Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zrobić sterowanie helikoptera - lot w przód i tył.

10 Sty 2010 12:43 13109 32
  • Poziom 9  
    Witam

    Mam trochę głupie pytanie.
    Mam zamiar zbudować mały helikopter według planów z Młodego Technika.
    Tylko że chcę go trochę przerobić. Nie wiem jak zrobić sterowanie do niego.
    Konkretnie nie mogę znaleźć jak zrobić sterowanie do przodu-do tyłu.
    Może ktoś wie jak to zrobić? Jak byście wytłumaczyli lub mieli linki.

    Za pomoc dziękuję.
  • Poziom 15  
    Witam!
    Niech kolega prześle skany tego śmigłowca, bo tak ciężko coś powiedzieć. Generalnie lot do przodu i do tył realizowany jest tak samo jak lot w lewo i w prawo ( nie mylić z obrotem dookoła osi wirnika głównego, realizowanym z pomocą wirnika ogonowego ).
  • Poziom 15  
    Ten "śmigłowiec" wogóle nie posiada sterowania, ani możliwości jego zamontowania. Jedyne co można zrobić to pochylić do przodu o 2-3° wał wirnika głównego i trochę przekręcić statecznik pionowy, żeby śmigłowiec latał w kółko. Ewentualnie kombinować z jakąś regulacją obrotów, żeby leciał wyżej lub niżej, ale według mnie jest to bezcelowe.
  • Poziom 9  
    Wiem, tylko że właśnie chcę go przerobić aby dało radę zamontować.
    Nie wiedziałem od czego zacząć, a tak mam plany które mogę pozmieniać jak chcę. Nie wie jak zrobić aby latał do przodu-tyłu.
    Nie mogę tego znaleźć.
  • Poziom 15  
    Przebudowanie tego śmigłowca, tak by był on zdalnie sterowany to właściwie zbudowanie go od nowa. Najprościej było by przechylać oś wirnika, ale to wymagało by obrócenia całego zespołu napędowego. Prezentowany śmigłowiec jest wykonany z dosyć ciężkich materiałów, więc dołożenie sterowania raczej uniemożliwi mu lot. Pozostają dwa rozwiązania, kupić gotowy mikro śmigłowiec ( 4 kanały ), albo zbudować od podstaw cały śmigłowiec ( ale to już mnóstwo roboty ).
  • Moderator Robotyka
    Wbrew pozorom, to wcale nie jest proste, ani łatwe. Najprostsza głowica wirnika jest dwuczęściowa, zamontowana na łożysku wachliwym, lub przegubie kulowym.
    Dolna część jest nieruchoma i jest napędzana serwami - pochylana.
    Druga część swobodnie się ślizga po dolnej części. Jest za pomocą popychaczy sprzęgnięta z mocowaniem łopat i wiruje razem z łopatami. Kiedy dolna część jest przechylana, górna przekazuje jej ruch na wirnik. To dość skomplikowany element i musi być precyzyjny.
    Musisz całkowicie przerobić mocowanie łopat, na ruchome.
    Musisz zamocować głowicę sterującą na wale.
    Musisz wygospodarować miejsce na serwo, lub serwa.
    Jeśli dorabiasz mechanizm przechyłu, to już nie ma znaczenia w którą strone chcesz go przechylać, bo będzie się przechylać w każdą, bo wirnik cały czas wiruje.
    Dochodzą dodatkowe - dość ciężkie elementy. Co więcej, są to elementy prądożerne, więc zasilanie musi być wydajniejsze.
    To oznacza lepszy pakiet.
    Dochodzi odbiornik, bez którego sterownia nie będzie.
    Musisz całkowicie przerobić konstrukcję.
    I w końcu... dochodzimy do konstrukcji klasycznego modelu. ;)

    A ty masz zabaweczkę, z maciupeńkim silniczkiem, bez żadnego sterowania. Nie obliczoną nawet na lot.
    Model zdalnie sterowany, nawet 1 - 2 kanałowy, nie jest prostą zabawką. I fakt, że masz śmigłowiec z silniczkiem, wcale nie znaczy, że wystarczy "tylko" coś dodać.

    To akurat taki przypadek, że lepiej zbudować coś całkiem nowego, niż brać się za przeróbkę.

