Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik rozruchowy z funkcją spawania

Schizma 15 Sty 2010 12:00 33109 68
  • #31 15 Sty 2010 12:00
    Schizma
    Poziom 20  

    Jasne, ale w moim te wartości są prawie identyczne, nie ma mnożnika 1,41 :))))

  • #32 15 Sty 2010 12:07
    on117
    Poziom 27  

    Zmierzcie napięcie akumulatora całkiem rozładowanego(takiego, że rozrusznikiem nie można zapalić i podłącza się prostownik, lub kable do drugiego samochodu), może będzie około 9V. Teraz policzcie ładowanie w przypadku gdy prostownik rozruchowy ma 12V co wystarczy do rozruchu i 300A. Jak jest np. samoróbka i daje 14V i 300A to wtedy może być bum.
    Poza tym to odpada mieć jeden prostownik do rozruchu i ładowania, bo 14V i 300A to za dużo do ładowania. Trzeba było by mieć 2 wyjścia tak jak to jest w prostownikach, które są w sprzedaży:
    1. 12V 300A
    2. 14V-15V 30A

  • #33 15 Sty 2010 13:21
    marian.s
    Poziom 12  

    Witam
    Uważam,że nie ma się co obawiać tych 300A na prostowniku. A wyobraź sobie, że podłączasz do takiego prostownika (14V, 300A) żarówkę 28W (może takich nie ma, ale łatwiej liczyć) to popłynie prąd ni mniej ni więcej tylko 2A. To nie rozumiem dlaczego ma popłynąć wielki prąd przez akumulator- wielkość prądu jest wynikiem rezystancji i napięcia. Mam prostownik "fabryczny" o napięciu wyjściowym 12,8V- 16,5V (zmierzyłem). Gdy podłączyłem rozładowany aku pod napięcie 14V to w pierwszej chwili prąd wyniósł 20A i zaraz zaczął spadać.
    A te 300A w czasie rozruchu samochodu nie płynie przecież przez aku tylko innym - równoległym obwodem, przez rozrusznik.
    Pozdrawiam
    Do Schizma:
    Jaki masz przekrój rdzenia tego transformatora?
    Mam podobny tr.- prostownik do ładowania aku w wózkach. 24V i 70A pracy ciągłej.
    Jest to tr. 3faz - przekrój jednej kolumny 24cm2.
    może z tego udałoby się zrobić Mig-Mag

  • #34 15 Sty 2010 13:30
    on117
    Poziom 27  

    marian.s napisał:
    A te 300A w czasie rozruchu samochodu nie płynie przecież przez aku tylko innym - równoległym obwodem, przez rozrusznik.
    Pozdrawiam

    Nie płynie przez aku, tylko do aku i wtedy aku zrobi bum. Przy 300A nie radzę zwiększać napięcia powyżej 12V.

  • #35 15 Sty 2010 13:35
    marian.s
    Poziom 12  

    Może trochę mylisz pojęcia:
    - do aku dopływa napięcie, a prąd płynie w zamkniętym obwodzie czyli np przez akumulator.

  • #36 15 Sty 2010 13:40
    on117
    Poziom 27  

    marian.s napisał:
    Może trochę mylisz pojęcia:
    - do aku dopływa napięcie, a prąd płynie w zamkniętym obwodzie czyli np przez akumulator.

    on117 napisał:
    Zmierzcie napięcie akumulatora całkiem rozładowanego(takiego, że rozrusznikiem nie można zapalić i podłącza się prostownik, lub kable do drugiego samochodu), może będzie około 9V.

    Nic nie mylę, założyłem że rozładowany aku ma 9V, a dopływało by 14V.
    Napisałeś, że prąd popłynie przez aku, Więc ile tego prądu popłynie? jak aku ma 9V, a podłączysz 14V, wiadomo że maksymalnie może płynąć 300A.
    Drugie pytanie czy aku zrobi bum zaraz czy np. za 5 minut, czy kiedy?

  • #37 15 Sty 2010 14:26
    mosfetkiler
    Poziom 21  

    No cóż, "aku" to nie rezystor, bardzo szybko pojawi się większe napięcie na zaciskach akumulatora i ograniczy płynący prąd; metoda ładowania ze stałym napięciem jest dopuszczalna i prąd maleje wtedy asymptotycznie do zera w trakcie ładowania.

