Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tranzystor. Napięcie ujemne.

15 Lip 2004 12:38 3684 21
  • Poziom 17  
    Witam!

    Mam problem! I nie umie sobie z nim poradzić to pisze :)

    Mam pewien schemat układu w którym wystepuje tranzystor BC238 (NPN).
    Sterowanie na bazie jest dodatnie, na kolektor wpada napięcie dodatnie.
    Chciałem to przerobić (ze względu na brak wystarczającej mocy) tak aby na kolektorze było napięcie ujemne o tej samej wartości!
    Wiem że musze podpiąć ujemny biegun do emitera a zero do kolektora, lecz nie wiem czy napięcie przepuszczane bedzie takie samo jak przepuszczał by dodatnie przy tym samym napięciu sterującym (dodatnim)! :)

    Mam nadzieje że ktoś mnie zrozumiał! :)
    Jak co to moge jeszcze wytłumaczyć tylko piszcie!!

    Pozdro,
  • Poziom 22  
    W jakim ukłdzie chcesz to zmienić ?
    Daj jakiś schemat, lub bliżej opisz urządzenie

    Pozdro 8)
  • Poziom 17  
    No jest to wskaźnik wysterowania kolumn. Wydaje mi sie że to nie ma większego znaczenia, ale jest to projekt z Elektrody.

    Tu link: plik zip
    W załączniku schemat - nie trzeba sciągać!

    Chodz o to aby zasilić go ujemnym napięciem, w zasadzie to tylko diody bo poprostu nie mam już wystarczającej mocy na dodatnim zasilaniu mojego wzmacniacza!
  • Poziom 27  
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale jeśli tak to + układu do masy(0) wzmacniacza, a minus (gnd) układu do minusa wzmacnizacza. Jeśli zle zrozumiałem, albo napisałem niech mnie ktoś poprawi, bo nie rozumiem do końca

    Cytat:


    nie mam już wystarczającej mocy na dodatnim zasilaniu mojego wzmacniacza!



    A na ujemnym masz?
  • Poziom 17  
    cikol napisał:
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale jeśli tak to + układu do masy(0) wzmacniacza, a minus (gnd) układu do minusa wzmacnizacza. Jeśli zle zrozumiałem, albo napisałem niech mnie ktoś poprawi, bo nie rozumiem do końca


    Nie dobrze zrozumiałeś! Nie możesz połączyć masy z plusem ponieważ zero układu jest także połączone z zerem wzmacniacza poprzez wejście głośnikowe! Nie wiem czy ktoś to zrozumie :)
    Chodzi o to oaby zasilić same diodki z minusa zasilania! Po prostu chce ten układ przerobić na zasilanie symetryczne!

    cikol napisał:

    Cytat:


    nie mam już wystarczającej mocy na dodatnim zasilaniu mojego wzmacniacza!



    A na ujemnym masz?


    Tak na ujemnym mam jeszcze zapas ponieważ akurat wszystkie (prawie) sterowania zasilane są z dodatniego bieguna a minus jest w bardzo małym stopniu obciążony!

    Pozdro,
  • Poziom 27  
    Rozumie Cie w zupełności. Zauważyłem to dopiero puźniej, a posta nie można usunąć. Tak że sorry. Ja (chyba) na przedwzmacniacz mam osobny odczep z trafa, tak że u mnie + i - są jednakowo obciążone.

    A nie możesz zastosować jakiegoś osobnego, małego trafa(albo nawet bateri). Ten ukłed nawet z diodami za dużego prądu nie potrzebuje.
  • Poziom 17  
    cikol napisał:

    A nie możesz zastosować jakiegoś osobnego, małego trafa(albo nawet bateri). Ten ukłed nawet z diodami za dużego prądu nie potrzebuje.


