Postaram się jasno naświetlić problem:
Mam alarm Clifford 20-5 w lanosie. Posiada on funkcje domykania szyb, gdy miał domknąć szybę zrobił to do połowy i się uzbroił przestał reagować na pilot żadne programowanie nic nie daje reakcja na przycisk serwisowy również zero, rozebrałem pół deski rozdzielczej i znalazłem centralkę wypiąłem ją samochód odpalił przejechał do ok 10-12 km złożyłem go już bez centralki następnego dnia, gdy musiałem skorzystać z samochodu elegancko odpalił i pojawił się następujący problem:
Samochód przejedzie może z 300 m jakieś 3 minuty z prędkością 20-25 km/h i czuje szarpnięcie, następnie się wyłącza tak jak by mu prąd ktoś zabrał, ponieważ centralka od paliwa/gazu gaśnie i obroty spadają do zera da się go odpalić, ale za kolejne 300 m to samo...
Nie wiem, co mam zrobić wypiąłem inne jeszcze dwa pozostałe sensory zero reakcji, nie mam żadnych pomysłów poza skrajnymi...
Dodam jeszcze, że nie zależy mi, aby ten alarm działał tylko, aby auto funkcjonowało
Bardzo proszę o pomoc.
Mam alarm Clifford 20-5 w lanosie. Posiada on funkcje domykania szyb, gdy miał domknąć szybę zrobił to do połowy i się uzbroił przestał reagować na pilot żadne programowanie nic nie daje reakcja na przycisk serwisowy również zero, rozebrałem pół deski rozdzielczej i znalazłem centralkę wypiąłem ją samochód odpalił przejechał do ok 10-12 km złożyłem go już bez centralki następnego dnia, gdy musiałem skorzystać z samochodu elegancko odpalił i pojawił się następujący problem:
Samochód przejedzie może z 300 m jakieś 3 minuty z prędkością 20-25 km/h i czuje szarpnięcie, następnie się wyłącza tak jak by mu prąd ktoś zabrał, ponieważ centralka od paliwa/gazu gaśnie i obroty spadają do zera da się go odpalić, ale za kolejne 300 m to samo...
Nie wiem, co mam zrobić wypiąłem inne jeszcze dwa pozostałe sensory zero reakcji, nie mam żadnych pomysłów poza skrajnymi...
Dodam jeszcze, że nie zależy mi, aby ten alarm działał tylko, aby auto funkcjonowało
Bardzo proszę o pomoc.