszkodzenia - podczas spawania większym prądem . :D
    Pozdrawiam .

    0
  • #24 13 Sty 2010 12:21
    niutat
    Poziom 37  

    Ja mam wątpliwości czy ten dławik jest we właściwym miejscu bo jeśli ma ograniczać prąd tego mostka pomocniczego to powinien być przed nim. Po stronie DC bedzie się zachowywał jak kawałek drutu.

    0