Witam.
Mam małe pytanie. Czy spadek napięcia w instalacji auta - padnięty akumulator i próba kręcenia rozrusznikiem zakończona przygaśnięciem kontrolek na desce rozdzielczej i włączeniem syreny alarmowej oznaczające odcięcie zasilania od alarmu - może uszkodzić centralkę alarmową? Objaw jest taki, że czujki ruchu działają, bo ostrzegają, syrena działa, bo wyje jak zadziałają czujki ruchu, a alarm wszedł w jakiś dziwny stan - "dioda" mruga, jakby był uzbrojony, czujki działają, natomiast centralka nie reaguje na sygnały wysyłane z pilota - ani uzbrojenia, ani rozbrojenia. W chwili obecnej odłączyłem centralkę całkiem na "grzebienu", żeby mi w czasie jazdy jakichś jaj nie zrobiła. Centralka sterowała jeszcze centralnym zamkiem, który jest sprawny, bo działa otwieranie kluczykiem na wszystkich drzwiach. Pytanie: czy poleciała cała centralka, czy moduł do odbierania sygnałów z pilota, czy po prostu alarm zgłupiał. Nazwy alarmu teraz nie pamiętam, ale jest to jakiś prosty układ z serii alarmów "allegrowych" w granicach 300-500 PLN.
Dzięki za każde info i pozdrawiam:
cwiru.
Mam małe pytanie. Czy spadek napięcia w instalacji auta - padnięty akumulator i próba kręcenia rozrusznikiem zakończona przygaśnięciem kontrolek na desce rozdzielczej i włączeniem syreny alarmowej oznaczające odcięcie zasilania od alarmu - może uszkodzić centralkę alarmową? Objaw jest taki, że czujki ruchu działają, bo ostrzegają, syrena działa, bo wyje jak zadziałają czujki ruchu, a alarm wszedł w jakiś dziwny stan - "dioda" mruga, jakby był uzbrojony, czujki działają, natomiast centralka nie reaguje na sygnały wysyłane z pilota - ani uzbrojenia, ani rozbrojenia. W chwili obecnej odłączyłem centralkę całkiem na "grzebienu", żeby mi w czasie jazdy jakichś jaj nie zrobiła. Centralka sterowała jeszcze centralnym zamkiem, który jest sprawny, bo działa otwieranie kluczykiem na wszystkich drzwiach. Pytanie: czy poleciała cała centralka, czy moduł do odbierania sygnałów z pilota, czy po prostu alarm zgłupiał. Nazwy alarmu teraz nie pamiętam, ale jest to jakiś prosty układ z serii alarmów "allegrowych" w granicach 300-500 PLN.
Dzięki za każde info i pozdrawiam:
cwiru.