Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa kolumny basowej 8x12' - porada

lukasz3004 22 Sty 2010 21:34 4016 38
  • #32 22 Sty 2010 22:18
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #33 22 Sty 2010 22:53
    marian133
    Poziom 38  

    Z talerzami to rozumiem ale żeby tomy zbierać jednym mikrofonem to już nie. Miałem tak w pewnym mieście gdzie znajomi grali koncert,pojechałem jako techniczny,niestety nie szło się dogadać z tamtym akustykiem,nie miał połowy mikrofonów a uważał się za nie wiadomo kogo,on wtedy też użył jednego mikrofonu do nagłośnienia trzech tomów i kotła...dla mnie porażka. O mikrofonie w centrali,który nie powinien tam być nie wspomnę.

    Każdy ma własną technikę nagłaśniania,JMZ ma podobną,najpierw stopa a do stopy cała reszta. Zgadzam się z zastosowania panoramy na gitary,bardzo ładnie wtedy to wychodzi :)

  • #34 22 Sty 2010 23:01
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #35 23 Sty 2010 01:42
    SzokalML
    Poziom 36  

    bardzo dobry post DJ-matyas, może rzeczywiście przenieść do osobnego tematu. Absolutnie nie koszować! :)

    ostra panorama na gitary - innej opcji nie widzę.

    "osobiście wolę zbierać piecyki z mikrofonów"

    A inna opcja? Ktoś daje "po kablu", a potem POD czy inny symulator kolumny przy stole mikserskim? widziałem takie sprzęty do montowania w rackach, ale osobiście uważam to za oszukiwanie artystów :) powinni brzmieć możliwie tak jak to co ukręcą na piecach.

    chociaż niedoświadczeni muzycy często popełniają błąd odkręcając zbytnio gain, i gitara traci selektywność dźwięku. No i moim zdaniem przy dwóch gitarach ważne jest, aby muzycy ustawiali sobie różne brzmienia, raz ze względu na lepszą przestrzeń muzyczną, a dwa, że zdecydowanie lepiej się nawzajem słyszą. jak jeden i drugi ustawi podobną barwę, na dodatek mocno przesterowaną, robi się chaos.

    Jeśli chodzi o koncerty w salach gimnastycznych, to jak dla mnie powinno to być po prostu zakazane - chyba że posiadają kurtyny na długość ścian lub inny sposób na okropne echo.

  • #36 23 Sty 2010 02:52
    PKDeath
    Poziom 11  

    A ja bym się chętnie odniósł do głównego tematu. Jakkolwiek sensowność sugerowanej paki jest zerowa, to kilka wypowiedzi które się przewinęło przez temat moim zdaniem godne... sprostowania.

    Cytat:
    Chcesz przez to powiedzieć że perkusista za głośno gra? przecież to absurd.

    Bynajmniej nie jest to żaden absurd. Po prostu większość marnych bębniarzy nadrabia braki waleniem ile wlezie w gary... Wszyscy perkusiści, z którymi grałem albo potrafili dostosować swoją siłę łupania, albo przestawałem z nimi grać. Zauważyłem, że ci głośni mają problemy ze słuchaniem reszty muzyków. Jako ciekawostkę podam, że większość perkusistów uczących się w szkołach muzycznych najczęściej od nauczycieli słyszy "po co tak mocno walisz?"

    Cytat:
    Nie raz nawet 4x10" na próbach to za mało,wiem o tym bo sam grałem na takiej paczce.


    Z tego co zrozumiałem z innych postów grasz na "piątce". O ile używasz innych strun niż B to nie chce mi się wierzyć że 4x10 Ci nie wyrabiało. Swoja droga chyba wiecej w tym temacie zalezy od tego jaka to paka i jaki ma head... bo mysle ze 4x10" Ampega ustawione w jakiejś salce 30m^2 by Ci oderwało kończyny...

    Generalnie chyba takie dyskusje "co lepsze - 4x10", czy 1x15"" są obarczone takim poziomem absurdu, że zaczynam się zastanawiać, czy nie powinien powstać równoległy temat "granie palcami, czy kostką", żeby dopełnić całości. Temat jest na tyle rozbudowany i specyficzny, że doszukiwanie się tu jakichkolwiek zależności i absolutnych prawd jest bezcelowe. Każde pomieszczenie jest inne, każda paczka ma inną charakterystykę, każdy wzmacniacz jest inny... Negowanie jednych rozwiązań i forsowanie drugich w jednym przypadku ma sens, a w drugim już nie.

