Witam serdecznie mój problem polega na tym iż Opel Corsa B 1,4 16 V ciężko pali jak są większe mrozy:
Przebieg 216 tysięcy
Dodam iż po wymianie silnika krokowego i wyczyszczeniu przepustnicy i wymianie sondy lambdy(wymieniana iż był błąd w komputerze sondy) jest zdecydowanie lepiej ale musze go z rana kilka sekund do 10 sekund trzymać i tak dziwnie jak by załapywał, gdy zapali samochód po zgaszeniu normalnie pali , a warto dodać gdy postoi mniej niż 6 h to w porządku pali na dotyk, tylko objawy są gdy postoi więcej niż ok 10 h
Przed wymianą słabo palił ( wcześniej jeszcze wymieniłem świece ale na marno)gdy nastąpiły mrozy paliłem go i świrował na obrotach i gasł mi na skrzyżowaniach , gdy był na biegu jałowym, i jak rano jechałem to nie miał mocy , tzn jechałem jakieś 5 km by dopiero szedł jak burza, dodam że na dwójce musiałem wyjeżdzać pod górę tak go muliło
Po wymianie silnika krokowego, przepustnicy czyszczenie, sondzie (uniwersalna ngk,ntk, przewodów wn , (świec które wymieniane były wcześniej) i filtr paliwa.Jest już lepiej ale problem polega na tym odpalaniu gdy postoi więcej niż 10 h, muszę go dłużej kręcić , fakt z tym że jak zapale i zgaszę to jest w porządku , pali na dotyk. Dodam iż jak zapale to jest lepiej niż przed wymianą wyjeżdzam i pod góre na każdym biegu wyjadę
Moje podejrzenia: To może katalizator ?? , hmm kompresja?? , a może wtryski zawalone są??, dodam iż jeżdzę na benzynie ruskiej od 115 tysięcy km czasami pl lałem, i mam odczucie że silnik jest trochę mułowaty niż wcześniej.
A może to czujnik temperatury cieczy??
Dla doświadczenia wlałem dziś 30 l Polskiego paliwa i 95 na bliskiej i 98 w innym cpnie, a i preparat taki do czyszczenia wtrysków za 7 zł na 40-80l, jak dotąd nie próbowałem go palić jutro spróboje , gdyż dziś dopiero wlałem pl benzyne i ten preparat
PROSZĘ: Pomoc doświadczonych którzy mieli podobne problemy
Przebieg 216 tysięcy
Dodam iż po wymianie silnika krokowego i wyczyszczeniu przepustnicy i wymianie sondy lambdy(wymieniana iż był błąd w komputerze sondy) jest zdecydowanie lepiej ale musze go z rana kilka sekund do 10 sekund trzymać i tak dziwnie jak by załapywał, gdy zapali samochód po zgaszeniu normalnie pali , a warto dodać gdy postoi mniej niż 6 h to w porządku pali na dotyk, tylko objawy są gdy postoi więcej niż ok 10 h
Przed wymianą słabo palił ( wcześniej jeszcze wymieniłem świece ale na marno)gdy nastąpiły mrozy paliłem go i świrował na obrotach i gasł mi na skrzyżowaniach , gdy był na biegu jałowym, i jak rano jechałem to nie miał mocy , tzn jechałem jakieś 5 km by dopiero szedł jak burza, dodam że na dwójce musiałem wyjeżdzać pod górę tak go muliło
Po wymianie silnika krokowego, przepustnicy czyszczenie, sondzie (uniwersalna ngk,ntk, przewodów wn , (świec które wymieniane były wcześniej) i filtr paliwa.Jest już lepiej ale problem polega na tym odpalaniu gdy postoi więcej niż 10 h, muszę go dłużej kręcić , fakt z tym że jak zapale i zgaszę to jest w porządku , pali na dotyk. Dodam iż jak zapale to jest lepiej niż przed wymianą wyjeżdzam i pod góre na każdym biegu wyjadę
Moje podejrzenia: To może katalizator ?? , hmm kompresja?? , a może wtryski zawalone są??, dodam iż jeżdzę na benzynie ruskiej od 115 tysięcy km czasami pl lałem, i mam odczucie że silnik jest trochę mułowaty niż wcześniej.
A może to czujnik temperatury cieczy??
Dla doświadczenia wlałem dziś 30 l Polskiego paliwa i 95 na bliskiej i 98 w innym cpnie, a i preparat taki do czyszczenia wtrysków za 7 zł na 40-80l, jak dotąd nie próbowałem go palić jutro spróboje , gdyż dziś dopiero wlałem pl benzyne i ten preparat
PROSZĘ: Pomoc doświadczonych którzy mieli podobne problemy