    No nie moge bo już mam trafa a nie chce nowych kupować!
    Poza tym ten układ bieże jakieś 600mA (wg. opisu) co nie jest małym prądem!
    Mieżyłem prąd jaki pobiera dioda LED przy normalnym napieciu pracy (3V). Jest to 72 mA!!
    To jest bardzo dużo zważywszy na to iż takich diód jest 10(pomijajac tą na obecność zasilania)!! Razem 720 mA, czyli dane były jeszcze zaniżone!
    Mało tego... Ja robie wzmak 5.1 także ilość diód wzrasta do 60!!!
    Do tego potrzeba już małej elektrowni! :P

    Powoli zastanawiam sie czy wogóle użyje ten układ!

    Pozdro,
  • Poziom 28  
    Troche nie rozumiem sensu zastosowania takiego wskaznika mocy. Jesli juz 5+1 to wystarczyly by przeciez 3 diody do oceny mocy "z grubsza" czy tez po prostu "dla bajeru" a 5 sztuk/kolumna to juz max. A jak chcesz zrobic tak jak piszesz, to rzeczywiscie - dodaj poprostu jeszcze jedno male trafko, np 4W - przeciez to wcale nie jest nieeleganckie. Wiele sprzetu (np. TV) ma osobne trafko do zasilania ST-BY.
  • Specjalista techniki cyfrowej
    W tym układzie diody nie mają prawa pobierać tak dużego prądu. Przy zasilaniu 14V wychodzi 30mA z kawałkiem na LEDa. Rezystory R16-R25 możesz śmiało (a nawet powinieneś) zwiększyć nawet do 1k. Będą świeciły słabiej, ale wciąż jasno.
    I co to jest normalne napięcie pracy LEDa? Nie ma czegoś takiego! :D
    Jest spadek napięcia na diodzie, ale to co innego.
    Dla diody LED jest normalny PRĄD pracy (typowe LEDy - 10mA, superjasne 40mA, ultra hiper duper jasne nawet 100mA).
    Z rezystorami 1k układ powinien pobierać nie więcej niż 200mA. :D
  • Poziom 17  
    Przemyslaw: Dwa trafka to ja już mam! Jedno zasila wzmacniacze a drugie jest na stand-by oraz całe sterowanie, radio control, przedwzmak!
    Nie chce już dodawać kolejnego trafka bo w czym to ja potem upchne?
    Poza tym ten wzmak w całości ma moc 450W także ocena mocy "z grubsza" nie ma sensu bo przy "normalnej" pracy tego zwmaka czyli na jakieś 10-20% cały czas paliła by sie tylko jedna dioda!

    shg: No to pocieszyłeś mnie troszke! Skoro pobierają powiedzmy 20mA! Ale to nie rozwiązuje problemu mojego zasilania! :|
    A z tym normalnym napięciem pracy diody to był skrót myślowy! Po prostu potraktowałem leda jako żarówke :P

    Pozdro i czekam na jakieś pomysły :P
    Może jakiś schemat ktoś zapoda :P
  • Poziom 28  
    Demoman jesli chcesz tylko wrzucic ten uklad w galaz z ujemnym zasilaniem tak jak napisales to w pierwszych postach, to po prostu zastosuj tranzystory typu PNP, np. BC307, poodwracaj polaryzacje wszystkich kondensatorow i diod, daj - zamiast + i powinno wszystko dzialac jak nalezy!
  • Specjalista techniki cyfrowej
    Ogólna idea zmiany polaryzacji napięcia zasilania jest taka, że zamienia się tranzystory n-p-n, na p-n-p i odwrotnie, diody i wszystkie inne elementy polaryzowane montuje się odwrotnie. (stare dobre czasy, gdy królowały tranzystory p-n-p, + był na masie, a w czasopismach były rady w stylu tej, ze wstępem: "W związku z coraz szerszym dostępem do urządzeń produkcji zachodniej (...) trudno dostępne tranzystory n-p-n (...)" Ja tych czasów nie pamiętam, ale mam mnóstwo starej literatury. Lata 80-te, artykuł w gazecie: "Jak przestroić odbiornik z pasma 88-108 na 65-73MHz" :D . Dziwne, że nikt o tym nie napisał, czyżby wszyscy czytający to byli przedstawicielami III pokolenia ? :D
    Załączam schemat, sprwadzone na symulatorze, działa.
    ------------
    O poprzednik mnie wyprzedził, nie zauważyłem, ale dla pewności jest jeszcze schemat :D
  • Poziom 17  
    Hmmm... no ciekawe....

