Witam
Mam taki problem jak w temacie, fort escort 16v 1,6 tylko benzyna, auto nie posiada instalacj gazowej. Auto zapala bez problemu,po zapaleniu wolne obroty utrzymują się normanie, nie falują obroty, przyśpiesza normalnie i ma moc, nie szarpie i nie strzela w rurę, w czasie jazdy po wysprzęgleniu obroty szybko spadają i prawie za każdym razem gaśnie, podniosłem maskę na wolnych obrotach dodawałem gazu i puszczałem gaz i słyszałem po puszczeniu gazu jak obroty już spadły do miniumum szum w okolicach filtru powietrza koło wtyczki na obudowie wkładu filtru, ten szum mogę określić jakby zasysanie lewego powietrza.
Jeżeli ktoś potrawi mi pomóc w tym temacie będę wdzięczny i z góry serdeczne dzięki, poczytałem trochę na forum o sondzie lambda o czujniku vss na lince prędkościomierza, silniku krokowym, czy zmienna pogoda typu wilgoć lub mróz mogą mieć wpływ, paliwo tankuje na firmowych stacjach ale nie wiem co odpowiada za szybkie spadanie obrotów
pozdrawiam
Mam taki problem jak w temacie, fort escort 16v 1,6 tylko benzyna, auto nie posiada instalacj gazowej. Auto zapala bez problemu,po zapaleniu wolne obroty utrzymują się normanie, nie falują obroty, przyśpiesza normalnie i ma moc, nie szarpie i nie strzela w rurę, w czasie jazdy po wysprzęgleniu obroty szybko spadają i prawie za każdym razem gaśnie, podniosłem maskę na wolnych obrotach dodawałem gazu i puszczałem gaz i słyszałem po puszczeniu gazu jak obroty już spadły do miniumum szum w okolicach filtru powietrza koło wtyczki na obudowie wkładu filtru, ten szum mogę określić jakby zasysanie lewego powietrza.
Jeżeli ktoś potrawi mi pomóc w tym temacie będę wdzięczny i z góry serdeczne dzięki, poczytałem trochę na forum o sondzie lambda o czujniku vss na lince prędkościomierza, silniku krokowym, czy zmienna pogoda typu wilgoć lub mróz mogą mieć wpływ, paliwo tankuje na firmowych stacjach ale nie wiem co odpowiada za szybkie spadanie obrotów
pozdrawiam