  • #38 15 Sty 2010 18:01
    Radek18
    Poziom 15  

    @Schizma

    Jeżeli masz trafo 3 fazowe i chcesz wykorzystać każdą fazę czyli po jednej diodzie na fazę to otrzymasz prostownik 3pulsowy jednokierunkowy. W takim układzie zależność między napięciem maksymalnym i średnim wyprostowanym wynosi:

    U2 = 1,209*U1

    a to jest to samo co:

    U1 = 0,826*U2

    U1 - średnie napięcie wyprostowane
    U2 - amplituda napięcia przed prostownikiem

    W trafo z trzema uzwojeniami wyjściowymi nie da się zrobić prostownika 2pulsowego.
    A tak zwoją drogą to niezły pomysł z tym żeby dowinąć uzwojenie rozruchowe na takie trafo. Będę musiał zakombinować coś ze swoją spawarką żeby zrobić rozruch :D

  • #39 15 Sty 2010 18:19
    arkadiustr
    Poziom 15  

    Kolego Schizma jak podłączyłeś wtórne (w trójkąt czy w gwiazdę). Jakie napięcia masz przed mostkiem? Gratuluję estetyki!

  • #40 15 Sty 2010 18:32
    robokop
    Moderator Samochody

    Jeden z estetyczniej wykonanych projektów - brawo dla autora. Co do przeciwników prostowników rozruchowych - były one produkowane fabrycznie od zawsze - Bester, Fus itd. Do użytku "awaryjnego" z rozsądkiem, krzywdy akumulatorowi od razu nie zrobią, tak samo jak elektronice silnika. Sam mam w planach następne takie urządzenie, z tym że ze stabilizacją napięcia - wiadomo że prąd zawsze pobierany jest ze źródła o wyższym napięciu - specjalnie dla aut z nadmiarem elektroniki, co też nie jest specjalne skomplikowane w konstrukcji, tym bardziej jeśli dysponuje się nadmiarem mocy transformatora. Co do funkcji spawania- wiadomo, jeśli co jest do wszystkiego, to tak naprawdę jest do niczego - sztuka kompromisu pomiędzy nakładem kosztów i skomplikowaniem konstrukcji, a praktyczną użytecznością urządzenia.

  • #41 15 Sty 2010 23:40
    tragi
    Poziom 22  

    A ja mam pytanie z innej beczki: gdzie kupiłeś te diody pastylki, bo ja jakiś czas temu szukałem na allegro i nie znalazłem, a w sklepie gość zapytał mnie " a co to takiego???"

  • #42 16 Sty 2010 06:29
    cefaloid
    Poziom 30  

    on117 napisał:
    Zmierzcie napięcie akumulatora całkiem rozładowanego(takiego, że rozrusznikiem nie można zapalić i podłącza się prostownik, lub kable do drugiego samochodu), może będzie około 9V.


    Uważa się że akumulator ołowiowy na którym napięcie jałowe spadło poniżej 10,5V został zbyt mocno rozładowany a w związku z tym jest już uszkodzony (zasiarczony).

    Poza tym akumulatory ołowiowe jako jedne z nielicznych mozna ładować metodą stałego napięcia. Prąd się wówczas - nawet dla całkowicie rozładowanego aku - ustala na poziomie bezpiecznym. Pewnie że jak by to był Ni-Cd albo Li-Ion to by było BUM.

  • #43 16 Sty 2010 14:18
    403563
    Użytkownik usunął konto  
  • #44 16 Sty 2010 16:46
    TELEWIZOREK52
    Poziom 26  

    Witam.Pozwolę wtrącić swoje trzy grosze do tematu. Około 15lat temu wykonałem podobne ustrojstwo z jakiegoś przekładnika energetycznego. Mając już wykonaną spawarkę trójfazową o wadze ponad 100kg,potrzebowałem czegoś mniejszego,lżejszego i zasilanego napięciem 220v.Wszystko wyszło pięknie tylko przy dłuższym spawaniu miałem problem z nadmiernym grzaniem spowodowanym "wyżyłowaniem"drutu i rdzenia.Pomimo że użyłem drutu izolowanego włóknem szklanym,transformator umieściłem w obudowie metalowej i zalałem freolem spuszczonym z uszkodzonych sprężarek lodówkowych. Przy 230v tnę i spawam elektrodami 3.25 przy zabezpieczeniu 16A.Po godzinie pracy jest zaledwie letnia.Po latach mogę powiedzieć że ten"wynalazek"zdał egzamin.