    Powiadacie że powinno działać? :)

    Spróbuje zbudować to "na pająku" i zobacze czy chodzi!

    Wielkie dzięki! :D

    Pozdro,
  • Specjalista elektronik
    Jeśli ten układ ma być zasilany napięciem ujemnym, to sugerowałbym zamianę NPN
    na PNP i odwrócenie polaryzacji wszystkiego (diód, elektrolitów). Powód jest taki,
    że jeśli układ połączymy między minus a masę, to sygnał wejściowy nadal jest
    względem masy, i układ będzie go "widział" razem z zakłóceniami z zasilacza.

    A jeśli chodzi o pobór prądu przez LED-y: z wyjątkiem LED-ów mocy dopuszczalny prąd
    LED-a jest od 20 do 50mA (50mA było tylko dla niektórych LED-ów czerwonych - mają
    najmniejszy spadek napięcia, więc wydziela się w nich mniejsza moc, i dlatego mogą
    wytrzymać taki prąd - kiedyś CEMI takie robiło, wśród obecnie produkowanych LED-ów
    takich nie ma); typowe LED-y superjasne mają prąd dopuszczalny 30mA czerwone,
    i 25mA inne kolory, i bynajmniej nie jest wskazane, by aż taki prąd im dawać - nie
    należy przekraczać 20mA, przy większym prądzie gorzej działają i szybciej się psują.

    LED-y mocy, które mogą przewodzić duże prądy, mają radiatory.
    Jeszcze dość duże prądy (około 100mA) mogą przewodzić LED-y na podczerwień
    (stosowane np. w pilotach do telewizora), ale ich świecenia nie widać, i myślę, że
    nie zamierzasz takich stosować w swoim układzie?

    Dla wszystkich innych LED-ów należy przyjąć, że prąd nie ma przekraczać 20mA.

    Dlatego może zamiast 330 omów należałoby dać np. 470 albo 510, a można - jeśli
    chcemy oszczędząć prąd - dać oporniki 1k i LED-y o zwiększonej jasności.
    A przepuszczanie przez LED-a prądu 70mA to duże ryzyko szybkiego spalenia go.
  • Poziom 25  
    Witka!
    Panowie po co ta cała zawierucha z odwracaniem.Jeśli dobrze kumam, to zasilanie jest symetryczne.Strona dodatnia jest już przeciążona(???).
    Ale kto każe korzystać z napięcia z prostownika do zasilania dodatniej gałęzi wzmaka.
    Należy zbudować nowy prostownik do tych samych uzwojeń co podstawowy.
    Bardzo prosty, dwie diody.Transformator ma jeden wspólny dla dwóch uzwojeń wtórnych koniec umasiony.Z dwóch pozostałych końcówek poprzez diody jednakowo spolaryzowane czerpać pełnookresowe napięcie dodatnie do wyżej wymienionego urządzenia.
    Zalecam także zasilać w ten sposób inne człony,które są zasilane inaczej powodując asymetrię obciążenia.
    Stare jak świat>>>pełnookresowy prostownik na dwóch diodach z tr symetrycznym.

    HeJ.
  • Poziom 28  
    No JCK - mysle, ze pomysl jest bardzo dobry i bardzo nawet elegancki. O wiele lepszy niz taki sztuczny rozklad pradow w celu uzyskania symetrii.
    Teraz chyba autor juz problemu mial z tym nie bedzie!
  • Poziom 17  
    No dobra!

    Szukałem tego pełnookresowego rostownika, ale nie umie znaleźć!