    Jak chcesz polatać, to za 50-60zł kupisz sobie zabawkę zdalnie sterowanego śmigłowca, dwukanałowego.
    Tu sam zakup serwa, odbiornika, lepszego pakietu, regulatora do silniczka czy gotowej głowicy z jakiegoś modelu - będzie cię dużo drożej kosztował.
  • Poziom 15  
    askr napisał:
    Może nie przebudowa całego śmigłowca, ale tak czy siak dołożenie obrotnicy oraz mechanizmu pochylania kąta natarcia łopat.

    Jeżeli ma być tylko przód - tył, to wystarczy jeden kanał.

    Obejrzyj filmiki:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1522223


    Autor pokazanego w powyższym filmie śmigłowca w odpowiedzi na post:
    me_super napisał:
    ...Tak z ciekawości: zrobiłeś jakieś podejście teoretyczne, czy to będzie latać? Czy silnik po tej mocy z tym wirkiem podniesie się, czy elementy mechaniczne wytrzymają itp. sprawy. ...

    pisze:
    bulbonick napisał:
    Tak tak całą matematykę odrobił za mnie mój kolega troszkę się naliczył biedak ,
    bez tego to szkoda kasy jaką to pochłonęło i jeszcze pochłonie ,tylko tak jak on mówi" matematyka swoją drogą a życie pokaże ..... ". ...


    Tamta konstrukcja została policzona. Głowica wirnika głównego jest tam poprostu mniejszą wersją "dużych" głowic. Do jej wykonania potrzebne były maszyny i wiedza.
    Z uwagi na siły i masę każdy element jest bardzo starannie obliczany w wypadku maszyn latających.
    Budowa prostego śmigłowca ze skrzynki po owocach mija się z celem.

    Może niech kolega Cynk14 zacznie od budowy szybowców, są prostsze i dużo tańsze w budowie i da się je zbudować w warunkach domowych. Nie chcę zniechęcać kolegi do modelarstwa, ale budowa od podstaw śmigłowca RC na początek to zdecydowanie zbyt ambitne zadanie.
  • Moderator Robotyka
    1 - Nie. Nie nadaje się. Po pierwsze działa na częstostliwości nie przeznaczonej dla modeli latających. To jest prawnie uregulowane. Po drugie, jest za wolne, dużo za ciężkie i zwykle nieproporcjonalne. Nie mówiąc o zasięgu kilkunastu metrów i bardzo niskiej jakości i selektywności. Wszystko co lata wymaga niestety duuużo lepszego wyposażenia i co najmniej 200-300m zasięgu.
    Samolotu w powietrzu nie zatrzymasz, jak coś ci nie wyjdzie. A i zasięg 300m bardzo szybko może się skończyć. ;) Sterowałeś kiedyś samochodzikiem z 300m? Dla samolotów to raczej dość bliska odległość. :P

    2 - Tak. Oba te modele są proste w budowie, szczególnie Zefirek i oba dobrze latają.

    Zła wiadomość jest taka, że na dziś najbardziej podstawowe, dziadowskie, najtańsze wyposażenie modelu latającego to ok. 400zł i taniej nie wyjdzie, choćbyś na rękach stawał.

    Ciut taniej może wyjść sprowadzenie z zagranicy, ale musiałbyś kupić wszystko razem, a i tak koszt będzie najwyżej o kilkanaście, kilkadziesiąt złotych niższy, za to będą kłopoty z gwarancją i długi czas oczekiwania na przesyłkę.

    Cennik z grubsza i najtańsze części na naszym rynku:

    Serwa 2 sztuki po 20zł
    Odbiornik 35Mhz - 70zł.
    Regulator - 70zł
    Silnik - 30-40zł
    Pakiet - 70-80zł.
    Nadajnik 35Mhz - 80zł
    Ładowarka do pakietu - 70zł.
  • Poziom 9  
    Zbuduję ten drugi szybowiec. Może poproszę wujka, to by mi kupił parę części po za Polską. Najpierw zbuduję cały samolot bez elektryki a nią dokupię później. Czy przerobiony silnik z napędu DVD nada się do któregoś modelu?
  • Poziom 27  
    Cytat:

    Ciut taniej może wyjść sprowadzenie z zagranicy, ale musiałbyś kupić wszystko razem, a i tak koszt będzie najwyżej o kilkanaście, kilkadziesiąt złotych niższy, za to będą kłopoty z gwarancją i długi czas oczekiwania na przesyłkę.