  • #45 17 Sty 2010 15:30
    Maciello
    Poziom 10  

    Ładna konstrukcja i obudowa ale to chyba nie najlepszy pomysł dając kabel PE na wyjście (złe podłączenie do akumulatora i bum):D

  • #46 17 Sty 2010 20:45
    barteqqq
    Poziom 21  

    A ja zapytam jeszcze inaczej ;] dlaczego to ustrojstwo musi być takie ciężkie??? Szczerze mówiąc to nie wyobrażam sobie żeby nieść prawie 40 kg żelastwa do rozładowanego aku ;) to już chyba lżej przynieść aku pod ten prostownik. Ale naszło mnie jeszcze jedno pytanie, mianowicie jaka jest cena tej machiny (nie musi być być dokładna) ;)
    pozdrawiam

  • #47 17 Sty 2010 20:58
    lechoo
    Poziom 39  

    Też uważam, że taki zasilacz rozruchowy powinien być lekką i poręczną przetwornicą impulsową (dla wygody zasilaną z 230V), a nie takim ciężkim klamotem. Ale gdy się nie ma co się lubi...

  • #48 17 Sty 2010 21:23
    Schizma
    Poziom 20  

    Przepraszam za nieobecność. Przekrój rdzenia to 25cm2, wszystkie uzwojenia łączone w gwiazdę. To, że przewód jest żółto-zielony podyktowane jest tym, że taką miałem linkę 25mm2, klemy są odpowiednich kolorów :P. Prostownika nie muszę nosić, przewody mają po 7m, a używam go nie tyle do swojego auta, co do samochodów ludzi, które zdarza mi się naprawiać (a ich akumulatory naprawdę bywają różne). Poza tym 37kg to wcale nie tak dużo, przecież nie noszę tego codziennie. Pastylek nie kupiłem, zamieniłem się z kolegą za typowe diody 250A, które kupiłem za 150 zł. Całość wyszła mnie ok. 200 zł, więc na taką moc chyba niewiele. Dziękuję za komentarze :).

    Dodano po 1 [minuty]:

    Radek18 napisał:
    @Schizma

    Jeżeli masz trafo 3 fazowe i chcesz wykorzystać każdą fazę czyli po jednej diodzie na fazę to otrzymasz prostownik 3pulsowy jednokierunkowy. W takim układzie zależność między napięciem maksymalnym i średnim wyprostowanym wynosi:

    U2 = 1,209*U1

    a to jest to samo co:

    U1 = 0,826*U2

    U1 - średnie napięcie wyprostowane
    U2 - amplituda napięcia przed prostownikiem

    W trafo z trzema uzwojeniami wyjściowymi nie da się zrobić prostownika 2pulsowego.
    A tak zwoją drogą to niezły pomysł z tym żeby dowinąć uzwojenie rozruchowe na takie trafo. Będę musiał zakombinować coś ze swoją spawarką żeby zrobić rozruch :D


    Radek 18: po co mi te obliczenia, skoro ten prostownik pracuje na 6 diodach?

    Dodano po 1 [minuty]:

    P.S. Napięcie międzyfazowe przed mostkiem 10,4V.

  • #49 17 Sty 2010 21:49
    karol123
    Poziom 16  

    Tak czytam te posty i widać że koledzy trochę jednak mało wiedzą w tym temacie. Mianowicie kwestią sporną jest dla mnie zrobienie z tego urządzenia dobrej spawarki ,bo musiałby ona mieć regulacje prądu i napięcie około 40V minimum. Jeśli chodzi o odpalanie samochodów na rozładowanym akumulatorze to podłączenie tego urządzenia do akumulatora całkowicie rozładowanego grozi wybuchem co lepsze urządzenia rozruchowe mają układ elektroniczny który bada pobór prądu z akumulatora w czasie rozruchu i wtedy prostownik załącza swój obwód prądowy.

  • #50 17 Sty 2010 22:06
    Radek18
    Poziom 15  

    Możliwe że Cię źle zrozumiałem ale wyszło mi na to że zrobiłeś na początku prostownik 2 pulsowy z trafa 3 fazowego i pisałeś że nie masz zachowanego stosunku 1,4 miedzy napięciem maksymalnym a średnim. I dlatego napisałem te obliczenia że stosunek w mostku na 3 diodach wynosi 1,2. Jeśłi byłem zaspany interpretując Twoją wypowiedź to sorki za zaśmiecanie tematu :)

  • #51 18 Sty 2010 06:17
    Schizma
    Poziom 20  

    karol123 napisał:
    Tak czytam te posty i widać że koledzy trochę jednak mało wiedzą w tym temacie. Mianowicie kwestią sporną jest dla mnie zrobienie z tego urządzenia dobrej spawarki ,bo musiałby ona mieć regulacje prądu i napięcie około 40V minimum. Jeśli chodzi o odpalanie samochodów na rozładowanym akumulatorze to podłączenie tego urządzenia do akumulatora całkowicie rozładowanego grozi wybuchem co lepsze urządzenia rozruchowe mają układ elektroniczny który bada pobór prądu z akumulatora w czasie rozruchu i wtedy prostownik załącza swój obwód prądowy.