    Mógł by ktoś zarzucić schematem? :)

    Pozdro,
  • Poziom 29  
    Nie chce mi się szukać schematu - myślę że to wystarczy:

    Wspólne wyprowadzenie transformatora jako masa (tak już masz pewnie podłączone)

    Do pozostałych dwóch podłączasz anody diod prostowniczych. Katody tych dwóch diod spinasz ze sobą i już masz (+) zasilania w tym miejscu
  • Poziom 17  
    velsper napisał:
    Wspólne wyprowadzenie transformatora jako masa (tak już masz pewnie podłączone)

    Do pozostałych dwóch podłączasz anody diod prostowniczych. Katody tych dwóch diod spinasz ze sobą i już masz (+) zasilania w tym miejscu


    No to przecież to działa tak samo jak mostek Gretz`a (chyba tak to sie pisze :P)!!

    To też tylko "odcina" napięcie dodatnie z trafka a ujemne jest nie ruszone!
    To tak samo jakbym podpiął to w moje normalne zasilanie które mam już przeciążone!!

    W tym momencie nie rozumie stwierdzenia że układ ten obciąża równomiernie plus i minus! On działa dkładnie tak samo jak najzwykjlejszy prostownik, tyle ze jest bez minusa!

    Nie o to mi chodzi!!

    Pozostaje chyba tylko zamina wszystkich biegunów w układzie i przeróbka go na napięcie ujmne!


    Pozdro,
  • Poziom 28  
    Moja propozycja wyjasnienia dzialania obydwu rodzajow prostowników dwupolowkowych (pomijajac spadki 0,6V na diodach):
    Przeciez ten na dwoch diodach obciaza raz jedno uzwojenie raz drugie, drugi obciaza obydwa na zmiany (symetrycznie o ile obciazenie jest symetryczne).
    Dla prostownika na dwoch diodach w chwili tA nie obciazone pozostaje uzw. Uz2 zas w chwili tB nie obciazone Uz1 - ot - cala niesymetria ale bardziej symetrycznie juz sie nie da.

    Ogolnie oba uzwojenia transformatora "mecza" sie jednakowo, wiec nie przejmuj sie tym. Pomysl jest naprawde dobry. Jesli chcesz lepszy to musisz wstawic dodatkowe trafo - nie da sie czegos z niczego!
    Takie "wazenie" obciazenia pomiedzy dwie galezie jak zaczales na poczatku myslec nie jest zbyt trafne chyba ale zrobisz jak chcesz. W galezi nap. ujemnego ten uklad z tranzystorami pnp napewno Ci zadziala!
  • Specjalista elektronik
    Ładny rysunek.

    Problem - nie wiem, czy akurat tu istotny: ilość ciepła wydzielająca się w uzwojeniu
    wtórnym transformatora jest dwukrotnie większa, kiedy wszystko zasilamy z plusa,
    niż wtedy, gdy obciążenie na plusie i minusie jest równe.

    Trzeba wziąć pod uwagę, że moc, jaką można obciążyć zasilacz z normalnym
    prostownikiem, to około połowy (to jeszcze zależy np. od kondensatora za
    prostownikiem) mocy nominalnej transformatora - jest to rezultatem tego, że
    prąd płynie mniej więcej przez 1/4-1/3 okresu. Dla obciążenia tylko na plusie
    (lub minusie) można pobierać około 40% mocy nominalnej transformatora.

    Ograniczeniem jest wydzielanie się ciepła w uzwojeniach - proporcjonalnie do
    średniej wartości kwadratu prądu, co zwykle jest więcej, niż kwadrat średniej.
    Moc nominalna transformatora dotyczy takiej sytuacji, że prąd w uzwojeniu
    wtórnym jest sinusoidą w fazie z napięciem - a im bardziej kształt prądu różni
    się od tego, tym większa jest część mocy zamieniana na ciepło.
  • Poziom 17  
    Dokładnie!! w 100% zgadzam sie z _jta_!!

    Ten pełnookresowy prostownik nie rozwiązuje problemu!

    Kupuje tranzystorki i buduje układzik na napięciu ujemnym!

    Pozdro,