    Czas przesyłki jest porównywalny z przesyłką krajową przy pomocy naszej kochanej poczty polskiej. Cena jest dużo niższa, za to koszty wysyłki nieco wyższe. Z gwarancja mogą być problemy(droga wysyłka), ale nawet w Polsce nie warto odsyłać na gwarancję towaru za 10-30zł

    Przykładowe zestawienie z podanymi przez Madrik'a cenami:
    Cytat:

    Serwa 2 sztuki po 20zł
    Odbiornik 35Mhz - 70zł.
    Regulator - 70zł
    Silnik - 30-40zł
    Pakiet - 70-80zł.
    Nadajnik 35Mhz - 80zł
    Ładowarka do pakietu - 70zł.

    Przykładowe ceny porządnych produktów z HK:
    serwa 3 albo 4 szt - 10zł/szt
    odbiornik - 60zł
    silnik+regulator - 45zł
    pakiet (najlepiej x2 albo więcej) - 30zł/szt
    ładowarka - 15zł
    Wysyłka - 35zł

    Nadajnik też można tam kupić(najtańszy 2,4GHz 6kan. ok. 100zł), ale moim zdaniem lepiej kupić coś porządnego w kraju ze względu na koszty wysyłki. Ładowarkę podałem najtańsza, która nie jest zwykłym trafo z mostkiem. Ma balanser i ładuje Li-xx, więc na początek wystarczy, jednak jak jest dość kasy, to lepiej od razu zainwestować w lepszą, np accucell-6(ok. 100zł). Jeśli nie będziesz się bawił w elektryczne giganty, to wystarczy na lata.

    Cytat:
    Czy przerobiony silnik z napędu DVD nada się do któregoś modelu?

    Nada się, ale nawet nie licząc czasu spędzonego na budowie wyjdzie drożej niż kupienie sprawdzonego silnika.
  • Poziom 9  
    Ostatnio widziałem jak przerobić taki silnik ale nie pamiętam gdzie.
    A napęd DVD będę miał. Więc bym już zaoszczędził.
  • Poziom 33  
    Nie zaoszczędził, bo przerobić da się tylko silniki bezszczotkowe. A przerabiając silnik BLDC musisz kupić do niego sporo droższy regulator...
  • Poziom 9  
    A bez przerabiania można go użyć do szybowca?
    A jak bym miał to sterowanie od samochodu bez silników itp. tylko sam układ najwyżej ze skrętami. Można by pokombinować z zasięgiem.
  • Poziom 27  
    Silnik na pojedynczym statorze będzie za słaby, a za dotoczenie rotora zapłacisz pewnie 2x tyle, co za gotowy silnik(15zł). Nie wspominam już o cenie magnesów i drutu.
  • Poziom 33  
    Cynk14 napisał:
    A bez przerabiania można go użyć do szybowca?
    A jak bym miał to sterowanie od samochodu bez silników itp. tylko sam układ najwyżej ze skrętami. Można by pokombinować z zasięgiem.

    "aparatura" od auta nie przyda się w jakimkolwiek latającym modelu. Jak chcesz latać bez proporcjonalnego sterowania?
  • Poziom 9  
    Nie znam się na tym jest to mój pierwszy model.
    Może podacie jakieś strony sklepów gdzie najlepiej to kupić?
  • Poziom 9  
    I nawet blisko mnie. Na razie zbuduję model Zefira bez elektroniki.
    Czy silnik z napędu DVD bez przerobienia może posłużyć do modelu?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie może.
  • Moderator Robotyka
    Cynk14 napisał:
    I nawet blisko mnie. Na razie zbuduję model Zefira bez elektroniki.
    Czy silnik z napędu DVD bez przerobienia może posłużyć do modelu?


    Silnik modelarski klasy "dzwonek" (Bell) można u nas kupić w okolicach 30zł. Jak go ściągniesz zza granicy, można je kupić za ok 6$. A dziś ogłosili, że dolar stoi ok. 2,7zł. :)

    http://modele.sklep.pl/product_info.php?products_id=3524

    Przeróbki silniczków krokowych z komputera, były popularne i opłacalne kilka lat temu, gdy modelarskie silniki BL kosztowały fortunę. Dziś jest to sztuka dla sztuki.