    Po pierwsze napięcie jest powyżej 40V, po drugie doskonale wiem, że w dobrej spawarce jest konieczna regulacja prądu. To urządzenie ma spawać dorywczo, w razie potrzeby, nie było sensu pchać się w skomplikowane regulacje. A poza tym regulacja na odczepach w zupełności wystarczy w pracy dorywczej. A co z padniętymi akumulatorami w samochodach, które zostały odpalone poprzez kable z innego auta? Jakoś nie wybuchają...

  • #52 18 Sty 2010 14:53
    barteqqq
    Poziom 21  

    A co koledzy myślicie na temat funkcji "ROZRUCH"??? Bo wiem że samochodom takim jak pospolity maluch, polonez czy nawet fiat 125 nic nie grozi a co do nowszych modeli z elektroniką to bałbym się używać tej funkcji.

  • #53 18 Sty 2010 18:44
    lechoo
    Poziom 39  

    Bez obaw, jeśli nie przesadzimy z napięciem to nie ma prawa nic się stać. W końcu jest to prostownik 3-fazowy 6-pulsowy (identyczny jest w samochodowym alternatorze) który ma nieporównywalnie mniejsze tętnienia niż jednofazowe wynalazki z bazarów. Mimo wszystko w tym urządzeniu przydałby się woltomierz i amperomierz...

  • #54 18 Sty 2010 22:12
    Schizma
    Poziom 20  

    Lechoo myślałem nad tymi wskaźnikami, ale szczerze mówiąc one nic mi nie dają... napięcie znam, a prąd albo jest wielki, albo bezpieczny...

  • #55 18 Sty 2010 22:36
    MoniTOX
    Poziom 24  

    Chłopaki, mam też cacko do rozruchu tylko trochę mniejsze na 230V. Składa się z 2x trafo. Ile A nie wiem, każde 14V Jedno i drugie nawinąłem. Każde z osobna działa ok. Kiedy chcę podłączyć oba na raz jedno nagrzewa się i smędzi dymem, o co chodzi, czy to pola?

  • #56 18 Sty 2010 23:28
    Radek18
    Poziom 15  

    Nie wolno łączyć równolegle transformatorów o roźnych napięciach. Jest to możliwe w dużych trafach gdzie napięcie wyjściowe jest regulowane a procentowe napięcie zwarcia jest takie samo. W przeciwnym wypadku popłyną duże prądy wyrównawcze. W Twoim przypadku proponuję wyprostować każde napięcie z osobna i dopiero łączyć je równolegle. No i ważne jest jeszcze żebyś połączył ze sobą zaciski jednoimienne obu trafo.

  • #57 19 Sty 2010 00:11
    janekwzk
    Poziom 12  

    Witam.Patrząc na wykonanie to pochwalam,bo jak widać jest estetycznie wykonane,obudowa jest OK.,ale co do parametrów w jednym i w drugim to nie był bym przekonany.Jeśli chodzi o spawanie,regulacja odczepami na pierwotnym jest bardzo nie podręczna,wydaje się ,że to by spawało,bo ma moc,ale co to za spaw?Do spawania MAA(elektrodą otuloną) potrzebne jest trafo o charakterystyce silnie opadającej,twoje natomiast wykorzystałbym bardziej do spawania metodą MIG-MAG.Co do rozruchu ja nigdy nie stosuję i nikt nie stosuje odczepów.Pierwotne jest stałe,wtórne jest obliczone też na stałe i pakuje się na ,,full" mocy,przy czym trafo wykonuje się o charakterystyce stałej,a to jest bardzo ważne.
    Pozdrawiam.

  • #58 19 Sty 2010 11:57
    Krzysztof J.
    Poziom 14  

    Najlepszym rozwiązaniem dla zachowania bezpieczeństwa oraz dla dobra akumulatora było by uruchamianie rozruchu tylko na czas kręcenia rozrusznikiem.
    Można by zastosować rozwiązanie ze starych rozruchów Bestera gdzie przekaźnik załącza trafo w momencie spadku napięcia spowodowanego rozrusznikiem i przytrzymuje określony czas lub, łatwiejsze i szybsze w wykonaniu, rozwiązanie z chińskich rozruchów z alledrogo w których trafo jest uruchamiane przyciskiem monostabilnym (chwilowym) na długim kablu przez kierowcę.
    Załatwia to sprawę niebezpieczeństwa wybuchu akumulatora grożącego osobie odpalającej pojazd z racji braku bezpośredniego kontaktu.
    Przy poprawnym (czasowo) włączaniu transformatora zapobiega występowaniu dużych prądów ładowania akumulatora.

