Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

utrata plikow i katalogow zawierajacych polskie znaki (fat32

katrol 08 Jan 2010 22:36 1019 3
  • #1
    katrol
    Level 2  
    witam
    mam pewien problem, ktory - nie ukrywam - calkowicie mnie zaskoczyl. kilka dni temu z powodu nadchodzacego formatu przerzucilem dane na fatowska partycje ok. 500 gb (chcialem miec do niej dostep spod windowsa, ktorego sobie doinstalowywalem). niestety nie wiedzialem ze fat ma problemy z odczytywaniem polskich znakow w nazwach plikow i katalogow, ktore sie objawiaja w ten sposob ze pod suse nie mam do nich dostepu (system informuje mnie ze takie pliki nie istnieja, mimo swej graficznej obecnosci w przegladarce). w zasadzie nawet nie wiem czy jest to wina linuksa czy tez systemu plikow, bo oczywiscie partycja jest za duza bym mogl ja spenetrowac pod windowsem (o czym przy jej tworzeniu jakos nie pamietalem...). da sie cos jeszcze z tym zrobic? bo na stronie microsoftu wyczytalem ze:
    Quote:
    Jeśli zostanie użyty którykolwiek z tych znaków, wyniki mogą być nieoczekiwane.
  • #2
    User removed account
    User removed account  
  • #3
    Arek K.
    Level 21  
    Quote:
    bo oczywiscie partycja jest za duza bym mogl ja spenetrowac pod windowsem

    Windows otworzy i pozwoli przeglądać i zapisywać, aczkolwiek wersja XP nie pozwoli na stworzenie partycji większej niż 32 GB.
  • #4
    katrol
    Level 2  
    hm, no to w takim razie czemu xp nie wykrywa mi calego dysku (a w zasadzie rozklada sie, kiedy probuje wystartowac system z podlaczonym dyskiem)? moze ze wzgledu na jego parametry - jest to zewnetrzny dysk podlaczony do kompa za pomoca esata, z jedna partycja ext3 (ok 450 gb) i dwiema fat (50+450 gb).

    ps. dodam ze choc okazalo sie ze czesc danych mam zarchiwizowanych, zamierzam spenetrowac dysk programem testdisk, miejmy nadzieje ze sie powiedzie


    edit: powiodlo sie raczej slabo, lepiej spisal sie photorec, choc - z tego wzgledu ze sie okazalo ze wieksza czesc danych, ktore stracilem mam zarchiwizowana - odpuscilem sobie, gdyz wolny czas cenie sobie wyzej niz owe dane ;)