Rzucam na forum ciekawy temat - powiedzcie co o tym myślicie !!
Rok temu znajomy szukał drukarki kolorowej laserowej z lepszą jakością druku. Poleciłem mu drukarkę Xerox Phaser 6125. Znajomy był zadowolony z druku ale nie z ceny wkładów toneru gdy musiał je wymieniać. Minęło kilka miesięcy, dowiedziałem się że są dostępne tańsze tonery i dałem mu znać. Jakież było i jego i moje zdziwienie gdy po zakupie tego tańszego toneru (też oryginału) drukarka wyświetliła że toner jest niewłaściwy i nie ma zamiaru ruszyć. Po dokładnym obejrzeniu okazało się że tonery są identyczne, oryginały do tego samego modelu - różnią się tylko nr katalogowym? Pogrzebałem trochę na necie i co się dowiedziałem: do drukarki występują dwa rodzaje oryginalnych wkładów na tą samą ilość wydruków, tańsze i droższe. Otóż drukarki wypuszczone na Polski rynek przyjmują tylko droższe tonery o numerach 106R01335,...36,...37,...38 (Cyan,Magenta,Yellow, Black) a drukarki dostępne w sprzedaży w innych krajach europy oprócz podanych przyjmują jeszcze tańsze tonery o numerach 106R01331,...32,...33,...34 (analogicznie). Oprócz tego jeżeli ktoś chce może regenerować tonery ale tylko te tańsze (do drukarek z zachodu) - tylko do nich pasują dostępne chipy. Okazuje się że Polak znowu w d...ę bity !!!
Dodano po 28 [minuty]:
Tonery są na 1000 wydruków przy 5% zaczernieniu (czarny na 2000) czyli przy drukowaniu obrazków lub zdjęć każdy wystarcza na zaledwie kilkadziesiąt wyduków (drukarka w jakiś sposób przelicza "stężenie" toneru). Pojemniki są bardzo proste konstrukcyjnie, przy porównywaniu rozebrałem zużyty i okazało się że pozostałego toneru z 3 wkładów nazbierałbym jeszcze na jeden pełny. Wynika z tego że problemem jest chip lub oprogramowanie drukarki.
I tu pytanie do kolegów po fachu:
może znacie na to sposób...? (ale proszę o konkrety a nie przypuszczenia),
bo krew mnie zalewa jak pomyślę że na zachodzie ludzie nie dość że więcej zarabiają to mają jeszcze wybór(taniej/drożej) a u nas sprzedaje się oficjalnie "ograniczony" produkt nic o tym nie mówiąc. I wali człowiek kasę w eksploatację a gdy znajduje tańszą opcję to nawet nie może jej wykorzystać!
Rok temu znajomy szukał drukarki kolorowej laserowej z lepszą jakością druku. Poleciłem mu drukarkę Xerox Phaser 6125. Znajomy był zadowolony z druku ale nie z ceny wkładów toneru gdy musiał je wymieniać. Minęło kilka miesięcy, dowiedziałem się że są dostępne tańsze tonery i dałem mu znać. Jakież było i jego i moje zdziwienie gdy po zakupie tego tańszego toneru (też oryginału) drukarka wyświetliła że toner jest niewłaściwy i nie ma zamiaru ruszyć. Po dokładnym obejrzeniu okazało się że tonery są identyczne, oryginały do tego samego modelu - różnią się tylko nr katalogowym? Pogrzebałem trochę na necie i co się dowiedziałem: do drukarki występują dwa rodzaje oryginalnych wkładów na tą samą ilość wydruków, tańsze i droższe. Otóż drukarki wypuszczone na Polski rynek przyjmują tylko droższe tonery o numerach 106R01335,...36,...37,...38 (Cyan,Magenta,Yellow, Black) a drukarki dostępne w sprzedaży w innych krajach europy oprócz podanych przyjmują jeszcze tańsze tonery o numerach 106R01331,...32,...33,...34 (analogicznie). Oprócz tego jeżeli ktoś chce może regenerować tonery ale tylko te tańsze (do drukarek z zachodu) - tylko do nich pasują dostępne chipy. Okazuje się że Polak znowu w d...ę bity !!!
Dodano po 28 [minuty]:
Tonery są na 1000 wydruków przy 5% zaczernieniu (czarny na 2000) czyli przy drukowaniu obrazków lub zdjęć każdy wystarcza na zaledwie kilkadziesiąt wyduków (drukarka w jakiś sposób przelicza "stężenie" toneru). Pojemniki są bardzo proste konstrukcyjnie, przy porównywaniu rozebrałem zużyty i okazało się że pozostałego toneru z 3 wkładów nazbierałbym jeszcze na jeden pełny. Wynika z tego że problemem jest chip lub oprogramowanie drukarki.
I tu pytanie do kolegów po fachu:
może znacie na to sposób...? (ale proszę o konkrety a nie przypuszczenia),
bo krew mnie zalewa jak pomyślę że na zachodzie ludzie nie dość że więcej zarabiają to mają jeszcze wybór(taniej/drożej) a u nas sprzedaje się oficjalnie "ograniczony" produkt nic o tym nie mówiąc. I wali człowiek kasę w eksploatację a gdy znajduje tańszą opcję to nawet nie może jej wykorzystać!