    Co do ryzyka wybuchu - zawsze jakieś istnieje, taka już natura akumulatora.
    Znając życie przeważnie stosuje się rozruch przy słabych (zużytych) akumulatorach, w których rezystancja wewnętrzna jest znacznie większa niż w aku sprawnych.
    Z drugiej strony należy uwzględnić przypadek zwarcia celi co będzie skutkowało znacznym wzrostem prądu ładowania.
    Jasne, że trafiają się przypadki rozładowania w pełni sprawnego akumulatora spowodowane przez włączone dłużej światła itd. ale chyba stanowią znacznie mniejszy procent.

    Widziałem kiedyś przypadek wywalenia korków akumulatora przy próbie odpalenia na mrozie - kierowca był bardzo zdziwiony i zaskoczony hukiem z pod maski :)

    Miałem okazję zastosować rozruch jednofazowy o napięciu 20v w ciągniku ze starymi, bardzo kiepskimi akumulatorami 2x 6v 165Ah. Jedyną reakcją ze strony akumulatorów było natychmiastowe "gotowanie" elektrolitu. Za to ciągnik kręcił bardzo intensywnie.
    Trafo 1.6 kW z mostkiem prostowniczym na diodach 250A stosowanych w spawarkach Bestera przykręcanych bezpośrednio bakielitu bez radiatorów. Nawet przy dłuższym kręceniu nie zdążyły się rozgrzać co potwierdza wypowiedź jednego z producentów rozruchów ze śląska, który to nie stosuje radiatorów.

  • #59 19 Sty 2010 14:11
    cefaloid
    Poziom 30  

    Krzysztof J. napisał:

    Miałem okazję zastosować rozruch jednofazowy o napięciu 20v w ciągniku ze starymi, bardzo kiepskimi akumulatorami 2x 6v 165Ah. Jedyną reakcją ze strony akumulatorów było natychmiastowe "gotowanie" elektrolitu.


    20V?? To przecież cały prąd szedł na gotowanie akumulatorów a nie rozruch!!
    I w tym właśnie przypadku, a nie w przypadku przedstawionego urządzenia, akumulator naprawdę mógł wybuchnąć. Takiej samoróbki na pewno bym nie podłączył do żadnego samochodu bo w najlepszym wypadku poleciałaby elektronika. I z takich konstrukcji wynika zła opinia o prostownikach rozruchiowych.

    A w praktyce przecież alternatory stosowane w aucie mają wiele wspólnego z przedstawionym prostownikiem rozruchowym:
    - są trójfazowe jak przedstawiony prostownik
    - mają prostownik diodowy sześciopulsowy jak predstawiony prostownik
    - mają prąd maksymalny dobrze ponad 100A jak predstawiony prostownik
    - napięcie wyjściowe jest ograniczone do bezpiecznej wartości jak w przedstawionym prostowniku

    I jakoś nie słyszałem wieści o przypadkach wybuchu akumulatora podczas jazdy albo po odpaleniu kiedy akumulator był tak rozładowany że ledwo kręcił. Słyszeliście takie rewelacje? Nie. Bo alternator utrzymuje napięcie max 14,5V a nie 20!! Co tu ma się złego stać co już nie ma miejsca w samochodzie?

    Bratu kiedyś zepsuł się regulator alternatora i akumulator żelowy rozdął się jak piłka po jednym dniu traktowania go napięciem 16V i dużym prądem. A wcześniej jakoś żył 6 lat i nic nie wybuchało.

  • #60 19 Sty 2010 17:47
    zenon1967
    Poziom 14  

    Schizma..Prostownik zrobiony ok.
    wszystkie 3 fazowe urz. cieszą sie dużą sprawnością

    Ale we wczesniejszych wypowiedziach wkradło się parę niescisłości;
    1.widze 2 wenylatory-gdzie wlot powietrza?
    2.mowa o prądzie rozruchu 300A-czym zmierzona?[prąd zwarcia to przecież-nie prąd rozruchu.
    zwarcie to 0V
    -należy dobrać odbiornik by na nim odłożyło się ok 10V-nastepnie zmierzyć prąd DC
    3.regulacja odczepami wcale nie musi być zła-tym bardziej że mamy na elektrodzie DC.[lepszy bocznik magnetyczny -ale to dużo pracy]
    4.bajki o wybuchaniu akum. przy nap 14V-miedzy bajki włożyć
    TAK DALEJ-czkamy na następne spawarko-rozruszniki.