    Co do słyszalności gitary basowej i nagłośnienia jej... Ilu muzyków tyle pomysłów. Ja sam zauważyłem, że w nagłaśnianiu tego instrumentu spośród wielu czynników, które oczywiście niemało wpływają na całość, najmniejsze znaczenie ma rodzaj zastosowanych głośników, czy pisząc ogólnie, nagłośnienie;)

    Najwięcej w tym ma do powiedzenia muzyk, który wydobywa ten dźwięk... Jak jest młotkiem to nic mu nie pomoże. Potem jego gitara. Jak gitara ma dobre, selektywne brzmienie i nie spłaszcza przez badziewne wykonanie wewnątrz, czy też tragiczne przetworniki, to już jest dużo. Potem akustyka pomieszczenia. Przystosowane do grania pomieszczenie, nie wymaga ani rozkręcania wzmacniacza, ani kombinacji alpejskich przy ustawianiu nagłośnienia. Samo gra. Potem dlugo dlugo nic... i wymieniałbym sprzęt. I to bynajmniej nie pod względem mocy. Tylko brzmienia. Zauważyłem, że od jakiegoś czasu wszyscy patrzą na tabliczki znamionowe zamiast używać swojego narządu ślimakowego ;)

    Pozdrawiam, basista ;)

  • #37 23 Sty 2010 10:48
    marian133
    Poziom 38  

    PKDeath napisał:



    Bynajmniej nie jest to żaden absurd. Po prostu większość marnych bębniarzy nadrabia braki waleniem ile wlezie w gary... Wszyscy perkusiści, z którymi grałem albo potrafili dostosować swoją siłę łupania, albo przestawałem z nimi grać.


    A możesz napisać w jakim zespole grasz?

    Rozumiem że można być bardziej technicznym na perce lub mniej,to z racji długotrwałych ćwiczeń lub talentu...ale żeby pałker miał grać ciszej? w takim razie musiał by uderzać słabiej co by powodowało wypadaniem pałki z ręki,bo żeby grać słabiej a równie szybko musiał by inaczej trzymać pałki (mówię tu o muzyce metalowej).

    Cytat:
    Nie raz nawet 4x10" na próbach to za mało,wiem o tym bo sam grałem na takiej paczce.


    PKDeath napisał:
    Z tego co zrozumiałem z innych postów grasz na "piątce".


    Nie,na czwórce.

    PKDeath napisał:
    O ile używasz innych strun niż B


    Używam tylko do "B".

  • #38 23 Sty 2010 12:27
    PKDeath
    Poziom 11  

    Vanguard Brown - nowy projekt. Gdzies od marca zaczniemy grac koncerty w Warszawie, wiec zapraszam :)

    co do pałkera i jego cichości :) to jest dość powszechny mit, że żeby grać szybko, trzeba grać głośno. Weź sobie pałki do ręki i zobacz jak niewiele energii potrzeba, żeby jakikolwiek bęben wybrzmiał. Wbrew pozorom, żeby grać naprawdę szybko (nie tyle tłuc w werbel, ale chodzi mi o jakieś połamane przejścia) to trzeba zacząć mniej energii wkładać w walenie pałką, a więcej w "przemieszczanie się" po całym zestawie.

    Z ciekawości: masz E zestrojone do B? Bo nie do końca zrozumiałem. To masz jakoś wysoko ustawioną akcję, czy po prostu odpowiada Ci jak tłuką struny po gryfie?

    Pozdrawiam z rana ;P

  • #39 23 Sty 2010 13:48
    marian133
    Poziom 38  

    PKDeath napisał:


    co do pałkera i jego cichości :) to jest dość powszechny mit, że żeby grać szybko, trzeba grać głośno.


    Nic takiego nie napisałem,i myślę wręcz odwrotnie. Inferno nie słyszałem na żywo a słyszałem ze on gra i szybko i głośno.

    [guote=''PKDeath"] masz E zestrojone do B? Bo nie do końca zrozumiałem. To masz jakoś wysoko ustawioną akcję, czy po prostu odpowiada Ci jak tłuką struny po gryfie?[/quote]

    Mam struny do B. Żeby struny nie tłukły po gryfie trzeba wyregulować sobie mostek. A czy mi się podoba jak struny tłuką po gryfie to już kwestia muzyki jaką się gra,do jednej pasuje a do drugiej nie.