    Dobra rada - to najpierw zbuduj model. Początkujący mają dużą skłonność do niedokładności i przesadzania i pierwsze modele często wychodzą jako "nielotne".
    Skup się na budowie i dokładności wykonania, a dopiero po zbudowaniu prawidłowego modelu, martw się o wyposażenie. Szczególnie tyczy się to napędu. Nie ma nic gorszego niż odkryć, że nasz piękny model jest za ciężki lub za duży do zakupionego wcześniej napędu. Możesz wcześniej zakupić serwa i odbiornik. Z pakietem, silnikiem i regulatorem jeszcze poczekaj.
    Zefir jest jednym z najprostszych modeli w budowie. Można go zbudować w 8 godzin bez większego wysiłku. Ale lepiej poświęcić więcej czasu i dokładniej spasować części i dokładnie wykonać. Prawidłowa budowa i geometria modelu jest najważniejsza.
    Jeśli model wyjdzie krzywo - będzie źle latał, albo nie będzie wcale.
  • Poziom 9  
    To kupuję potrzebne rzeczy i buduję. Czego mogę użyć za miast balsy?
  • Moderator Robotyka
    W Zefirku praktycznie nie ma Balsy. Jest tylko sklejka na wrędze silnika. W modelu tej klasy, możesz użyć listewek sosnowych o takich samych wymiarach, jak potrzebna Balsa.

    Jeśli chodzi ci o wzmocnienie wnętrza pierwszej komory za silnikiem,ja osobiście polecam Tkaninę szklanę, przesyconą niewielką ilością żywicy epoksydowej, którą laminuje się wnętrze. Jest to wytrzymalsze od listewek i lepiej chroni model przy uderzeniach w ziemię.
  • Poziom 9  
    To kupuję depron i żywice i mogę zaczynać budowę. Juto poszukam tych rzeczy u siebie w mieście. Czy zrobione ręcznie śmigło może być użyte?
  • Moderator Robotyka
    Śmigło do silnika elektrycznego, kupisz za ok 3-5zł.
    Śmigło, podobnie jak skrzydło samolotu, musi mieć odpowiedni profil i skok. Jego ręczne wykonanie jest bardzo trudne, a do tego musi być symetryczne i dobrze wyważone. Poza tym musi być bardzo mocne, elestyczne i prawidłowo wyważone.
    Wykonuje jakieś 11 - 25 tysięcy obrotów na minutę, w zależności od silnika.
    Wystarczy naprawdę mała niedokładność, żeby ręcznie wykonane śmigło po prostu eksplodowało.
    Ja znam takiego, co chciał polatać Helikopterem z lekko pękniętą łopatą, a pojechał na ostry dyżur, z łopatą wirnika w oku. ;)
    Dlatego tu nie ma naprawdę sensu kombinowanie. Bez odpowiednich narzędzi i wiedzy nie zrobisz dobrego i sprawnego śmigła.

    Modelarstwo nie lubi dróg na skróty.

    Typowe śmigiełko do silnika typu "dzwonek":
    http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php?p581,smiglo-10x4-7-gws

    Z typowym "Dzwonkiem" za 30zł i pakietem Li-pol 11,1V (3S), z tym śmigłem mój Zefirek o masie pół kilograma, śmigał jak rakieta. Z pakietem 7,4V (2S) latał nieco wolniej.

    Piasta do mocowanie śmigła:
    http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php?p3559,piasta-z-oringiem-prop-saver-3-0-mm-mpj4602
    To tzw. Prop Saver. Piastę zakłada się na wał silnika i dokręca. Na nią zakłada się Śmigło i zaczepia dołączoną gumką za śrubki. Jak gumka jest luźna, to składasz ją na pół, albo i na trzy razy. Takie mocowanie ma na celu, w razie uderzenia o coś śmigłem (np. przy lądowaniu) do jego spadnięcia. lub oderwania przez zerwanie gumki. Gdy śmigło jest mocowanie na stałe, np. na śrubę i w coś uderzy, to na 110% się złamie i jest duża szansa na skrzywienie wału silnika.
    Mocowane na gumkę, ma szansę ocaleć, a wał ma dużo mniejszą szansę na zgięcie.
    Kupujesz Prop Saver na taką średnicę jaką ma wał silnika. Jeśli Silnik ma ośkę w opisie 3mm, to kupujesz PS-a 3mm, a nie np. 2,9 czy 3,2mm.

    Ważne, że musi być tak mocno docisnięte, żeby śmigło na pełnych obrotach silnika nie "furkotało", czyli "odlatywało" od modelu i odpadało od piasty.
  • Poziom 9  
    Ok. Czy serwa z samochodziku mogą być? Czy są coś nie tak?
  • Poziom 33  
    Z dobrego samochodziku RC jak najbardziej, natomiast w chińczykach w plastikową obudowę przypominającą serwo włożony jest zwykły silniczek bez elektroniki. Poznasz po wyglądzie orczyka i ilości odchodzących kabli. Serwo ma 3 kable, chinole zwykle 2.