Silnik 3f pobiera w stanie jałowym 3,5A do 4A podczas gdy jego znamionowy prąd gwiazdy to 2,2A. Moc tego silnika 0,75kW.
Połączony jest prawidłowo, wałek kręci się bez oporów.
Sprawdzony w środku wizualnie - żadnych nieprawidłowości.
Opór uzwojeń jednakowy - 7,5oma.
Izolacja na 1000V prawidłowa poza zakresem sonela.
Prąd we wszystkich fazach jednakowy ok 4A - sprawdzany dwoma miernikami w tym jednym fluke z true RMS - testowany bezpośrednio na napięciu sieciowym. Bo normalnie silnik jest zasilony z falownika, pracował przy ustawionej prędkości przy 30Hz (prąd przy niższych częstotliwościach jest niższy) i pewnego dnia na falowniku zaczął wyskakiwać błąd przeciążenia. Gdy pochodzi kilkanascie minut nagrzewa się do ok 70 stopni.
Nie wiem co o tym myśleć, na dodatek wyciągnąłem taki sam silnik z drugiej identycznej maszyny i tam prąd jest rzędu 3,2 A czyli również więcej od znamionowego 2,2A.
Czy przewinięcie odniesie pozytywny skutek? Normalnie kupiłbym od razu drugi silnik ale ten jest firmy SEW (czyli dobrej) i ma niestandardowy wałek.
Połączony jest prawidłowo, wałek kręci się bez oporów.
Sprawdzony w środku wizualnie - żadnych nieprawidłowości.
Opór uzwojeń jednakowy - 7,5oma.
Izolacja na 1000V prawidłowa poza zakresem sonela.
Prąd we wszystkich fazach jednakowy ok 4A - sprawdzany dwoma miernikami w tym jednym fluke z true RMS - testowany bezpośrednio na napięciu sieciowym. Bo normalnie silnik jest zasilony z falownika, pracował przy ustawionej prędkości przy 30Hz (prąd przy niższych częstotliwościach jest niższy) i pewnego dnia na falowniku zaczął wyskakiwać błąd przeciążenia. Gdy pochodzi kilkanascie minut nagrzewa się do ok 70 stopni.
Nie wiem co o tym myśleć, na dodatek wyciągnąłem taki sam silnik z drugiej identycznej maszyny i tam prąd jest rzędu 3,2 A czyli również więcej od znamionowego 2,2A.
Czy przewinięcie odniesie pozytywny skutek? Normalnie kupiłbym od razu drugi silnik ale ten jest firmy SEW (czyli dobrej) i ma niestandardowy wałek.
